Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Czarna córka byłych niewolników, która w "cudowny" sposób zmieniła kolor skóry!

68 914  
234   24  
Spójrz na to śliczne Murzyniątko. Widzisz? Nie? No, to spójrz jeszcze raz. Może ci się wydawać, że ta dziewczynka jest czarnoskóra. Otóż nie. Dziecko, które zerka na ciebie z fotografii jest bielsze niż skrywany przed słońcem tyłek albinosa. Za to cudowne „wybielenie” nie odpowiada jednak żaden specjalny preparat, operacja plastyczna, czy inny skomplikowany zabieg medyczny...

Sarah Rector, bo tak nazywała się ta dziewczynka, była córką czarnych niewolników. Nie byli to jednak Murzyni pracujący na plantacji bawełny, należącej do jakiegoś bladolicego wąsacza. Ich „właścicielami” byli Krikowie – jedno z największych plemion indiańskich, które swoje pierwsze kontakty z białym człowiekiem rozpoczęło od handlu wymiennego, a jednym z głównych towarów były skóry bawole i właśnie niewolnicy. Rodzice Sarrah, która na świat przyszła w 1902 roku, mieszkali na terenach należących do Krików, we wschodniej części stanu Oklahoma.


W 1887 roku, czyli 22 lata po zakończeniu Wojny Secesyjnej w życie wprowadzone zostało prawo (tzw. ustawa Dawesa), na podstawie którego każde z dzieci czarnoskórych niewolników z terenów należących do Krików dostało po ok. 65 hektarów ziemi. Zazwyczaj były to grunty wyjątkowo parszywej jakości – suche, kamieniste i zupełnie nieurodzajne. I taka właśnie parcela w okolicach dzisiejszego miasta Glennpool podarowana została malutkiej Sarze Rector. Jej rodzice byli jednak tak ubodzy, że mieli ogromny problem w znalezieniu pieniędzy na opłacanie podatku gruntowego. Tym bardziej, że absolutnie nikt nie chciał od nich kupić tego zupełnie bezwartościowego terenu. Zresztą, nawet gdyby znalazł się jakiś potencjalny nabywca, to zgodnie z prawem narzuconym przez hrabstwo Muscogee, ziemi oddanych w ręce dawnych niewolników ci nie mogli sprzedać, a co za tym idzie – zostali zmuszeni do płacenia podatku. Przyznajcie, że to cwany pomysł na zasilenie państwowego budżetu...


Kiedy dziewczynka miała dwanaście lat B.B. Jones – przedsiębiorca związany z przemysłem naftowym, podczas odwiertów odkrył na tym terenie potężny gejzer, z którego zaczęła tryskać cenna ropa. Dziennie napełniano nią 2500 beczek, a państwo Rectorowie zaczęli zarabiać równowartość dzisiejszych 7000-11000 dolarów na dobę!

W bardzo krótkim czasie Sarah stała się najbogatszym Murzyniątkiem w USA, a gazety rozpisywały się o fortunie, która niespodziewanie „objawiła się” małoletniej córce niewolników. Wielu białych mieszkańców Stanów Zjednoczonych nie mogło znieść faktu, że jakieś „czarnuchy” miały tak wielkie szczęście. Jednocześnie ze złośliwymi komentarzami redaktorów amerykańskich gazet, pojawiły się też i „sympatyczne” listy, które dziewczynka zaczęła dostawać. Jedni prosili o pożyczkę, inni o datek, a zdarzały się też i propozycje matrymonialne!


Mimo że formalnie niewolnictwo zostało zniesione, w dalszym ciągu obowiązywało prawo Jima Crowa, szczególnie w południowej części kraju, do której należy przecież stan Oklahoma. Zgodnie z wprowadzonymi jeszcze przed Wojną Secesyjną, regulacjami dbano o to, aby czarni i biali obywatele byli od siebie oddzielani. Taka segregacja istniała na przykład w środkach komunikacji miejskiej. Aby umożliwić dziewczynce podróżowanie pociągiem w wagonie pierwszej klasy, władze Oklahomy oficjalnie uznały ją za przedstawicielkę białej rasy!

W tamtych czasach na drodze do przesadnego dobrostanu osób „kolorowych” stało też prawo, które mówiło, że Czerwonoskórzy i Murzyni zamieszkujący dawne, indiańskie tereny Oklahomy, w przypadku nagłego wzbogacenia się, muszą być „chronieni” przez specjalnych, białych strażników o nieskalanej reputacji. Szybko więc pojawiły się naciski, aby Sarah zabrać od jej rodziców i dać pod opiekę niejakiego T.J. Portera, który to zadbać miał o to „bezpieczeństwo” fortuny dziewczynki. Jednocześnie jednak sprawa ta została nagłośniona przez „The Chicago Defender” - wysokonakładową gazetę skierowaną do czarnych obywateli USA. W artykułach zarzucano rodzinie Rectorów złe gospodarowanie pieniędzmi i pilną potrzebę zapewnienia dziewczynce jak najszybszego dostępu do szkoły.

Sarah trafiła pod skrzydła Narodowego Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ludności Kolorowej, a kwestią edukacji dziewczynki zajął się sam Booker T. Washington – znany, amerykański działacz oświatowy prowadzący w Alabamie szkołę ekonomiczną dla czarnych obywateli USA. Po zakończeniu nauki w tej placówce dziewczyna kontynuowała przyswajanie wiedzy na uniwersytecie w Tuskegee.


Po skończeniu 18 roku życia Sarah i jej rodzice zamieszkali w mieście Kansas, skąd dziewczyna kierowała swoim naftowym biznesem oraz rozwijała kilka innych. Była posiadaczką dużej ilości magazynów, papierów wartościowych, terenów, a także miejskich piekarni, kawiarni i internatów. Dwa lata później wzięła też ślub i kupiła dom, który istnieje do dzisiaj. Mimo często nieprzychylnych komentarzy białych obywateli, Sarah nie wstydziła się afiszować ze swoim bogactwem.

Kupiła na przykład drogą limuzynę i zatrudniła szofera, aby ten codziennie rozwoził do szkół dzieciaki z okolicznych osiedli. Miała też słabość do drogich ciuchów i szybkich aut.
Szczególnie ta druga pasja sprawiła, że potentatka naftowa była bardzo znana lokalnej policji, która regularnie wlepiała jej mandaty za szaleńcze eskapady po ulicach Kansas. Tymczasem ówczesny mąż Sarah w 1928 roku został jednym z pierwszych czarnoskórych właścicieli salonu samochodowego.


Sarah Rector nie tylko stała się oficjalną, białą obywatelką stanu Oklahoma, ale i w oczach wielu mieszkańców USA jawiła się jako przedstawicielka rasy kaukaskiej! Dla osób żyjących w pierwszych dekadach XX wieku nie do pojęcia była bowiem sytuacja, w której Murzyn, wbrew utartym stereotypom, staje się doskonale wyedukowanym milionerem.



Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6
4

Oglądany: 68914x | Komentarzy: 24 | Okejek: 234 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.09

16.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało