Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Co nowego w technologii? Google zrywa współpracę z Huawei i blokuje mu dostęp do usług

49 663  
202   48  
W dzisiejszym odcinku "pośmiejemy" się z właścicieli telefonów Huawei, poznamy nowe plany naszego rządu względem hulajnóg elektrycznych (i innych tego typu pojazdów) oraz zobaczymy o co chodzi w tym całym YouTube Premium.

Co nowego w technologii? Google zrywa współpracę z Huawei i blokuje mu dostęp do usług

#1. YouTube Premium i YouTube Music w końcu pojawiły się w Polsce

Co nowego w technologii? Google zrywa współpracę z Huawei i blokuje mu dostęp do usług

W końcu! Oto jest dzień, który dał nam Google! W Polsce pojawiły się dwie płatne usługi związane z serwisem YouTube: Premium oraz Music.

Choć prezentowane razem, są to tak naprawdę dwie różne rzeczy, które tylko w niewielkim stopniu się ze sobą łączą. Jeśli zdecydujemy się na abonament YouTube Premium, w jego skład wejdzie również YouTube Music. Jeśli jednak nie potrzebujemy Premium, a interesuje nas muzyka, możemy wziąć tańszy abonament, w skład którego wejdzie tylko Music. Ceny kształtują się następująco: dla YouTube Premium są to 23,99 zł miesięcznie; dla YouTube Music jest to 19,99 zł miesięcznie.

YouTube Music może stanowić ciekawą alternatywę dla innych serwisów streamingowych z muzyką, takich jak Tidal czy Spotify.

YouTube Music to po prostu takie Spotify z dorzuconymi w gratisie wszystkimi utworami i teledyskami z YouTube'a. Można również używać Music bez wersji płatnej, będzie to jednak wiązało się ze sporymi ograniczeniami. Przede wszystkim nie unikniemy reklam odtwarzanych po każdym utworze. Dodatkowo nie będziemy mieć możliwości słuchania muzyki z aplikacji w tle - YouTube będzie musiał być włączony cały czas na głównym ekranie telefonu.

Co nowego w technologii? Google zrywa współpracę z Huawei i blokuje mu dostęp do usług

Jeśli chodzi o YouTube Premium, to dzięki niemu możemy pozbyć się wszystkich reklam z serwisu. Dodatkowo będziemy mieć dostęp do tzw. zakładki Originals, na której umieszczane są ekstra materiały. Będą one pochodziły od czołowych twórców, takich jak PewDiePie. Dodatkowo wykupując Premium mamy w pakiecie dostęp do płatnego YouTube Music. Problem polega jednak na tym, że filmy z zakładki Originals nie mają nawet polskich napisów.

Czy warto? Moim zdaniem nie. Usługa jest droga i nie oferuje nic ciekawego. YouTube Music nie wydaje się być niczym nowym na rynku. Niemal to samo od dawna oferuje już Spotify i to w podobnej cenie.

#2. Tłumacz Google przemówi w innym języku twoim własnym głosem

Co nowego w technologii? Google zrywa współpracę z Huawei i blokuje mu dostęp do usług

Tłumaczenie głosowe nie jest już żadną nowością na rynku translatorów. Tzw. speech-to-speech obecny jest w wielu aplikacjach tłumaczących od dawna. Google jednak postanowiło iść o krok dalej i zaprezentowało Translatotrona.

Jedyny (i pierwszy) w swoim rodzaju tłumacz typu speech-to-speech, który będzie w stanie wypowiadać przetłumaczone zdania naszym własnym głosem. Zastosowano w nim nową sekwencyjną technologię, która przetwarza nasz własny głos, a następnie przy jego użyciu generuje nowe słowa i nowe zdania. Brzmi obiecująco.

#3. Internauci domagają się sklonowania Grumpy Cat

Co nowego w technologii? Google zrywa współpracę z Huawei i blokuje mu dostęp do usług

Grumpy Cat to zwierzak, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To znany wszystkim koci celebryta, który zasłynął swoim skwaszonym wyrazem pyska. Niewiele osób zdawało sobie z tego sprawę, jednak w rzeczywistości nie był to kocur, a kotka. Był? No właśnie - był, ponieważ Grumpy Cat w ubiegłym tygodniu zszedł z tego świata.

Kotka zdechła w wieku 7 lat, a cały internet pogrążył się w żałobie. Wielu użytkowników wpadło na pomysł sklonowania kotki. Mamy przecież odpowiednią technologię i znamy wiele firm, które podejmują się podobnych zabiegów. Temat klonowania Grumpy Cat podjęty został jeszcze w 2014 roku. Wtedy internauci domagali się skopiowania kodu genetycznego kotki, aby każdy, kto tego zapragnie, mógł mieć własny egzemplarz unikalnego zwierzaka.

Oczywiście właściciele nie zgodzili się na nic podobnego i teraz też nic na to nie wskazuje. Klonowanie zwierząt to nie rurki z kremem, a do tego dochodzą jeszcze kwestie etyczne. Grumpy Cat cierpiała bowiem na kocią karłowatość. To właśnie temu rzadkiemu schorzeniu zawdzięczała swoją niezwykła fizjonomię.

Jeśli więc chcielibyśmy ją sklonować, trzeba byłoby tworzyć kopie obciążone wadami genetycznymi. Do tego sam proces klonowania ma to do siebie, że na każdym etapie coś może pójść nie tak i nowy zwierzak może przyjść na świat z jeszcze większą ilością wad. Koty różniłyby się również osobowością i mogłyby różnić się wyglądem od oryginału. Kopiowanie w takim wypadku nie miałoby więc większego sensu.

Najlepszym wyjściem będzie pozostawienie kotki w spokoju.

#4. Hulajnogi elektryczne w końcu dostaną swoje miejsce

Co nowego w technologii? Google zrywa współpracę z Huawei i blokuje mu dostęp do usług

Hulajnogi elektryczne stanowią poważny problem - i to nie tylko w Polsce. Obecność na ulicach tak dużej liczby tego typu pojazdów wcale nie ułatwia całej sprawy. Do tego należy dodać jeszcze wyrastające jak grzyby po deszczu wypożyczalnie, które rządzą się swoimi własnymi prawami. Z połączenia tych dwóch kwestii wychodzi nam iście wybuchowa mieszanka.

Na szczęście nasze władze w końcu postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i coś z tym zrobić. Hulajnogi zostaną przeniesione na ścieżki rowerowe. Obecnie użytkownicy hulajnóg elektrycznych poruszają się nimi gdzie tylko chcą, ponieważ prawnie nie mogą poruszać się nimi nigdzie. Chodnik nie jest dla nich, ścieżki rowerowe nie są dla nich i jezdnia też nie jest dla nich. Co więc mają począć biedni „rajderzy”? Nie wiadomo, dlatego robią co im się żywnie podoba.

Na ulicach wielu miast panuje hulajnogowe bezprawie. Nie wspominając już o tych wszystkich pojazdach do wypożyczenia, które porozrzucane są bezmyślnie na każdym kroku. W jednym z doniesień widziałem nawet informacje, jakoby warszawski ZDM zarekwirował już 500 takich hulajnóg. Najlepsze w tym wszystkim jest jednak to, że nikt się po nie nie zgłasza.

Co nowego w technologii? Google zrywa współpracę z Huawei i blokuje mu dostęp do usług

Minister przedsiębiorczości i technologii, Jadwiga Emilewicz, sugeruje przeniesienie hulajnóg z chodników na ścieżki rowerowe. Do tego wszystkiego pragnie dorzucić jeszcze dalsze regulacje. Przede wszystkim przymus używania kasku w trakcie jazdy oraz określenie wieku minimalnego użytkownika takiego pojazdu.

Co jednak w sytuacjach, kiedy ścieżek rowerowych nie ma w danym ciągu komunikacyjnym? Prawdopodobnie taki hulajnogowy jeździec znów będzie musiał wejść na chodnik i gnać nim z prędkością często przekraczającą 30 km/h. A piesi? Cóż... im pozostanie walka o przetrwanie – czyli zasadniczo w praktyce nic się nie zmieni.

#5. Huawei zablokowany przez Google

Co nowego w technologii? Google zrywa współpracę z Huawei i blokuje mu dostęp do usług

Wiele mówiło się już o szpiegowskiej współpracy firmy Huawei ze służbami specjalnymi z Pekinu. Nikt chyba jednak do tej pory nie traktował tego wszystkiego w 100% serio - ot kolejna afera, z której nic konkretnego nie wynika.

Ostatnio jednak sporo się zmieniło. Wszystko związane jest z niedawnymi regulacjami zatwierdzonymi przez prezydenta USA. Ograniczają one obecność niektórych chińskich firm na amerykańskim rynku. Chodzi o producentów podejrzanych o współpracę z chińskimi służbami.

Google zapowiedziało więc drastyczne ograniczenie współpracy z Huawei. Chiński producent nie dostanie już najnowszych aktualizacji Androida i nie skorzysta sobie z pochodzących od Google aplikacji, takich jak Gmail, YouTube czy Mapy. Łolaboga! Co to oznacza? Czy jeśli mam Huaweia, to jestem w du*ie? Nic z tych rzeczy - przynajmniej na razie.

W praktyce tak naprawdę nie zmieni się za wiele – przynajmniej dla dotychczasowych użytkowników chińskich smartfonów. Android jest otwartym systemem operacyjnym, więc może korzystać z niego kto tylko zechce. Chińczycy po prostu nie będą otrzymywali już od Google automatycznych aktualizacji, a większość rzeczy będą zmuszeni robić ręcznie.

Co nowego w technologii? Google zrywa współpracę z Huawei i blokuje mu dostęp do usług

W Państwie Środka działa to już w ten właśnie sposób od lat. Chińczycy mają swoje wersje aplikacji od Google, mają swoje aktualizacje, a Huawei pracuje nawet nad własną wersją systemu, co możemy już teraz oglądać na ich smartwatchach. Być może zostanie ona nawet wprowadzona do telefonów, na razie jednak trudno to przewidzieć.

Warto również dodać, że jeśli już macie swojego Huaweia, to dla was nie zmieni się zupełnie nic - przynajmniej na chwilę obecną. Wciąż będziecie mieć dostęp do aktualizacji Androida, do wszystkich dedykowanych aplikacji od Google (Gmail, Mapy itd.) i ogólnie do całego dobrodziejstwa. Wasze apki nie zmienią się nagle w chińskie odpowiedniki, a WeChat nie zastąpi Messengera – spokojna głowa.

Huawei musi jednak zacząć działać w nieco inny sposób. Zerwanie współpracy zapowiedziały bowiem takie firmy, jak Intel czy Qualcomm. Co poradzić? Rozwijać własne rozwiązania i nabywać podzespoły u rodzimych producentów. Zapewne nie będzie to stanowiło większego problemu.


Źródła: 1, 2, 3, 4
3

Oglądany: 49663x | Komentarzy: 48 | Okejek: 202 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.10

21.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało