Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Nie uwierzycie, ale te wszystkie zdjęcia w rzeczywistości są fałszywe

42 373  
142   11  
Samy Al Olabi swoją przygodę z fotografią zaczął wiele lat temu i robił zdjęcia wszystkiego, co go interesowało. W 2010 roku zafascynowała go sztuka abstrakcyjna i konceptualna, potem przeniósł się do pejzaży i w końcu wylądował w magicznym świecie astrofotografii. Najciekawsze jest jednak to, że te niezwykłe zdjęcia są sfałszowane.
Samy jest pasjonatem astronomii od dziecka, a astrofotografia była dla niego idealnym połączeniem: łączyła miłość do astronomii, miłość do przyrody i krajobrazów z przygodami, podróżami i campingiem.
Ta dziwna mieszanka strachu, podniecenia, spokoju, zachwytu, poczucia piękna i medytacji jest czymś, co zasługuje na długie godziny jazdy i podróży. To uczucie odczuwasz, gdy wychodzisz z samochodu, wyłączasz silnik i reflektory, patrzysz w niebo i jesteś zdumiony nieskończoną ilością gwiazd... Piękna, którego nigdy nie da się wyrazić słowami.
W takich miejscach można naprawdę doświadczyć dźwięku ciszy i cieszyć się nim, a fakt, że większość z tych odległych miejsc nie ma zasięgu sieci telekomunikacyjnej, dodaje spokoju. Wyzwala cię to od wszystkich nowoczesnych ograniczeń życiowych i w końcu wracasz do swojego prawdziwego człowieczeństwa, wtapiając się w naturę i jej piękno. W końcu czujesz się jak w domu.
Autor przeszedł prawie wszystkie zakątki w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, szukając miejsc, szukając różnych krajobrazów i kompozycji i sam twierdzi, że miał spore szczęście, że udało mu się uchwycić kilka pięknych ujęć.
Zdaniem autora Zjednoczone Emiraty Arabskie to mieszanka dwóch pięknych sprzeczności: błyszczących, olśniewających krajobrazów miejskich i surowej przyrody. Twierdzi, że istnieją dwa rodzaje tych krajobrazów: żółto-czerwonawe pustynie z wydmami piaskowymi lub brązowawe skaliste góry ofiolitowe z kilkoma zielonymi krzewami i drzewami akacjowymi.
Artysta ubolewa nad tym, że miasta takie jak Dubaj i Abu Dhabi są tak aktywne, że emitują ogromne ilości sztucznego światła, co ogranicza obszary bez zanieczyszczenia światłem.
Ale jak każdy inny namiętny fotograf, nasz bohater nie mógł się z tym pogodzić. Testował różne krajobrazy z odmiennymi rzeczami na pierwszym planie: góry, pustynie, drzewa, jeziora, drogi, samochody itp. To jednak nie wystarczało, po prostu chciał czegoś więcej, chciał zrobić coś innego. Myślał również o połączeniu tego wszystkiego z pasją do sztuki konceptualnej.
Tak zaczęły się eksperymenty z abstrakcyjnymi pomysłami, mieszaniem martwej natury z astrofotografią. Co roku (podczas sezonu na Drogę Mleczną) do głowy przychodził mu pewien pomysł. Mieszanie pierwszego planu stąd z drugim planem stamtąd stanowiło pewne rozwiązanie, jednak to nie był styl, który artysta czuł. A poza tym - gdzie w tym wszystkim jest zabawa? Pewnego razu nasz bohater otrzymał całą kolekcję luster o różnych kształtach i rozmiarach i zaczął łapać gwiazdy w ich odbiciach. Projekt doczekał się nawet własnej nazwy: Parallel Universes.
Kolejny rok, kolejny pomysł. Wtedy zaczęła się praca nad projektem nazwanym The Land of Nowhere - realistyczna fotografia miniaturowa, która miała na celu jak najlepsze udawanie rzeczywistych scen.
Samy był swego czasu kolekcjonerem antyków i miniatur, dzięki czemu miał spore pole do popisu. Jak sam twierdzi, jednym z większych wyzwań było dobranie odpowiedniego obiektu z krajobrazem. Stara łódź rybacka doskonale komponowała się z kolorem piasku, a wiejski dom pasował do krajobrazu gór. Nie pozostało nic innego, jak tylko realizować swoje wizje.
The Land of Nowhere to kraina, w której każdy może spełniać swoje marzenia.
Nawet prosta martwa natura i abstrakcyjna sztuka mogą pięknie komponować się z gwiazdami. W międzyczasie światło jest niezbędnym elementem fotografii, a im ciemniejsze jest otoczenie, w którym wszystko się dzieje, tym cenniejszy i bardziej dramatyczny będzie wpływ światła.
Mieszanie świateł i cieni to technika dająca nieograniczone możliwości i jest doskonałym sposobem wyrażania sztuki.
Łamanie zasad i myślenie poza schematem jest czymś, co fotograf powinien zawsze brać pod uwagę.
Wyjście ze strefy komfortu, zrobienie czegoś innego i przełamanie trendu, dodanie abstrakcyjnych i konceptualnych myśli do fotografii jest tym, co odróżnia dobrego fotografa od całej reszty. Nikt przecież nie chce być tym gościem, którego jedynym celem jest gromadzenie sprzętu i doskonalenie ustawień. Nasz bohater uważa, że fotografia jest przecież formą sztuki i jest naprawdę wdzięczny Bogu, że może się w niej realizować.
Samy do każdego projektu podchodzi z niezwykłą pieczołowitością, czego efekty widać na niemal każdej jego pracy.
Takiego efektu nie udałoby się jednak osiągnąć bez jednego ważnego elementu - niezwykle dobrze widocznej Drogi Mlecznej obserwowanej z najdalszych i najciemniejszych zakątków pustyni Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Aż trudno uwierzyć, że wszystkie te obiekty na zdjęciach to tak naprawdę tylko miniatury. Fotograf odwalił kawał dobrej roboty, a dobrego artystę można poznać po tym, jak dobrze udaje mu się oszukiwać widza.
Teraz nasuwa się jedno ważne pytanie: jakich rozmiarów jest ten rower? Równie dobrze może być pełnowymiarowy, jak i miniaturowy.
To jednak przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie - ważne są efekty, które udaje się uzyskać, a niewątpliwie są one oszałamiające.
15

Oglądany: 42373x | Komentarzy: 11 | Okejek: 142 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.11

14.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało