Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Piekielni klienci - czytelnicy podzielili się z nami najbardziej kuriozalnymi przypadkami

122 351  
356   47  
Ludzie, którzy nie znają granic, a z którymi spotykamy się na co dzień w pracy.

#1.

Przyszedł raz jeden klient i spytał, co to znaczy, że dany przedmiot nie jest nowy, tylko używany.

#2.

Klient wmawiał mi, że należy mu się rabat, bo przychodzi do tego samego sklepu już od 10 lat. Otworzyłem to miejsce rok temu, ale gość nie dał się przekonać, nawet po tym, jak go poinformowałem, że to ja jestem właścicielem.

#3.

Klient stanowczo żądał naprawy gwarancyjnej jakiegoś towaru. Z rachunku wynikało, że przedmiot jest już po gwarancji, został kupiony w zupełnie innym sklepie, a sam przedmiot nawet nigdy nie był w naszej ofercie - kompletnie inna branża. Żadne tłumaczenia nie pomagały - po pół godziny kłótni wyszedł rozsierdzony, trzaskając drzwiami i strasząc kontrolami urzędowymi, bo on przecież wie, gdzie to kupował i kitu wcisnąć sobie nie da.

#4.

Wpadł do mnie do biura gość z nie wiem skąd i spytał, czy może skorzystać z toalety (jest jedna wspólna na korytarzu budynku). Poinformowałem go o tym, ale ten zaczął tylko krzyczeć, że kible przed klientami chowam...

#5.

Sklep spożywczy - wpada gościu, pyta gdzie mieszka jakiś tam Józek Franek. Mówię zgodnie z prawdą, że pojęcia nie mam, ale ten dostał jakiegoś szału, że coś przed nim ukrywam i zaczął robić awanturę u kierownictwa.

#6.

Klient chciał zapłacić przelewem w ciągu 7 dni, bo zna szefa (totalnie nikt i nigdy tak u nas nie zapłaci).

#7.

Raz w pracy pani w ciąży nie wytrzymała w oczekiwaniu do toalety i wbiegła do kuchni, po czym wysikała się na środku.

#8.

Szczytem było, gdy w ubikacji koleś obsrał ściany i podłogę, a potem rozniósł pod butem resztę po całej kawiarni.

#9.

Czarna pani oskarżyła mnie o rasizm, bo nie chciałam jej bardziej podgrzać w papierowym kubku na wynos wrzątku z bojlera.

#10.

Pani poprosiła o ti latte dostała tea- herbatę i latte, po 15 minutach kłótni i prób dogadania się z czterema różnymi pracownikami pokazała na palcach trzy latte THREE!!!

#11.

Raz przyszedł do mnie gość z reklamacją odkurzacza, typ odkurzacza był bezworkowy. Klient twierdził, że odkurzacz jest zepsuty, bo jak leje wodę do pojemnika to on przecieka. Po pytanie, czy czytał instrukcję obsługi, zaczął się pienić. To jest odkurzacz! Po co mi czytanie instrukcji obsługi?!. Szczyt swojego wkurzenia osiągnął, jak powiedziałam, że nie przyjmę reklamacji, bo używał odkurzacza niezgodnie z jego przeznaczeniem. Potem musiałam mu tłumaczyć, że miał szczęście, że go prąd nie poraził, bo odkurzacze bezworkowe to nie tylko te na filtr mokry, ale też na filtr suchy. A on zakupił odkurzacz z filtrem suchym. I tak złożył na mnie skargę w POKu.

Do następnych odcinków zbieramy
Wasze historie zaczynające się od słów:

"W trakcie uprawiania seksu..."

Możesz wysłać je do nas w wiadomości prywatnej,
na anonimowe.opowiesci@gmail.com
albo na Facebooka MŻJDD

21

Oglądany: 122351x | Komentarzy: 47 | Okejek: 356 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.09

26.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało