Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

50 ciekawych rzeczy, które warto wiedzieć o psach

59 862  
215   56  
Ludzie czasem zawodzą, psy nigdy. I nawet jeśli zdarza im się niekiedy wyć w środku nocy, budząc pół dzielnicy, to i tak pozostają bezdyskusyjnie najlepszymi przyjaciółmi człowieka.

#1. Psią przyjaźń spopularyzował Ogden Nash

1770977d27befd5o1.jpg
O tym, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, powiedział po raz pierwszy Fryderyk II Wielki, król Prus, w drugiej połowie XVIII wieku. Powiedzenie to zostało spopularyzowane jednak dopiero po niemal 200 latach, kiedy w jednym ze swoich wierszy wykorzystał je amerykański poeta Ogden Nash. W Introduction to Dogs napisał tak:

„The dog is man's best friend.
He has a tail on one end.
Up in front he has teeth.
And four legs underneath.”.


#2. W psich uszach znajduje się co najmniej 18 różnych mięśni

17709782cc30601o2.jpg

Człowiek nie został stworzony do ruszania uszami. Natura i ewolucja uznały, że ta umiejętność jest nam... psu na budę potrzebna. Psom natomiast trafił się komplet aż osiemnastu mięśni w każdym uchu. Co więcej, każdy z tych mięśni może pracować niezależnie od pozostałych. To dlatego zwierzęta poruszają uszami znacznie łatwiej i w znacznie większym stopniu niż ludzie.

#3. Najlepszy z bernardynów, Barry, uratował czterdziestkę ludzi

177097960a99ddeo3.jpg

Bernardyny słyną ze swojego przyjaznego charakteru – a także dużej siły i proporcjonalnie dużych rozmiarów. Najcięższe samce osiągają nawet ponad 100 kilogramów. Bernardyny wykorzystywane są do poszukiwań ludzi – zwłaszcza w ratownictwie górskim. Najbardziej skuteczny z psich ratowników, służący na Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda Barry, uratował w swojej karierze aż czterdziestu ludzi. Na „emeryturę” Barry wrócił do Berna, po śmierci zaś umieszczono go w tamtejszym Muzeum Historii Naturalnej.

#4. Psi słuch pozwala usłyszeć działanie mechanizmu zegarka… elektronicznego

17709807bca758ao4.jpg

Psi słuch to jeden z najlepiej rozbudowanych narządów, pozwalający zwierzętom słyszeć naprawdę ciche dźwięki z naprawdę dużych odległości. Co w tym przypadku oznacza owo „naprawdę”? Podczas nocnej ciszy pies jest w stanie usłyszeć drganie rezonatora kwarcowego w zegarku elektronicznym czy wibracje termitów rezydujących wewnątrz drewnianych ścian. Zaśnięcie w takich warunkach wydaje się niezłym wyzwaniem…

#5. Dogi niemieckie to najwyższe psy na świecie

1770981cccf3c44o5.jpg

Za najcięższe psy uważane są wspomniane już bernardyny, u których dorosłych osobników masa ciała potrafi sięgać nawet 120 kilogramów. Rekord pod względem wzrostu należy jednak do dogów niemieckich. Samce dogów niemieckich miewają w kłębie do 90 centymetrów, przez co chętnie wykorzystywane są do polowania, jak również w roli psów bojowych.

#6. Pies poci się tylko na bardzo małej powierzchni

1770982b9af65afo6.jpg

Wysokie temperatury każdemu dają się mocno we znaki, jednak człowiek – w ramach mechanizmu obronnego – poci się niemal na całym ciele. Pies – tylko na „poduszkach” na spodzie łap. Sprawia to, że na pierwszy rzut oka trudno ocenić, że „zwierzę się przegrzewa”. By się schłodzić, psy najczęściej kładą się płasko na ziemi i dyszą szybko, ułatwiając sobie wymianę ciepła.

#7. „W mundurze” najlepiej sprawdzają się owczarki niemieckie

1770983730e5fb7o7.jpg

Jak przystało na niemieckie, owczarki słyną ze swojej potulności. To jeden z powodów, dla których tę właśnie rasę najchętniej wykorzystuje się w roli psów policyjnych. Pozostałe zalety owczarków niemieckich to wysoka inteligencja, odwaga, zwinność i lojalność, a także wrodzona ciekawość i chęć poznawania otoczenia. W różnych miejscach świata eksperymentowano także z innymi rasami, jednak koniec końców owczarki sprawdziły się najlepiej.

#8. Najmniejszy pies świata ma też najbardziej irytującą nazwę

1770984132d01ffo8.jpg

Psim rekordzistą jeśli chodzi o rozmiar – tyle że na przeciwnym niż dotychczas krańcu skali – jest chihuahua. Pies, którego nazwę zdecydowanie łatwiej wymówić niż zapisać. Chihuahua dorastają do zaledwie nieco ponad 20 centymetrów, a i to nie wszystkie. Ich nazwa wzięła się od stanu w Meksyku, skąd miniaturowe psy powędrowały na północ, przekraczając granicę, by ostatecznie zadomowić się w willach bogatych celebrytów w Los Angeles.

#9. Trzy psy przeżyły zatonięcie Titanica

1770985eae77e88o9.jpg

Wiele mówi się o zderzeniu z górą lodową i samym zatonięciu, często wspomina się o ludziach – zarówno o ofiarach, jak i tych, którym udało się przeżyć katastrofę. Mało kto pamięta jednak, że na pokładzie transatlantyku znajdowało się też dwanaście psów. Dziewięciu z nich nie udało się uratować, jednak trzy przeżyły – dwa szpice miniaturowe i jeden pekińczyk. Wszystkie płynęły wraz ze swoimi właścicielami w kabinach pierwszej klasy.

#10. Wiejskie życie nie służy psiej długowieczności

1770986ee427c6do10.jpg

Wydawałoby się, że na pytanie, czy psom lepiej żyje się na wsi czy w mieście, odpowiedź jest oczywista – co to bowiem za radość dla zwierzęcia dusić się w blokowiskach i biegać po betonie. Okazuje się jednak, że psy mieszkające w mieście żyją dłużej – nawet o trzy lata. Przyczyn jest kilka – na wsi łatwiej o wypadki, bo psy częściej biegają swobodnie. Są też narażone na kontakt np. z chemikaliami. Kiedy zaś dopadnie je choroba, dostęp do weterynarze w wielu przypadkach jest mocno ograniczony. Wszystko to przekłada się na zmniejszoną średnią długości życia.

#11. Co trzeci Amerykanin dzwoni do Burka

1770987a1b550d1o11.jpg

Rozmawianie z własnymi zwierzętami nie jest niczym dziwnym. Nawet jeśli pies nie rozpoznaje konkretnych słów, bo i jak miałby niby to robić, to intonacja i cała otoczka komunikatu jak najbardziej do niego przemawia. Ludzko-zwierzęce pogawędki są więc co najmniej wskazane. Ale żeby od razu… przez telefon? W jednym z badań 33% Amerykanów przyznało się, że regularnie mówi do swoich zwierząt przez telefon, a także zostawia specjalnie dla nich wiadomości na poczcie głosowej.

#12. Biblia nie kocha psów

1770988a47cdf8ao12.jpg

Biblia w różnych księgach wspomina psy około czterdziestu razy… i bynajmniej nie dowodzi to sympatii spisujących do tych zwierząt. Wręcz przeciwnie. Praktycznie w każdym przypadku kontekst jest negatywny. W dawnych czasach u Izraelitów psy mogły przebywać w domu tylko do 6 miesiąca życia, później obowiązkowo wyprowadzały się na dwór. Biblijne psy są nieczyste, symbolizując nierzadko tych, którzy nie wierzą w Boga.

#13. Najstarszy pies w historii miał ponad 29 lat

17709899645badc013.jpg

Mówi się, że jeden rok życia psa odpowiada mniej więcej sześciu bądź siedmiu latom człowieka, a zwierzę dożywa przeciętnie 10-13 lat. Od tego uogólnienia są oczywiście wyjątki. Najstarszy pies, co do którego udało się zebrać wiarygodne dane, w chwili śmierci w 1939 roku miał aż 29 i pół roku. „W przeliczeniu na ludzkie” – przynajmniej 180. Był to australijski pies pasterski o imieniu Bluey.

#14. Najmniejszy pies świata nie miał nawet 10 cm wzrostu

1770990bfe84c95o14.jpg

Nie będzie zaskoczeniem fakt, że najmniejszy pies świata – jeśli chodzi o wzrost – to chihuahua. Żyjąca wraz ze swoją właścicielką w Portoryko Milly w lutym 2013 roku została oficjalnie zmierzona przez przedstawicieli Księgi rekordów Guinnessa. Miała wówczas zaledwie 9,65 cm „wzrostu”. W 2011, kiedy się urodziła, miała zaledwie 28 gramów i trzeba było karmić ją kroplomierzem. Po około roku przekroczyła pół kilograma – choć nieznacznie.

#15. Łajka – pierwsze żywe stworzenie na orbicie

177099134b0da2fo15.jpg

Zanim do rakiet zdolnych naprawdę solidnie oddalić się od Ziemi wsadzono ludzi, do eksperymentów wykorzystywano zwierzęta.Tym sposobem, zupełnie przypadkowo, w historii ludzkości na stałe zapisała się Łajka – bezpański pies przez dwa lata błąkający się po ulicach Moskwy. Schwytano go, a następnie… wysłano w kosmos. Łajka została pierwszym żywym stworzeniem umieszczonym na orbicie okołoziemskiej.

#16. Piękno nie idzie w parze z inteligencją

1770992e996cf0bo16.jpg

W zaskakująco wielu przypadkach okazuje się, że psy praktycznie wcale nie różnią się od ludzi. Na przykład u nas całkiem często zdarza się, że piękno, uroda nie idą w parze z inteligencją. I u psów jest dokładnie tak samo – charty afgańskie wyjątkowo często pojawiają się na wystawach, zdobywając nagrody za swój ponoć niezwykle atrakcyjny wygląd. Równocześnie jednak na tym ich zalety wydają się kończyć – nie bez kozery charty afgańskie uważane są też za najgłupszą rasę świata.

#17. George Washington miał całe mnóstwo psów

1770993cbef674co17.jpg

Wśród tych najbardziej znanych postaci przepadających za psami z całą pewnością wyróżnić można George’a Washingtona, pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Było on znanym miłośnikiem psów myśliwskich – w ciągu całego życia miał ich ponad pięćdziesiąt. Washington został zapamiętany nie tylko jako jeden z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych, ale też jako „ojciec” rasy foxhound amerykański.

#18. Najszybsze psy świata rozwijają ponad 70 km/h

1770994543689c3o18.jpg

Przeciętny pies, nawet mocno zdeterminowany, raczej nie przekracza 30 km/h. Inaczej jest w przypadku przedstawicieli rasy greyhound, uważanych powszechnie za najszybsze psy świata. Ponieważ są w stanie biec z prędkością przekraczającą nawet 70 km/h – zdecydowanie szybciej niż inne rasy – chętnie wykorzystywane są do psich wyścigów. Podobnie jak na wyścigach konnych, wyścigi greyhoundów można obstawiać, co stanowi sport sam w sobie.

#19. Szczeniaki przesypiają 90% czasu

17709951a6af452o19.jpg

Pierwsze samodzielne kroki na świecie, choćby nawet odbywane na czterech łapach, a nie dwóch nogach, wymagają wiele wysiłku i energii. To dlatego przez pewien okres czasu zaraz po urodzeniu psie szczenięta przesypiają aż 90% doby (niewiele różniąc się w tym przypadku od równie przysypiających małych kotów). Z czasem zapotrzebowanie na sen u psów maleje, by w dorosłości zmaleć do ok. 10 godzin na dobę.

#20. Psy nie zawsze gonią własny ogon z głupoty dla zabawy

1770996c968dca7o20.jpg

Syzyfowa wręcz próba dogonienia własnego ogona, skutkująca zwykle komicznym bieganiem wokół własnej osi i kończąca się niepowodzeniem, to rzecz tak psia, jak tylko można sobie wyobrazić. Jakkolwiek zabawnie ona wygląda, nie zawsze oznacza jednak pozytywne rzeczy, jak chęć do zabawy. Przyczyny mogą też być bardziej negatywne, zarówno fizyczne, jak i psychiczne – jak pchły czy stany lękowe.

#21. Psy także całkiem nieźle widzą w ciemności

1770997e58e1424o21.jpg

Za mistrzów widzenia po zmroku uchodzą koty, jednak psy także radzą sobie z tym zupełnie nieźle – z całą pewnością znacznie lepiej niż człowiek. Tę zdolność zawdzięczają specjalnej budowie oczu, znajdującej się na spodzie gałki ocznej membranie absorbującej światło, które umknęło pręcikom odpowiedzialnym za widzenie w lepszych warunkach oświetleniowych. Z drugiej strony psy widzą świat w różnych odcieniach szarości (a przynajmniej w mocno wyblakłych kolorach), człowiek – na kolorowo. To, który gatunek widzi lepiej, pozostaje więc kwestią względną. Pewne jest natomiast, że oba oglądają świat zupełnie inaczej.

#22. Mitologia grecka również nie przepada za psami

1770998a960c900o22.jpg

Najsłynniejszym psem występującym w greckiej mitologii był Cerber – trzygłowy olbrzym pokryty łuskami, którego zadaniem było pilnowanie przejścia do świata umarłych. Jeśli tego byłoby mało, różne wersje podają, że Cerber – dla dopełnienia całej swojej przyjaznej osobliwości – miał jeszcze węża zamiast ogona. Miał też specyficzne rodzeństwo. Na tle Sfinksa, Hydry oraz Chimery, Cerber wcale nie jawi się jako ten najgorszy.

#23. Do poszukiwania zaginionych najlepiej sprawdzą się bloodhoundy

1770999ce11de0bo23.jpg

Wśród różnych psów tropiących największą sławą w różnych krajach świata cieszą się bloodhoundy. To wywodzące się z Belgii psy w typie wyżła, dysponujące doskonale rozbudowanym węchem, który pozwala im podjąć trop nawet w gęstej mieszance różnych zapachów. Dlatego psy właśnie tej rasy najchętniej używane są przez policję i służby specjalne m.in. Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych (gdzie najskuteczniejszy z nich miał pomóc w wytropieniu łącznie nawet kilkuset przestępców!).

#24. Wbrew pozorom da się nie rozpoznać dalmatyńczyka

1771000706854e9o24.jpg

Dalmatyńczyki uchodzą za tę rasę psów, którą rozpozna nawet największy ignorant – i nie musi ich być nawet 101, wystarczy pojedynczy osobnik. Okazuje się jednak, że możliwe jest pomylenie dalmatyńczyka z innymi gatunkiem. Jeden warunek – pies musi być bardzo młody. Tylko przez krótki czas po urodzeniu małe dalmatyńczyki są zupełnie białe. Czarne kropki, z których rasa ta jest tak szeroko znana, pojawiają się dopiero z czasem.

#25. Dla wychowania psa najważniejsze są pierwsze trzy miesiące

17710014ee91c12o25.jpg

To, czy pies będzie dobrze żył ze swoim właścicielem jako zwierzę domowe, uzależnione jest od pierwszych trzech miesięcy jego życia. To wtedy najważniejszy jest intensywny kontakt z człowiekiem, podczas którego szczeniak przyzwyczaja się do jego obecności, dzięki czemu w przyszłości traktować będzie go jak przyjaciela, nie stanowiąc naturalnego w przypadku dzikich zwierząt zagrożenia.

#26. Poznawanie świata nie jest łatwym zadaniem

177100296c1abceo26.jpg

Świeżo narodzony szczeniak nie widzi ani nie słyszy – debiut na świecie ma więc mocno utrudniony. Z logicznego punktu widzenia nie wydaje się to praktyczne, by na rozwinięcie wzroku i słuchu, dwóch jakże istotnych funkcji u każdego gatunku, wliczając w to człowieka, dodatkowo czekać. Jednak nie jest to przypadek, a wybór, którego dokonała ewolucja. Do wyboru były dwie ścieżki: długa ciąża, ale w pełni rozwinięte potomstwo bądź krótka ciąża z potomstwem, które wymaga jeszcze dopieczenia. Psy podążyły tą drugą.

#27. Rottweilery wcale nie są takie straszne, jak je malują

17710030be2b2bbo27.jpg

Groźne z wyglądu rottweilery nie cieszą się zbyt dobrą opinią u tych, którzy z psami nie mają do czynienia na co dzień. Rasa uchodząca za wyjątkowo groźną jest jednocześnie dziesiątą najbardziej popularną w Stanach Zjednoczonych, jak wynika z rankingu przeprowadzonego przez American Kennel Club. Popularność rottweilerów rośnie w miarę tego, jak zwierzęta te dają się poznawać jako wyjątkowo opiekuńcze w swojej naturze, gotowe bronić swojego właściciela w każdej sytuacji.

#28. Na świecie żyje ponad pół miliarda psów

1771004fa89b867o28.jpg

Ile jest tak naprawdę psów, nie sposób dokładnie ocenić. Osobną kategorię stanowią psy domowe, żyjące w domach lub wokół domów swoich właścicieli, a osobną psy bezpańskie. Zwłaszcza w przypadku tych ostatnich trudno o jakiekolwiek wiarygodne szacunki. Niemniej jednak uważa się, że sumaryczna liczba wszystkich psów żyjących obecnie sięga jakichś 525 milionów. To bardzo uproszczone założenie, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że nawet tam, gdzie istnieje obowiązek rejestracji psów domowych, nie jest on zbyt rygorystycznie przestrzegany.

#29. Odcisk nosa pomoże zidentyfikować każdego psa

17710053956b9ado29.jpg

W przypadku człowieka pomocne w identyfikacji okazują się linie papilarne – te, inne dla każdego, pozwalają szybko określić, czy obywatel na pewno jest tym, za kogo się podaje. W przypadku psów sprawa wygląda podobnie, aczkolwiek minimalnie inaczej. Psie łapy w niczym nie pomagają – co innego niepowtarzalne psie nosy, które z powodzeniem można uznać za odpowiednik dłoni u człowieka. Przynajmniej jeśli chodzi o identyfikację. Tę metodę wspiera już od 1938 roku m.in. kanadyjska organizacja kynologiczna.

#30. Najciemniej jest pod latarnią. Tą obsikaną

17710062458e050o30.jpg

Wywracające się masowo latarnie u niejednego wzbudziłyby konsternację – każdy taki jeden słup stanowi przecież zagrożenie dla przechodzących obok przechodniów. Pasażerom przejeżdżającym w pobliżu samochodów również mógłby zaszkodzić. Nic więc dziwnego, że w 2003 roku w Chorwacji, po serii przypadków wywracających się latarni, postanowiono wreszcie sprawę dokładnie zbadać. I znaleziono wyjaśnienie – psi mocz przyspiesza korozję u podstawy słupa, niszcząc jego stabilność. W efekcie poszczywanie przez Burka na okoliczne latarnie to wcale nie niewinne znakowanie terenu, a realne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego!

#31. Burek, który został milionerem

17710073209ef26o31.jpg

Najbogatszym Burkiem świata jest Gunther IV, owczarek niemiecki będący synem psa należącego niegdyś do hrabiny i multimilionerki zarazem, Karlotty Liebenstein. Zmarłszy w 1991 roku, nie miała dzieci, którym mogłaby przekazać swoją fortunę. Ale miała psa – psa, który nagle wzbogacił się o ok. 80 milionów dolarów. Gunther III zmarł wkrótce później, pieniądze przeszły na potomka – Gunthera IV – a inwestorzy z funduszu powierniczego zrobili z inwestycji dobry użytek. Wkrótce potem Gunther IV, z 400 milionami dolarów na koncie, stał się absolutnie najbogatszym zwierzęciem świata.

#32. Pies załatwi ci randkę

1771008f08fb0b3o32.jpg

Masz problem ze znalezieniem sobie randki? Wybierz się na spacer z psem – od razu staniesz się bardziej atrakcyjny w oczach płci przeciwnej. Nie masz psa? Pożycz. Tylko nie byle jakiego. W roli swatki najgorzej sprawdzają się pitbulle (można chyba zrozumieć dlaczego), najlepiej zaś wypadają golden retrievery. Wybór wydaje się więc oczywisty – z pitbullem tylko na randki w ciemno.

#33. Burek też potrafi się odgryźć

1771009eba46540o33.jpg

Psy uchodzą za wyjątkowo przyjazne człowiekowi organizmy, gotowe za swoim panem skoczyć w ogień. W wielu przypadkach to prawda, co nie znaczy jednak, że wypadki się nie zdarzają. Bo zdarzają się – i to całkiem często. Średnio rocznie na całym świecie notuje się jakieś 4,5 miliona przypadków pogryzień przez psy. Co w tym wszystkim najgorsze, ofiarami najczęściej są pozostawione bez opieki małe dzieci.

#34. Pies, który latał samolotem

1771010c4c3e45bo34.jpg

Wszyscy słyszeliśmy o psie, który jeździł koleją. Czasy się jednak zmieniają – i psy latają samolotami. Na przykład Nesbit, który od maja 1997 roku do sierpnia 2010 zdołał wylatać w Delta Airlines ponad milion mil. Towarzyszył George’owi Kerscherowi z DAISY Consortium. W 2008 roku na cześć Nesbita urządzono specjalną ceremonię, podczas której wręczono (włapiono?) mu specjalną kartę potwierdzającą honorowe członkostwo.

#35. Nowa Zelandia zachwyca architekturą

1771011e75ce832o35.jpg

Miłośnicy czworonogów powinni zdecydowanie udać się do Nowej Zelandii, by tam – w Tirau – móc na własne oczy ujrzeć budynek w kształcie psa, a zaraz obok niego kolejny, tym razem przypominający owcę. Miasteczko nie jest duże, liczy sobie zaledwie 800 mieszkańców, ale to wystarczyło w zupełności do tego, by we wspomnianych budynkach otworzyć centrum dla turystów oraz sklep z wełną. Można się domyślić, co znajduje się w którym.

#36. Buldogi gryzły się z bykami – stąd ich nazwa

1771012aaa869deo36.jpg

Bull-baiting to „sport”, którego zakazano ze względu na okrucieństwo wobec zwierząt już w 1835 roku – a warto przypomnieć, że czasy, kiedy człowiek zaczął litować się nad zwierzętami, miały dopiero nadejść. I to wcale nieprędko. Można więc wyobrazić sobie, jak okrutna była ta rozrywka. Polegała na wystawianiu naprzeciw siebie do walki byka oraz jakiegoś innego zwierzęcia, zwykle psa. I to właśnie od tych rozgrywek rasa buldogów wzięła swoją nazwę. Początkowo psy te hodowano właśnie z myślą o bull-baitingu.

#37. Psy śpią zwinięte w kłębek z obawy przed drapieżnikami

1771013c03ad50ao37.jpg

Nawet psy domowe, dla których największym zagrożeniem jest to, że ktoś niechcący przydepnie im ogon, nie wyzbyły się naturalnego instynktu, który każe im zwijać się „w kłębek” do spania. Taka pozycja ułatwia im utrzymanie ciepła, ale służy też ochronie przed potencjalnymi drapieżnikami – zwinięte w taki sposób psy w naturalnym odruchu osłaniają brzuch i organy wewnętrzne. Miejsca do ewentualnego ataku najlepsze.

#38. Pudle zupełnie nieźle nadają się dla alergików

177101437ade0aao38.jpg

Czy osoba uczulona na psy może posiadać w domu zwierzę, nie ryzykując przy tym problemów oddechowych, łzawienia oczu czy choćby zwykłego szału? Nie – niektórych predyspozycji nie da się oszukać. Niemniej za „najlepsze psy dla alergików” uważane są pudle. Sympatię zyskały ze względu na swoją czystość. W przeciwieństwie do wielu innych psów pudle raczej nie rozsiewają zbyt intensywnych „aromatów”, nie rozrzucają olbrzymich ilości sierści. A to jak wyglądają, to już zupełnie inna kwestia…

#39. Mowa psiego ogona

1771015404dd7e8o39.jpg

Machanie ogonem to rzecz, którą utożsamia się z psim szczęściem. Widzi właściciela – macha ogonem. Spodziewa się miski – macha. Same pozytywne rzeczy… No nie do końca. Okazuje się, że psi ogon wyraża nieco więcej. Machanie ogonem nisko, bliżej ziemi, może oznaczać poczucie zagrożenia, szybsze machanie – sygnalizować agresję. Stwierdzono nawet, że kiedy psi ogon odchyla się bardziej w prawo, faktycznie oznacza to zadowolenie. W lewo – już jednak strach.

#40. Nienawidzisz sąsiadów? Spraw sobie beagle’a

1771016da256e32o40.jpg

Każdy pies musi sobie czasem poszczekać – rozumieją to (praktycznie) wszyscy. Zakres tolerancji maleje jednak wraz ze wzrostem liczby sąsiadów w bloku czy upływającym czasem. Przedłużające się szczekanie w środku nocy każdego doprowadzi do szału. Czy ryzyko jest takie samo w każdym przypadku? Nie. Niektóre rasy znane są z tego, że zachowują się głośniej, inne ciszej. Do tych najbardziej „rozgadanych” psów należą beagle oraz border collie.

#41. Lubisz sąsiadów? Może więc jednak basenji…

1771017f7fb648co41.jpg

Wywodzi się z Egiptu lub środkowej Afryki, wyróżnia wesołym usposobieniem i wysoką inteligencją – basenji, nazywany inaczej także psem kongijskim (lub terierem kongijskim, którym jednakowoż nie jest), to w Polsce generalnie nowość. Psy basenji są bowiem niemal bezgłośne – bardzo rzadko szczekają, zamiast tego bardziej wyją bądź nawet miauczą, zdecydowanie cicho. Basenji nie mają problemów z przystosowaniem się do miejskiego życia – ale regularny ruch to konieczność.

#42. A potem była zmiana i… policjant pogryzł psa

17710188d103c74o42.jpg

Na całym świecie w kodeksach prawnych w dalszym ciągu czają się przepisy, które trudno byłoby jakkolwiek logicznie uzasadnić. Nie brakuje ich również w odniesieniu do psów. Np. policjanci w Palding w stanie Ohio mają pełne prawo… ugryźć psa, jeżeli tylko sądzą, że to pomoże im go uspokoić. W Anchorage na Alasce obowiązuje zakaz przywiązywania psów do dachów samochodów, a w Belvedere w Kalifornii zwierzę nie może przebywać w miejscach publicznych bez swojego właściciela na smyczy. Tak, dokładnie tak jest zapisane.

#43. Marley i ja to najbardziej kasowy psi film w dziejach

17710194cbeb313o43.jpg

Filmów z psami w rolach głównych było całe mnóstwo. Podobno nawet jedna z naczelnych zasad, jakimi kierują się scenarzyści, pozwala na sceny, w których ktoś wybija młotkiem całą rodzinę, ale niezależnie od wszystkiego, żadnemu psu nie może stać się krzywda. Bo inaczej widzowie nie będą chcieli oglądać. Rekordzistą wśród psich filmów pozostaje Marley i ja, w którym u boku tytułowego bohatera występują jeszcze Owen Wilson i Jennifer Aniston. Film zarobił ponad 247 milionów dolarów, co pokazuje wyraźnie, że również psy potrafią znosić złote jaja.

#44. Psy mają co najmniej 13 różnych grup krwi

1771020fc50c59ao44.jpg

Trzynaście różnych grup krwi, jakie zidentyfikowano u psów, to sporo – zwłaszcza w porównaniu z czterema podstawowymi grupami, z jakimi mamy do czynienia u człowieka. Wcale jednak nie tak dużo jak na przykład u koni, u których zidentyfikowano ponad trzydzieści rodzajów. A gdyby ktoś zastanawiał się, czy psy mogą być jeszcze lepsze, to owszem – nie ma przeciwwskazań, aby jeden pies oddał krew do przetoczenia drugiemu w potrzebie.

#45. Czekolada to tylko jedna z wielu przyjemności zakazanych

1771021082b097ao45.jpg

Poczęstowanie psa czekoladą mogłoby skończyć się dla niego tragicznie. Nie wolno tego robić. W specjalistycznych sklepach można oczywiście znaleźć specjalną czekoladę bezpieczną dla psów – ale trudno byłoby uznać ją za produkt pierwszej potrzeby. Spoza zasięgu swoich czworonożnych przyjaciół sprzątnąć trzeba też winogrona i rodzynki. Ich spożycie nawet w niewielkiej ilości może doprowadzić do poważnych problemów z nerkami.

#46. Starożytni Grecy uwielbiali swoje psy

17710228f3ce29bo46.jpg

Być może popularność psów w roli zwierząt domowych na zachodzie jest dość młoda, ale nie zmienia to faktu, że już w starożytności były miejsca, gdzie psy cieszyły się szczególną sympatią. Jednym z nich była antyczna Grecja – i to pomimo dość nieprzychylnych psich wizerunków w mitologii. Starożytni Grecy przepadali za swoimi czworonożnymi pupilami, niejednokrotnie wykuwając dla nich specjalne obroże. Naszpikowane wystającymi elementami miały za zadanie odstraszać drapieżniki – wilki i inne dzikie zwierzęta, które mogłyby pokusić się o atak na psa.

#47. Najdroższy szczeniak świata poszedł za 2 miliony dolarów

17710231f9fe257o47.jpg

„Nie kupuj, adoptuj” – apelują różne organizacje zajmujące się ochroną zwierząt. Przepełnione schroniska, do których nie da się już wcisnąć choćby igły, to jeden z najbardziej oczywistych argumentów. Jednak wielu osobom nie wystarcza „byle jaki” pies. Ten musi być rasowy, szczególny i są za to gotowi nieźle zapłacić. Jak bardzo? Najdroższe szczenię świata, mastif tybetański o złotej sierści, został kupiony w Chinach za równowartość oszałamiających 2 milionów dolarów.

#48. Przycinanie psich ogonów jest nielegalne

17710249e04049eo48.jpg

Oczywiście fakt, że podcinanie psich ogonów jest nielegalne, nie powinien stanowić żadnego zaskoczenia. To absolutnie brutalna praktyka, której nie wymyśliłby nikt przy zdrowych zmysłach. Ale starożytni Rzymianie wcale nie byli przy zdrowych zmysłach – choć pewnie w swoim postępowaniu wcale nie mieli złych intencji. Wierzyli bowiem, że w ten sposób sprawią, że pies uniknie wścieklizny. Jak by to miało działać? To już osobna zagadka.

#49. Jednej rzeczy można się uczyć od nazistów

1771025d44e2ab7o49.jpg

Jeżeli istnieje cokolwiek, czego reszta świata mogłaby nauczyć się od nazistów, to jest to niezachwiana wiara w pokłady psiej inteligencji. Wiara mocno przesadzona w tym przypadku, ale mimo wszystko warta przypomnienia. By powiększyć swoje szanse na zwycięstwo w II wojnie światowej, naziści postanowili bowiem… nauczyć psy mówić, czytać i literować. Powstała nawet specjalna szkoła, w której niestrudzeni naukowcy próbowali wyłożyć psom podstawy alfabetu. Raczej nie trzeba tego dodawać, ale dla porządku – nieskutecznie...

#50. …ale psy pocztowe się sprawdziły

17710268b8ec20fo60.jpg

Hitler przekonał się, że zmuszenie psa, by nauczył się na pamięć wiadomości, a następnie przekazał ją adresatowi, jest zadaniem, które przekracza możliwości zarówno ówczesnej nauki, jak i psów samych w sobie. Ale nie zmienia to faktu, że psy doręczały już wiadomości – pomiędzy frontami I wojny światowej. Nie było w tym żadnej zaawansowanej magii. Po prostu za psie uprzęże wsuwano „liściki” z wiadomościami, a następnie wskazywano mu drogę do celu. Na miejscu ktoś wyjmował wiadomość i zapoznawał się z treścią. Misja zakończona pełnym sukcesem!

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50

Oglądany: 59862x | Komentarzy: 56 | Okejek: 215 osób