Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

10 mniej oczywistych rzeczy, które warto wiedzieć o kontynentach

56 630  
240   25  
Wydawałoby się, że na czym jak na czym, ale na kontynentach powinniśmy już znać się całkiem nieźle. Tymczasem nie ma zgody nawet co do tak podstawowej rzeczy jak to, ile tak naprawdę kontynentów znajduje się na Ziemi.

#1. Od czterech do siedmiu. Ile jest kontynentów?

17669598aadabc81.jpg
Podział lądów na kontynenty okazuje się mocno dyskusyjny, a naukowcy z różnych stron świata mają odmienne zdania na to, ile faktycznie można wyróżnić odrębnych jednostek. Pierwszym i podstawowym tematem zapalnym jest rozdzielenie Europy i Azji – niektórzy chcą nawet, aby oprócz Europy i Azji także Afrykę uznawać za jeden wspólny kontynent. Podobne wątpliwości dotyczą Ameryk. Czy są dwie – Północna i Południowa – czy też tylko jedna, „wspólna”. Według ONZ, kontynentów jest pięć – Afryka, Ameryka, Antarktyda, Australia oraz Eurazja.

#2. Antarktyda miała nazywać się Australia… ale nie odwrotnie

1766960af5082402.jpg

Zanim odkryto istnienie Antarktydy, długo domniemywano, że po przeciwnej stronie globu niż Arktyka musi znajdować się jakiś ląd. Nazywano go wówczas terra australis incognita, czyli „nieznana ziemia południowa”. W 1627 roku do Australii dopłynęli Holendrzy i nazwali terytorium Nową Holandią. Wkrótce później – w innej części kontynentu – pojawili się Brytyjczycy, stąd Nowa Południowa Walia. A od początku XX wieku, za mapą opublikowaną przez Matthew Flindersa, przyjęła się nazwa Australia. Dopiero za jego sprawą zresztą upowszechniła się informacja, że to jeden kontynent. Wcześniej Brytyjczycy i Holendrzy byli przekonani, że trafili na dwa różne lądy przedzielone cieśniną.

#3. Afryka nam się rozpada

17669617b05812c3.jpg

Afryka, kontynent, którego wcale nie omijają różne nieszczęścia, mierzy się właśnie z kolejnym zagrożeniem – najkrócej rzecz ujmując, Afryka rozpada się na dwie części. Większość krajów znajduje się na nubijskiej płycie tektonicznej, natomiast wschodnia część – od Somalii po Madagaskar i Seszele – na płycie somalijskiej. Obie płyty oddalają się od siebie, powodując coraz bardziej widoczne pęknięcie w regionie Wielkich Rowów Afrykańskich. Minie jeszcze trochę czasu, a Afryka, jaką znamy dzisiaj, faktycznie rozpadnie się na dwie części. Trochę tzn. ile? Ruchy płyt tektonicznych nie mają zwyczaju się spieszyć – będzie trzeba poczekać dobre parę milionów lat, niemniej proces już trwa.

#4. Zelandia to kontynent, którego nie chcą uznać naukowcy

1766962909169474.jpg

W 2017 roku grupa naukowców postanowiła lobbować wspólnie na rzecz uznania Zelandii za odrębny kontynent. Mająca dzisiaj status mikrokontynentu Zelandia w 94% znajduje się pod powierzchnią wody. Na pozostałych 6% leży Nowa Zelandia, Nowa Kaledonia, Norfolk oraz Wyspy Morza Koralowego. Zelandia przed wieloma laty oderwała się od Phoenix, „płyty-matki”, która wsuwała się pod płytę antarktyczną. Od tego czasu stanowi oddzielną jednostkę. Co zaś stanęło naprzeciw uznaniu Zelandii za „pełnoprawny” kontynent? Głównie to, że nie ma żadnej uprawnionej instytucji, która mogłaby podjąć decyzję. Pozytywną lub negatywną. Każde państwo może samo zdecydować, ile kontynentów chce uwzględniać w swoich programach nauczania.

#5. Grenlandia przynależy do dwóch kontynentów jednocześnie

176696374170e3b5.jpg

Od dawna Grenlandia należy do Danii, pod względem zarówno politycznym, jak i historycznym znajduje się więc w Europie. Jeśli jednak kierować się kwestią geograficzną, wówczas Grenlandia staje się bezdyskusyjnie częścią Ameryki Północnej. Zresztą z wyspą wiąże się jeszcze więcej „kontrowersji”. Kiedy w 986 roku dotarli tam europejscy osadnicy, nazwali wyspę „Groenland”, mimo że o Grenlandii można było powiedzieć wszystko z wyjątkiem tego, że jest zielona! Był to „chwyt marketingowy” mający na celu przyciągnięcie większej liczby Europejczyków nieświadomych tego, co zastaną na miejscu.

#6. Największa na świecie pustynia nie ma za wiele piasku

176696432d2fdce6.jpg

Największą na świecie piaszczystą pustynią jest Ar-Rab al-Chali zajmująca południową część Półwyspu Arabskiego. Jeśli jednak – zgodnie z definicją, a wbrew powszechnemu mniemaniu – uznać, że pustynia wcale nie musi być pokryta piachem ani cechować się ekstremalnie wysokimi temperaturami, wówczas największą pustynią na Ziemi staje się Antarktyda. Ekstremalnie niska roczna suma opadów sprawia, że lodowy kontynent jak najbardziej kwalifikuje się do tego, by zaliczyć go do kategorii pustyń. Obszary pustynne cechują się rocznymi opadami nieprzekraczającymi 250 mm. W przypadku Antarktydy suma ta wynosi zaledwie 51 mm.

#7. Granica pomiędzy Europą a Azją jest bardzo umowna

1766965240ec0917.jpg

Z fizycznego punktu widzenia Europa i Azja tworzą wspólny kontynent – Eurazję. Nie od dzisiaj jednak większość świata rozdziela te dwie mocno różniące się od siebie części świata. Rzecz w tym, że… każdy w inny sposób. Gdzie przebiega faktyczna granica pomiędzy Europą i Azją, nie sposób powiedzieć. W efekcie Bogu ducha winne kraje często „przeskakują” z jednego kontynentu na drugi, zależnie od opracowania. Tym sposobem bardzo azjatycka Gruzja zaliczana jest do Europy, europejski zaś Cypr zaliczany jest do Azji.

#8. Mapy kłamią – zwłaszcza jeśli chodzi o kontynenty

17669662679fe098.jpg

Problem z odzwierciedleniem trójwymiarowej rzeczywistości na dwuwymiarowej płaszczyźnie jest oczywisty – nie da się tego zrobić dobrze. Dlatego wszystkie drukowane mapy, jakimi się posługujemy, stanowią znaczne uproszczenie, które okazuje się tym bardziej znaczące, im większego obszaru dotyczy. Czyli najbardziej poszkodowane są kontynenty. Jeśli wierzyć najpopularniejszemu odwzorowaniu, Ameryka Północna jest większa od Afryki, równej pod względem wielkości Grenlandii, a Alaska okazuje się większa od Brazylii. Tymczasem to wszystko nieprawda wynikająca z przyjętych uproszczeń.

#9. Ameryka Północna prawie podzieliła się na dwie części

17669670dd36b179.jpg

Nieco ponad miliard lat temu w Ameryce Północnej pojawiło się „pęknięcie”, które niemal podzieliło kontynent na dwie części. Zaczęło się gdzieś na terenie dzisiejszego stanu Michigan i wiodło na południowy zachód przez terytorium zajmowane obecnie przez środkowe Stany Zjednoczone. Z jakiegoś powodu jednak przesuwająca się coraz dalej strefa pękania nagle postanowiła się zatrzymać. Dzisiaj o dawnych procesach zachodzących w Ameryce Północnej świadczy chociażby długa dolina zaczynająca się w okolicy Wielkich Jezior Północnoamerykańskich.

#10. Ameryka Północna podzieliła się na dwie części

1766968f987503310.jpg

Co się odwlecze, to nie uciecze – i był taki okres w dziejach Ziemi, kiedy Północna Ameryka faktycznie została podzielona. Podnoszący się poziom wody w okresie od 100 do 66 milionów lat temu doprowadził do zalania środkowej części kontynentu. Woda przelała się, tworząc „Morze Środkowego Zachodu”, zaczynające się w Oceania Arktycznym, a kończące w Zatoce Meksykańskiej. Kontynent po zachodniej stronie nowo powstałego morza nazwany został Laramidią, kontynent po wschodniej stronie – Appalachią.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
1

Oglądany: 56630x | Komentarzy: 25 | Okejek: 240 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.10

16.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało