Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

MŻJDD - przypadki w większości wyjątkowo obleśne [18+]

73 263  
195   33  
W większości tych przypadków już gorzej być nie mogło - tylko dla ludzi o mocnych nerwach i żołądkach ze stali!

#1.

Po ostatnim kebabie miałem tak śmierdzące sranie, że jak wstałem z kibla, to aż mnie zamroczyło i musiałem na chwilę usiąść na podłodze, żeby nie stracić przytomności.

#2.

Raz się kochałem z moją dziewczyną i poczułem coś dziwnego w środku. W jej środku. Wiecie, jak wygląda kłaczan włosów wyjmowany z odpływu wanny - ja coś takiego wyjąłem z mojej dziewczyny. Rozstaliśmy się tego samego dnia, nie potrafię tego wyrzucić z pamięci.

#3.

Spotykałem się krótko z atrakcyjna i postrzeloną wegetarianką. Mieszkała z rodzicami w domku z ogródkiem. Pokazywała mi swoje grządki i demonstrowała jak lubi przegryźć to i owo świeżo zerwane w ogródku. Któregoś razu, gdy zabawialiśmy się w łóżeczku, z jej drugiej dziurki wysunęła się biała, gruba i wijąca się

#4.

Z brodawek płynęło mi takie mleczne niby coś, a że jestem facetem i nawet nie w ciąży, to postanowiłem pójść z tym do lekarza. Przemiła i prześliczna pani doktor poprosiła mnie o zdjęcie koszulki i w tym momencie z mojego cycka aż trysnęło w jej twarz (pierwszy w życiu spust na twarz, swoją drogą). Wytarła buzię chusteczką. Po jakiejś minucie absolutnej, nadludzkiej niezręczności, pani doszła... do tego, że to nie żadne mleko, tylko przebrzydkie wągry na brodawach. Że ona nie miała odruchu, to podziwiam, bo ja sam się mało nie porzygałem, przypominając sobie jej twarz sprzed minuty.

#5.

Przy myciu zębów szczoteczka poszła za głęboko, więc w odruchu wiadomo jakim wyrzuciłem z siebie całą pianę z pyska wprost na łazienkowe lustro. Jak zobaczyłem na lustrze i na szczoteczce małe kawałki czipsów, to lekko mi się zwróciło, a ponieważ mi się zwróciło, to wsadziłem szczoteczkę do buzi, żeby umyć zęby, po czym przypomniałem sobie o tych kawałkach czipów i znowu mną targnęło. I najlepsze, że byłem przy tym całkowicie trzeźwy.

#6.

Jak byłem mały i chodziłem do przedszkola, miałem fobię przed załatwianiem się w miejscu publicznym, zwłaszcza dwójką (zostało mi do teraz). Pewnego dnia już w przedszkolu przycisnęło mnie i poszedłem do domu. Nie pytajcie, jak wyszedłem z przedszkola, bo nikt tego nie wie, a ja już nie pamiętam, na szczęście miałem blisko, bo ok 700 m. Niestety byłem za mały, żeby dosięgnąć do domofonu, więc stałem pod oknem i krzyczałem

#7. A ten obrazek widzieliśmy 100 odcinków temu! [klik] :)

MŻJDD retro

#8.

Mój chłopak bardzo się stara. Chce mnie zadowolić i mówi, że bardzo lubi robić mi dobrze ustami. Tylko... za każdym razem słyszę spomiędzy ud beknięcia, charknięcia i odruchy wymiotne. Ostatnio w połowie wyszedł do toalety - odgłosy rzygania słychać było pewnie ze dwa domy dalej, a ten wrócił i mówi, że wcale nie, że nic się nie stało i że możemy kontynuować. Najgorzej, że nie jestem w stanie mu wytłumaczyć, że w takich warunkach to ja już naprawdę wolę bez tego i już by mnie bardziej podniecało, jakby robił helikopter, kurdę, ptakiem, czy coś.

#9.

Pracuję w męskim salonie fryzjerskim. Tego feralnego dnia mieliśmy bardzo dużo klientów. Więc obcinam i obcinam im włosy, aż tu nagle czuję, że muszę skorzystać z toalety. Było 10 minut do zamknięcia salonu i kończyłam już obcinać klienta, kiedy przyszedł ON: koleś, który zawsze przychodzi o tej samej porze i zawsze prosi o mnie, żebym obcięła mu włosy. Pomyślałam: ,,chce tylko boki obciąć. W 10 minut skończę

#10.

Klient wbiegł na stację, bez powitania, bez chwili na wymianę spojrzeń. Wpadł do toalety. Po około 15 minutach z toalety wychodził już spokojnie i z lekkim uśmiechem pożegnał się nawet względnie grzecznie. Nic nie kupił, no ale cóż, nie ma takiego obowiązku. Po około 30 minutach przyszła moja kolej na obchód toalety. To, co tam zobaczyłem, zapamiętam do końca życia. Kabina była niemal do wysokości metra od podłogi pokryta odchodami w bardzo płynnej konsystencji. To samo było na sedesie i desce. Niestety na domiar złego, odpływ był zapchany nadmiarem papieru toaletowego, co powodowało wypływanie wody na podłogę. Najlepsze znalazłem zwinięte i upchane za sedesem. Męskie slipy nieznanego koloru, wyglądały na szare, ale od nadmiaru gęstej wydzieliny zmieniły się w brązowy okaz ludzkiej ułomności. Nie muszę dodawać, że toaleta przez kilka dni była zamknięta. Czekała na pracownika z mocniejszym żołądkiem niż mój.

#11.

Zwolnili mnie dyscyplinarnie z pracy trzy tygodnie po podpisaniu umowy o pracę na 2 lata, a dwa po wzięciu kredytu na samochód. Powód zwolnienia?

Do następnych odcinków zbieramy
Wasze historie zaczynające się od słów:

"Zwolnili mnie z pracy..."

Możesz wysłać je do nas w wiadomości prywatnej,
na anonimowe.opowiesci@gmail.com
albo na Facebooka MŻJDD