Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Chcesz mieć brodę jak wiedźmin? Olejek do brody będzie twoim eliksirem!

38 194  
12   38  
Jak to zrobić, żeby mieć naprawdę zacny zarost, który wzbudza podziw i zazdrość? Już śpieszymy z odpowiedzią!


Zapuszczanie zarostu okazuje się nieco trudniejszym zadaniem, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Generuje naprawdę całą masę problemów, niewiadomych i wywołuje czasem skrajne emocje - szczególnie na początku, kiedy musimy sami się przyzwyczaić do zarostu i kiedy musimy przyzwyczaić do niego całe nasze otoczenie. Skupmy się więc na tym, co jest w zapuszczaniu zarostu trudne.

Problemy z zarostem

#1. Broda nie rośnie

Przez ten etap przechodził każdy z nas, 14-letnich gołowąsów, którzy marzyli o zaroście pięknym i bujnym niczym broda naszego wujka Andrzeja. Każdy z ciemniejszych włosów pojawiających się pod nosem był powodem do dumy, a kiedy spośród jasnego meszku wyłonił się ten piąty czarny kłak, to myśleliśmy już, że to wstęp do prawdziwego męstwa i dorosłości. No dobra, nie każdy tak myślał, ale wielu z nas nosiło ten krzak pod nosem, który robił wrażenie na pięknych niewiastach i starszych kolegach - niestety było to wrażenie z rodzaju "zgól ten koper, ziomek".


Tak, chodzi o koper

Dziś już tego problemu nie mamy, ale też nie każdemu z nas broda rośnie piękna, zdrowa i równa, a niektórzy mają zarost tak kiepski, że na profilówkach w internecie wrzucają zdjęcie z wąsem z kartonu. Można temu jednak zaradzić, a najlepszym sposobem na to, żeby nasz zarost był naprawdę mocny, są porządne ćwiczenia. Tak, dobry wycisk fizyczny, siłownia, biegi, rower, siłownia, ciężka fizyczna praca i tak w kółko. Chodzi o zwiększenie ilości testosteronu płynącego w naszych żyłach, bo to właśnie on odpowiedzialny jest za porost włosów na naszym ciele.

#2. Twarz z zarostem swędzi

Kiedy już zaczęła nam rosnąć ta wymarzona, podlana testosteronem broda, możemy odczuwać pewien dyskomfort - morda po prostu nas swędzi, włosy nas "łaskoczą" i ogólnie czujemy się dziwnie z buszem na twarzy, bo wcześniej go tam nie było! To trochę jak z ciałem obcym, czy przeszczepem, no jest szansa, że go odrzucimy i musimy się przełamać, żeby się nie poddać. Oczywiście poddanie się jest najgorszą opcją, bo po zgoleniu zarostu twarz nas znowu będzie swędzieć.

Częścią tego zagadnienia są problemy ze skórą, więc najlepszym wyjściem będzie używanie szamponów, balsamów, czy kremów. To złagodzi uczucie swędzenia. Jeśli o to nie zadbamy, to najgorszym możliwym przypadkiem jest przesuszenie skóry, które spowoduje, że w naszym zaroście będzie czaił się łupież! W takim przypadku szampon do brody na pewno nam się przyda.

#3. Wąsy włażą do ust

W trakcie zapuszczania zarostu dochodzimy do tego punktu, w którym długość wąsów powoduje, że rzeczywiście zawijają nam się na wargach i włażą do ust. No nie ma chyba nic gorszego z perspektywy osoby, która na coś takiego patrzy. Dla posiadacza jest to też zwyczajnie okrutne, kiedy moczy te wąsy w każdej kolejnej łyżce zupy i z każdym kolejnym łykiem piwa. Stąd są dwa wyjścia: można je zwyczajnie skrócić, przyciąć, przystrzyc, można też czesać, stylizować i podkręcać - poświęcić im wiele uwagi w tym trudnym momencie, by w przyszłości osiągnęły taką długość, by móc je podkręcać. Nie można zostawić wąsa samemu sobie w szczególności, kiedy mamy z kim się całować. No bo... no serio...


Bo wąs czasem szczypie w nosek

#4. Marchewka z rosołu na brodzie

Tak - nieogarnięta broda, która bujnie lata sobie wokół naszej twarzy, generuje również takie przypadki, że kiedy wychodzimy z restauracji, czy z obiadu u babci, to obiad wychodzi razem z nami i to na brodzie. Oczywiście wypadałoby za każdym razem trafiać do ust, ale czasem mała nitka makaronu z babcinego rosołu nam się wymsknie i zupełnie nieświadomi wynosimy ją na świat zewnętrzny w swoim zaroście. Chyba nie trzeba tłumaczyć, jak kiepski jest to widok i jak głupie uczucie, kiedy zdajemy sobie później sprawie, że my byliśmy zupełnie nieświadomi, a koledzy z pracy, pani w sklepie i nasi kumple w trakcie rozmowy z nami musieli gapić się na tę kluskę, a my byliśmy tego zupełnie nieświadomi.

Rozwiązanie? Oczywiście strzyżenie i czesanie.

#5. "Tfu, włos"

Bujną brodę naprawdę trzeba czesać, bo zupełnie naturalną koleją rzeczy jest to, że część z włosów po prostu nam wypada. Oczywiście wykorzystując olejek do brody, możemy ograniczyć liczbę wypadających włosów, jednak dobra szczotka pozwoli nam nie tylko wyczesać te, które i tak już postanowiły popełnić samobója, ale także będzie stymulować skórę naszej twarzy i cebulki włosów, co sprawi, że zarost będzie rósł lepiej. To cholernie istotne, bo nikt nie chce przeprowadzić tego dialogu:
-Tfu, włos!
-Jeeej, ale dzisiaj się goliłam!
-Nie, nie, to mój...

#6. Wygląd menela albo wujka Staszka

Oczywiście kwestię samej mody i stylu pozostawiamy każdemu do indywidualnego podejścia. Mimo wszystko z zarostem nie zawsze będziemy wyglądać świetnie. Nieodpowiednio zadbany zarost może zrobić z nas tego dziwneeeego sąsiada, tego kolesia co wygląda, jakby się z dworca urwał, tego miśka, co chciał być drwalem, ale nie pyknęło, albo przehipsteryzowanego wcale-nie-hipstera.

Najlepszym sposobem, żeby tego uniknąć, jest posiadanie kogoś zaufanego, kto powie nam "ej stary, z tą brodą to strach cię między dzieci wpuszczać". Wtedy trzeba reagować, dbać, przycinać, stylizować.

A nie, że mamy coś takiego...


Doskonały przykład tego, jak nie powinno się wyglądać z wąsem

#7. Jak to przycinać, jak to golić, strzyc?

Nie każdy z nas urodził się ze zdolnościami fryzjerskimi, czy z zacięciem golibrody, wiadomo. Właściwie żaden z nas się z tym nie urodził i pierwsze podejścia do twarzy z nożyczkami mogą być trudne. Tutaj potrzebna jest praktyka i instrukcja, żebyśmy nie musieli robić tego po omacku. Tak, w internecie znajdziemy instrukcje tego, jak się ogolić, czy jak przystrzyc wąsa i okazuje się, że to wcale nie jest tak, że "bierzesz nożyczki i tniesz", jak to zapewniał wujek Marek. Wujek Marek, który co niedzielę wynosi rosół od babci Stasi na brodzie - nawiasem mówiąc.

O zarost trzeba dbać jak wiedźmin - ale nie jak jakiś tam Geralt z Rivii latający z gładziutką twarzą za czarodziejkami, tylko jak przekozak Vesemir, który będąc najstarszym i najważniejszym wiedźminem, miał oczywiście mieć zajebistą brodę.


"No witaj piękny kawalerze"

Oczywiście gdyby Vesemir siedział tu z nami na Joe Monster, to zamiast szukać po łąkach, wszedłby na luzie na stronę sklepu DlaGentlemana.pl i kupiłby wszystkie te kosmetyki i przybory do pielęgnowania brody od ręki. Wygodniej niżby miał latać za jakimiś zeuglami, żeby z nich trochę tłuszczu wycisnąć. No i ty też już nie musisz.

#8. "Misiek, kłujesz mnie brodą!"

To problem w szczególności krótkich zarostów, niedokładnie ogolonych twarzy, czy po prostu zarostu z przedwczoraj. Oczywiście można i o to zadbać, używając olejków i balsamów do zarostu, żeby włosy były milsze w dotyku. Broda nie powinna być całkowicie skurczysyńsko twarda, bo włosy będą nam się zwyczajnie łamać, a poza tym nie będzie dało się ich w żaden sposób okiełznać. Dlatego właśnie nasmarowanie twarzy odpowiednim "eliksirem" sprawi, że nie tylko będzie nam z zarostem wygodniej, ale też pozbędziemy się wyżej wspomnianego problemu zaczerwienionych wewnętrznych stron ud.


Kiedy twój zarost jest już gotowy na wieczór

* * * * *

Panowie - dbajmy o siebie, o swój wygląd, o wygodę naszych kobiet i pozytywne wrażenia estetyczne osób w naszym otoczeniu. Bądźmy jak stary, dobry i mądry Vesemir, a nie jak przychlast spod budki z piwem.

* * * * *

Artykuł powstał we współpracy ze sklepem DlaGentlemana.pl., gdzie można znaleźć wszystkie potrzebne do pielęgnowania swojego męskiego imażu przybory i kosmetyki do brody: pomady do włosów, akcesoria do golenia i strzyżenia i wszystkiego tego, czego prawdziwy mężczyzna potrzebuje.

Oglądany: 38194x | Komentarzy: 38 | Okejek: 12 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.10

15.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało