Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - Haker wykradł jej nagie zdjęcia. Zaskakująca odpowiedź aktorki

138 514  
253   165  
W dzisiejszym odcinku o tym, co aktorka Bella Thorne miała do powiedzenia hakerowi, który groził, że opublikuje w internecie jej nagie zdjęcia.

#1. Rzecznik Praw Dziecka: "Trzeba rozróżniać klaps od bicia"

Mikołaj Pawlak udzielił wywiadu "Dziennikowi Gazecie Prawnej", w którym potępił bicie dzieci. Rzecznik nawiązał do częstych sytuacji, gdy lekarze w przychodni odkrywają siniaki lub ślady ręki na ciałach dzieci.
Trzeba rozróżnić, czym jest klaps, a czym bicie. Klaps nie zostawia takiego śladu (...). Wiele osób nawet podniesienie głosu może uznać za przemoc (...). Absolutnie nie wolno bić dzieci.

Sam jednak przyznał, że zdarzało mu się stosować takie praktyki wobec własnego potomstwa:
Chłopaki czasem dają w kość, ale nie uderzyłem ich. Jednak sam z estymą wspominam to, że dostałem od ojca w tyłek.

Internauci zareagowali na wywiad krytycznie.
Rzecznik Praw Dziecka w wywiadzie mówi, że klaps to nie bicie, a w ciążę zachodzi 300 nieletnich rocznie. Ja nie wiem, które z tych twierdzeń bardziej świadczy, że powinien coś tam jeszcze poczytać przed następnymi wizytami w mediach
- skomentowała Dominika Długosz z Newsweeka.
Czytam wywiad z ROD i myślę sobie, że wielkie, powszechne i naiwne jest przekonanie rodziców, że ich dzieci nie interesują się „tymi sprawami”, a jak się zainteresują, to na pewno przyjdą do nich, żeby zapytać. To nie działało tak 40 lat temu, a tym bardziej nie działa dziś
- napisał dziennikarz Konrad Piasecki.



#2. Terrorysta z ISIS błaga Wielką Brytanię, by wpuściła jego rodzinę

Alexanda Kotey, znany też jako Jihadi Ringo, został oficjalnie uznany za terrorystę. Nie przeszkadza mu to jednak w okazywaniu skruchy i błaganiu Brytyjczyków o litość:
Byłem, jestem i będę Brytyjczykiem. Ktoś ma być nim bardziej, bo popełniłem w życiu błędy?

Mężczyzna odniósł się też do filmów, na których bojownicy ISIS ścinają głowy zakładnikom:
Niestety, to rozrywka. Wiele osób uważa to za zabawne, bo to zastępuje Hollywood.

Kotey przyznał też, że nie żałuje wstąpienia do ISIS, bo dzięki temu poznał swoją syryjską żonę.



#3. Ekspertka o współczesnym systemie szkolnictwa: "Piątkowi uczniowie to idealni szeregowi pracownicy korporacji"

Angelika Talanga prowadzi bloga o innowacyjnych metodach w edukacji dzieci. W wywiadzie dla tygodnik.tvp.pl zwraca uwagę na to, że nie zawsze trzeba wymagać od dzieci najlepszych ocen ze wszystkich przedmiotów:
Mówi się, że uczniowie „piątkowi” dziś pracują u tych „czwórkowych” i „trójkowych”. Ci piątkowi to idealni szeregowi pracownicy korporacji, którzy zawsze słuchali nauczycielki, wykonywali polecenia, byli grzeczni i uczyli się, że nie warto myśleć samodzielnie, bo dorosły i tak powie jak należy myśleć. Szkoła nauczyła ich, jak być posłuszną jednostką w społeczeństwie. Jeżeli miałeś piątki ze wszystkiego, to – przy obowiązującym zakresie wymagań – oznacza, że nie miałeś czasu na rozwijanie żadnych zainteresowań. Oceny i przedmioty to jeden z największych problemów szkolnictwa. Podział klasowo-lekcyjny i encyklopedyczne podejście do przyswajania wiedzy to relikt poprzedniego świata, gdy nie było tak łatwego dostępu do informacji jak dziś. Współczesna szkoła ma nawet problem z definicją terminu „wiedza”. W dzisiejszych czasach nie jest ona tym, czym była jeszcze kilkanaście lat temu. Nie wiemy jeszcze, jaka będzie jej definicja w roku 2030 czy 2040, kiedy dzieci, właśnie te, które tu idą będą dojrzałymi pracownikami. A dziś nauczanie w szkole jest archaiczne. Tymczasem, nie ma potrzeby, by wymagać od dzieci dobrych ocen ze wszystkich przedmiotów! Oczywiście, rozumiem rodziców i wiem, stąd taki imperatyw może wynikać. Zamiast jednak wymagać samych piątek, można uzgodnić, że skupiamy się na tylko tych przedmiotach, które interesują ucznia. W dorosłym życiu nie ma ludzi, którzy są dobrzy ze wszystkiego.

Cały wywiad można przeczytać tutaj.



#4. Polska sportsmenka szczerze o nieuleczalnej chorobie: "Jestem kobietą i kiedy na głowie zaczynają się pojawiać łyse placki, to nie jest łatwo"

Biegaczka Anna Kiełbasińska choruje na łysienie plackowate. W rozmowie z Tomaszem Kalembą z Onetu wyznała, jak radzi sobie z przykrą dolegliwością:
Na szczęście moja choroba nie wiąże się z wyrokiem śmierci, ale rzeczywiście jest nieuleczalna. Po prostu pogodziłam się z tym, że od dziecka cierpię na łysienie plackowate, choć początkowo choroba nie dawała żadnych objawów. Fizycznie nie cierpię, ale gorzej jest, jeżeli chodzi o kwestie estetyczne. Jestem kobietą i kiedy na głowie zaczynają się pojawiać łyse placki, to nie jest łatwo. Były momenty, że mocno wpływało to na moją psychikę. Przetrwałam jednak najgorszy moment, gdy biegałam w chustce na głowie. Dałam radę, a do tego miałam wokół siebie mnóstwo przyjaznych osób. Postawiłam jednak wszystko na jedną kartę i zaczęłam trenować jeszcze ciężej. Wcześniej miałam obawy co do tego, bo wydawało mi się, że skutkiem ubocznym tego będzie wypadanie włosów. Pomyślałam sobie jednak przed tym sezonem, że najwyżej znowu będę chodzić w chustce, ale za to będę miała może medal. I to zdaje egzamin. Tym bardziej że włosy po pewnym czasie odrastają. Wymaga to tylko mojego wielkiego poświęcenia. Okazało się jednak, że mimo ciężkich treningów radzę sobie z chorobą, co było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Teraz się boję, że będę musiała całe życie tak ciężko trenować, skoro to mi służy. Nawet po zakończeniu kariery (śmiech).

Kiełbasińska przyznała też, że podczas choroby zdarza jej się czuć osłabienie:
Kiedy następował atak choroby, to byłam wówczas bardziej podatna na przeziębienia i infekcje. Miałam też problemy z układem pokarmowym. To były takie problemy nieprzyjemne i uciążliwe w codziennym funkcjonowaniu. Nie było to jednak takie straszne. Ważne, że teraz jest już dobrze.

Biegaczka zamierza zawalczyć o miejsce w sztafecie 4x400 m na MŚ w Dausze.



#5. Jego zachowanie na Paradzie Równości poruszyło internautów. "Wyobraźcie sobie, że wasze dziecko jest tak samotne, że wsiąka w ramiona kompletnie obcego człowieka"

Howie Dittman brał udział w Paradzie w Pittsburghu i oferował przechodniom "uścisk od taty".
Rodzice. Garstka z nas pojechała na paradę równości w Pittsburghu. Mieliśmy koszulki z napisami ''tata przytuli za darmo'' i ''mama przytuli za darmo''. Rozdaliśmy setki uścisków. Ale dwa z nich różniły się od innych (...).

Pierwsza historia dotyczyła spotkanego na paradzie mężczyzny:
Został wyrzucony z domu w wieku 19 lat, kiedy rodzice dowiedzieli się o jego orientacji. Nie rozmawiali z nim od tamtej pory. Płakał w moich ramionach. Szlochał. Przytulił mnie z całą miłością, jaką w sobie miał. Poczułem ten ból, który on nosi w sobie każdego dnia. 9 czerwca uczestniczył w święcie miłości, kiedy to dał się ponieść emocjom pod wpływem koszulki z napisem ''tata przytuli za darmo'', którą nosił kompletnie obcy człowiek.

Dalej Howie opowiadał o samotnej dziewczynie:
Jej historia? Nie znam szczegółów. Wypatrzyła mnie na ulicy. Kiedy do mnie podeszła, miała łzy w oczach. Patrzyła na mnie spojrzeniem pełnym smutku i bezradności, którego nigdy nie zapomnę. Przytuliła mnie z całej siły. W jej niekończącym się uścisku czułem wdzięczność. Nie mogę przestać o niej myśleć. Do kogo ta dziewczyna się zwróci, kiedy będzie potrzebowała rady, miłości, pieniędzy albo po prostu obecności? Z kim dzieli wspomnienia, które mogą zrozumieć tylko jej rodzice? Jak wyglądają jej wakacje? Jak często czeka na telefon, w czasie którego mogłaby poczuć po drugiej stronie słuchawki bezwarunkową miłość?

Na koniec mężczyzna zaapelował do rodziców osób LGBT:
Wyobraźcie sobie, że wasze dziecko jest tak samotne, że wsiąka w ramiona kompletnie obcego człowieka. Że reaguje szlochem na osobę, który oferuje ''uściski od taty''. Pomyślcie o czeluści jego bólu. Proszę cię: nie bądź rodzicem, przez które dziecko musi nosić taki ciężar. Spotkałem dzisiaj zbyt wiele takich dzieci, i to w różnym wieku.

Wpis mężczyzny udostępniło 266 tys. osób.



#6. Haker wykradł jej nagie zdjęcia. Odpowiedź aktorki zaskoczyła wszystkich

Bella Thorne opublikowała na Twitterze swoje nagie zdjęcia i screeny rozmów z hakerem-szantażystą. Dlaczego to zrobiła?
Przez ostatnie 24 godziny grożono mi, wykorzystując moje nagie zdjęcia. Czuję się obrzydliwie. Czuję się obserwowana. Czuję, że ktoś odebrał mi coś, co chciałam pokazać tylko jednej, wyjątkowej osobie. Publikuję je, bo to moja własna decyzja. Teraz już nic nie możesz mi zabrać. Dzisiaj zasnę spokojniej, wiedząc, że odzyskałam władzę. Nie możesz i nigdy nie będziesz kontrolować mojego życia.

Bella Thorne ma 21 lat i bardziej niż z kariery aktorskiej słynie z alkoholowych i narkotykowych ekscesów.


>>> Ostatnio pisaliśmy o 35-letniej mamuśce, która zawładnęła branżą seks-lalek

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6