Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

31 lata temu przesunęli budynek żeby zrobić deptak. Jak to zrobili?

43 782  
314   34  
Co można zrobić kiedy niefortunnie na trasie planowanego bulwaru stoi... blok mieszkalny? Nic prostszego - wystarczy go przeciąć i przesunąć. W 1987 r. w Rumunii nie stanowiło to problemu.

Budynek "nieszczęśliwie" stał w środku nowego bulwaru

Rumunia czasów komunistycznych niewiele się różniła od Polski, jak i innych krajów Bloku Wschodniego. Tam również budowano z wielkiej płyty, budowano wielkie blokowiska z domami wyglądającymi jak klocki. Rządzący twardą ręką Ceaușescu lubił przechadzać się po ulicach miast i osobiście decydować, które budynki należy wyburzyć lub przesunąć.


Miasto Alba Iulia nie było wyjątkiem, wszystko budowano tam wedle Wielkiego Planu. Jak wielkie było zaskoczenie miejskich urbanistów, gdy zaprojektowali wspaniały miejski bulwar i okazało się, że przez jego środek przechodzi budynek mieszkalny! Na szczęście rumuńscy inżynierowie "dzięki" zwyczajom przywódcy byli wprawieni w tego typu operacjach.


Ale zamiast szukania winnych, zmiany projektu, czy wręcz wyburzania bloku postawiono na kompromis - przecięcie budynku na dwie części i rozsunięcie połówek poza przebieg deptaka. Budowlańcy oczyścili teren, podkopali się pod budynek, ustawili pod nim szyny, ważący 7600 ton dom przecięli na pół i przesunęli każdą połówkę o 55 metrów - jedną w lewo, drugą w prawo. Za wykonanie planu odpowiedzialny został inżynier Eugen Iordăchescu.



Mieszkańcy podziwiają swój przecięty dom

"Przeprowadzkę" przeprowadzono 27 maja 1987 r., a sama operacja przesuwania trwała zaledwie 5 godzin i 40 minut, co jest rewelacyjnym wynikiem, biorąc pod uwagę ile czasu dzisiaj zajmuje przesuwanie tak wielkich obiektów. Co więcej, co dziś byłoby kompletnie nie do pomyślenia, całą operację przeprowadzono z... bez ewakuacji mieszkańców. Kobieta w jednym z mieszkań ustawiła szklankę pełną wody i według jej słów nie wychlapała się nawet kropla. Powtarzana z ust do ust legenda mówi, że podczas przesuwania budynku wielu jego mieszkańców stało na swoich balkonach i spokojnie popijało kawę.



"Magicznie" zrobione miejsce dla deptaku

Aby podnieść taki budynek konstruuje się pod nim stalową ramę, która ma służyć jako rodzaj przenośnego fundamentu. Następnie pod ramą umieszcza się odpowiednią liczbę podnośników. Dziś używa się systemów podnośników hydraulicznych sterowanych centralnie, zwykle za pomocą komputera, co umożliwia równomierne uniesienie obiektu. W tamtych czasach używano były podnośniki śrubowe, które trzeba było podnosić ręcznie, lub podnośniki hydrauliczne sterowane centralnym układem hydraulicznym.



Tak to wyglądało od zaplecza, przesunięta połówka schowała się za wyższym blokiem

Niezależnie od użytego typu podnośników pod budynkiem ustawia się podpory z drewnianych belek. Ponieważ podnośniki mają ograniczony zasięg podnoszenia, po każdym etapie dodaje się kolejną belkę podtrzymującą, następnie opuszcza podnośnik i podnosi się jego podstawę, aby ponownie można było unieść całą konstrukcję. Po osiągnięciu odpowiedniej wysokości pod budynek wprowadza się niskopodłogową naczepę lub kiedyś po prostu ustawiano szyny, a na nich wózki, na których przemieszczano budowlę. Na docelowym miejscu cała procedura zostaje odwrócona, aż budynek osiądzie na nowym fundamencie.



Szyny, po których przejechał dom

Budynki (a właściwie przepołowiony budynek) w Alba Iulii rozsunięto pod kątem 33 st., tak że przesuwane części "schowały się" za pobliskim wieżowcem. Po zakończeniu operacji i usunięciu szyn, wózków, podpór, miasto mogło się cieszyć malowniczym, szerokim bulwarem



Zbliżenie na konstrukcję nośną





Po odsunięciu drugiej połówki zrobiło się miejsce na deptak





Widok po zakończeniu budowy

Oglądany: 43782x | Komentarzy: 34 | Okejek: 314 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało