Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

"Jak byłem mały..." - nasi czytelnicy podzielili się z nami najdziwniejszymi historiami ze swojego dzieciństwa

75 997  
229   49  
Dzisiaj historie sponsorowane przez najlepsze wspomnienia z dzieciństwa. Najlepsze, ale wcale nie najszczęśliwsze.

#1.

Zobaczyłem ojca w slipach. Po porównaniu z moimi powiedziałem kolegom, że stary ma 5 członków. Wszyscy

#2.

Jak byłem mały, to myślałem, że ludzie na zdjęciach przed epoką byli naprawdę smutni i życie wtedy było takie szare, domyśliłem się później, że jednak tak nie jest.

#3.

Jak byłem mały, to biegałem po podwórku, tłukłem jakimś kijem w trzepak i radośnie wołałem

#4.

Jak byłam mała, byłam bardzo podłym dzieckiem, które pyskowało rodzicom, stawiało się im itp. Ktoś kiedyś z rodziny rzucił tekstem, że ja to nie mogę pochodzić z tej rodziny, bo nikt nigdy tak się nie zachowywał, nikt nigdy nie był aż taki niegrzeczny. Wzięłam sobie to bardzo mocno do serca, do tego stopnia, że zaczęłam szukać papierów adopcyjnych. Szukanie trwało kilka lat, oczywiście niczego nie znalazłam, a mama wielokrotnie pokazywała mi książeczkę zdrowia, w której wyraźnie jest napisane, kto jest matką. Dziś mam 29 lat i dalej nie mam 100% pewności.

#5.

Jak byłem mały, rodzice z miasta przytargali świniaka ze wsi. Komuna, lata 85-87. Przez tydzień robili różne kiełbasy i szynki do wędzenia. Mój zakuty stary zrobił komin, powiesił wyroby i zostawił mnie, żebym pilnował, dodawał gałęzie orzecha i wiśni, żeby się ładnie tliło. Jako gówniak lubiłem OGIEŃ, więc dodałem jakieś torebki plastikowe do ognia i kawałki gumy z opon roweru, żeby dym był zajebisty. Jak rodzice wrócili skądś tam i stary zobaczył, co tam nawsadzałem, to tak mnie zlał pasem, że się posrałem. Już wiem, czym się nie wędzi wędlin, a starego nie trawię do dziś.

#6.

Jak byłam mała, będąc w przedszkolu, naruszyłam ząb mleczny. Przez resztę dnia pyrgałam go językiem, aż całkowicie wypadł. Byłam z tego powodu niesamowicie dumna, więc kiedy usłyszałam, że mama po mnie przyszła, wybiegłam z sali, krzycząc radośnie

#7.

Jak byłem mały, to dobrze spałem. Rzecz się działa, jakoś na początku podstawówki, wróciłem padnięty do domu i poszedłem spać. Tyle pamiętam z tej historii. Co działo się, jak spałem? Siostra wróciła ze szkoły i nie mogła dostać się do mieszkania, więc dzwoniła, waliła i krzyczała ile sił, ale ja spałem dalej... Nie wiadomo, czy zasłabłem, czy zemdlałem, czy coś gorszego, więc panika. Z tego, co pamiętam, siostra miała klucze, ale tak się zamknąłem od środka, że nie mogła włożyć swojego klucza. Zostali zaalarmowani sąsiedzi, prawdopodobnie też rodzice (czasy bez komórek, rodzice w pracy, więc to nie takie oczywiste). Mieszkaliśmy wtedy w starej kamienicy i nad drzwiami wejściowymi do mieszkania mieliśmy taki mały lufcik. Sąsiad złota rączka otworzył ów lufcik, ale lufcik wysoko i mały, więc wysłano moją spanikowaną siostrę, która przecisnęła się przez okienko i otworzyła drzwi od środka, kiedy jednak wszyscy w panice dobiegli do mnie, okazało się, że ja sobie smacznie śpię i mam wszystko w głębokim poważaniu. Nigdy wcześniej ani później nie miałem takiej awantury za to, że spałem.

#8.

Jak byłem mały, byłem asystentem mojego ojca, który był wioskowym lekarzem (nosiłem torbę). Jednego wieczoru, gdy miałem około 10 lat, ruszyliśmy 3 domy obok, bo staruszek spadł ze schodów i nieprzytomny dławił się wymiocinami. Obserwowałem całość. Dopiero jak dziadek przestał się ruszać, wysłali mnie na ulicę, żebym czekał na karetkę. Niedługo po 30. urodzinach jak rozmawiałem z ojcem, dopiero zdał sobie sprawę, że zabieranie mnie tam mogło być kiepskim pomysłem. p.s. Nie jestem psychopatą, ale zapamiętam to do końca życia w każdym szczególe.

#9.

Z kumplem wybrałem się na torowisko położone parę km od naszej wsi pośrodku niczego, jak to dzieciaki, w poszukiwaniu kulek rudy do procy, rzucać kamieniami w pociągi towarowe i układać kamienie na torach, by zostały efektownie zgniecione przez lokomotywę. Błogo upływało nam popołudnie na wygłupach, aż do momentu, gdy znaleźliśmy pocisk w kamiennym rowie między torowiskami (zardzewiały i duży, wielkości butelki 1.5 l). Po konsultacjach stwierdziliśmy, że wujek kumpla właśnie wrócił z misji ONZ w Syrii, gdzie rozminowywał pola, więc na pewno będzie wiedział, co z fantem zrobić. Dreptając dziarsko z pociskiem, mijaliśmy kobiety, łapiące dzieciaki pod pachę i uciekające od nas jak najdalej... Niestety finalnie pocisku nie donieśliśmy do wujka, bo najnormalniej w świecie nam ciążył i odechciało nam się go nieść. Wyrzuciliśmy go w krzaki przy przejeździe kolejowym gdzie pewnie leży do dziś. Rzadko bywam w tamtych rejonach, ale jak już jestem, to włosy mi się na karku jeżą, dziękując opatrzności, że wówczas nie zostały z nas tylko trampki...

#10.

Jak byłem mały w przedszkolu, zaprosiłem koleżankę do pomieszczenia, w którym były przechowywane różne sprzęty i przedmioty, na wzajemne rozbieranie się. Taj jej się to spodobało, że sama zaczęła mnie na to brać. Po kilku dniach zabierała ze sobą koleżanki. Niestety zbyt późno zabrałem się za całą akcję i wszystko przerwało koniec grupy w przedszkolu.

#11.

Jak byłem mały i miałem 5 lat, bawiłem się sam w pokoju, w którym mieszkałem z rodzicami i bratem. Mieliśmy piętrowe, drewniane łóżko. Nie wiem dlaczego, ale ze stolika wziąłem gazety, pozwijałem w kulkę i włożyłem pod łóżko. Wziąłem też zapalniczkę, którą musiałem obsługiwać dwiema rękami i podpaliłem te gazety. Kiedy zaczęło się palić, wyszedłem z pokoju, oparłem się o drzwi i poszedłem do pokoju obok, gdzie mama i babcia oglądały Modę na sukces. Wszedłem do pokoju i powiedziałem

Do następnych odcinków zbieramy
Wasze historie zaczynające się od słów:

"Jak byłem mały..."

Możesz wysłać je do nas w wiadomości prywatnej,
na anonimowe.opowiesci@gmail.com
albo na Facebooka MŻJDD

19

Oglądany: 75997x | Komentarzy: 49 | Okejek: 229 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.10

15.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało