Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Za całe zło II wojny światowej odpowiadają "naziści"? Polemizowałbym...

59 551  
238   66  
Temat dyskusyjny, ale nie boimy się żadnego. Dzisiaj gadamy o sprawach poważnych.
Powszechnie akceptowalna na terenie UE oraz USA napisana przez Niemców historia ich zjednoczonego narodu wygląda następująco: „Niemcy zawsze byli super, fajni, mili i honorowi tylko w latach dwudziestych spotkał ich straszny kryzys, wszystkim było smutno i każdy był zagubiony co podstępnie wykorzystał zły Austriak Adolf Hitler do zmanipulowania małej części narodu i namówienia go do zła- zła które czyniło kilku młodych Niemców wraz z ich licznymi sojusznikami z innych nacji przez prawie sześć lat na terenie połowy świata, a Żydzi mieli wyjechać na Madagaskar tylko Polacy zatrzymali ich w swoich obozach.”

Jednak bardzo mało osób dziś wie, że niemal wszystkie idee, pomysły i rozwiązanie reprezentowane oraz stosowane przez nazistów powstały na dekady przed dojściem Hitlera do władzy- czasami na dekady przed jego narodzinami…

Obozy koncentracyjne/śmierci

Tutaj należy rozróżnić te dwa rodzaje „więzień dla niewygodnych ludzi”. Obóz koncentracyjny to (za Wikipedią) „miejsce przetrzymywania, zwykle bez wyroku sądu, dużej liczby osób, uznawanych z różnych powodów za niewygodne dla władz”. Ich historia sięga XVIII wieku, jednak takie pierwsze obozy w których przetrzymywano znaczne liczby ludzi tworzyli Hiszpanie na Kubie od 1896 roku, oraz Brytyjczycy w latach 1899-1902 w dzisiejszym RPA, gdzie herbaciarze zamykali Burskie kobiety wraz z dziećmi podczas wojny z ich mężami i ojcami.


Burskie kobiety i dzieci w obozie koncentracyjnym

To właśnie w tych obozach, po raz pierwszy w historii naszego świata, ludzie ginęli masowo - jednak nie było to działanie celowe. Brytyjczycy w swoim strategicznym geniuszu trochę zapominali dawać osadzonym jeść, trochę nie radzili sobie z pewnymi chorobami przez co ostatecznie w zamknięciu swoje życie zakończyło ok 27 tys. niewinnych cywili - 25% ze wszystkich tam zamkniętych i to właśnie w tym miejscu zaczyna się historia holokaustu. Warto też dodać, że był to też pierwszy przypadek obozu nad którym wybuchła międzynarodowa afera- gdyż w przeciwieństwie do Kubańczyków, Burowie byli biali.

O obozach śmierci mówimy dopiero od czasów II wojny, gdzie „osadzeni” ginęli często już kilka minut po przekroczeniu ich bram. Jednak pierwsze obozy budowane przez Niemców w celu masowej eksterminacji nielubianych przez nich ras, narodów i ludów powstawały już w latach 1904-1907 na terenie dzisiejszej Namibii.


Jeden z obozów w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej

Niemiaszki podpatrzyli Anglików, chłodno przeanalizowali ich poczynania i „ulepszyli” cały system masowego zamykania ludzi dodając do głodu i chorób ciężką, wyniszczającą pracę- w tym przypadku głównie kładzenie torów. Dzięki tym „poprawkom” w Niemieckich obozach zmarło już 65 tys. z 80 tys. osadzonych członków plemienia Hererów oraz Namaqua. Niemcy dzięki swoim umysłom godnym „rasy panów” podnieśli śmiertelność więźniów obozów z 25% do aż 82%, rozpoczynając tym 40-sto letnią historię chłodno planowych, dokładnych, masowych mordów. Na 29 lat przed zapanowaniem w ich kraju nazizmu, kiedy Hitler „który przecież za tym wszystkim stoi” miał zaledwie 15 lat.


Wyższość rasy aryjskiej

Słyszysz „Rasa Panów” myślisz „Hitler i jego aryjscy podwładni w mundurach od Hugo Bossa”. I prawidłowo, gdyż to właśnie w III Rzeszy termin ten był nad wyraz używany i praktykowany. Jednak początki tej myśli sięgają 1883 roku- aż 6 lat przed narodzinami wąsatego wodza.

Übermensch, nadczłowiek - początkowo było to tylko niejasne, czysto filozoficzne pojęcie, stworzone przez samego Nietzsche. Jednak słynnemu filozofowi chodziło bardziej o duchowego supermana, będącego „istotą obdarzoną wielką wolą mocy, jednostką twórczą, której każda chwila życia jest doskonale pełna i warta ponownego przeżywania.” Jednak niemieccy naukowcy, lekarze, wojskowi, politycy, inżyniery i cała reszta śmietanki umysłowej postanowiła rozszerzyć nijakie pojęcie nadczłowieka z „kogoś żyjącego w pełni każdą chwilą” na „wysokiego aryjczyka o atletycznej budowie ciała i bystrym umyśle”. Przedefiniowanie Uber-mensza trwało nieustannie od 1883 roku aż do samego końca wojny, jednak najbardziej nasiliło się ono podczas wizyty naszych sąsiadów w Afryce południowo-zachodniej która to rozpoczęła się w 1884 i trwała aż do 1915. Tam Niemcy chcąc potwierdzić pewne niemieckie tezy prowadzili eksperymenty w czysto prusacko-niemieckim stylu, na przykład odcinając głowy zamkniętym w obozach Murzynom i dokładnie sprawdzając ich kształt oraz wymiary („lekarz” wskazywał palcem osobę, żołnierze ją łapali i z miejsca, bez zmieszczenia dekapitowali przy pomocy metalowej piłki). Po latach „badań” i setkom, jak nie tysiącom ofiar ostatecznie stwierdzili, że miejscowe ludy są głupie, prymitywne, zacofane, mają małe mózgi i tak dalej.

Ostatecznie stworzono całą hierarchię rasową - na jej szczycie stała rasa aryjska tożsama z nordycką, wraz z narodem niemieckim. Kolejno wszystkie pochodne aryjczyków aż do podludzi na samym jej dnie - ras określanych jako pasożytnicze i stanowiące zagrożenie dla społeczeństwa czyli Słowian czy ludy afrykańskie. Jeszcze niżej od podludzi stało „życie niegodni życia*”- Żydzi i Cyganie. A to wszystko było rozwinięciem tez sformułowanych na przełomie XIX i XX wieku, na 30 lat przed ustawami norymberskimi**.

*termin wprowadzony w pracy „Zezwolenie na niszczenie życia pozbawionego wartości” wydanej w 1920 roku. Termin w niej zawarty opisywał osoby upośledzone, albo chore psychicznie a nie przedstawicieli konkretnych ras czy narodów.

**Ustawy norymberskie zakazywały np. małżeństw Żydów i nie-Żydów, wzorowane były na ustawach, które w tamtym okresie obowiązywały w 30 stanach USA. Ogólnie cały rasizm niemiecki miał swoje podstawy w stanach i tym jak traktowano tam Indian, Murzynów czy osoby upośledzone.


Przestrzeń życiowa na wschodzie

Lebensraum. Coś, co boli nas najbardziej. Bezpośrednie założenie że „Polaków i Rosjan trzeba wybić w 80%*, zniewolić, a na ich ziemiach postawić niemieckie miasta i gospodarstwa”.



Idea ta po praz pierwszy pojawiła się w niemieckich głowach w roku… 1870. Już wtedy, zaraz po powstaniu II Rzeszy, na rok przed zakończeniem jednoczenia Niemiec zaczęto myśleć o tym „gdzie by tu się w przyszłości osiedlić”. Początkowo miał to być wschód, potem były próby z Afryką (które nie podobały się min. Bismarckowi) a potem znów wschód- tym razem już z ideami z pierwszego akapitu. I to właśnie doświadczenia Niemców z osiedlaniem się na czarnym lądzie nauczyły ich rozwiązań, które namiętnie stosowało kolejne pokolenie naszych sąsiadów podczas największej wojny w dziejach.

*80%- doświadczenia z wcześniejszych podbojów nauczyły Niemców, że należało zachować tylko 15-20% początkowej populacji danego regionu, by ludzi było na tyle dużo aby mogli się dalej rozmnażać i przez pokolenia im służyć, ale na tyle mało aby całkowicie zatracili się oni kulturowo i narodowościowo.


Uuuu… Antysemityzm.

Historia antysemityzmu zaczyna się w dniu, w którym powstali pierwsi żydzi. To taki „kawał”, jednak jest w nim wiele prawdy- naród wybrany zawsze miał swoich przeciwników (oraz zwolenników) i aby zacząć to dokładnie analizować, należałoby się cofnąć aż do starożytności. Jednak przejdźmy do czasów tu omawianych, czyli XIX i XX wieku.



"W XIX w. wraz z rodzeniem się nacjonalizmów i państw narodowych oraz sekularyzacją życia publicznego pojawił się etniczny wymiar antysemityzmu, a wraz z nim nowe oskarżenia o dążenie do przejęcia władzy nad światem.
-temat aktualny od zawsze.

Największy wzrost antysemityzmu w Niemczech nastąpił w 1918 roku- kiedy to po przegraniu Wielkiej Wojny, podczas której to wróg nawet nie przekroczył żadnej z granic II Rzeszy, Niemcy podpisali bardzo niekorzystny z ich punktu widzenia rozejm. Naród i propaganda za przegraną oraz haniebne podpisanie kapitulacji obarczali winą socjalistyczny rząd Eberta, a w tamtych latach matematyka polityczna była mocno uproszczona- szczególnie wśród zwykłych obywateli, przez co najpopularniejsze stało się równanie socjaliści=bolszewicy=żydzi. I tak oto ustalono*, że cała wina za „cios w plecy” leży po stornie wyznawców judaizmu. To, plus wiele innych czynników oraz cech tego narodu doprowadziło ostatecznie do sytuacji, w której duża część narodu niemieckiego stała się skrajnymi antysemitami. Nie było więc tak, że to Hitler wymyśli sobie skrajną nienawiść do nich- on po prostu wywodził się ze społeczeństwa, gdzie taka postawa była normą.

*w bardzo, bardzo mocnym uproszczeniu


Hitler

Wielki wódz III Rzeszy został stworzony przez parę Austriaków już w 1889 roku- na 44 lata przez wprowadzeniem w Niemczech nazizmu! Dekady przed dojściem Hitlera do władzy, dziesięciolecia przed II Wojną Światową!

A tak całkiem serio. Prawie wszystko, co reprezentował sobą krótkowąsy krzykacz, prawie wszystkie jego chore myśl, idee i plany były realizacją tego, co w narodzie niemieckim gromadziło się przez długie dekady. Jedyne co zostało zmienione, to technologia za pomocą której myśli były zamieniane w czyny.

II Wojna w postaci takiej, jaka się wydarzyła była nieunikniona- przesyceni nienawiścią do komunistów, bolszewików, Żydów, Rosjan i Polaków Niemcy i tak w końcu by nas zaatakowali. I tak doskonali w swoim zimnym planowaniu prusacy zgromadziliby odpowiednią armię, technologię oraz zasoby i ruszyliby na wschód w celu realizacji celów pozostawionych im przez ich przodków, oraz na zachód w poszukiwaniu zemsty za Wielką Wojnę.

Nie chcę się tu rozpisywać o tym co można było zrobić lepiej, ale chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz- osoba taka jak Hitler i tak musiała nadejść. „Wielki wódz 1000 letniej Rzeszy” po prostu musiał wyłonić się z przesiąkniętego złem narodu. To, że stał się nim akurat mały, wąsaty krzykacz a nie chłodno-kalkulujący geniusz, jakich w Niemczech było i wciąż jest mnóstwo było z naszego punktu widzenia ogromnym szczęściem*. Bo wystarczyło naprawdę niewiele- kilka głupich decyzji mniej, trochę lepsze rozplanowanie zasobów, chociaż odrobina wiary w olbrzymie przecież możliwości radzieckiej pogody oraz armii i „rasa panów” ciągnęłaby się dziś od Moskwy aż po Paryż, Słowianie byliby wyłącznie pracującymi za 500 euro niewolnikami, a o żydach nie dałoby się nawet poczytać.

*wśród Brytyjskich tajnych planów zabicia kanclerza najmądrzejszy brzmiał „nie zabijajmy Hitlera, bo jak jego miejsce zajmie ktoś ogarnięty to nawet USA nie wygra za nas wojny nam nie pomoże”.


Podsumowanie

W tym tekście nie chodzi o to, aby pokazać jak przesadnie Niemcy wybielają swoją historię, wmawiając całemu światu że za II Wojnę nie odpowiadają oni, tylko naziści*, że obozy koncentracyjne/śmierci tak na prawdę w większości były polskie, a Polacy zamordowali podczas wojny więcej żydów niż oni**.

W całym natłoku faktów, myśli i dat chodzi mi o pokazanie wręcz przerażającego braku wiedzy na te tematy w naszym narodzie- tym najbardziej przez wprowadzenie ich w życie pokrzywdzonym. Bo ilu Polaków dziś wie, że pierwsze obozy koncentracyjne zakładali Brytyjczycy, „niemiecka przestrzeń do życia” to XIX wieczny wymysł, o wyższość rasy aryjskiej mówiono już w pierwszej dekadzie XX wieku, a żydów skrajnie nienawidzono od chwili zakończenia I Wojny?

Niewielu. Bo o tym się nie mówi, tego się nie uczy i nie pokazuje- głównie za sprawą naszych zachodnich sąsiadów. Odwiecznych wrogów, którzy przecież zawsze byli dobrzy, tylko w 1933 ktoś im nakłamał, napełnił nienawiścią w chwilach słabości spowodowanej wielkim kryzysem, zmanipulował i wykorzystywał w niecnych celach aż do dnia, w którym każde większe niemieckie miasto miało za sobą przynajmniej jedno bombardowanie. Dnia w którym to krzykliwy człowiek strzelił sobie w głowę, a jego zły czar narzucony na dobrych Niemców nagle prysł. Szkoda tylko, że wraz ze zniknięciem tego czaru nie zniknęły z niemieckich domów i skarbców polskie dzieła sztuki czy kosztowności- no ale dla nich to już nie jest ważne…

*czyli mała grupa bardzo złych Niemców i rzesza ludzi z innych krajów popierająca nazizm oraz skrajnie nienawidząca żydów

**co zresztą potwierdzają dziś światowe media- o tym czemu tak jest, można by napisać osobny artykuł


Na koniec chciałbym polecić film, który przypomniał mi o kilku datach i zainspirował do napisania tych paru akapitów:
https://www.youtube.com/watch?v=oF27ROpFcHI&t=4s

44

Oglądany: 59551x | Komentarzy: 66 | Okejek: 238 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

02.03

01.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało