Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Oto jak trzy lata bez alkoholu potrafią zmienić człowieka

123 978  
375   124  
"Piłem od 12 do 24 drinków dziennie", wyznaje Kenny. W pewnym momencie powiedział jednak "DOŚĆ" i rzucił wyniszczający nałóg. Postanowił udokumentować zmiany, jakie zaszły w jego wyglądzie na przestrzeni trzech ostatnich lat.
0

#1. Pierwsza doba trzeźwości

1
Zrobiłem sobie zdjęcie w dniu, w którym dostałem swoją pierwszą monetę symbolizującą trzeźwość. 24 godziny abstynencji. Czułem się strasznie i wyglądałem tak źle, że chciałem utrwalić to wspomnienie, by nigdy nie zapomnieć. Gdy otrzymałem monetę za 30 dni, wydawało mi się, że mój wygląd mocno się zmienił, więc strzeliłem kolejną fotkę.

#2. 30 dni trzeźwości

2

Lubiłem pokazywać powyższe zdjęcia rodzinie i przyjaciołom, by pokazać zmianę. Oczywiście byli sceptycznie nastawieni, bo przez kilka lat terroryzowałem ich będąc pijanym. Przez pierwszy rok trzymałem je więc głównie dla siebie, ale za każdym razem gdy otrzymywałem kolejną monetę, robiłem sobie selfie. W pierwszą rocznicę zrobiłem sobie zdjęcie i wrzuciłem porównanie 24 godzin i roku abstynencji z podpisem "Postęp trzeźwości". Sądziłem, że podniesie to kilka osób na duchu, ale nie spodziewałem się takiego odzewu. Post zalały komentarze ludzi pytających mnie o alkoholizm i o to, jak przestałem pić. Pytali o to jak sami mogą przestać lub jak nakłonić bliskich do rzucenia alkoholu. Było też naprawdę dużo gratulacji. Po tym uznałem, że robienie tych zdjęć stanie się moją małą tradycją i co roku, 2 listopada, będę publikował kolejne zdjęcie. Podtrzymuję też zwyczaj robienia zdjęć w swojej łazience. Rok drugi miał miejsce w 2018, a w tym roku minęły trzy lata.

Zacząłem pić na studiach, ale dopiero jakieś 10 lat temu przerodziło się to w prawdziwy problem. Zacząłem pić często i dużo. W pewnym momencie zauważyłem, że nie potrafię kontrolować ilości wypitego alkoholu. Wystarczył jeden łyk, bym stracił kontrolę. Nie potrafiłem pić alkoholu bez upicia się. Postanowiłem więc to rzucić. Wytrzymywałem kilka dni, czasami tygodni. Kilka miesięcy, a raz nawet rok. Zawsze jednak wracałem do picia.

W 2016 roku dotarłem do momentu, w którym byłem codziennie pijany. Piłem 12-24 drinków dziennie i 3-4 razy w tygodniu urywał mi się film. Wiedziałem, że mam problem, ale nie wiedziałem co robić. Stawałem przed lustrem w łazience, patrzyłem w lustro i marzyłem o tym, by nie być pijakiem. Zastanawiałem się jak do tego doszło. Czasami wszystko mi było jedno czy będę żył, czy umrę. Chciałem, by to się skończyło. Nieważne jak.

#3. 60 dni trzeźwości

3

Ostatni raz piłem podczas tygodniowego urlopu. Kupiłem sobie skrzynkę piwa i miała mi wystarczyć na cały tydzień. 3-4 piwka na każdy wieczór. Pierwszego dnia, gdy położyłem syna spać, otworzyłem sobie pierwsze piwo. Była 20.00. Do 23.00 wypiłem 19 browarów. Jakiś wewnętrzny głos powiedział: "Kenny, nie panujesz już nad swoim życiem".

#4. 90 dni trzeźwości

4

Przyjaciółka rzuciła alkohol rok wcześniej i zrobiłem jedyną rzecz jaka przyszła mi do głowy. Poprosiłem o pomoc. Napisałem do niej, że mam problem i potrzebuję pomocy. Przyjechała rano i zawiozła na spotkanie programu 12 kroków. Od tej pory nie piję.

#5. 6 miesięcy trzeźwości

5

Największym wyzwaniem było przerobienie 12 kroków. Ten program jest jak remont twojego życia. To proces, w którym stawiasz czoło wielu problemom i zdajesz sobie sprawę z wielu faktów. Zmusił mnie do przemyślenia co czuję wobec innych ludzi i posprzątał bałagan, którego narobiłem gdy piłem. Chciałem tylko przestać chlać i odzyskać swoje życie. Nie miałem pojęcia, że otworzę nowy rozdział, w którym nie brakuje szczęścia, radości i wolności. To o wiele więcej niż byłem w stanie sobie wyobrazić.

#6. 9 miesięcy trzeźwości

6

Największa różnica pomiędzy mną sprzed trzech lat, a tym dzisiejszym jest to, że teraz żyję zgodnie z pewnymi duchowymi zasadami. Od rana do nocy wszystkie swoje decyzje przepuszczam przez swego rodzaju filtr. Robię co mogę, by nie obrażać się na innych ludzi. Staram się nie gardzić innymi i nie złościć. Jestem jednak człowiekiem i nie zawsze mi się udaje. Nie jestem święty. Jeśli mam problem, z którym nie mogę poradzić sobie z pomocą swojego duchowego zestawu narzędzi, dzwonię do swojego sponsora lub innego leczącego się alkoholika.

#7. Pierwszy rok trzeźwości

7

Zawsze jest ktoś, kto może pomóc. Muszę tylko wyciągnąć dłoń. Najtrudniejszą częścią tego, że nie piję, jest unikanie spoczywania na laurach. Zadowolenie z osiągniętego wyniku może sprawić, że wrócę do starych nawyków. Pokonuję tę pokusę chodząc na jak najwięcej spotkań, pracując z innymi alkoholikami i praktykując na co dzień wspomniane wcześniej zasady.

#8. 18 miesięcy trzeźwości

8

Jeśli chodzi o życie prywatne, stałem się zapalonym czytelnikiem. Uwielbiam uczyć się nowych rzeczy, czytam literaturę faktu i biografie. Niedawno zacząłem nawet malować, co pozwoliło mi na otwarcie nowej części umysłu, o której nie miałem wcześniej pojęcia.

#9. 2 lata trzeźwości

9

Jak zapewne zauważyliście na zdjęciach, zgubiłem 34 kilogramy. Jem zdrowiej i regularnie ćwiczę. Moją ulubioną formą aktywności fizycznej jest DDP Yoga. Świetny program, który zmienił moją perspektywę jeśli chodzi o ćwiczenia i zdrowy tryb życia. Po trzech latach trzeźwości każdy dzień jest rewelacyjny i nie mogę już się doczekać kolejnych doświadczeń czy poznania kolejnej świetnej osoby, od której mogę się czegoś nauczyć.

#10. 3 lata trzeźwości

10

2 listopada tego roku Kenny świętował trzecią rocznicę abstynencji. Fakt, że jego życie tak bardzo zmieniło się na lepsze, jest bardzo budujący. Słowa otuchy płyną do niego z całego świata. I my gratulujemy, przy okazji życząc wszystkim borykających się z tym problemem takich samych sukcesów w walce z uzależnieniem.
26

Oglądany: 123978x | Komentarzy: 124 | Okejek: 375 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

25.01

24.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało