Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 najdziwniejszych rzeczy, jakie można zrobić z... kota

39 617  
78   17  
Koty są wredne. Taka jest prawda i nie ma co się oszukiwać. Można natomiast czworonogom z przerośniętym ego odpłacić pięknym za nadobne. Jeśli więc masz pod ręką jakiegoś kota – własnego czy sąsiada – za którym nie przepadasz, śmiało czytaj dalej!

#1. Kocie pianino

7 najdziwniejszych rzeczy, jakie można zrobić z... kota

Kocie pianino w połowie XVII wieku opisał Athanasius Kircher, jednak istnieją głosy, jakoby miało zostać zbudowane nawet sto lat wcześniej. Czy należy im wierzyć, to już inna kwestia – biorąc pod uwagę twierdzenie, że grał na nim niedźwiedź jeżdżący rydwanem. Tak czy inaczej zasada kociego pianina jest praktycznie identyczna jak oryginalnego instrumentu. Wewnątrz obudowy powinno znaleźć się kilka bądź kilkanaście kotów miauczących innym dźwiękiem. Kiedy grający naciska klawisz, ogon odpowiadającego mu kota zostaje ukłuty. Zwierzę protestuje miauknięciem i powstaje melodia. Kocia melodia, dokładniej mówiąc.

#2. Kot dron

7 najdziwniejszych rzeczy, jakie można zrobić z... kota

Był taki pies, który jeździł koleją… i nikomu to nie przeszkadzało. Dlaczego by więc nie sprawić, by kot mógł polatać sobie dronem? Albo – jeszcze lepiej – by sam się nim stał? Na taki szalony pomysł wpadł Bart Jensen, kiedy jego ulubiony kot został przejechany przez samochód. Zamiast z honorami pochować go na cmentarzu zwierząt, postanowił… zdjąć z niego skórę, a następnie założyć ją na niewielkie urządzenie, które później nazwał Orvillekopterem (kot miał na imię Orville). Jednorazowy przykład głupoty? Niezupełnie. Jensen powrócił jeszcze z kolejnymi dronami zrobionymi z innych martwych zwierząt.

#3. Torebka

7 najdziwniejszych rzeczy, jakie można zrobić z... kota

A z czego taka piękna torebeczka? A z mruczka… niegrzeczny był. Co robi normalny człowiek, widząc na poboczu drogi martwego kota? Uczciwie mówiąc – prawdopodobnie nic. A już na pewno nie, jak Claire Third z Nowej Zelandii, zabiera go do domu, by tam w zaciszu własnej pracowni przerobić go na torebkę. Kocie futro i głowa niemal jak żywa uznane zostały za idealny materiał na wykończenie torebki, która trafiła później na aukcję. Nie bez kontrowersji, oczywiście, ale ostatecznie makabryczny produkt znalazł nabywcę. Chętny zapłacił równowartość niemal 1,4 tys. złotych.


…..


Pozostałych punktów nie będzie, poszedłem szukać kota.


…..

#4. Obiad

7 najdziwniejszych rzeczy, jakie można zrobić z... kota

Nazywanie kotów „małymi tygrysami” wcale nie sprawia, że ich jedzenie staje się bardziej normalne – przynajmniej w oczach Europejczyków czy Amerykanów. Wietnamczycy natomiast nie widzą w tym najmniejszego problemu. Ale w sumie od niedawna, bo jedzenie kotów, psów czy szczurów zaczęło się w Wietnamie dopiero w XX wieku, po serii klęsk prowadzących do głodu. Czasy się zmieniły, sytuacja się poprawiła, ale Wietnamczycy pozostali przy swoim nowym ulubionym przysmaku – i m.in. dlatego koty są tam tak cenne, że szmugluje się je nawet z zagranicy. Prosto do garnka.

#5. Kot szpieg

7 najdziwniejszych rzeczy, jakie można zrobić z... kota

Agentom CIA nie sposób odmówić jednego – nieograniczonej kreatywności. Tak jak wtedy, kiedy powołali do życia projekt Acoustic Kitty. Eksperymentalnemu zwierzęciu wszczepili w uchu niewielki mikrofon, nadajnik radiowy u nasady czaszki oraz antenę pod futrem. Chodziło o to, by czworonożny reporter znalazł się w pobliżu agentów przeciwnika i podsłuchał co nieco. Pomysł niezły, wykonanie… nieco gorsze. Już pierwsza próba – w parku, w którym na ławce siedziało dwóch rozmawiających ze sobą mężczyzn – okazała się ostatnią. Zamiast podejść do mężczyzn, kot dał w długą… Prosto na ulicę i wprost pod koła taksówki, która skutecznie pogrzebała operację Acoustic Kitty. W opublikowanej po tym wydarzeniu notatce agencji można było przeczytać, że koty jednak nie za bardzo nadają się na rekrutów”.

#6. Broń niekontrolowanej zagłady

7 najdziwniejszych rzeczy, jakie można zrobić z... kota

Każdy, kto próbował kiedykolwiek poprosić o coś kota, doskonale wie, że efekt będzie idealnie przeciwny do zamierzonego. Ale skoro prośby i namowy zawodzą, to może istnieje inny sposób? Istnieje – i wymyślili go Niemcy pod koniec XVI wieku. Czy wykorzystali w praktyce, brakuje dowodu. Tak czy inaczej postanowili, zbliżając się do atakowanego miasta, wyłapać okoliczne koty, przyczepić im do tyłków tudzież grzbietów ładunki wybuchowe i podpalić… Przerażone zwierzę uciekałoby przed hałasem w stronę znanych sobie miejsc, czyli właśnie do miasta, gdzie… nie sposób byłoby powstrzymać spustoszenia.

#7. Kot przemytnik

7 najdziwniejszych rzeczy, jakie można zrobić z... kota

Potrzebujesz przemycić komuś coś do więzienia, ale nie chcesz ryzykować osobistej eskapady? Jeśli wierzyć doświadczeniom Brazylijczyków czy Rosjan, warto spróbować wykorzystać w tym celu kota, przyklejając kontrabandę do ciała zwierzęcia plastrem, a następnie całą konstrukcję maskując sztucznym futrem. W Brazylii w ten sposób do jednego z więzień wędrowały telefony komórkowe, w Rosji – przeważnie narkotyki. Cała sprawa wyszła na jaw, kiedy jeden ze strażników zauważył plaster. Od tej pory każdy kręcący się wokół więzienia kot jest poddawany gruntownej kontroli osobistej.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
39

Oglądany: 39617x | Komentarzy: 17 | Okejek: 78 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało