Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

MŻJDD - wszystko to, co zje*ało się w te święta u naszych Bojowników

89 670  
240   99  
Wiadomo, w święta jest wesoło, radośnie i szczęśliwie, chyba że akurat masz biegunkę i chcesz wejść do kibla, ale wujek Stefan siedzi tam z zaparciem. No ogólnie klimat świąt pełną gębą! Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

#1.

Przed świętami mój chłopak zapowiedział mi, że ma dla mnie naprawdę niesamowity prezent i jest z siebie bardzo, ale to bardzo dumny. Dostałam konto premium na PornHub.

#2.

Jest 24 grudnia godzina 12, miałem pogadać z szefem o podwyżce i przedłużeniu umowy. Nie dość, że podwyżki nie ma, to mam wypowiedzenie w terminie do 31 grudnia. Przynajmniej nie będę się martwić kacem 1 stycznia.

#3.

W ostatnie święta mój chłopak oświadczył mi się, a kilka godzin później rozchorował się z powodu jakiegoś upierdliwego wirusa. 1,5 tygodnia gorączki i biegunki. Sylwestra spędziliśmy

#4.

Przez całe święta byłem tak pijany, że zniszczyłem wszystkim całą rodzinną atmosferę. Nie zasługuję na nich.

#5.

W te święta moja rodzina zbliżyła się do siebie jak nigdy wcześniej. Mówi się, że przyjaciół poznaje się w biedzie, że trudne sytuacje zbliżają ludzi... wyobraźcie sobie teraz 8 osób z grypą żołądkową w święta w domu z jednym kiblem.

#6.

Przed świętami poukładałem sobie cały budżet na wszystko. Świąteczne wydatki, prezenty, domowe rachunki, czynsz i tak dalej. Miałem straszny zapiernicz w pracy i w ogóle na wszystko brakowało mi czasu, ale jakoś dokulałem się do Wigilii i... gdzieś w tym wszystkim zaginęły mi 2000 zł odłożone na opłaty na mieszkanie i rachunki. Wieczorem

#7.

Dwa tygodnie przed świętami zadecydowałem o swojej przyszłości. Zamówiłem przez internet gruby sznur na stryczek i wyglądałem kuriera. Nie było go dość długo, a wiedziałem, że muszę się jeszcze nauczyć ładnie wiązać sznur, żeby odejść z jaką taką klasą, pomimo tego, że sam w swoim domu i to w trakcie świąt. Kurier pojawił się w końcu w samą wigilię o 10:00 rano. Wziąłem paczkę, położyłem na stole w kuchni, odpakowałem i... okazało się, że przez jakąś kosmiczną pomyłkę zamiast sznura dostałem czyjś album z rodzinnymi zdjęciami. Wigilię spędziłem na oglądaniu zdjęć i

#8.

Kupiłem sam sobie pod choinkę seks-zabawkę. Tak zwaną

#9.

Parę tygodni przed świętami mama obdzwoniła nas - wszystkie swoje cztery córki - żeby nam powiedzieć, że w tym roku święta będą ubogie, bo coś tam, coś tam w pracy i żebyśmy się nie skupiały na prezentach, a bardziej na byciu razem. Każda z nas przejęła się trudnym losem rodzicielki i przeznaczyła większość budżetu na prezent właśnie dla niej, żeby jakoś jej osłodzić te trudne chwile. Gdy przyszło do rozpakowywania prezentów pod choinką stały cztery małe kupki prezentów i jeden gigastos z napisem

#10.

W tym roku tak zniszczyłem całe swoje życie, że jedyną perspektywą na święta było dla mnie spędzić je jedynie z moim psem. Zdechł wigilijnego poranka.

#11.

Nie pamiętam niczego z zeszłorocznych świąt. Możliwe, że je po prostu przegapiłem. Ot, dni takie same jak pozostałe... W tym roku to samo.

Do następnych odcinków cały czas zbieramy też Twoje historie.

Wyślij je do nas, zanim zrobią to Twoi znajomi!

w wiadomości prywatnej,
na anonimowe.opowiesci@gmail.com
albo na Facebooka MŻJDD

59

Oglądany: 89670x | Komentarzy: 99 | Okejek: 240 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.01

16.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało