Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Dodała zdjęcie na Snapa i szybko tego pożałowała - najmocniejsze cytaty ostatnich dni

148 437  
216   291  
W dzisiejszym odcinku o skandalu wokół konkursu Miss World. Internauci mocno skrytykowali kandydatki. Będzie też o dziewczynie, która dodała na Snapchata zdjęcie z chłopakiem i z tego powodu została zmieszana z błotem przez... jego drugą dziewczynę.

#1. "To jest tak białe!" Konkurs Miss India w ogniu krytyki z powodu doboru uczestniczek

Po tym, jak użytkownik Twittera LeBrown umieścił to zdjęcie, wśród hinduskich internautów zawrzało:


Co z tym zdjęciem jest nie tak?
- podpisał je.

Internauci nie mieli wątpliwości. Pojawiły się komentarze, że organizatorzy konkursu Miss India zachowują się rasistowsko, faworyzując białe reprezentantki kraju.
Wobec wszystkich użyto tego samego filtru, przez co nie zostawiono pola dla różnorodności
- pisze oburzona czytelniczka.
Nie mogę z tym! To jest tak białe! Gdzie są moje ciemnoskóre królowe?
- pyta Sohini.
Wygląda jak zestaw 71383 z fabryki klonów
- ironizuje Priyanka.
Czy to są naprawdę różne osoby?
- zastanawia się Dhanya.

Organizatorzy nie ustosunkowali się do zarzutów. Zwyciężczyni konkursu będzie reprezentowała Indie w konkursie Miss World, który w grudniu odbędzie się w Tajlandii.



#2. Krystyna Janda zadrwiła z wyników wyborów. Internauci szybko jej odpowiedzieli

Aktorka opublikowała we wtorek na swoim profilu wymowną grafikę:



Użytkownicy Twittera szybko wytknęli aktorce hipokryzję, ujawniając, jak duże dotacje dostawała ona na swój teatr za rządów Platformy Obywatelskiej:
Od 2005 do 2017 dwa teatry Krystyny Jandy od ministerstwa kultury i warszawskiego ratusza otrzymały łączne dofinansowanie... 15 057 107 PLN (to daje średnio ponad milion rocznie. Od Glińskiego tylko 150k). 15 milionów!
- pisze Mateusz Parys.
Jeśli fundacja Jandy dostaje od rządzącej Warszawą Platformy aż 2,5 mln/rok (2017), a rodzina z 2 dzieci dostaje od PiS-u 12 tys. rocznie, to nic dziwnego, że Janda uważa taką rodzinę za nienasycony plebs. Ocenia innych swoją miarą
- zauważa Krzysztof Dwojakowski.
Było OK, kiedy celebryci dostawali milionowe dotacje od PO-PSL i namawiali do głosowania na Tuska.

Było OK, kiedy redakcja GW dostawała państwowe miliony za reklamy i nawoływała do głosowania na Tuska.

Problem jest teraz, bo rodzina dostanie 500 zł i pójdzie zagłosować na PiS
- dodaje autor profilu antyKOD.

W imieniu aktorki postanowiła wypowiedzieć się Alicja Przerazińska, pracownica Fundacji Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury. Oświadczenie można przeczytać tutaj.

#3. Kinga Rusin krytycznie o polskiej windsurferce, znanej ostatnio głównie z niechęci do homoseksualnych: "Szerzenie poglądów takich jak Klepackiej prowadzi do samobójstw dzieci"

W środę pisaliśmy o awanturze, do jakiej w niedzielę przed lokalem wyborczym doszło między dziennikarką Kingą Rusin a olimpijką Zofią Klepacką (podpunkt 8). Teraz znana ze swoich liberalnych poglądów Rusin postanowiła jeszcze bardziej zaatakować sportsmenkę, wytykając jej zachowanie niegodnej uczestniczki Igrzysk Olimpijskich. Publikujemy całość:
Szerzenie poglądów takich jak Klepackiej prowadzi do samobójstw dzieci.
Nawiązując do dzisiejszego wywiadu Zofii Klepackiej pragnę przypomnieć, że według niej homoseksualizm to „wynaturzenie” (z wcześniejszego wywiadu dla publicznego radia). Czy można jeszcze ostrzej wyrazić pogardę dla drugiego człowieka? Przez podobne wypowiedzi i nieukrywany brak tolerancji dla inności samobójstwo popełnił zaszczuty przez rówieśników 14-letni Dominik Szymański z Bieżunia. Myśli samobójcze ma ponad 70% homoseksualnych dzieci, które czują się nieakceptowane i nietolerowane. W Polsce każdego dnia dwoje dzieci odbiera sobie życie! Osoby publiczne, medaliści, sportowi idole muszą brać odpowiedzialność za to co mówią! Co, jeśli jedno z dzieci pani Klepackiej okaże się homoseksualne? Strach pomyśleć... Warto żeby pani Klepacka przypomniała sobie co mówiła jej koleżanka z kadry windsurfingowej, Jolanta Ogar: „My nie zachorowaliśmy na homoseksualizm, my nim nikogo nie zarażamy. Tacy się urodziliśmy. To jest poza naszą kontrolą”. Czy Klepacka nie podaje „wynaturzonej” koleżance z kadry ręki?
Nazwanie drugiego człowieka „wynaturzonym” (wynaturzenie: zwyrodnienie, degeneracja, dewiacja) to zachowanie niegodne szerzącego tolerancję ruchu olimpijskiego. To jest kompromitacja! Podstawa do usunięcia z kadry olimpijskiej.
Piętnowanie braku tolerancji Pani Klepackiej dla inności nie jest więc brakiem tolerancji czy szacunku dla niej. Jest walką ze złem i niechrześcijańską postawą. Powtórzę.
Tu nie ma dwuznaczności. Jej poglądy o „wynaturzeniu” to zło które prowadzi do jeszcze większego zła.
Nie ma tolerancji dla zła! Więc powtórzę pani Klepackiej: WSTYD!

Zofia Klepacka broniła swoich poglądów m.in. w wywiadzie dla TVP Info. Zdania zmieniać nie zamierza.



#4. Polski taksówkarz gnębiony na Wyspach. "P*****eni Polacy kradną nam pracę"

Grzegorz Rojewski w rozmowie z Faktem wyjawił, z jak coraz gorszym traktowaniem muszą się mierzyć Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii. 44-latek na co dzień jest taksówkarzem. Ostatnio otrzymał od urzędników nakaz usunięcia z szyby naklejki z flagą Polski i Wielkiej Brytanii.
Wychodziłem z przychodni, gdzie odbierałem leki. Dwoje urzędników z departamentu taksówek stało za moim autem. Powiedzieli mi: „Greg, ktoś złożył skargę. Musisz to usunąć”. Odpowiedziałem: „dlaczego, przecież nikomu to nie przeszkadza?”. Usłyszałem, że takie są zasady i muszę naklejkę usunąć.

Mężczyzna przyznaje, że zdarza mu się być ofiarą rasizmu ze strony Brytyjczyków:
Ja osobiście raz lub dwa razy usłyszałem coś nieprzyjemnego. Jeden z klientów powiedział „P*****eni Polacy kradną nam pracę”. To slogan, który był powtarzany podczas referendum - że kradniemy im pracę. To jest totalną bzdurą, bo praca jest na rynku, tylko trzeba ją wykonywać, a im się nie chce. Moi znajomi - zwłaszcza ci, którzy pracują w restauracjach lub hotelach, gdzie mają do czynienia z szerokim gronem publicznym, tego doświadczyli. Nie raz usłyszeli: „co ty tu jeszcze robisz? Wracaj do Polski. My was tu nie chcemy”. I tak dalej. Kilku moich przyjaciół po prostu wyjechało do Polski, tłumacząc: „oni nas tu nie chcą , więc co ja będę na siłę tu siedział.

A tak wygląda naklejka, z powodu której wybuchło zamieszanie. Zdjęcie pochodzi ze strony Fakt.pl:



#5. A skoro już jesteśmy przy temacie dyskryminacji, to nie zapominajmy o tym, że w Polsce niestety też mamy z nią do czynienia. O tym, co spotkało jej córkę, opowiedziała Anna Korcz

Aktorka była gościem podcastu Stacja Hejt. W rozmowie z prowadzącymi wyznała, że internetowa niechęć dotknęła również jej dzieci.
Moja druga córka wyjechała z kraju, ponieważ powiedziała, że nie będzie tutaj żyła, bo od pierwszej klasy była dyskryminowana.

Korcz próbowała interweniować i udała się nawet na rozmowę z dyrektorką liceum, do którego chodziła córka:
Pani dyrektor trzymając się pod boki, powiedziała do mnie: "Ale pani jest tolerancyjną matką". A ja jej powiedziałam: "A jaką mam być, pani dyrektor? Przecież to jest moja córka".

Innym razem interweniowała w sprawie nieuprzejmej nauczycielki.
Zatelefonowałam do pani dyrektor i powiedziałam, że nie życzę sobie, żeby mojej córce ubliżano od debili podczas matematyki, bo po pierwsze nie jest debilem, a po drugie te czasy PRL-u już minęły i wydaje mi się, że prawie dorosłą kobietę trzeba traktować z należytym szacunkiem. Pani dyrektor przyznała mi rację, po czym następnego dnia wychowawczyni, stukając przysłowiowo palcami po stole i opuszczając okulary, przy całej klasie powiedziała: "no i co? Co wczoraj twoja mamusia opowiedziała pani dyrektor?".

Anna Korcz ma dwie dorosłe córki i nastoletniego syna.



#6. Przełomowa decyzja WHO: transseksualizm nie jest chorobą. "Nie chcemy, by dłużej piętnowano z tego powodu ludzi"

Dr Lale Say ze Światowej Organizacji Zdrowia nie kryje radości z faktu, iż transseksualizm został oficjalnie wykreślony z listy zaburzeń psychicznych:
Usunięto go z listy zaburzeń psychicznych, ponieważ zrozumieliśmy, że tak naprawdę transseksualizm nie jest stanem zdrowia psychicznego. Pozostawienie go na tej liście stygmatyzowałoby ludzi. Zmieniliśmy klasyfikację, ponieważ nie chcemy, by dłużej piętnowano ich z tego powodu. Zapewniliśmy jednocześnie dostęp do niezbędnych interwencji zdrowotnych.

WHO definiuje niezgodność płci jako wyraźną i uporczywą niezgodność między doświadczaną płcią danej osoby a przypisaną płcią.

Graeme Reid, dyrektor ds. praw osób LGBT w Human Rights Watch, liczy, że nowe przepisy zostaną zaakceptowane przez rządy 194 państw:
Rządy powinny szybko zreformować krajowe systemy medyczne i przepisy prawne, które wymagają tej oficjalnie przestarzałej diagnozy.

Prawicowe polskie media nie zareagowały na nowinę optymistycznie:
WHO w służbie propagandy?
- pyta portal wPolityce.pl.



#7. Cher zaatakowała Donalda Trumpa. Chce, by "pobawili się nim w więzieniu"

73-letnia legenda muzyki słynie z kąśliwych wpisów na Twitterze. Ostatnio po raz kolejny postanowiła zaatakować prezydenta USA:
Dużo o tym dziś myślałam i bardzo bym chciała, by postawiono Trumpowi zarzuty, zaprowadzono przed sąd, zamknięto w więzieniu i dano na pobawienie się koledze z celi (...). Chcę tego, co jest najlepsze dla demokratów i demokracji!

Gdy piosenkarka prawdopodobnie wytrzeźwiała, usunęła wpis i postanowiła się wytłumaczyć:
Nie zamierzam przepraszać (...). Mój głupi żart zaszedł jednak za daleko. Nadal sądzę, że miejsce Trumpa jest w więzieniu, ale żart z kolegą z celi był nie na miejscu (...). Pewnej linii nie powinno się przekraczać.



#8. Zdjęcie ze wspinaczki na Mount Everest podbija Internet. "Gonimy za marzeniami, a pod naszymi stopami leży martwa dusza"

Filmowiec Elia Saikaly z Kanady opublikował przerażające zdjęcie kolejki wspinaczy w drodze na najwyższy szczyt świata. Do zdjęcia dołączył opis, którego fragmenty mrożą krew w żyłach:
Oto jesteśmy... Gonimy za marzeniami, a pod naszymi stopami leży martwa dusza. Czy właśnie tym stał się Everest?


Kiedy udokumentowałem zespół wspinający się na szczyt, mój umysł wczuwał się w każdą osobę, która walczyła o to, by utrzymać się przy życiu, bez wątpienia kwestionując własne człowieczeństwo, etykę i uczciwość
- napisał Saikaly.
Ten biedny człowiek, którego ciało każdy mógł zobaczyć, przypominał nam o naszej śmiertelności. Czy to było „marzenie Everestu”, które wszyscy sobie wyobrażaliśmy?

Mężczyzna zwierzył się też z własnych odczuć w drodze na wierzchołek:
Serce mi krwawiło, gdy myślałem o najbliższych, ale jednocześnie byłem świadomy, że muszę iść dalej. Na wysokości prawie 9 kilometrów nie ma innej możliwości, jak iść przed siebie.

Tylko w zeszłym tygodniu w drodze na szczyt Mount Everest zmarło 10 osób.



#9. Odmówili jej przejęcia spadku w Dubaju, ponieważ jest chrześcijanką. "Sędzia powiedział, że dziedziczyć mogą tylko muzułmanie"

Jakiś czas temu pisaliśmy o 55-letniej Laleh Shahravesh, która zwyzywała w internecie nową wybrankę swojego byłego męża i w efekcie miała problem z opuszczeniem Zjednoczonych Emiratów Arabskich (szczegóły tutaj, podpunkt 6). Historia robi się jeszcze ciekawsza, bowiem mężczyzna niedawno zmarł na atak serca i pozostawił po sobie spadek w wysokości pół miliona funtów. Pieniądze teoretycznie należą się jego córce Paris, jednak macocha 14-latki zakwestionowała zasadność spadku. Co ciekawe, sąd w Dubaju przyznał kobiecie rację.
Zrobiła wszystko, by odizolować moją córkę od ojca, a teraz próbuje wykluczyć ją ze spadku po jego śmierci
- żali się Laleh.

Samah Al Hammadi, druga żona nieboszczyka, nie uważa, by robiła coś złego - tym bardziej, że sąd się z nią zgadza:
Złożyłam wszystkie dokumenty mojego męża do sądu i wspomniałam w nich, że ma córkę. Sąd poinformował mnie, że dziedziczenie w jej przypadku jest niemożliwe - po muzułmanach dziedziczyć mogą tylko muzułmanie. Ja jestem muzułmanką, Pedro był muzułmaninem, ale Paris jest chrześcijanką.

Teraz 55-letnia Laleh oskarża rywalkę, że ta skłamała przed sądem co do wyznania swojego dziecka:
Ktoś powiedział w sądzie, że moja córka jest chrześcijanką. Jestem muzułmanką i moja córka też jest brytyjską muzułmanką.

Kobieta zamierza walczyć o dobre imię swojej córki, a przy okazji pół miliona po niewiernym mężu.



#10. Dodała na Snapchata zdjęcie nóg swojego chłopaka. Wkrótce otrzymała niespodziewaną wiadomość

Selina Azam opublikowała na platformie społecznościowej zdjęcie swoich nóg splecionych z nogami chłopaka. Niebawem napisała do niej kobieta, która twierdziła, że rozpoznaje na zdjęciach nogi swojego partnera. Nie omieszkała oskarżyć jej o uwodzenie cudzego mężczyzny.



Użytkowniczka j.joyxooo przekonywała, że nogi na zdjęciu należą do niejakiego Kierana Stephensa, którego autorka zdjęcia nie znała:
J. Joyxooo: Skąd znasz Kierana Stephensa?
Selina: Nie wiem, kto to jest.
J. Joyxooo: Ależ wiesz, jest na Twoim Story... twoje nogi na nim leżą!
Selina: To nie jest żaden Kieran Stephens


Poszło o to zdjęcie:



Wkrótce zrobiło się nieprzyjemnie, a gdy Selina konsekwentnie wszystkiemu zaprzeczała, tajemnicza J. Joyxooo przypuściła tyradę:
Jesteś małą s*ką, która trzyma nogi na moim pie****onym chłopaku! Spotkajmy się na solówkę, zdz*ro!

Selina nie kryła rozbawienia:
Co do cholery?! Chłopak na zdjęciu ma na imię Bradley. Nie wiem, kim jest Kieran Stephens. Dlaczego nie napiszesz do niego, tylko mnie zamęczasz? Skoro nie ufasz własnemu chłopakowi, dlaczego wciąż z nim jesteś?

Chwilę później J. Joyxooo zrehabilitowała się:
Słuchaj, mała, mam już dość g*wna, które ciągle przez niego przechodzę. Ciągle lajkuje zdjęcia innych dziewczyn, wpędzając mnie w poczucie zagrożenia. Wybacz, że cię zaatakowałam. Miałam już dość tego wszystkiego.

Nie wiadomo, do kogo tak naprawdę należały męskie nogi. Być może pokrzywdzona J.Joyxooo wcale nie jest schizofreniczką...


>>> Ostatnim razem pisaliśmy o Rihannie, która wypowiedziała się ostro na temat mężczyzn

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6
90

Oglądany: 148437x | Komentarzy: 291 | Okejek: 216 osób