Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Microsoft po mistrzowsku trolluje Apple w swojej najnowszej reklamie - Co nowego w technologii?

63 096  
160   81  
W dzisiejszym odcinku dowiemy się, że Google obiecało nas nie podsłuchiwać (ale tylko przez chwilę), zobaczymy, jak protestują Chińczycy pod okiem Wielkiego Brata oraz obejrzymy reklamę, która bez litości wyśmiewa Apple.

#1. Microsoft trolluje Apple swoją nową reklamą

1778817b7f66432Mac_Book.jpg

Wśród poważnych firm nie tak często zdarzają się sytuacje, w których do głosu dopuszczony jest największy śmieszek z marketingu. Tylko od czasu do czasu na światło dzienne wychodzą takie perełki, jaką w zeszłym roku wypuścił na przykład Samsung. Reklama, która wyśmiewała wcięcie w ekranie Apple, zapisała się w mojej pamięci na dobre. Ta od Microsoftu też prawdopodobnie zostanie ze mną na dłużej.

Firma wspięła się na wyżyny kreatywności. Postanowili odnaleźć mężczyznę, który ma na imię Mackenzie, a na nazwisko Book i nadać mu ksywę „Mac Book”. Bohater wystąpił w krótkim spocie reklamowym, w którym porównuje MacBook Air oaz nowy Microsoft Surface 2. Urządzenia mierzą się w kilku konkurencjach i zawsze wygrywa Surface.

Spot pokazuje nam, że laptop Microsoftu jest szybszy w działaniu, pracuje dłużej na baterii i ma dotykowy wyświetlacz, którego pozbawione są MacBooki od Apple. Cała reklama podsumowana jest kilkoma słowami, wypowiedzianymi przez głównego bohatera:
„Powinieneś sprawić sobie Surface’a. Zaufaj mi, jestem Mac Book”.
https://youtu.be/jSS5SKs4UA0

#2. Kamery Wielkiego Brata w Chinach oślepione za pomocą lasera

17788150fd3af92Hongkong_protesty.jpg

Przez Hongkong przetaczają się protesty. Mieszkańcy są niezadowoleni z decyzji rządu, który chce siłą przyłączyć region do Chin. Niestety w miejscu, w którym funkcjonuje coś takiego, jak System Oceny Obywateli, dość trudno pozostać anonimowym. Kamery monitoringu są w stanie rozpoznać twarz niemal każdej osoby biorącej udział w zamieszkach, przez co spora część uczestników ląduje później w areszcie. Pomysłowi mieszkańcy znaleźli na to sposób.

https://youtu.be/w3aBKRGtwbI
Protestujący budują lasery, dzięki którym uszkadzają kamery monitoringu, przez co te nie mogą pełnić swojej roli. Brzmi to wszystko jak kawałek scenariusza z jakiegoś filmu SF osadzonego w przyszłości. Niestety dzieje się to naprawdę i dzieje się to teraz. W jakich dziwnych czasach przyszło nam żyć.

#3. Google obiecało, że na razie nie będzie nas podsłuchiwać

17788149ab753a3Google_Asystent.jpg

Duński portal NWS ujawnił niedawno kilka informacji, które wywołały dość sporą aferę
. Chodzi o fragmenty nagrań, które pochodziły z Asystenta Głosowego Google. Nie wszyscy użytkownicy są świadomi tego, że w trakcie korzystania z Asystenta Głosowego wszystkie ich rozmowy są rejestrowane. Podobno najczęściej zdarza się to wtedy, gdy Asystent aktywowany jest przez przypadek. Niemieckie władze postanowiły zrobić coś w tej sprawie.

Działający w Hamburgu komisarz ds. ochrony danych i swobody informacyjnej zakazał koncernowi transkrypcji rozmów wyłapanych przez Asystenta Google. Firma przystała na warunki, obiecując, że przez trzy miesiące będzie stosowała się do wyznaczonego zakazu. Pracownicy Google podkreślili jednak, że w tym czasie postarają się rozwiązać problem wspomniany powyżej, aby nie dochodziło do tego typu sytuacji.

#4. Amerykańscy politycy znów winią gry komputerowe za całą przemoc

1778818ea2f1812Strzelaniny_USA.jpg

W Stanach Zjednoczonych nie dzieje się ostatnio najlepiej.
W sobotę Patrick Crusius dokonał zamachu w El Paso w Teksasie, w trakcie którego zginęło 20 osób, a blisko 40 zostało rannych. Kilka godzin później w Daytona w Ohio doszło do strzelaniny w barze, w której zginęło 9 osób, a 26 zostało rannych. Zamachu dokonał Connor Betts. Jak zwykle nasuwa się pytanie: „dlaczego” i jak zwykle zaczyna się wielkie szukanie kozła ofiarnego.

Po raz kolejny ktoś wystawia swój palec i wskazuje na gry komputerowe. Jako pierwszy zrobił to Dan Patrick, gubernator porucznik Teksasu, w trakcie wywiadu udzielonego dla Fox & Friends.

https://youtu.be/w34fEZZ6XcE

„Patrzę na ten akt zła – i potępiajmy go za to, czym jest: złem, złem, złem – i zastanawiam się, jak długo np. pozwolimy ignorować to na poziomie federalnym, gdzie mogliby zrobić coś z przemysłem gier wideo? Wiecie, w tym manifeście, który, jak wierzymy, napisał strzelec, w tym manifeście napisał o przeżywaniu swojej super-żołnierskiej fantazji w Call of Duty. Wiemy, że branża gier jest większa niż przemysł filmowy czy muzyczny razem wzięte, a są także badania, które twierdzą, że wpływają one na ludzi oraz są takie, które twierdzą, że nie mają one na nich wpływu.

Patrzę jednak na wspólne mianowniki jako ponad sześćdziesięcioletni ojciec oraz dziadek i zastanawiam się, co się zmieniło w tym kraju. Zawsze mieliśmy broń, zawsze istniało zło... Ale co się zmieniło, że widzimy taki wysyp strzelanin? Widzę przemysł gier wideo, który uczy młodych ludzi zabijać. Wiecie, on w swoim manifeście napisał... To nie jest kwestia republikanów czy demokratów, ponieważ martwił się robotami, środowiskiem i imigrantami. […]

Patrzę na media społecznościowe. Przemoc polegająca na codziennym gnębieniu ludzi w mediach społecznościowych i odwracanie głowy, pozwalając na to. […] Jest wiele czynników, nad którymi musimy się zastanowić, kim jesteśmy jako naród i dokąd zmierzamy oraz co będziemy tolerować w mediach społecznościowych i grach wideo. Przykro mi.

Dlaczego pozwalamy, by – szacuje się, że 90% naszych dzieci od 12 do 17 roku życia – oglądały gry wideo? Znowu: są większe niż przemysł muzyczny i filmowy razem wzięte. Dlaczego to ignorujemy? Może dla tego złego demona była to gra wideo? Gra wideo. Nie ma poczucia człowieczeństwa, nie ma sensu życia. Chciał być super żołnierzem w swojej grze Call of Duty […].”

Do „antygrowej” krucjaty przyłączył się również Kevin McCarthy. Mężczyzna odniósł się do wcześniejszej wypowiedzi gubernatora porucznika Teksasu. Polityk zwrócił uwagę na to, że nie należy wyciągać zbyt pochopnych wniosków i trzeba poczekać, aż uda się zgromadzić więcej faktów na ten temat.

https://youtu.be/Cs2Dd31sU_Q

#5. Pierwszy smartfon Huawei z własnym systemem operacyjnym jeszcze w tym roku

177881643e04dcbHuawei_Hongmeng_OS.jpg

Telenoweli ciąg dalszy. Niedawne sankcje nałożone (a potem zdjęte) przez USA na Chiny, zaowocowały przyspieszeniem prac Huawei nad własnym systemem operacyjnym. Początkowo miał on działać jedynie na urządzeniach wchodzących w skład tzw. internetu rzeczy, jednak okazało się, że pojawi się również na smartfonach. Hongmeng – bo o nim mowa – zadebiutuje jeszcze w tym roku.

Pierwszym urządzeniem, na którym pojawi się OS, ma być telewizor z nowej linii Honor. Drugi w kolejności ma być budżetowy smartfon, wyceniony początkowo na jakieś 2000 juanów – około 1115 zł bez podatku. Według najnowszych doniesień, telefon ma pojawić się w sprzedaży w czwartym kwartale 2019 roku.

Niestety na razie nie wiadomo, jak nowy system operacyjny działa, jak wygląda i o co w ogóle z nim chodzi. Wiadomo jedynie, że zostanie zaprezentowany światu w trakcie konferencji deweloperskiej 9 sierpnia w Dongguan. Pozostaje nam tylko czekać.

W poprzednim odcinku zobaczyliśmy pierwszy zwiastun rosyjskiej odpowiedzi na serial Czarnobyl.



Źródła: 1, 2, 3, 4, 5

Oglądany: 63096x | Komentarzy: 81 | Okejek: 160 osób