Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wynalazki, które początkowo miały służyć do czegoś innego

48 340  
151   26  
Miewacie czasem tak, że kupujecie jakąś rzecz, aby używać jej w ściśle określony sposób, jednak ostatecznie kończy ona w zupełnie innym miejscu i przeznaczana jest do innych celów? Tak samo było z wieloma wynalazkami, które są obecnie przez nas używane. Ich twórcy często mieli na myśli zupełnie coś innego, kiedy powoływali je do życia, jednak los chciał, że ludzkość znalazła dla nich inne zastosowanie.
Od lodówek, przez syreny alarmowe, aż po cały system operacyjny – przed wami kilka przykładów wynalazków, które pierwotnie zostały stworzone w zupełnie innym celu.

#1. Android



To może zaczniemy od czegoś, z czym obcuje zapewne zdecydowana większość Bojowników. Zielony robocik nigdy nie stałby się największą konkurencją systemu iOS, gdyby jego twórcy podążyli pierwotnie ustaloną ścieżką.

Android został stworzony jeszcze w 2003 roku przez czteroosobowy zespół. Programiści chcieli opracować system operacyjny, który... miał obsługiwać aparaty cyfrowe. System miał pozwalać użytkownikom swobodne łączenie urządzeń z komputerami bez potrzeby używania kabli, co na tamte czasy stanowiłoby potężny krok naprzód. Aparatowy Android miał również wysyłać zdjęcia do chmury, gdzie przetrzymywany byłby nadmiar fotografii, które nie zmieściły się już na fizycznych nośnikach.

Twórcy trzymali się tej wizji nieco ponad rok. W 2004 zaczęły kończyć im się pieniądze, w związku z czym zmuszeni byli poszukać funduszy na zewnątrz. Po wielu miesiącach bezskutecznych prób uświadomili sobie, że rynek aparatów cyfrowych wcale nie jest taki obiecujący, jak im się wcześniej wydawało. W tamtym czasie najprężniej rozwijał się natomiast rynek smartfonów, w który twórcy Androida postanowili uderzyć. Tak właśnie narodził się pomysł całkowitej zmiany pierwotnych założeń i dostosowania systemu operacyjnego na potrzeby obsługi telefonów komórkowych.

#2. Syreny



Obecnie syreny alarmowe kojarzą się głównie z nadciągającym niebezpieczeństwem (albo ćwiczeniami), jednak pierwotnie miały one służyć do czegoś innego. Pierwsza syrena została wynaleziona przez Szkota Johna Robisona w 1799 roku. Mężczyzna postrzegał swoje dzieło jako instrument muzyczny, mimo tego, że brzmiało ono dokładnie tak samo, jak brzmią dzisiejsze syreny alarmowe.

Syrena została ponownie wynaleziona 20 lat później w innym miejscu przez innego człowieka. Był nim Francuz Cagniard de la Tour, dla którego urządzenie stanowiło świetny instrument naukowy. Dzięki swojej syrenie Cagniard był w stanie m.in. mierzyć prędkość poruszania się komarzych skrzydeł czy prędkość dźwięku pod wodą. Francuz jako pierwszy dostrzegł potencjał urządzenia i stwierdził, że świetnie nadawałoby się do alarmowania załóg statków przed nadchodzącym niebezpieczeństwem.



W tym celu syreny zostały jednak użyte dużo później. Jako pierwsi zrobili to Anglicy w trakcie niemieckich nalotów na największe brytyjskie miasta. Dzięki syrenom mieszkańcy byli w stanie odpowiednio wcześnie zareagować i udać się do bezpiecznych schronów. Nieco później syreny zastosowano jako sygnał alarmowy ostrzegający przed nadchodzącymi klęskami żywiołowymi w USA.

#3. Silnik parowy



Silnik parowy to zdecydowanie jeden z najważniejszych wynalazków w dziejach naszej cywilizacji. Bez niego pierwsza rewolucja przemysłowa nie miałaby miejsca, a rozwój technologiczny na pewno nie byłby na tym etapie, na jakim znajduje się dzisiaj. Silnik parowy używany był do napędzania niemal wszystkiego: od maszyn w fabrykach, przez młyny, pociągi aż po statki.

Oczywiście cała konstrukcja nie od razu była tak doskonała. Wynalazek ulepszano przez długie lata, aż w końcu osiągnął zadowalającą sprawność, która była w stanie sprostać najtrudniejszym zadaniom. Pierwszy użyteczny silnik parowy stworzył Jeronimo de Ayanz w 1606 roku. Nie miał on jednak służyć do napędzania maszynerii. Jego zadanie miało polegać na wypompowywaniu nadmiaru wody z kopalni węgla. Niestety nawet do tego nadawał się on co najmniej kiepsko.

Urządzenie było ulepszane przez całe lata. W 1698 roku sprawy w swoje ręce wziął Thomas Savery, który znacznie usprawnił działanie tworu de Ayanza. Pech chciał, że nawet ta wersja pozostawiała wiele do życzenia. Silnik nie był w stanie wypompowywać wody z głębokich kopalni i miewał chwile, w których bez ostrzeżenia wybuchał.



W 1711 roku przyszła pora na kolejne znaczne usprawnienia wykonane przez Thomasa Newcomena. Jego wersja potrafiła już radzić sobie z wodą znajdującą się na dużych głębokościach. Niestety maszyna wciąż pracowała zbyt wolno. W 1765 roku sprawy w swoje ręce wziął James Watt i stworzył pierwszy silnik parowy z prawdziwego zdarzenia, który służył do napędzania wielu maszyn na całym świecie. Dopiero wtedy całkowicie zmieniono podejście do wynalazku i przeznaczono go do czegoś większego.

#4. Maszyna do lodu



Historia wynalezienia lodówki jest bardzo zawiła i pełna nierówności. Doskonalono ją przez długie stulecia od momentu, kiedy cała koncepcja została zaprezentowana po raz pierwszy przez Williama Cullena. Wynalezienie maszyny do lodu to jednak już nieco inna para kaloszy.

Urządzenie pierwotnie zostało stworzone przez amerykańskiego doktora Johna Gorrie'ego w 1842 roku i było swego rodzaju wariacją na temat lodówki. Miało służyć do obniżania temperatury ciała pacjentów cierpiących na żółtą gorączkę. Oczywiście w tym celu używany był lód wytworzony przez maszynę, a nie sama maszyna. Mężczyzna uzyskał na nią nawet patent w 1851 roku. Dziś maszyna do lodu używana jest w zupełnie innym celu.

#5. Mikrofon



Źródła podają, że pierwszy mikrofon został wynaleziony w 1877 roku przez niemieckiego naukowca Emila Berlinera. W rzeczywistości jednak, podobnie jak ma to miejsce w przypadku wielu innych wynalazków, nad mikrofonem pracowało niemal równocześnie kilka innych osób. Wśród nich znajdował się też twórca pierwszego telefonu, Alexander Graham Bell.

Jego mikrofon miał służyć do czegoś zupełnie innego. Oczywiście wciąż związane było to z dźwiękiem, jednak pobudki Bella były nieco bardziej osobiste. Jego matka od lat borykała się z problemami słuchowymi. Syn próbował więc zrobić urządzenie, które pełniłoby rolę aparatu słuchowego.

Jego praca i zapiski posłużyły do późniejszego stworzenia prawdziwie działającego aparatu, z jakim mamy do czynienia do dzisiaj.

#6. iPhone



iPhone oczywiście od samego początku miał być smartfonem – nie zrozumcie mnie tutaj źle – jednak wszystko to miało wyglądać nieco inaczej. Urządzenie przede wszystkim nie miało obsługiwać zewnętrznych aplikacji – czegoś, bez czego współczesne telefony nie byłyby tym, czym są obecnie.

Na początku istnienia pierwszego iPhone'a, jeszcze w 2007 roku, pracownicy Apple zabronili tworzenia aplikacji mobilnych na swojego smartfona. Zamiast tego programiści mieli skupić się na aplikacjach internetowych. Wszystkie programy miały być więc uruchamiane z poziomu przeglądarki Safari.



Potem jednak programiści zaczęli przedstawiać swoje obiekcje i wytykali błędy w rozumowaniu szefostwa Apple. Dodatkowo użytkownicy sami zaczęli łamać systemy operacyjne swoich telefonów (robili tzw. jailbreak), aby mieć dostęp do zewnętrznych, mobilnych programów.

Steve Jobs początkowo upierał się przy swoim i nie chciał nawet słyszeć o tworzeniu zewnętrznych aplikacji mobilnych. Najbardziej martwiła go jakość ich wykonania. Po czasie jednak zmiękł i ugiął się pod naciskiem większości, poszerzając możliwości stworzonego przez siebie urządzenia.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5