Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najbardziej skandaliczny romans starożytności - Ostatnia krew faraonów, część I

62 070  
343   23  
Każdy, choćby w szkole, zetknął się ze słynną Kleopatrą VII Wielką - charyzmatyczną królową starożytnego Egiptu i władczynią serc dwóch z najpotężniejszych wodzów tamtych czasów. Powszechnie znany jest także przekaz o jej samobójczej śmierci poprzez ukąszenie kobry, ale... co było dalej?


Był rok 41 przed naszą erą. Starożytny świat drżał pod naciskiem podbojów rzymskich. Jednym z ostatnich bastionów w okolicy zostawał Egipt, którego władcy od wielu lat próbowali pozostać niezależni od Rzymu. 28-letnia Kleopatra wiedziała, że jeśli nie będzie działać z rozmysłem, jej kraj, uważany za tonący w złocie spichlerz świata, pewnego dnia utraci suwerenność.

Wcześniej, dzięki związkowi z Juliuszem Cezarem (doprowadzającym rzymską ludność do pasji), Egipt był bezpieczny. Cezar nie żył już jednak od trzech lat i królowa zdawała sobie sprawę, że znajduje się w niebezpieczeństwie większym niż kiedykolwiek. Jej determinację podsycał fakt, że ze związku z Cezarem zrodził się Ptolemeusz XV zwany Cezarionem ("Małym Cezarem"), któremu chciała pozostawić wolne i bogate królestwo. Dlatego, mimo początkowej niechęci, odpowiedziała na wezwanie starszego od niej o czternaście lat Marka Antoniusza, stacjonującego ze swoimi legionami w Tarsie. Postanowiła go uwieść.



Do legendy przeszła wieść, jakoby para spotkała się wtedy po raz pierwszy i zakochała w sobie od pierwszego wejrzenia. W rzeczywistości widzieli się wcześniej co najmniej dwa razy: w Egipcie, kiedy przyszła królowa była jeszcze nastolatką, oraz w Rzymie, gdy Kleopatra przybyła z malutkim Cezarionem do jego ojca. Z miłością również nie miało to początkowo nic wspólnego: Kleopatra potrzebowała Antoniusza, aby bronił interesów Egiptu, natomiast Antoniusz potrzebował bogatego sojusznika na wojnie z Partami. Dlatego nic dziwnego, że dał się oszołomić królowej, gdy ta dotarła na swej złotej łodzi, odziana w bogaty w szlachetne kamienie strój bogini Izydy, której wcieleniem podobno była.

Kleopatra zaplanowała każdy szczegół - wiedziała, że ma tylko jedną szansę, więc musi wytoczyć najcięższe działa. Opłaciło się - para szybko została kochankami, a pierwszym zwycięstwem Kleopatry było sprowadzenie Antoniusza do egipskiej Aleksandrii i to, że porzucił dla niej swoją żonę Fulwię. W Rzymie zawrzało.



Antoniusz, po rocznym pobycie u swej kochanki, musiał wracać do Rzymu - chciał zawrzeć sojusz z rosnącym w siłę Oktawianem. Jednym z warunków sojuszu było zawarcie przez Antoniusza politycznego związku małżeńskiego ze starszą siostrą Oktawiana, stawianą za wzór wszelkich kobiecych cnót rzymskich, Oktawią. Małżeństwo doszło do skutku. Możemy się tylko domyślać, jaki gniew i gorycz zalały królową Egiptu, będącą w ciąży w momencie ślubu swojego ukochanego.

Jesienią 40 r. p.n.e. Kleopatra wydała na świat bliźnięta, którym nadała imiona Aleksander Helios i Kleopatra Selene - Słońce i Księżyc. Antoniusz z kolei zamieszkał ze swoją świeżo poślubioną żoną, z którą spłodził dwie córki i wychowywał wspólnie sześcioro dzieci z poprzednich małżeństw obojga. Zdawało się, że zapomniał o swojej egzotycznej przygodzie i Rzym odetchnął z ulgą.



Bliźnięta zobaczyły swojego ojca dopiero po trzech latach, gdy Antoniusz ponownie wezwał Kleopatrę do siebie, tym razem do Antiochii. Wydaje się, że wtedy ich miłość rozkwitła pełną mocą. W następstwie tego wódz porzucił swoją rzymską rodzinę i przeniósł się do Aleksandrii, w której od dawna uważany był za męża Kleopatry. Lud rzymski, z Oktawianem na czele, był wściekły. Publicznie potępiano zachowanie Antoniusza i nie uznawano jego małżeństwa z "egipską dzi*ką". Ten wydawał się tym nie przejmować, żyjąc w pałacowym przepychu i spędzając czas na przyjemnościach. Z Kleopatrą pasowali do siebie idealnie: oboje posiadali wulgarne poczucie humoru, lubili polowania i uczty z dużą ilością wina. Spełniali każdą swoją zachciankę. Kto w takim wypadku przejmowałby się gadaniem zazdrośników?



Po kolejnych siedmiu latach bliźnięta doczekały się brata. Wtedy to Antoniusz postanowił zapewnić swoim egipskim dzieciom przyszłość na dworach królewskich, bowiem wiadomym było, że tron Egiptu odziedziczy syn Kleopatry i Juliusza Cezara, Ptolemeusz XV Cezarion. W trakcie oficjalnej ceremonii Aleksander Helios ogłoszony został królem Armenii, Medii i Partii, Kleopatra Selene królową Libii i Cyrenajki, a najmłodszy Ptolemeusz Filadelfos - Syrii i Anatolii.

To jak i inne niedopuszczalne przez Rzym wydarzenia (m.in. zdobywanie ziem dla Egiptu, uznanie dzieci z nieprawego łoża, chęć zostania pochowanym w Egipcie razem z Kleopatrą) doprowadziły w końcu do otwartej wojny, której zwieńczeniem okazała się bitwa morska pod Akcjum w 31 r. p.n.e. Po sromotnej klęsce Antoniusz i Kleopatra popełnili samobójstwo.



Królowa do końca próbowała chronić swoje dzieci przed Rzymem, ale szczęście ostatecznie postanowiło ją opuścić. Nakazała uciekać siedemnastoletniemu Cezarionowi do Indii, niestety opiekun go zdradził namawiając, aby zawrócił. Syn Cezara został pojmany i stracony z decyzji Oktawiana, który poszedł za sugestią filozofa Arejosa - "Nie jest dobrze, gdy za dużo Cezarów na świecie". W ten sposób zginął ostatni faraon.



Resztę dzieci poleciła wysłać na południe, lecz one również zostały zawrócone i przechwycone przez armię rzymską. Stały się zakładnikami Oktawiana, a wkrótce ich życie miało obrócić się o 180 stopni. W jednym momencie straciły rodziców, starszego brata i całe królestwo swoich przodków. Egipt został przejęty przez Rzym i od tej chwili stał się jego najważniejszym spichlerzem, a królewskie dzieci wódz zdecydował się zabrać ze sobą do Rzymu (najmłodszy, pięcioletni Ptolemeusz Filadelfos, nie przeżył podróży do Rzymu lub zmarł wkrótce po przybyciu).

Bliźniaki miały 11 lat, gdy zostały zmuszone do wzięcia udziału w upokarzającym pochodzie triumfalnym Oktawiana. Rodzeństwo ubrane odpowiednio na podobieństwo słońca i księżyca, przeszło przed oczami zachwyconych gapiów, idąc obok posągu swojej matki trzymającej żmiję lub węża. Tak rozpoczęło się ich dorastanie w Wiecznym Mieście.

O ich dalszym losie opowiemy sobie w drugiej części, która ukaże się na dniach.
8

Oglądany: 62070x | Komentarzy: 23 | Okejek: 343 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.11

20.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało