Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Facebook likwiduje lajki i jest winny wyciekowi 419 mln numerów telefonów - Co nowego w technologii?

33 995  
110   34  
W dzisiejszym odcinku poznamy „nowe Chiny”, zobaczymy przyszłość Facebooka i odkryjemy telefon dla ludzi uzależnionych od używania smartfonów.

#1. Google zapowiada walkę z pseudomedycyną



Macie już dość dziwnych reklam zaczynających się od: „Lekarze go nienawidzą! Znalazł sposób na…”? Być może już wkrótce nie będą stanowiły większego problemu. Google zakazało bowiem reklamowania niesprawdzonych i eksperymentalnych metod leczenia. Promocje wszystkich tego typu produktów, które nie zostały odpowiednio przetestowane, zostaną zablokowane.

Wszystko to zrealizowane zostanie w ramach nowej polityki zdrowotnej. Terapie genowe, czy terapie z użyciem komórek macierzystych, nie znajdą już miejsca w reklamach Google. Podobnie sprawy mają się w przypadku wszystkich reklam podejrzanych leków, których używanie stanowi często poważne zagrożenie dla zdrowia, z czego wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy.

Ciekawe czy na „napalone mamuśki z twojej okolicy…“ też w końcu przyjdzie czas.

#2. Indie stają się nowymi Chinami



Wszyscy niebawem odczujemy poważne konsekwencje wojny handlowej między USA a Chinami. Póki co giganci technologiczni z własnej kieszeni pokrywają wszelkie straty poniesione z tego tytułu, jednak podobny stan rzeczy nie będzie ciągnął się w nieskończoność – będzie trzeba zacząć odbijać sobie na klientach, co zaowocuje wzrostami cen niektórych sprzętów elektronicznych. Najwięksi producenci znaleźli jednak alternatywną drogę na poradzenie sobie z problemem – przeniesienie fabryk z Chin do innych krajów.

W pierwszej kolejności padło na Indie, które były najbardziej logiczną alternatywą – tania siła robocza i ogromne aspiracje do tego, aby stać się kolejną światową potęgą. Właśnie na ten kraj postawił m.in. Foxconn, którego przedstawiciele uważają, że to tam będą składane kolejne generacje iPhone’ów. Firma zbudowała już w Indiach dwie swoje fabryki i czeka na pozwolenia, aby rozpocząć stawianie kolejnych.

Nowy pomysł spodobał się również lokalnym władzom. Do 2024 roku chcą oni zwiększyć wytwórczą wartość całego kraju z dotychczasowych 25 mld dolarów do 400 mld dolarów. Zdaniem ekspertów jest to jak najbardziej możliwe, jednak wymaga ogromu pracy i sporego wkładu własnego. Indie nie mają nawet odpowiedniej infrastruktury, która byłaby w stanie obsłużyć transport na taką skalę.

Wiele jednak wskazuje na to, że już niebawem większość naszych iPhone’ów będzie składana w Indiach, a nie jak miało to miejsce do tej pory w Chinach. Jedyna co pozostanie bez zmian to głodowa stawka dla pracowników – jedyne 4 dolary dziennie. Brawo Apple, brawo inni producenci.

#3. Firma Light Phone znalazła sposób na walkę z uzależnieniem od smartfonów – ale czy na pewno?



Uzależnienie od korzystania ze smartfona stanowi obecnie dość poważny problem, który często poruszany jest w debacie publicznej. Nie znaleziono jednak skutecznej metody, aby sobie z tym poradzić. Wyzwania postanowił podjąć się producent urządzeń zwanych Light Phone. Lekiem na całe to zło ma być Light Phone II – telefon do walki z uzależnieniem od telefonu.

Light Phone II to okrojony ze wszystkiego do granic możliwości smartfon. Nie uświadczycie tam choćby dostępu do mediów społecznościowych, które są jedną z głównych przyczyn częstego sięgania po telefon. Za pomocą ubogiego smartfona można pisać wiadomości, dzwonić, przeglądać kalendarz, używać kalkulatora lub notatnika oraz włączyć sobie alarm. Można również słuchać muzyki, jednak tutaj możliwości urządzenia się kończą. Wszystko co potrzebne wyświetlanie jest na ekranie stworzonym za pomocą technologii e-ink, która charakteryzuje się niskim poborem energii. Dzięki temu telefon jest w stanie zapewnić nawet do dwóch tygodni w trybie czuwania.

https://youtu.be/o-jamNT9CkY
Czym więc jest Light Phone II? To idea, którą próbuje sprzedać producent. Samo urządzenie nie jest bowiem warte swojej ceny – wynosi ona aż 350 dolarów (bez podatku), co nie jest małą kwotą. Większość osób, która chce pozostać całkowicie odcięta od mediów społecznościowych i ciągłego kontaktu z internetem, wybierze zapewne jeden ze starych modeli telefonów, które wciąż spełniają swoje zadanie, a można je kupić często za kilkadziesiąt złotych – na jedno wyjdzie.

Na koniec warto dodać, że Light Phone II finansowany jest ze zbiórki przeprowadzonej za pośrednictwem serwisu crowdfoundingowego Indiegogo.

#4. W sieci namierzono potężną bazę danych numerów telefonów użytkowników Facebooka



Facebook czasem prosi użytkowników o podzielenie się swoim numerem telefonu. Można dzięki temu dokonywać tzw. dwustopniowej weryfikacji, ale – co najważniejsze – możemy znaleźć swoich znajomych z książki telefonicznej i namierzyć ich konta na portalu społecznościowym (przynajmniej kiedyś było to możliwe). Tyle możemy zyskać, dzieląc się z Facebookiem swoim numerem. Co jednak możemy stracić? Okazuje się, że znacznie więcej.

Stracić możemy przede wszystkim naszą prywatność, jak pokazuje przykład ostatniej afery, na trop której wpadł badacz cyberbezpieczeństwa związany z GDI Foundation, Sanyam Jain. Mężczyzna odnalazł w sieci bazę składającą się z ponad 419 mln numerów telefonów należących do użytkowników Facebooka. Niektóre zapisy zawierały ponoć również inne dane, takie jak imię i nazwisko, płeć, wiek czy adres zamieszkania. Jain donosi, że nawet jeśli podobne dane nie zawierały się w rekordach, bardzo łatwo było namierzyć w sieci posiadacza danego numeru. Każdy z nich był bowiem powiązany ze specjalnym, unikalnym identyfikatorem nadanym przez portal społecznościowy. Stąd już krótka droga do skojarzenia jednego z drugim.



Numery, które znajdowały się w bazie, należały przede wszystkim do mieszkańców USA (133 mln), Wietnamu (50 mln), Wielkiej Brytanii (18 mln) i kilku innych krajów. Baza stanowi ponoć pozostałość po próbie umożliwienia wyszukiwania innych użytkowników za pomocą numeru telefonu. Zarząd Facebooka uważa jednak, że nic podobnego nie powinno już znajdować się w sieci, bowiem cała baza została usunięta ponad rok temu. Ktoś musiał stworzyć kopię i wrzucić do internetu. Dostęp do bazy był całkowicie niezabezpieczony, a więc wszyscy mieli do niej wgląd.

Dopiero kontakt Sanyama Jaina z serwisem TechCrunch poskutkował usunięciem bazy z sieci. Wymagało to interwencji firmy zarządzającej serwerem, na którym znajdowały się numery. Sprawy mogły jednak już zajść za daleko. Osoby, których numery znajdowały się w spisie, mogą w przyszłości stać się ofiarami oszustw. Mogą również być nękane przez różnego rodzaju firmy marketingowe i inne podobne instytucje. Co na to Facebook? Oni zrobili swoje i bazę usunęli. Nie ich wina, że ktoś sobie ją skopiował.

#5. Facebook zamierza całkowicie zmienić oblicze swojego serwisu



Skoro już jesteśmy przy Facebooku, to zostaniemy przy nim do końca. Serwis testuje usunięcie licznika polubień, dla – jak sami raczyli to określić – zdrowia psychicznego użytkowników. Ich liczba ma być widoczna jedynie dla samego autora danego wpisu. Cel jest więc szczytny, tylko czy aby na pewno same zmiany przyniosą zamierzony efekt?

Cała operacja ma zostać przeprowadzona ze szczególną troską o nastoletnich użytkowników portalu. To właśnie oni najczęściej porównują się do rówieśników i walczą o to, aby ich zdjęcia miały największą liczbę reakcji. Kiedy jednak nie będziemy widzieć, jak sprawa wygląda pod zdjęciami naszych znajomych, to automatycznie nie będzie się o co bić, sprawa rozwiązana – a przynajmniej tak uważają twórcy Facebooka.



O całej sprawie doniosła, jak zwykle świetnie poinformowana, Jane Manchung Wong za pośrednictwem swojego konta na Twitterze. Rozwiązanie ma więc dużą szansę na realizację, ponieważ prognozy dziewczyny zwykle się sprawdzają. Pozostaje nam tylko czekać.

W poprzednim odcinku przekonaliśmy się, że wrak Titanica powoli znika z powierzchni ziemi.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5
14

Oglądany: 33995x | Komentarzy: 34 | Okejek: 110 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało