Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Czarnobyl II, czyli awaria elektrowni atomowej w Fukushimie

53 809  
217   22  
11 marca 2011 r. Japonia została dotknięta największym trzęsieniem ziemi, jakie kiedykolwiek miało miejsce w historii tego mieczem i miodem płynącego kraju. Nawiedziło ją tsunami Tohoku, które doprowadziło do katastrofy nuklearnej Fukushima Daiichi. Chociaż katastrofa wydawała się nieuniknionym skutkiem klęski żywiołowej, później okazało się, że można jej było łatwo zapobiec.

Z opublikowanego raportu wynika, że podczas gdy trzy elektrownie jądrowe w południowej Japonii: Fukushima-Daiichi, Fukushima-Daini oraz Onagawa były w podobnym stopniu zagrożone, podlegały tym samym przepisom regulatora oraz zbudowane zostały w tej samej technologii, ich losy potoczyły się zupełnie inaczej.

Różnica polegała na nieugiętym przekonaniu jednego człowieka co do protokołów bezpieczeństwa zakładu.


Elektrownia jądrowa Onagawa znajduje się w prefekturze Miyagi w północno-wschodnim regionie Tohoku w Japonii.

Budowa zakładu rozpoczęła się w 1980 roku i znana jest jako najszybciej wybudowana elektrownia jądrowa na świecie. Zakład był zarządzany przez Tohoku Electric Power Company. Elektrownie Fukushima Daiichi i Fukushima Danini zostały zbudowane w odległości około 12 kilometrów i były zarządzane przez Tokyo Electric Power Company.

Podczas gdy Fukushima Daiichi i Daini doznały poważnych uszkodzeń podczas trzęsienia ziemi, Onagawa pozostała nienaruszona. 11 marca 2011 r. trzęsienie ziemi o sile 9 w skali somsiada uderzyło w północno-wschodni region Japonii, po czym nastąpiło tsunami o sile 9,1 somsiada, które osiągnęło wysokość do 43 metrów. Większa fala uderzyła w Onagawa i wynosiła 14,3 metra, w porównaniu do 13,1 metra w Fukushima Daiichi.


Gdy trzęsienie ziemi uderzyło w elektrownie jądrowe, reaktory automatycznie się wyłączyły, ale to tsunami po trzęsieniu ziemi zalało Fukushima Daiichi.


Jednym z kluczowych szczegółów bezpieczeństwa w budowie fabryki Onagawa, który pomógł wytrzymać tsunami, była ściana antytsunaminowa o wysokości 14,8 metra. Według raportu, podczas budowy elektrowni Fukushima-Daiichi obniżono poziom gruntu z 35 do 10 m nad poziomem morza, by ułatwić transport sprzętu oraz pompowanie wody morskiej dla systemów chłodzenia.


Na zdjęciu Onagawa. Natychmiast po trzęsieniu ziemi reaktory w fabryce Fukushima Daiichi automatycznie się zatrzymały, ale tsunami zalało generatory, które dostarczały energię do pomp chłodzących.

Utrata chłodziwa spowodowała wybuchy wodoru, stopienie trzech reaktorów jądrowych i uwolnienie materiału radioaktywnego. Uwolnienie materiału radioaktywnego spowodowało utworzenie 30-kilometrowej strefy ewakuacyjnej wokół zakładu.

Mimo że minęło osiem lat od katastrofy, napromieniowana woda wycieka do dnia dzisiejszego. Była to najbardziej znacząca katastrofa nuklearna po katastrofie jądrowej w Czarnobylu w 1986 r. i uzyskała najwyższą liczbę 7 w skali INES (International Nuclear Event Scale).


Warunki były podobne w zakładzie Fukushima Daini: wszystkie jednostki automatycznie wyłączają się po trzęsieniu ziemi. Tsunami spowodowało awarię generatorów, ale z powodu bohaterskich wysiłków personelu, który był w stanie ochłodzić i ustabilizować reaktory, uniknięto katastrofy.

Z drugiej strony, elektrownia jądrowa w Onagawa pozostała nietknięta przez tsunami, ponieważ ściany o wysokości 14,8 metra były wystarczająco wysokie i mocne, aby zapobiec powodziom. Elektrownia była jedynym bezpiecznym miejscem w regionie, a około dwustu do trzystu mieszkańców miasta, którzy stracili domy, schroniło się w hali elektrowni. Według kolegów Hirai Yanosuke, 12-metrowy mur byłby wystarczający, ale on upierał się, żeby Tohoku Electric wydało dodatkowe pieniądze na budowę większej ściany antytsunaminowej.


Były vice prezes Tohoku Electric w latach 1960-1975 Yanosuke Hirai kładł duży nacisk na promowanie protokołów bezpieczeństwa, co zaowocowało ustanowieniem wysokiej kultury bezpieczeństwa oraz „ustanowieniem bezpieczeństwa reaktorów jądrowych priorytetem firmy”, jak podkreślają naukowcy.

Firma przeprowadziła różne badania i symulacje, aby przewidzieć efekty tsunami jeszcze przed rozpoczęciem budowy w 1980 roku. Po zakończeniu budowy Tohoku Electric przeprowadzało również okresowe kontrole w celu zapewnienia bezpieczeństwa zakładu i ludzi. Według raportu wszyscy pracownicy elektrowni Onagawa wiedzieli jakie działania należy podjąć zarówno gdy ogłoszono zagrożenie tsunami oraz gdy fala już zbliżała się do elektrowni. Dzięki okresowym szkoleniom z zakresu zachowania w sytuacjach wyjątkowych byli również w pełni opanowani podczas samej katastrofy.

Firma Tokyo Electric Power Company była wielokrotnie ostrzegana o wadach konstrukcji. Budowa zakładu oparta była na badaniach, które uznano za przestarzale, i chociaż przedstawiono nowe dane i wiedzę na temat aktywności sejsmicznej w regionie, władze zakładu nie podjęły zdecydowanych działań. W rzeczywistości w 2002 roku Tokyo Electric Power Company obniżyło 10-metrowy poziom gruntu jeszcze bardziej, do 5,7 metra. Pomimo kilku ostrzeżeń, zarząd zakładu za każdym razem je ignorował. Po trzęsieniu ziemi i tsunami w 2011 r. wszystkie trzy elektrownie zostały wyłączone i od tego czasu nie działają.


Zgodnie z raportami z inspekcji Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej elektrownia jądrowa w Onagawie była „wyjątkowo nieuszkodzona”. Od 2018 r. firma zdecydowała o likwidacji najstarszej jednostki, bloku 1 elektrowni. Katastrofa nuklearna w zakładzie Fukushima Daiichi jest najdroższą katastrofą i będzie kosztować aż 192,5 miliarda dolarów. Chociaż trwają prace związane z likwidacją elektrowni, ukończenie tego procesu potrwa do 40 lat.

Po katastrofie Tokyo Electric zrezygnowało ze wszystkich planów budowy nowych jednostek. Jeden z raportów NAIIC stwierdził, że Tepco „…uciekał się do taktyki opóźniającej, takiej jak prezentowanie alternatywnych badań naukowych i lobbingu”. Według dr. Kiyoshi Kurokawy, byłego przewodniczącego NAIIC, „Trzęsienie ziemi i tsunami z 11 marca 2011 r. były klęskami żywiołowymi, które wstrząsnęły całym światem. Chociaż wywołany tymi katastrofalnymi wydarzeniami, późniejszy wypadek w elektrowni jądrowej Fukushima Daiichi nie może zostać uznany za klęskę żywiołową. Była to katastrofa spowodowana przez człowieka, którą można i należało przewidzieć i zapobiec”.

Oglądany: 53809x | Komentarzy: 22 | Okejek: 217 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało