Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Twórca plastikowych toreb wierzył, że jego wynalazek pozwoli chronić środowisko

35 786  
152   50  
Plastik to wróg numer jeden wszystkich osób dbających o dobro środowiska. Jednym z głównych problemów są torby foliowe, które obecnie można znaleźć dosłownie wszędzie - zaśmiecają miasta, wsie, lasy, góry, morza i oceany. Pewnie zdziwi was to, że zostały one wymyślone w trosce o środowisko.

Wróg numer jeden!

Nie trzeba być ekologiem i żywo interesować się obecną sytuacją na świecie, aby wiedzieć, że plastik w obecnych czasach stanowi poważny problem. Można go znaleźć w wielu miejscach, w których w ogóle nie powinien się znajdować, a najgorsze jest to, że nie wiemy, jak sobie radzić z jego nadmiarem.


Produkcja plastiku jest stosunkowo łatwa i tania. Nic więc dziwnego, że używany jest do tworzenia tak wielu przedmiotów codziennego użytku. Jednak najgorszą plagę stanowią plastikowe opakowania, folie oraz torby. Tym bardziej dziwić może fakt, że wynalazca tzw. reklamówek chciał dobrze dla naszej planety i miały być one ekologiczną alternatywą dla papierowych toreb.

Początki koszmaru ekologów...


Pierwsza plastikowa reklamówka została wyprodukowana w 1959 roku na zlecenie szwedzkiego inżyniera Stena Gustafa Thulina. Rozwiązanie to miało stanowić alternatywę dla papierowych toreb, których produkcja sprawiała, że z powierzchni Ziemi znikało coraz więcej drzew.

Plastikowe torby były łatwiejsze w transporcie, zajmowały mniej miejsca, charakteryzowały się większą wytrzymałością i były znacznie tańsze w produkcji - czegóż chcieć więcej. Na początku wszystko szło dobrze, jednak po czasie ludzie zrobili się leniwi, a reklamówki zaczęły stanowić poważny problem.


Według danych udostępnionych przez National Geographic40% produkowanych obecnie plastikowych toreb jest używanych tylko raz, a następnie trafiają na śmietnik. Dla ich pomysłodawcy było to nie do pomyślenia, o czym zapewnia jego syn:
Dla mojego taty pomysł, że ludzie po będą wyrzucali reklamówki, byłby dziwaczny. Zawsze nosił jedną torbę złożoną w kieszeni. Robił coś, do czego wszyscy dziś jesteśmy zachęcani, czyli przychodził do sklepu z własną torbą. Robił to już kilka dekad temu i było to dla niego czymś zupełnie normalnym.

Dynamiczna ekspansja

Plastikowe torby bardzo szybko zyskały ogromną popularność. Zostały one opatentowane w połowie lat 60. przez firmę Celloplast i od razu zaczęły zastępować papier oraz tkaniny w Europie, gdzie do 1979 roku stanowiły już 80% rynku. Na początku lat 80. wprowadzono je również w dwóch największych sieciach amerykańskich supermarketów - Kroger i Safeway - a pod koniec lat 80. reklamówki opanowały cały świat.


Zielona alternatywa

Założenie było bardzo proste - jedna plastikowa torba mogła być używana wiele razy, przez co stawała się zieloną alternatywą dla stosowanych wówczas rozwiązań. Niestety ludzie stali się leniwi i nie byli w stanie poświęcić się w imię większego dobra. Tak oto piękny sen przeradzał się w najgorszy koszmar.

Według danych z National Geographic w samym 2018 roku tylko w Stanach Zjednoczonych zużywano jedną torbę plastikową na każdego mieszkańca dziennie. Dla porównania warto dodać, że Duńczycy używali średnio czterech reklamówek na mieszkańca rocznie.


Obecnie produkujemy i zużywamy od 500 miliardów nawet do 1 biliona plastikowych toreb rocznie. Nie powinno więc nikogo dziwić, że coraz więcej krajów wprowadza całkowity zakaz ich używania. Już 17 lat temu dokonano tego w Bangladeszu, gdzie reklamówki stanowiły bardzo poważny problem. Od tamtego czasu na podobne kroki zdecydowało się ponad 20 innych krajów.

Plastik wciąż lepszy od papieru czy bawełny

Mimo obecnego stanu rzeczy, plastikowe torby wciąż mają jedną poważną przewagę nad papierowymi czy bawełnianymi, a wszystko sprowadza się do kosztów: produkcji, transportu i przechowywania.

Brytyjska Agencja Ochrony Środowiska sugeruje, że papierowa torba musi być użyta co najmniej trzy razy, aby była tak samo "zielona" jak plastikowa torba użyta tylko raz i poddana recyclingowi. Jeszcze gorzej sytuacja przedstawia się w przypadku bawełnianych toreb, które muszą zostać użyte aż 131 razy, aby dorównać plastikowej reklamówce poddanej recyclingowi.


Na tym prostym przykładzie widać więc wyraźnie, że to nie sam materiał stwarza problem, lecz ludzie go używający.
2

Oglądany: 35786x | Komentarzy: 50 | Okejek: 152 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.11

20.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało