Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Andrzej Sapkowski wyznał, że pieniądze już teraz nie znaczą dla niego nic - W co jest grane?

61 708  
190   52  
Dzisiaj zachwycimy się niedawno zapowiedzianym Diablo IV, powściekamy się na Red Dead Redemption 2 na PC, zobaczymy o co chodzi z tą całą godziną policyjną dla nieletnich graczy w Chinach i przekonamy się, w jaki sposób właściciele restauracji, barów i kawiarni mogą wypromować swój biznes w Pokemon GO.

#1. Premiera Red Dead Redemption 2 na PC nie poszła zgodnie z planem


Kilka dni temu miała miejsce premiera Red Dead Redemption 2 na PC. Coś, na co wielu graczy czekało z niecierpliwością; coś, co miało być wielkim świętem dla właścicieli komputerów osobistych. Niestety rzeczywistość wyglądała nieco inaczej i zamiast szczęścia i dobrej zabawy, była irytacja i tęsknota za wydanymi pieniędzmi.

Problemów było naprawdę wiele i nie wszystkich dotknęły one w równym stopniu. U jednych nie działało to, u innych szwankowało tamto, jednak mało kto miał to szczęście, aby wszystko u niego było w porządku.

Zacznijmy od 110 GB plików, które trzeba było pobrać na komputer. Przy współczesnych łączach światłowodowych u wielu osób trwało to zapewne 15-20 minut, jednak nie to było najgorsze. Najgorsze było odszyfrowywanie plików w samym launcherze gry, co zajmowało średnio półtorej godziny.

https://youtu.be/g-WKpapqVU8
Kiedy już przebrnęliśmy przez bolesny proces instalacji, gra mogła się po prostu nie uruchomić. Podobno pomagało wyłączenie programu antywirusowego lub aktualizacja sterownika karty graficznej. W każdym razie im dalej w las, tym gorzej. Szwankowała również optymalizacja - na całkiem mocnym sprzęcie trudno było zagrać w 4K na wysokich ustawieniach, trzeba było redukować do 1080p lub pogodzić się z brakiem magicznych 60 klatek na sekundę. Wspomnę dodatkowo, że wstępne testy wydajnościowe wykazały, że RDR2 na PC nie pójdzie w 60 kl/s nawet na karcie graficznej GeForce RTX 2080 Ti, która należy obecnie do grona najlepszych podzespołów tego typu.

Gra lubiła się również wieszać, wysypywać do pulpitu, wyskakiwały liczne błędy itd. - po prostu katastrofa. Pracownicy Rockstar Games robią co mogą i wypuszczają łatki, które powinny pomóc. Sytuacja ponoć ulega lekkiej poprawie, jednak wiele osób wciąż boryka się ze sporymi problemami.

IGN

#2. Death Stranding miał ostatnio swoją premierę na PS4 i podobno to najlepszy symulator kuriera w historii


Zastanawialiście się kiedyś co powstanie, jeśli damy jednej osobie możliwość decydowania niemal o wszystkim przy tworzeniu gry? Już dłużej nie musicie się zastanawiać, bowiem taki eksperyment przeprowadzono, a jego owocem jest Death Stranding, gra stworzona i opracowana przez Hideo Kojimę - człowieka odpowiedzialnego m.in. za serię Metal Gear Solid.

Death Stranding cieszy się dość pochlebnymi opiniami dziennikarzy i pierwszych recenzentów. Tytuł może pochwalić się wysoką notą na poziomie 83% w serwisie Metacritic. Fabuła produkcji jest… jak by to ująć jednym słowem... dziwna. Podobno na samym początku niewiele się dzieje, a gra rozkręca się dopiero, kiedy uda nam się przebrnąć przynajmniej przez 50% fabuły.

https://youtu.be/tCI396HyhbQ
Jednak nie to jest tutaj najdziwniejsze. Najbardziej osobliwa wydaje się być opowieść, której sam twórca momentami podobno nie ogarniał. Na chwilę obecną trudno stwierdzić, czy mamy do czynienia z wielkim hitem, czy może przerostem formy nad treścią. To muszą już zweryfikować sami gracze, a na ich opinie pewnie trochę poczekamy.

Na koniec dodam, że Death Stranding ukaże się również na komputerach osobistych, na to jednak poczekamy co najmniej do wiosny przyszłego roku.


IGN

#3. Pieniądze dla Andrzeja Sapkowskiego nie znaczą już teraz nic


Autor kultowej już sagi o białowłosym pogromcy potworów - Andrzej Sapkowski - jest w ostatnich dniach na topie. Ma to oczywiście związek z szumem medialnym wokół serialu Wiedźmin netflixowej produkcji, jednak właśnie dzięki temu wiele branżowych portali zainteresowanych jest tym, co twórca Geralta ma do powiedzenia.

W jednym z licznych wywiadów Sapkowski odniósł się nawet do niedawnego konfliktu ze studiem CD Projekt RED. Większość z was pewnie już zdążyła o tym zapomnieć, jednak spór ciągnie się blisko od roku, choć na samym początku wydawało się, że wszystko zakończy się raczej szybko.

Dziennikarka włoskiego Sugarpulp zainteresowała się tematem i wypytała pana Andrzeja o jego zdanie. Sapkowski podsumował wszystko w kilku słowach:
Jeśli chodzi o konflikt prawny z CD Projektem, to cała ta sprawa urosła do takich rozmiarów, iż jest już poza moją kontrolą. Mogę tylko dodać, że na tym etapie mojej kariery pieniądze nic już dla mnie znaczą.
Cóż, wszystko wskazuje na to, że za sprawę wzięli się ludzie, którym nieco bardziej zależy na pieniądzach niż samemu twórcy Wiedźmina i z pewnością tak łatwo nie odpuszczą, skoro wyczuli już możliwość zysku.

#4. Twórcy Pokemon GO znaleźli sposób, jak podnieść atrakcyjność małej restauracji, kawiarni czy baru


Pamiętacie jeszcze Pokemon GO? Gra wprawdzie nie wzbudza już takich emocji, jak miało to miejsce na początku jej istnienia, jednak ludzie wciąż w nią grają i wydają masę pieniędzy. Pokemon GO jest bowiem jednym z najbardziej dochodowych tytułów, jeśli chodzi o gry mobilne. Niantic - studio odpowiedzialne za stworzenie Pokoemon GO - zapowiedziało ostatnio umożliwienie właścicielom małych biznesów na wykupienie własnego Pokestopa lub tzw. Gymu w grze.

Tego typu oferty są już obecne od dłuższego czasu, jednak mogły z nich korzystać tylko wielkie sieciówki, takie jak Starbucks czy McDonald’s. Teraz Niantic zamierza udostępnić tę możliwość również właścicielom mniejszych lokali.

https://youtu.be/2sj2iQyBTQs
Na razie nie podano wielu szczegółów dotyczących oferty, jednak wiadomo już, że miejsca "sponsorowane" będą znacznie bardziej atrakcyjne dla graczy od swoich niesponsorowanych odpowiedników. W przypadku Pokemon GO będą to na przykład tzw. Gymy na wydarzenia premium. Poprzez korzystanie z takich miejsc w grze, użytkownicy mają szansę zdobycia biletu na specjalną walkę z bossem, która odbywa się cyklicznie co jakiś czas i dzięki której można zdobyć rzadkiego pokemona. To samo dotyczy również gry Wizards Uniete (coś jak Pokemon GO, tylko w świecie Harry’ego Pottera) i obiektów, które obecne są w wirtualnej rzeczywistości.

W późniejszym czasie do oferty ma dołączyć możliwość organizowania specjalnych wydarzeń w grze, jak na przykład bitwy z wyjątkowo potężnymi pokemonami w wyznaczonym przez właściciela terminie.


Niantic zaoferuje dwa plany. Pierwszy z nich przewiduje jeden Pokestop z możliwością modyfikowania jego wyglądu oraz opisu - za 30 dolarów miesięcznie. Drugi przewiduje postawienie Gymu w danym miejscu i możliwość zaplanowania jednego wydarzenia w ciągu miesiąca - w cenie 60 dolarów. Małe firmy będą mogły wykupić tylko jeden obiekt, podczas gdy sieciówki otrzymają możliwość nabycia do 30 obiektów sponsorowanych w grze.

Na samym początku oferta trafi oczywiście do USA, jednak z czasem zacznie pojawiać się w innych krajach i za kilka tygodni/miesięcy dotrze również do Polski. Czy takie coś ma jeszcze sens? Biorąc pod uwagę, jak mało aktywne są społeczności Pokemon GO w największych miastach w Polsce, śmiem w to wątpić.


#5. Blizzard zaprezentował Diablo IV – grę, na którą wielu graczy czekało od dawna


Na hasło Diablo w wielu z nas budzą się ciepłe wspomnienia z dzieciństwa. Oczywiście w zdecydowanej większości dotyczą one gier Diablo oraz Diablo II. Trzecia odsłona serii nie wyszła bowiem tak dobrze, jak zapowiadano i okazała się dość dużym rozczarowaniem. Teraz Blizzard zamierza odkupić swoje winy i dać nam Diablo IV, któremu bardzo blisko do kultowej dwójki.

O grze wiemy już całkiem sporo. Przede wszystkim naszym głównym wrogiem będzie prawdopodobnie Lillith, którą przywołują bohaterowie filmu zaprezentowanego w trakcie tegorocznego BlizzConu. Dodatkowo Diablo IV pojawi się zarówno na konsolach Xbox, PlayStation, jak i na komputerach osobistych. Oprócz tego w nowe Diablo pogramy tylko przez sieć i będziemy mieć możliwość spotkania innych graczy, na wzór gier typu MMO, w specjalnie przeznaczonych do tego lokacjach. Gra zostanie wydana w sposób klasyczny: będziemy kupować wersję podstawową, a następnie dodatki - każdy z nich ma wprowadzać coś nowego.

https://youtu.be/0SSYzl9fXOQ
Do dyspozycji zostaną oddane także różnorodne lokacje, na końcu których czekać nas będzie starcie z bossem. W wersji podstawowej gracze otrzymają do swojej dyspozycji pięć klas postaci. Na razie na pewno wiemy tyle, że będą to: barbarzyńca, czarodziejka oraz druid. Plotki wspominają też coś o amazonce i paladynie, jednak na ich potwierdzenie na razie musimy poczekać.

Nie wiadomo również, kiedy Diablo IV zostanie oddane w ręce graczy. Podobno przed Blizzardem jeszcze dość długa droga, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość.


#6. Chiny wprowadzają "godzinę policyjną" dla nieletnich graczy



W Chinach istnieje dość spory problem z uzależnieniem od gier komputerowych wśród młodych ludzi. Bardzo rozwinięty jest tam również rynek mobilnych tytułów, przez co dość trudno kontrolować, jak dużo czasu nastolatkowie spędzają w wirtualnym świecie. Rząd Chińskiej Republiki Ludowej postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i zaproponował wprowadzenie pewnych ograniczeń dla nieletnich.

Wszystko opierać ma się na kontroli czasu spędzonego w grze. Nastolatkowie nie będą mogli oddawać się wirtualnej rozrywce między godziną 22 a 8 rano. Dodatkowo będą mogli spędzić w grze jedynie 90 minut dziennie w tygodniu oraz 3 godziny dziennie w weekend. Nieletni użytkownicy będą banowani za nieprzestrzeganie limitów.


To jednak nie wszystko. Limity mają dotyczyć również możliwości wydawania prawdziwych pieniędzy w grze. Dzieci w wieku 8-16 będą mogli wydać maksymalnie do 200 juanów miesięcznie (około 110 zł), a nastolatkowie między 16 a 18 rokiem życia 400 juanów miesięcznie (około 220 zł). Kroki te podyktowane są oczywiście troską o najmłodszych i dbaniem o ich kondycję zarówno psychiczną, jak i fizyczną.

I jeśli wydaje wam się, że wystarczy tylko wprowadzić fałszywe dane lub zakładać wciąż nowe konta, to jesteście w błędzie. Chińczycy chcą iść o krok dalej i wprowadzić możliwość rejestrowania się tylko na prawdziwe imiona i nazwiska, które powiązane będą z żywymi osobami. Nie będzie więc miejsca na oszustwa.

CNN


<< Tydzień temu Korea Północna zaprezentowała własną konsolę do gier

8

Oglądany: 61708x | Komentarzy: 52 | Okejek: 190 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało