Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Brazylia w płomieniach, czyli ile jest prawdy w informacjach o wypalaniu lasów deszczowych

67 220  
261   70  
Płonie Amazonia, zielone płuca Matki Ziemi odpowiedzialne za produkcję tlenu, którym wszyscy oddychamy. Jest już tak źle, że niektórym z nas coraz trudniej jest złapać oddech. W atmosferze histerii informacje o pożarach lasów deszczowych rozprzestrzeniają się po mediach społecznościowych. Gdzieś tam w tle nasz znany podróżnik głośno i kategorycznie nie dowierza w to, że „niepalna”, tropikalna roślinność jednak się zapaliła, a organizacje proekologiczne zbierają hajs, który to ma zgasić płomienie skuteczniej niż tysiące cystern z wodą.
Mam wrażenie, że proces trawienia Amazonii przez jęzory ognia postępuje jednak nieco woniej niż narastająca wokół tego tematu, podsycana emocjami, dezinformacja.

Lasy Amazońskie są niepalne!

Znany polski obieżyświat, który to obuwia nie nosi, zapewnił sobie ostatnio sporo medialnej uwagi, publikując swój komentarz do dramatycznych wydarzeń z Brazylii. „Widziałem zdjęcia i filmy, ale... widziałem też na WŁASNE oczy, na żywo, że Amazonia jest niepalna. Jej niepalność znam z OSOBISTEGO doświadczenia liczącego trzydzieści lat” - stwierdził Wojciech Cejrowski.


Któż by inny miał prawo wypowiadać się na temat południowoamerykańskiej puszczy, jeśli nie człowiek, który spędził tam kawał swojego życia?
"Nie dowierzam. Nie chce mi się wierzyć w te pożary. A jednocześnie głupio mi to mówić w sytuacji, gdy widzę filmy. Ha! A może ktoś podpalił ropę? Nie wiem. Szukam odpowiedzi i mi się rachunki nie zgadzają. Ot co. Sam z siebie amazoński las palić się nie chce." - tu już autor "WC kwadransu" zaczyna nieco po omacku zbliżać się do źródła problemu.
Oczywiście, że gęsty, wilgotny las Amazonii nie dokonuje rytualnego samospalenia. Trochę dziwne natomiast jest to, że nasz bosonogi podróżnik nie spotkał się nigdy z procedurą znaną w Brazylii jako „queimada”, która ma miejsce co roku w porze suchej. To przecież klasyczna farmerska metoda pozyskiwania terenów pod pola uprawne, która w Amazonii „uprawiana jest” od prawie pół wieku!

Lasy deszczowe są jak najbardziej palne, a procesem wzniecania ognia nie zajmują się amatorzy z zapałkami, a ludzie, którzy mają w tej dziedzinie nie mniejsze doświadczenie niż pan Wojciech posiada w swoim dziennikarskim fachu.

Za podpalanie lasów odpowiada prezydent Brazylii!

Od stycznia 2019 roku urząd głowy państwa pełni w Brazylii prawicowy populista Jair Bolsonaro, który to faktycznie mocno ograniczył obostrzenia dotyczące wycinek lasów deszczowych pod pola uprawne i farmy zwierząt. Nie oznacza to jednak, że poprzednie rządy jakoś szczególnie troszczyły się o Amazonię.


W 2016 roku miały tam miejsce aż 83 tysiące pożarów, z czego duża część wywołana została przez człowieka. Mimo że obecnie ich liczba jest zdecydowanie większa niż w 2018 roku, to w dalszym ciągu tempo procesu wypalania lasów deszczowych Ameryki Południowej utrzymuje się w granicach średniej z ostatnich 15 lat – tak w każdym razie można wywnioskować z danych opublikowanych przez NASA. Jest więc chujowo… ale stabilnie.


Chcesz pomóc? Przejdź na weganizm!

Na wielu grupach dla osób nie jedzących mięsa pojawia się informacja o tym, że na znacznej części wypalonych i wykarczowanych terenów Brazylii zakłada się zwierzęce farmy lub tworzy pola uprawne, których plony służą za jedzenie dla nich. I tu niestety – trzeba weganom przyznać rację. Szacuje się, że przemysł mięsny rzeczywiście bardzo mocno przyczynia się do wylesiania tych terenów. Przynajmniej 80% z nich wykorzystywanych jest do produkcji wołowiny (aż 20% sprzedawanej na świecie wołowiny pochodzi z Brazylii!) i skór.


Innym produktem mocno powiązanym z deforestacją Amazonii jest… soja. Ha! Szach-mat, weganie! Wasze tofu wywołuje pożary! No, nie do końca tak jednak jest, albowiem soja hodowana w Brazylii przeznaczona jest głównie na zwierzęcą paszę oraz produkcję biodiesli. Obecnie sporo koncernów, pod wpływem nacisków organizacji ekologicznych, odmawia współpracy z brazylijskimi farmerami. Oczywiście taka godna pochwały postawa może co najwyżej spowolnić proces wylesiania.

Amazonia produkuje 20% światowego tlenu!


Pewnie już zauważyliście, że wiele dramatycznych wpisów dotyczących wypalania lasów deszczowych zawiera tę działającą na wyobraźnię informację. Cóż, pewne jest to, że Amazonia to dom dla 40 tysięcy gatunków roślin, 10 tysięcy gatunków ssaków, równie dużej ilości ryb, owadów, gadów i płazów. W lasach Ameryki Południowej żyje też ponad 400 zróżnicowanych grup indiańskich (rozproszonych na 4466 „państewkach”), w tym i ostatnie takie plemiona, które to nigdy nie miały kontaktu z białym człowiekiem! To są fakty. Natomiast wieść o tym, że Amazonia, zielone płuco Ziemi, ma być odpowiedzialna za produkcję 20% tlenu na naszej planecie to bujda, i to powtarzana od wielu już lat.
Większość tlenu, który trafia do naszych płuc, to dar od… oceanów i zamieszkującego je fitoplanktonu!


Wycinka lasów amazońskich może przyczynić się do katastrofy ekologicznej, starcia z powierzchni Ziemi wielu gatunków roślin i zwierząt czy zniszczenie indiańskich kultur zamieszkujących te tereny od tysięcy lat, jednak na pewno nie sprawi ona, że zabraknie nam tlenu – tego mamy jeszcze w zapasie na parę ładnych milionów lat!

Fala fejków

Zdjęcia i dramatyczne wpisy o płonącej dżungli udostępniają miliony osób na świecie, w tym i znani celebryci, aktorzy i politycy. Bardzo duża część fotografii przedstawiających puszczany z dymem las zupełnie nie dotyczy obecnych wydarzeń. Bardzo sugestywny obrazek, który widzicie poniżej, został udostępniony przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Przy okazji wspomniał też coś o nieszczęsnych 20% tlenu produkowanego przez puszczę… Jego wpis został udostępniony przez ponad 50 tysięcy internautów.


Fotografia ta nie ma jednak nic wspólnego z tegorocznymi pożarami. Została zrobiona prawdopodobnie parę lat temu.
Innym szczególnie popularnym obrazkiem jest zdjęcie, owszem, przedstawiające pożar lasów Brazylii, tyle że w… 1989 roku!


W wiralowych publikacjach często pojawia się też taki oto kolaż, na którym oprócz wspomnianych fotografii widzimy też zdjęcia pożarów w Szwecji z 2018 roku oraz katastrofy, która miała miejsce w 2000 roku na terenie rezerwatu w amerykańskim stanie Montana


Czy mamy powody do zmartwienia?

Mimo że prezentowana przez media oraz użytkowników portali społecznościowych wizja wielkiej katastrofy ekologicznej pełna jest przekłamań, niedomówień i oczywistych ściem, to absolutnie nie oznacza, że sytuacja Amazonii jest dobra.

Od początku pojawienia się tam białego człowieka tamtejsze lasy mają niemały problem – drzewa padały podczas gorączki złota w XVI wieku, później ucierpiały podczas ekspansji przemysłu kauczukowego, a wraz z nadejściem drugiej połowy XX wieku puszcza zaczęła być karczowana na potrzeby budowania dróg.
Od lat 60., kiedy to farmerzy zaczęli szukać terenów dla swoich nowych pól, Amazonia jest praktycznie bez przerwy katowana wycinkami i kontrolowanymi pożarami. Szacuje się, że co roku karczowanych jest od 10 tysięcy do nawet 27 tysięcy kilometrów kwadratowych puszczy!


Jeśli tempo deforestacji nie zwolni, to za niecałe 100 lat po lasach deszczowych Ameryki Południowej zostanie już tylko wspomnienie, a obecne tereny brazylijskiej dżungli pokryje spieczona słońcem sawanna z wysuszonymi korytami rzek. Pozbywając się lasów, Brazylia może przecież nabawić się sporego problemu z dostępem do wody!
Nic niestety nie wskazuje, aby tamtejsi rolnicy mieli odmówić sobie corocznej queimady, skoro zapotrzebowanie na wołowinę jest tak wielkie, że w ciągu ostatnich dwóch dekad ilość brazylijskich krów hodowanych na mięso wzrosła o 56%!


Tworzone w miejscu lasów zlikwidowanych metodą slash and burn pastwiska to prawdziwa siła napędowa dla tamtejszej ekonomii! Nawet jeśli rząd tego kraju przyjmie pomoc w opanowaniu przeszło 75 tysięcy pożarów, dalszy proces wycinek i wypalania Amazonii jest raczej nieunikniony...

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11
17

Oglądany: 67220x | Komentarzy: 70 | Okejek: 261 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.11

14.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało