Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najdziksze newsy tygodnia – kolejna żenada Prawa i Sprawiedliwości

111 538  
403   142  
Dzisiaj między innymi o pożarze w miejscu, w którym żaden strażak nie chciały gasić, wartości ekonomicznej „pozytywnych myśli i modlitw” i sposobie na oglądanie kanałów premium.

#1. Piekarz został zagrożony grzywną 25 tysięcy euro, bo użył wielkich liter do oznaczenia wagi produktów

l_1787132d9ba3bcc1.jpg

Karsten Greve dopuścił się straszliwej zbrodni. Piekarz z miejscowości Bötzowviertel wypisywał ceny swoich produktów na tablicy i używał do tego wielkich liter. Konkretnie poszło o symbol kilograma. Według urzędników Landesamt für Mess und Eichwesen Berlin-Brandenburg (Urzędu ds. miar i wag), którzy skontrolowali piekarnię, wielkie litery przy cenach mogły wprowadzać konsumentów w błąd i ich irytować. Należy bowiem wiedzieć, że skrótu KG używa się w Niemczech do oznaczania firm będących spółkami komandytowymi Kommanditgesellschaft, więc to normalne, że przeciętny Niemiec nie domyśliłby się, że chodzi o pół kilograma razowego na miodzie, a nie pół spółki komandytowej, którą można nabyć w piekarni. Właściciel piekarni poprawił informacje na tablicy, ale urzędnicy, którzy skontrolowali piekarnię i tak będą musieli tłumaczyć się swoim przełożonym z nadgorliwości.

#2. Bibliotekarka odkryła, że ktoś zrobił sobie zakładkę do książki z taco

l_178713371db13ce2.jpg

Każdy zaradny mol książkowy, który kiedykolwiek doświadczył przykrego uczucia zgubienia wątku w książce przez brak zakładki wie, że na zakładkę nada się cokolwiek: zagięty róg strony, paragon czy chusteczka higieniczna. Książkofil z jednej z bibliotek w stanie Indiana poszedł o krok dalej i jako zakładki użył taco. Zdjęcie z zasuszoną przekąską i odciśniętą na drugiej stronie „pieczątką” wrzuciła na Twittera bibliotekarka Amanda Mae, wywołując lawinę komentarzy. Jedna z użytkowniczek przyznała, że jako miłośniczkę książek i taco zabolał ją ten widok.

#3. Ekonomiści wyliczyli wartość pieniężną „pozytywnych myśli i modlitw”

l_17871347a9e1b463.jpg

A przynajmniej starali się na tyle, na ile mogli. Ekonomistka Linda Thunström z University of Wyoming oraz socjolożka Shiri Noy z University Ohio przeprowadziły eksperyment, w ramach którego wręczyły 436 mieszkańcom stanu Kalifornia Północna, gdzie w 2018 roku spustoszenie siał huragan Florence, po 5 dolarów. Następnie badani zostali spytani o to, ile zapłaciliby obcej osobie za przesłanie pozytywnych myśli i modlitw w swojej sprawie. Katolicy najwyżej wyceniali usługi księdza – na 7,17 USD. Same myśli innego katolika wyceniano na 3,27 USD. Co ciekawe, ateiści i agnostycy płaciliby księdzu 1,66 USD tylko za to, by się za nich nie modlił.

#4. Pożar zniszczył fabrykę byczego nasienia, a strażacy nie mieli łatwego zadania

l_1787136d7a4c3d06.jpg

Farmerzy z południowo-zachodniej Australii otrzymali cios prosto w macice swoich krów. Miejscową fabrykę z byczym nasieniem strawił pożar, a wraz z budynkiem zniszczeniu uległo 100 pojemników z życiodajną zawartością. W 2-godzinnej akcji gaśniczej brało udział aż 10 zastępów straży pożarnej, którym udałoby się zapewne ugasić pożar znacznie szybciej, gdyby nie bycze nasienie. Jak tłumaczył później jeden ze strażaków, akcję utrudniały „pociski” w postaci wieczek od pojemników na nasienie, wystrzeliwane pod wpływem wysokiej temperatury. Zawartość każdego z pojemników wyceniano na 350 dolarów.

#5. Mężczyzna wrócił do więzienia, żeby oglądać kanały premium na kablówce

1787141f5084f294.jpg

Czasem słyszy się o ludziach, którzy wracają do więzienia, bo nie potrafią odnaleźć się w świecie jako wolni ludzie. Jednak 25-latek z przedmieść Tuluzy znalazł jeszcze lepszy powód i opracował sprytny plan, by wrócić za kratki. Złodziejaszek okradał domy w Colomiers i na miejscu zostawiał swoje DNA. Policja przypuszczała, że robi to celowo, by można go było namierzyć. Funkcjonariusze nie mylili się. Mężczyznę złapano i podczas rozprawy, nawet ku zdumieniu swojego obrońcy, powiedział, że chce wrócić do więzienia, by móc oglądać Canal+. Sędzia nie spełnił od razu jego prośby, tylko zarządził przeprowadzenie badań psychiatrycznych.

#6. Ambasada Rosji podała na Twitterze, że ZSRR nie zaatakował Polski w 1939 roku

17871359e8ff8f05.png

Dobrze wiedzieć, że pewne rzeczy pozostają niezmienne. Jak sposoby obchodzenia się przez Rosjan ze śmiertelnymi zagrożeniami czy stanowisko jej władz w sprawie ważnych historycznych wydarzeń. 17 września obchodziliśmy kolejną rocznicę napaści ZSRR na Polskę. Atak, który z naszej perspektywy wydaje się sprawą oczywistą, zupełnie inaczej odbiera część przedstawicieli rosyjskich władz. Ambasada Rosji w RPA opublikowała na Twitterze wpis usprawiedliwiający wrześniową interwencję wojsk ZSRR:
Związek Radziecki często oskarża się o napaść na Polskę. A to nieprawda! Naziści zaatakowali Polskę 1 września. Dopiero 17 września, po uciecze polskiego rządu z kraju i rozbiciu jego sił zbrojnych, Armia Czerwona wkroczyła na „terytoria polskie” – Białoruś i Ukrainę okupowane przez Warszawę od 1920 roku.
Wielu nieznających historii hejterów szkalowało ambasadę pod wpisem, dopytując dlaczego po niewinnym „wkroczeniu” do Polski Sowieci wymordowali 20 tysięcy polskich oficerów w Katyniu.

#7. Polska wydała ponad 20 milionów złotych na promowanie Polski w Stanach zdjęciami niemającymi nic wspólnego z Polską

1787137e51a085b7.jpg

Jak powszechnie wiadomo, Polska to jeden z najbardziej gospodarnych krajów świata. Infrastruktura, służba zdrowia, oświata… Do tej listy niewątpliwych osiągnięć należy teraz dodać działania PR-owe. Ja informuje Onet, Polska Fundacja Narodowa zapłaciła amerykańskiej firmie PR-owej White House Writers Group 5,5 mln dolarów za promocję Polski za granicą. Powiedzieć, że pieniądze zainwestowane w ten sposób stanowią modelowy przykład gospodarności, to jak nic nie powiedzieć. WHWG stworzyła profile Polski w mediach społecznościowych, które śledzi łącznie... kilkadziesiąt osób. Co więcej, agencja promuje Polskę na przykład zdjęciami (czeskiej) Pragi.

1787165a47c58837_3.jpg

Użytkownicy Twittera zmobilizowali się i ku chwale ojczyzny, pod hasztagiem #heartofpoland, również udostępniają zdjęcia tych bardziej i mniej słynnych miejsc, które mogą rozsławić nasz kraj na świecie. W takich chwilach człowiek odzyskuje wiarę w ludzi.

1787138f60ff0717_1.png

Podobno dzięki działaniom WHWG Polska zastanawia się nad przywróceniem granic, by choć częściowo zatrzymać niekontrolowany napływ turystów zaintrygowanych pięknem naszego kraju.

17871392ac616bd7_2.png

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Jeśli posiadasz jądra lub znasz kogoś, kto je posiada, to zainteresuje cię treść poprzedniego odcinka.
12

Oglądany: 111538x | Komentarzy: 142 | Okejek: 403 osób