Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile zachowań zwierząt przechwycili ludzie

37 903  
152   17  
Wbrew temu, co próbują wmawiać nam niektórzy, jesteśmy zwierzętami. Dzikimi, nieokrzesanymi, masturbującymi się dla przyjemności zwierzętami, które przed skakaniem po drzewach powstrzymuje jedna para chromosomów.

#1. Stosunek płochacza pokrzywnicy trwa jedną dziesiątą sekundy, ale za to płochacz pokrzywnica może odbyć 100 stosunków dziennie

l_179246491dbf31c1.jpg

„Przepraszam, ale masz takie zajebiste ciało, że nie wytrzymałem. Daj mi chwilę i wrócimy do tematu”. Być może samiec płochacza pokrzywnicy w ten sposób tłumaczy swoją niedyspozycję nowo poznanej partnerce, a może wcale nie musi się tłumaczyć, bo jest jak latająca wersja karabinu maszynowego: piekielnie szybki i zdolny do niezwykle długich serii. Im więcej stosunków odbędzie samiec z samicą, tym większe prawdopodobieństwo, że potomstwo wydane na świat przez samicę będzie jego, na czym skorzysta samica i jej dzieci. Samicom to chyba pasuje, bo pozwalają samcom dziobać się w kloakę przed stosunkiem, co wygląda dokładnie tak, jak brzmi.

#2. Kuoka rzuca swoje dzieci na pożarcie drapieżników, by móc samej uciec

1792465cb92ded52.jpg

Kuoka fachowo zwana kuoką krótkoogonową to ssak zamieszkujący tereny należące do Australii. Ten sympatyczny torbacz zaskarbił sobie sympatię ludzi i zapracował na miano „najszczęśliwszego zwierzęcia w Australii”. Wystarczy tylko spojrzeć na selfie, które cykają sobie ludzie z kuoką. Jednak pod tym czarującym uśmiechem kuoka skrywa oblicze dobrze znane wielu rodzicom, nawet jeśli nie zechcą się do niego przyznać. Gdy czuje się zagrożona, kuoka po prostu porzuca swoje dzieci. Zostawione same sobie młode zaczyna wyć, czym zwraca na siebie uwagę drapieżnika, który traci zainteresowanie matką młodego, dając jej szansę na ucieczkę. Matka niewiele robi sobie z utraty młodego i idzie robić sobie nowe.

#3. Większość mrówek to obiboki, które żerują na cudzej pracy

l_1792466441b38473.jpg

Pora rozprawić się z jednym z największych mitów dotyczących świata zwierząt. Podczas gdy cały świat sądzi, że mrówki stanowią uosobienie pracowitości, one tak naprawdę stworzyły najprężniej działający socjalistyczny raj. Nawet sposób uprawiania propagandy się zgadza! Grupa badaczy przez 2 tygodnie obserwowała żyjące w Ameryce Północnej mrówki z gatunku Temnothorax rugatulus i odkryła, że prawie 72% mrówek robotnic nie robiło zupełnie nic przez połowę czasu, w którym je obserwowano. Kolejne 25% nie kiwnęło palcem czy tam odnóżem w żadnym momencie obserwacji. Tylko nieco ponad 2,5% mrówek robotnic pracowało bez przerwy.

#4. Samce muszek owocówek odczuwają przyjemność z ejakulacji, po których nie chcą też już pić alkoholu

l_1792467b9ee52c54.jpg

Nie ma to jak uwolnienie energii w wyniku stosunku albo przynajmniej po starym, poczciwym szarpnięciu struny. Wiedzą o tym ludzie, ale i podświadomie zdają sobie z tego sprawę samce muszki owocówki. A wiedzy na ten temat dostarczają nam naukowcy z izraelskiego uniwersytetu Ramat Gan, których na wszelki wypadek nie będziemy pytać o to, co robią w wolnym czasie. Natomiast w godzinach pracy badacze tak przeprogramowali neurony w podbrzuszach muszek owocówek, by reagowały one na czerwone światło i produkowały korazoninę, związek chemiczny odpowiedzialny za wywoływanie ejakulacji oraz produkcję neuropeptydu F, neuroprzekaźnika pozwalającego zmierzyć poziom zadowolenia. Na tej podstawie zaobserwowano, że muszki owocówki odczuwają przyjemność z ejakulacji, a ponadto po wystąpieniu tego zjawiska nie odczuwają potrzeby sięgania po inne nagrody, takie jak choćby alkohol.

#5. Myszy wzdychają do 40 razy na godzinę

l_1792468a61a68525.jpg

Myszy reagują w podobny sposób co Polacy ludzie na codzienne zmagania z życiem. Należy jednak wiedzieć, że wzdychanie to nie tylko forma zakomunikowania światu, że rzeczy mają się ciągle tak samo źle, ale też stanowią podtrzymujący życie odruch, bez którego nasze płuca mogłyby nie funkcjonować prawidłowo. Jak dowodzą opublikowane w piśmie „Nature” badania amerykańskich naukowców, w mózgu znajdują się niewielkie klastry komórek nerwowych, które kontrolują czynność wzdychania. Komórki uruchamiają się w odpowiedzi na zapadanie się pęcherzyków płucnych, by zmusić je do pracy. Zatem narzekając na swoją robotę, korki czy czyjąś niekompetencję, tak naprawdę człowiek podtrzymuje swoją egzystencję.

#6. Samce wróbli przynoszą do domu mniej jedzenia, gdy partnerka je zdradza

l_179246963fc95406.jpg

Który mężczyzna nie wkurzyłby się po odkryciu, że partnerka zdradza go z innymi i nie odegrał się na niej, nawet gdyby cierpieć miały dzieci? Tak samo jest z wróblami. Badacze z wydziału nauk biologicznych z Imperial College London zaobserwowali, że samce wróbli, których partnerki puszczały się z innymi wróblami, przynosiły do gniazda mniej jedzenia niż samce z wiernymi partnerkami. Jak tłumaczą badacze, samce chciały w ten sposób uniknąć ryzyka, że karmią nie swoje dzieci w gnieździe. Co ciekawe, wróble nie są w stanie poznać, które dzieci nie są ich, a swój osąd opierają jedynie na domysłach, takich jak zapach samicy i czas, jaki samica spędza poza gniazdem w czasie dni płodnych.

#7. Samce papug grają na perkusji, żeby zaimponować samicom

l_17924701ca7bdcf7.jpg

Jeśli zapytać młodego człowieka, po co spędza tyle czasu na waleniu w gary, a on odpowie, żeby dać mu spokój, to nie można pozwolić się zwieść. Młody robi to tylko po to, żeby mieć wzięcie wśród lokalnej społeczności samic. Identycznie postępuje kakadu palmowa. Samce tej papugi, która wygląda, jakby zaraz miała wejść na scenę, gałązkami wybijają rytm, by wabić samice. Wydawane przez samce uderzenia mają różnorodny charakter: niektóre są szybkie, a inne wolne, przy czym każdy z obserwowanych samców cechował się własnym stylem bębnienia. Co ciekawe, samce same łamały gałązki używane jak pałki do perkusji, by pokazać samicom siłę swoich dziobów.

#8. Dorosłe pingwiny ciągle wracają do swoich starych po jedzenie

l_1792471a48200f08.jpg

Coraz więcej mówi się o przybierającym na sile zjawisku, gdy dorośli ludzie nie potrafią wyprowadzić się od rodziców. Kiedyś było nieco lepiej, bo choć darmozjad zjawiał się z pustymi słoikami do napełnienia, to przynajmniej spadał do siebie, gdy tylko dostał to, po co przyszedł. Podobnie zachowują się też pingwiny z Wysp Galapagos. Badacze z Uniwersytetu Waszyngtońskiego obserwowali życie tych pingwinów przez kilkanaście lat i zauważyli, że niektóre osobniki czasem wracają w okolice rodzinnych gniazd i za pomocą określonych dźwięków domagają się pożywienia. Na wezwanie odpowiadają tylko wybrane starsze pingwiny, co pozwala naukowcom sądzić, że to rodzice krzykaczy.
9

Oglądany: 37903x | Komentarzy: 17 | Okejek: 152 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

14.11

13.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało