Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Aż trudno uwierzyć, że na podstawie tak miernych filmów, powstały tak dobre gry

66 031  
77   39  
Mówi się, że "z pustego to i Salomon nie naleje", jednak czasem udaje się stworzyć całkiem dobrą grę na podstawie średniego (lub nawet miernego) filmu. Mamy tu kilka przykładów, które to potwierdzają.

#1. X-Men Geneza: Wolverine

Istnieje niezliczona ilość gier opartych na komiksach z X-Menami, jednak większość z nich, nie wyróżnia się niczym specjalnym. Jak na ironię, najlepsza gra całej franczyzy pochodzi z jednego z najgorszych filmów.

X-Men Geneza: Wolverine wyciekł do sieci, zanim producenci zdążyli dopracować wszystkie efekty specjalne. Nieważne czy z CGI, czy też nie, fani przyjęli film dość chłodno. Niektórzy narzekali, że reżyser stworzył całą skomplikowaną nową mitologię, która zderzyła się z tym, co wydarzyło się we wcześniejszych filmach, które przedstawiały przygody Wolverina i całej paczki X-menów.

Gra X-men Geneza: Wolverine dała jednak fanom to, na co czekali od długiego czasu - przepełnioną krwawymi scenami produkcję dla dojrzałego odbiorcy. Logan nie cacka się z wrogami. Rozrywa ich na pół, wrzuca w śmigła helikoptera, odrywa im głowy i robi wiele inncyh fajnych rzeczy. To naprawdę dobra gra, przy której można rozładować nadmiar nagromadzonego stresu.

Produkcja ukazała się na platformach: PlayStation 3, Xbox 360, PlayStation 2, PlayStation Portable, Wii, Nintendo DS oraz Windows Mobile.

#2. Na krawędzi

Sylvester Stallone w latach 80. i 90. pokazywał się w wielu produkcjach. Jedne można zaliczyć do bardziej udanych, inne można z kolei postawić po zupełnie przeciwnej stronie barykady. Wśród tych ostatnich śmiało można umieścić produkcję zatytułowaną "Na krawędzi". Wszystkiemu winny był aktor wcielający się w zły charakter - John Lithgow. Gwiazdor niestety nie popisał się umiejętnościami, przez co sprawił, że cały obraz momentami bardziej śmieszył, niż trzymał w napięciu.

Na rynku pojawiła się gra wideo, stworzona na podstawie filmu i, wbrew pozorom, była ona całkiem niezła. Cliffhanger przez wielu został okrzyknięty jedną z najlepszych gier, jakie wyszły na konsole Sega Mega Drive oraz Super Nintendo.

#3. Człowiek demolka

Człowiek demolka to jeden z nielicznych filmów lat 90., które trafnie przewidziały przyszłość w zaskakująco wielu aspektach. Przepowiedziano nagły wzrost i dominację restauracji typu fast food, rozpowszechnianie p0rnografii za pośrednictwem sieci oraz przejście Arnolda Schwarzeneggera do polityki.

Film wprawdzie nie był aż tak zły, jednak wpasował się do naszego zestawienia z jednego powodu: ponieważ gra, która została stworzona na jego podstawie, jest po prostu genialna. Jak na tamte czasy Demolition Man był prawdziwym majstersztykiem. Imponująca 16-bitowa grafika, niepowtarzalny mroczny klimat, fragmenty dialogów wzięte prosto z filmów i te wystrzały, którym towarzyszyły rozbłyski - po prostu miodzio.

Gra Demolition Man ukazała się na platformy: Sega Mega Drive oraz Super Nintendo.

#4. Piła/Piła II

Kiedy pierwsza część Piły pojawiła się w kinach, została okrzyknięta nowym punktem zwrotnym w horrorach. Niestety cały efekt zgubił sie gdzieś, kiedy producenci wypluwali z siebie kolejne, mające coraz mniej sensu, części. Przez to oryginalna Piła zaczęła przypominać wstęp do czegoś okropnego.

Nieco inaczej sprawy prezentują się w przypadku gier. Obydwie części trzymają się zaskakująco dobrze. W obydwu gracz wciela się w jednego z członków rodziny Tappów - Davida i jego syna, którzy przetrzymywani są przez głównego psychopatę. Produkcji towarzyszy ta sama atmosfera, którą można poczuć w filmie. W grze jednak sprawdza się ona bardzo dobrze. Świetnie dobrane zagadki również trzymały całkiem niezły poziom, choć rozwiązywanie niektórych z nich graniczyło z cudem, jeśli nie dysponowaliśmy żadnym poradnikiem.

Mimo wszystko gry wypadają bardzo dobrze na tle tego, co do zaoferowania mają filmy. Produkcje ukazały się na platformach: PlayStation 3, Xbox 360 oraz na pecetach windowsowych.

#5. Sędzia Dredd

Sędzia Dredd to film, który ucierpiał z powodu wewnętrznych sporów. Reżyser Danny Cannon forsował bardziej gwałtowny, satyryczny ton, zgodny z komiksem. Sylvester Stallone i studio widzieli w nim bardziej komedię akcji niż to, co ostatecznie ukazało się na ekranach. Pięć razy została ona zgłoszona do MPAA (Motion Picture Association of America), zanim w końcu otrzymała ocenę R (Stallone chciał PG-13). Niestety ostatecznie produkcja okazała się dość kiepska i śmiało można ją nazwać jedną z najgorszych w całym portfolio Stallone'a.

Mimo to komuś udało się jednak stworzyć całkiem przyzwoitą grę. To prosta platformówka, w przypadku której ograniczamy się jedynie do biegania i strzelania. Tytułowy Sędzia Dredd ma za zadanie zabijać lub zatrzymywać wrogów. Najbardziej jednak imponujące są tła, które przypominają scenerie z filmu i komiksów.

Gra Sędzia Dredd ukazała się na platformach: Sega Mega Drive, Super Nintendo Entertainment System, Game Boy, Sega Game Gear, DOS.

Na koniec warto wspomnieć, że światło dzienne ujrzała również gra wydana m.in. na konsolę PS2, jednak to nie o niej tutaj mowa.

#6. Lego Indiana Jones 2: The Adventure Continues

Gry z serii Lego są niewiarygodnie proste, jednak potrafią sprawić naprawdę ogromną frajdę. Producentom zawsze udaje się wywołać tę samą radość, jaka towarzyszy małemu dziecku, które składa z klocków swój pierwszy zestaw otrzymanty pod choinkę.

Pierwsze gry Lego Indiana Jones obejmują tylko trzy pierwsze filmy z serii, dzięki czemu gracze mogą odtworzyć swoje ulubione chwile z Poszukiwaczy zaginionej arki, Świątyni Zagłady i Ostatniej krucjaty. Druga część gry z Lego Indiana Jones czerpie garściami z filmu Królestwo Kryształowej Czaszki, jednak w odróżnieniu od niego, gra jest całkiem dobra i udaje jej się wydobyć cokolwiek z niedorzecznej fabuły, jaką zafundowali nam producenci. Prawda czasem boli, jednak film z 2008 roku to najgorzej przyjęta część przygód o młodym awanturniku i poszukiwaczu przygód.

Produkcja ukazała się na platformach: Xbox 360, PlayStation 3, Wii, PlayStation Portable, Nintendo DS, Microsoft Windows, macOS oraz Mac OS.

#7. Star Wars: Episode I Racer

Wśród fanów Gwiezdnych wojen utrzymuje się przekonanie, iż nie ma nic gorszego niż to, co twórcy zrobili serii, powołując do życia Mroczne Widmo (co może się oczywiście zmienić po premierze ostatniej części). Masa irytujących i zbędnych wątków, Jar Jar Binks i wyścigi. Z tego ostatniego na szczęście wyszło coś dobrego.

Mowa o grze komputerowej Star Wars: Episode I Racer. Jest to świetna gra wyścigowa, przy której wiele osób spędziło sporą część swojego dzieciństwa. Projekt poziomów jest po prostu wspaniały, a wizualizacja osiąganych prędkość to istny majstersztyk.

Gra ukazała się na platformy: Nintendo 64, Microsoft Windows, Dreamcast, Game Boy, Game Boy Color, Mac OS oraz automaty do gry.

#8. Obcy vs. Predator

Pomysł na wrzucenie Obcego oraz Predatora do jednego scenariusza, istniał już od 1989 roku, kiedy to ukazał się komiks o tym samym tytule. Kiedy w 1990 roku w filmie Predator 2 wśród trofeów łowcy pojawiła się czaszka ksenomorfa, fani po prostu oszaleli. Cztery lata później gra Obcy vs. Predator pojawiła się na automatach do gry, a publiczność ją pokochała. W międzyczasie ukazało się kilka gier z cyklu Obcy vs. Predator i radziły one sobie bardzo dobrze. Niestety dobra passa została zepsuta nieco później.

Po kilku latach w kinach pojawił się film o tym samym tytule. Produkcja może cieszy się dobrymi ocenami i jest jedną z najlepiej zarabiających z całej franczyzy, jednak nie ma co ukrywać - jak na kino akcji, w którym do walki stają dwa potwory z kosmosu, film wieje nudą.

#9. Alien 3: The Gun

Z wielu filmów w karierze Davida Finchera jeden wyróżnia się szczególnie mocno i jest to: Obcy 3. Pałeczka została przekazana reżyserowi w związku z dużym sukcesem jego teledysków. Niestety Obcy nie wyszedł mu na dobre. W filmie wiele rzeczy poszło nie tak: począwszy od nieustannie przerabianego scenariusza, przez cięcia budżetowe, kończąc na głównej aktorce, która tak naprawdę nie chciała kontynuować pracy nad franczyzą i chyba wiedziała, co robi (ukłon w stronę Sigourney Weaver).

Mimo wszystko z tego średnio udanego filmu udało się wyciągnąć coś dobrego - a była to gra na automaty zatytułowana Alien 3: The Gun. Gracze mieli do dyspozycji prawdziwe pistolety, za pośrednictwem których wysyłali wrogów do piachu. Jest to jedna z najbardziej udanych produkcji tego typi lat 90.

#10. Predator 2

Predator 2 był bardzo ciekawym eksperymentem. Umieszczenie miejsca akcji w Los Angeles sprawdziło się całkiem nieźle, jednak brak Arnolda Schwarzeneggera w roli głównego maczo sprawił, że to już nie było to samo. Produkcja oczywiście znalazła swoich entuzjastów, jednak wielu fanów film po prostu zawiódł.

Tego samego nie można powiedzieć o grze, która powstała na podstawie filmu. W Predatorze 2 wcielamy się w głównego bohatera i za wszelką cenę staramy się uwolnić pojmanych zakładników. Jeśli zajmuje nam to zbyt dużo czasu, Predator namierza nas swoim laserem i wysadza w powietrze w bardzo imponujący sposób.

Gra została przyjęta bardzo ciepło, a wydana została na platformy: Sega Mega Drive oraz Sega Master System.

#11. Obcy: Przebudzenie

Obcy: Przebudzenie został przyjęty dość chłodno. W jego przypadku również wiele rzeczy poszło nie tak, jak miało pójść. Na pierwszym miejscu postawić można scenariusz Jossa Whedona. Szkic przewidywał osadzenie aktu finałowego na Ziemi, co w ostatecznej wersji niestety się nie pojawiło. Whedon był szczególnie niezadowolony z efektu końcowego, twierdząc, że choć znaczna część scenariusza została sfilmowana, to został on umieszczony, oprawiony i zrealizowany w błędny sposób. Krytycy nie pozostawili na filmie suchej nitki, a jeden z nich nazwał produkcję najgorszą, jaka ukazała się w całym 1997 roku.

Co innego gra o tym samym tytule, która wydana została na konsole Sony PlayStation w 2000 roku. Wprawdzie w tamtych czasach dość mocno krytykowano ją za skomplikowane sterowanie, to jednak po czasie gracze tak bardzo je pokochali, że stało się standardem w konsolowych pierwszoosobowych strzelankach.

#12. Kroniki Riddicka: Ucieczka z Butcher Bay

Nikt nie spodziewał się, że Riddick, w postać którego wcielił się sam naczelny twardziel Hollywood Vin Diesel, stanie się marną podporą franczyzy. Kiedy ujrzeliśmy go na ekranach po raz pierwszy w filmie Pitch Black, Riddick sprawiał wrażenie mięsa armatniego, które zostanie pochłonięte przez stwory ciemności w pierwszych kilkunastu minutach. Pod koniec stało się jednak jasne, że to on cały czas był tutaj główną postacią.

Reżyser David Twohy, wraz z odwtwórcą roli Riddicka, sprwili, że udało się nakręcić łącznie cztery filmy z łysym koksem w roli głównej (w tym jeden film animowany). Niestety Kroniki Riddicka nie zostały przyjęte najlepiej, a krytycy nie zostawili na nich suchej nitki. Co innego gra zatytułowana Kroniki Riddicka: Ucieczka z Butcher Bay.

Produkcja otrzymała całą masę pochwał. Fani stwierdzili, że stanowi bardzo udane połączenie Half-Life'a i Splinter Cella. Niektórzy okrzyknęli ją nawet najlepszą grą, jaka ukazała się na pierwszego Xboxa.

Skoro już przy konsolach jesteśmy, to produkcja ukazała się na platformach: Xbox, Microsoft Windows, PlayStation 3, Xbox 360, Mac OS oraz PlayStation 3.

#13. Spider-Man 3

Spider-Man ma za sobą bardzo długą historię, jeśli chodzi o gry wideo. Wiele osób jednak uważa, że seria nie pokazała pełni swoich możliwości, aż do ukazania się Spider-Mana 2. Zarówno gra, jak i film, na podstawie którego powstała, zostały przyjęte bardzo ciepło. Niestety kolejna filmowa część zepsuła całe dobre wrażenie.

Spider-Man 3 to coś, o czym fani serii starają się zapomnieć. Zupełnie inaczej sprawy przedstawiają się jednak jeśli chodzi o grę. Ta udała się całkiem nieźle, a sporym zaskoczeniem okazała się wersja na konsole Nintendo Wii, w przypadku której mieliśmy do czynienia z dość nietypowymi rozwiązaniami w kwestii sterowania.

Gra Spider-Man 3 ukazała się na platformy: PlayStation 3, PlayStation 2, PlayStation Portable, Xbox 360, Wii, Nintendo DS, Microsoft Windows oraz Game Boy Advance.

#14. Lego Jurassic World

Po takim filmie jak Park Jurajski, który postawił poprzeczkę wyjątkowo wysoko, oczekiwania wobec sequela były bardzo duże. Jurassic World ukazał się wiele lat później, a fabuła prezentowała się całkiem obiecująco. Niestety stworzenie tego czegoś było tylko i wyłącznie zamachem na portfele spragnionych wrażeń fanów. Kiedy Jurassic World trafił do kin, wszystko stało się jasne. Niektórzy stwierdzili nawet, że film zrobił to samo serii, co Mroczne Widmo zrobiło Gwiezdnym wojnom.

Jeśli coś mogło to wszystko uratować, to była to tylko gra ze serii Lego i tak się właśnie stało. Pierwsze pięć poziomów czerpie inspiracje z oryginalnego filmu, a kolejne 15 z rozczarowującej kontynuacji. Nie należy się jednak zrażać. Gra trzyma wysoki poziom i nie ma jej wiele do zarzucenia.

Produkcja ukazała się na platformy: PlayStation 4, Nintendo Switch, Xbox One, PlayStation 3, Xbox 360, Android, Nintendo 3DS, Wii U oraz iOS.

#15. 007 Quantum of Solace

Spośród filmów Daniela Craiga Bonda, Quantum of Solace było największym rozczarowaniem. Po znakomitej re-inwencji Casino Royale, oczekiwania co do kontynuacji były bardzo wysokie. W filmie wiele rzeczy było co najwyżej miernych. Nie pomaga również fakt, że film stoi między dwoma najlepszymi rzeczami, jakie przydarzyły się nowym Bondom - Cassino Royale oraz Skyfall.

Nie powinno więc nikogo dziwić, że producenci gry postanowili mniej skupiać się na samych scenach bezpośrednio z Quantum of Solace, a więcej czasu poświęcić retrospekcjom, które odnoszą się do poprzedniego filmu. Na szczęście całość prezentuje się bardzo dobrze. Jest to jedna z najlepszych gier stworzonych na podstawie filmów o Bondzie.

Produkcja została wydana na platformy: PlayStation 3, Xbox 360, PlayStation 2, Wii, Nintendo DS oraz Microsoft Windows.
59

Oglądany: 66031x | Komentarzy: 39 | Okejek: 77 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.01

19.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało