Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Co nowego w technologii - DARPA powołuje do życia cyborgi. Już za cztery lata mamy je zobaczyć

54 732  
187   45  
W dzisiejszym odcinku znów pośmiejemy się z Apple, zobaczymy jakie opony już za 4 lata Michelin zamierza montować w nowych samochodach i poznamy pierwszego na świecie kota, który otrzymał tak zaawansowane protezy łap.

Co nowego w technologii

#1. Xiaomi i Oppo prezentują telefony z przednią kamerą ukrytą pod wyświetlaczem

Co nowego w technologii

Masz dość paskudnych wcięć w ekranie, które często są źle zaprojektowane i kolidują z designem telefonu? Denerwują cię notche, które zasłaniają powiadomienia na górnej belce smartfona? Masz po dziurki w nosie pomysłów typu: obracana tylna kamera, wysuwane moduły przedniego aparatu itp.? Doskonale się składa, bowiem Oppo i Xiaomi pokazują, że da się zrobić to inaczej.

Zaledwie kilka dni temu Oppo na swoim Twitterze udostępniło film, na którym możemy zobaczyć smartfon bez przedniego aparatu. Nie dajmy się jednak oszukać, ponieważ to, że czegoś nie widać, wcale nie oznacza, że tego nie ma. Tak właśnie jest w przypadku przedniej kamery telefonu Oppo. Jak jednak tego dokonano? Czy to jakieś czary?

https://youtu.be/IeZbKBDQz_M
Trochę tak, ponieważ dla całej reszty producentów jest to czarna magia. Nikt do tej pory nie był w stanie wymyślić czegoś podobnego – no, może poza Xiaomi. Producent z Chin dosłownie kilka godzin później udostępnił na swoim Twitterze bliźniaczo podobny film. Na nagraniu zaprezentowano jeden z flagowych smartfonów. Wyróżniał się on jednak brakiem przedniej kamery – czyżby o czymś zapomniano? Nic z tych rzeczy! Aparat znajdował się pod wyświetlaczem.

Mamy więc dwie firmy, które wpadły na trop podobnej technologii w tym samym czasie. Przypadek? Być może. To jednak nie wszystko. Xiaomi pokazało, że ma gest i wytłumaczyło działanie całej technologii, która pozwala na takie umiejscowienie aparatu do selfie.

Kilka godzin później Starszy Wiceprezes Xiaomi, Wang Xiang, opublikował kilka slajdów, które zawierały całą garść schematów. Xiang opatrzył cały wpis [ link ] hasztagiem: #InnovationForEveryone – cóż za wspaniały gest!

Niestety prawdopodobnie przyjdzie nam jeszcze poczekać na pojawienie się tego typu rozwiązań we flagowych urządzeniach. Sam wiceprezes Xiaomi przyznał, że technologia wciąż boryka się z problemami wieku młodzieńczego. Wiele kwestii nadal wymaga dopracowania, a niektóre muszą zostać stworzone niemal od podstaw.

Mam jednak nadzieję, że nie będziemy czekać zbyt długo, a pozostali producenci przyłączą się do walki o lepsze jutro przednich kamer do selfie.

#2. Już za cztery lata ludzie powinni móc łączyć się z maszynami

Co nowego w technologii

Stephen Hawking, Elon Musk i wielu innych naukowców już od dawna ostrzega nas przed konsekwencjami, jakie może ze sobą nieść niewłaściwy rozwój sztucznej inteligencji. Jeśli będziemy robić to w sposób nieodpowiedzialny i bez przeanalizowania wszystkich możliwych implikacji, cała ta zabawa z robotami może skończyć się bardzo źle dla naszego gatunku.

Istnieje jednak sposób, dzięki któremu powinno udać nam się przetrwać – jest nim stworzenie hybrydy człowieka i robota, która przejmie wszystkie najlepsze cechy obydwu. Pracownicy DARPA właśnie rozpoczęli pracę nad projektem , który zakłada powołanie do życia interfejsu mózg-komputer.

Wojskowa agencja badawcza ma dość czekania i biernego przyglądania się. Tym razem postanowili w pełni zaangażować się w połączenie człowieka i robota. W śmiałych założeniach przewidują, że projekt N³ już za 4 lata pokaże pierwsze rezultaty.

Co nowego w technologii

Na samym początku w grę wchodzą specjalne komputerowe chipy wszczepiane w mózg człowieka. Ich zadanie początkowo ma polegać na blokowaniu pewnych traumatycznych wspomnień lub wręcz przeciwnie – przywracaniu pamięci.

Dodatkowo podobne chipy mają pomóc na przykład kontrolować roboty na polu walki w sposób, jaki nie był dla nas do tej pory dostępny. Wyeliminuje to potrzebę użytkowania autonomicznych maszyn. Zamiast tego nad robo-zabijakami zawsze będzie ktoś czuwał.

#3. Opony przyszłości od Michelin nie będą miały w sobie powietrza

Co nowego w technologii

Producenci opon już niejednokrotnie myśleli nad tym, jak najlepiej podejść do tematu udoskonalenia swoich tworów. Niestety chyba nie szło im to za dobrze, bowiem od wielu lat na tym polu nie doszło do żadnej większej rewolucji technologicznej. Cały czas mamy do czynienia niemal z tym samym produktem, który nie zmienia schematu swojej budowy – przynajmniej jeśli chodzi o najczęściej stosowane rozwiązania. Michelin donosi jednak, że idzie nowe i już za cztery lata będzie to montowane w niektórych modelach samochodów w fabrykach na terenie USA.

Mowa o dość niezwykłej oponie zwanej Uptis. Produkt ma posiadać wszystkie atrybuty tradycyjnej opony, jednak nie będzie posiadał jej wad. Nie będzie już potrzeby ciągłego kontrolowania ciśnienia powietrza w danym kole, bowiem tego powietrza wcale tam nie będzie. Dodatkowo opona ma być znacznie bardziej ekologiczna od swoich tradycyjnych odpowiedników.

Co nowego w technologii

Uptis ma charakteryzować się znacznie większą wytrzymałością, dłuższym czasem użytkowania i mniejszą awaryjnością. Opona będzie również znaczne bardziej odporna na przedwczesne zużycie, a co za tym idzie użytkownicy nie będą musieli tak często jej wymieniać.

Całość oparta jest na specjalnych sprężystych poliuretanowych ramionach w formie żeber, które odpowiednio uginają się, kiedy zachodzi taka potrzeba. Opony mają być również znacznie łatwiejsze w montażu.

Michelin już podpisał umowę z General Motors, dzięki czemu w 2024 roku z fabryk wyjadą pierwsze samochody wyposażone w nowy twór producenta.

#4. Pierwszy na świecie kot, który otrzymał tak zaawansowane protezy łap

Co nowego w technologii

Kiedy kot traci pożytek ze wszystkich swoich kończyn, zwykle nie nadaje się do niczego innego, jak tylko do uśpienia. Nie inaczej miało być w przypadku kota Ryzhika, który został porzucony na pastwę losu na 40-stopniowym mrozie gdzieś na Syberii. Odmrożenia łap doprowadziły do pojawienia się gangreny i jedynym możliwym sposobem na uratowanie życia zwierzaka była amputacja.

Na szczęście nowi właściciele nieszczęsnego Ryzhika udowodnili, że mają gest. Przetransportowali swojego pupila do kliniki w Nowosybirsku i zafundowali mu zupełnie nowe łapy. Protezy powstały przy użyciu zaawansowanej technologii komputerowej i modelowania 3D. Twórcy twierdzą, że jest to pierwszy tego typu zestaw na świecie.

https://youtu.be/9jAtrlkCs6U
Ryzhik na razie wygląda dość niepewnie ze swoimi nowymi łapkami i nie potrafi jeszcze w pełni wykorzystać ich potencjału. Eksperci twierdzą jednak, że z czasem przyzwyczai się do protez i zacznie zachowywać się nieco bardziej naturalnie.

#5. Apple prezentuje podstawkę do monitora za ponad 4 tysiące złotych

Co nowego w technologii

O nie! Znów ten Apple i znów ciśnięcie beki z nich – wybaczcie, ale w obliczu takich informacji naprawdę trudno zachować pełną powagę. Chodzi o rewelacje, jakie zostały zaprezentowane na ostatniej konferencji Apple dla programistów – WWDC 2019.

Na początku zeszłego tygodnia Tim Cook i spółka nie tylko rozprawiali o nowym oprogramowaniu dla iPadów – iPadOS – nie tylko prezentowali najnowszy iOS 13, ale również zaszokowali wszystkich ceną podstawki do monitora, która wynosi całe 999 dolarów.

Sporo było też mówione o najnowszym Macu Pro do profesjonalnych zastosowań. Wszyscy śmiali się, że Apple znów tego dokonał i sprawił, że tak drogi komputer wygląda niczym przedmiot codziennego użytku. Kilka lat temu był to kosz na śmieci, dzisiaj jest to tarka.



Wróćmy jednak do monitora.

Pro Display XDR – bo tak fachowo nazywa się urządzenie - to sprzęt przeznaczony dla profesjonalistów przez duże P. Chyba tylko ludzie pracujący przy naprawdę dużych projektach są w stanie wydać tak dużo pieniędzy na monitor. Jego cena ma bowiem wynosić 4999 dolarów. Skąd jednak taka kwota?

Urządzenie ma posiadać duży, 32-calowy wyświetlacz Retina LCD 6K pracujący w rozdzielczości 6016 x 3384 pikseli. Dodatkowo monitor może pochwalić się imponującą jasnością maksymalną, której wartość wynosi aż 1600 nitów oraz kontrastem 1000000:1.

Co nowego w technologii

Jednak nie to było najbardziej kontrowersyjną częścią konferencji. Salwy śmiechu towarzyszyły dopiero prezentacji specjalnej dedykowanej podstawki pod monitor, która została wyceniona na 999 dolarów. Oczywiście użytkownicy wcale nie muszą zaopatrywać się w oryginalny produkt. Zawsze mogą kupić zamiennik lub zastosować dołączony do zestawu uchwyt na ścianę. Jednak żeby w sprzęcie za prawie 20 000 złotych nie dodawać fabrycznie podstawki? No cóż... Apple tak ma [przeczytaj o kolejnych wtopach Apple - klik].

W poprzednim tygodniu mogliście zobaczyć najbardziej realistycznego seks-robota na świecie w akcji.

Źródła: 1, 2, 3, 4
6

Oglądany: 54732x | Komentarzy: 45 | Okejek: 187 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.10

16.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało