Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

10 rzeczy, które warto wiedzieć o loteriach. Kiedy pieniądze spadają z nieba...

49 026  
196   30  
Wygrać na loterii – niezbyt prawdopodobne, przynajmniej jeśli wierzyć matematyce, marzenie wielu sprawdza się każdego dnia setkom osób. Nic więc dziwnego, że pomimo argumentów przeciw, mnóstwo osób dalej próbuje…

#1. Z rodziną na zdjęciu

10 rzeczy, które warto wiedzieć o loteriach. Kiedy pieniądze spadają z nieba...
Wygrana na loterii okazuje się często najszybszym sposobem na powiększenie rodziny – nie trzeba czekać nawet dziewięciu miesięcy, by dorobić się nowych dzieci, wnuków, dawno niewidzianych kuzynów i całego mnóstwa innych krewnych. Nic więc dziwnego, że pewna para z Chicago (może mieli polskie korzenie?) o swojej wygranej nie powiadomiła nikogo, wliczając w to dwójki dorastających dzieci. 30 milionów dolarów odebrała, zakładając specjalnie w tym celu spółkę, która pozwoliła im zachować anonimowość. W przeciwieństwie do wielu, zwycięzcy nie porzucili swoich codziennych zajęć. Żyją jak gdyby nic się nie zmieniło – tylko bez martwienia się o to, że w nagłym nieszczęściu zabraknie im na cokolwiek gotówki.

#2. Od śmieciarki do… fabryki ciastek

10 rzeczy, które warto wiedzieć o loteriach. Kiedy pieniądze spadają z nieba...

Ponad 11 milionów funtów – tyle w 2002 roku na brytyjskiej loterii wygrał Michael Carroll, 19-letni wówczas śmieciarz. Trudno wyobrazić sobie kogoś, kto bardziej potrzebowałby takiego zastrzyku gotówki, prawda? Niestety w tym wypadku kluczowe okazuje się słowo „zastrzyk”. Wystarczyło kilka lat, by całe otrzymane pieniądze Carroll przepuścił na hazard, narkotyki oraz prostytutki. Po bardzo krótkim etapie życia bogacza wrócił do zwyczajnej pracy – tym razem w fabryce ciastek. A złośliwi twierdzą, że niektórym fortuna po prostu nie jest pisana…

#3. Największy hummus świata

10 rzeczy, które warto wiedzieć o loteriach. Kiedy pieniądze spadają z nieba...

Jedni, wygrawszy na loterii, przepuszczają wszystkie pieniądze w parę lat, zostając ponownie z niczym oprócz rozbuchanych oczekiwań. Inni chowają pieniądze w sekrecie, bojąc się uszczknąć choćby grosz, bo to nieszczęście. Ale są jeszcze tacy, którym wygrana na loterii daje impuls do całkowitej zmiany życia… nie tylko swojego. W 1990 roku pewien Izraelczyk mieszkający wówczas w Illinois wygrał 22 miliony dolarów. Zamiast schować je do kieszeni, zainwestował – w wiosce Abu Ghosh, z której pochodził. Otworzył tam m.in. słynną dzisiaj restaurację, w której przedstawiciele Izraela i Palestyny prowadzili rokowania.

#4. Najbiedniejszy człowiek w Sodeto

10 rzeczy, które warto wiedzieć o loteriach. Kiedy pieniądze spadają z nieba...

Na udział w loterii w 2011 roku zrzuciło się całe Sodeto – siedemdziesiąt domów odwiedzonych przez lokalne „koło gospodyń”. Pominęły, zupełnie przypadkiem, tylko jeden dom. Dom należący do greckiego reżysera Costisa Mitsotakisa. Kiedy więc do Sodeto uśmiechnęło się szczęście, Mitsotakis stał się najbiedniejszym człowiekiem w całym miasteczku. Tylko on nie dostał co najmniej 130 tys. euro, jakie wynikało z podziału nagrody… ale – jak sam twierdzi – nie przejmuje się. Nie dostał co prawda pieniędzy, ale doskonały materiał na dokument o tym, jak wygrana wpływa na życie mieszkańców.

#5. Nagrody nieodebrane

10 rzeczy, które warto wiedzieć o loteriach. Kiedy pieniądze spadają z nieba...

Większość osób, dowiedziawszy się o wygranej, natychmiast pobiegłaby odebrać gotówkę. I tak jak niektórzy miewają szczęście w nieszczęściu, tak inni nawet w dużym szczęściu potrafią znaleźć jeszcze większe nieszczęście – i o wygranej np. się nie dowiedzieć. W Stanach Zjednoczonych oszacowano, że każdego roku po odbiór nagrody w wysokości miliona dolarów lub większej nie zgłasza się ponad sto osób (w 2015 było to 114). Suma zaś niezrealizowanych wypłat sięga 2 miliardów dolarów rocznie. Pieniądze leżą na ulicy – nie chce się schylać?

#6. Nie opłaca się

10 rzeczy, które warto wiedzieć o loteriach. Kiedy pieniądze spadają z nieba...

Za oceanem funkcjonuje powiedzenie, że „loteria to podatek od ludzi słabych z matematyki”. Cóż, słaby z matematyki na pewno nie był Mohan Srivastava, absolwent MIT, który odkrył, że w popularnych kanadyjskich zdrapkach znajduje się błąd pozwalający na odgadnięcie „zawartości” pól przed ich odsłonięciem. Jak szybko się pojawiły, tak szybko zniknęły marzenia o błyskawicznym wzbogaceniu się. Jak wyliczył Srivastava, w ciągu jednego dnia, jeżdżąc od sklepu do sklepu, mógłby dzięki zdrapkom zarobić około 600 dolarów dziennie. Nie opłaca się, stwierdził, więc o swoim odkryciu powiadomił organizatorów loterii.

#7. Klątwa sąsiada

10 rzeczy, które warto wiedzieć o loteriach. Kiedy pieniądze spadają z nieba...

Jeśli sąsiad wygra kupę kasy na loterii, to nigdy nie oznacza nic dobrego. Przecież to nam się należy, nie jemu… No ale zupełnie poważnie. Statystyki pokazały, że zwycięzca loterii może być dla swojego otoczenia prawdziwym przekleństwem. Wszystko przez gwałtownie, wyraźnie podniesiony poziom życia, do którego sąsiedzi próbują dorównać, narażając się tym samym na większe prawdopodobieństwo bankructwa. To zresztą staje się paradoksalnie ogromne również w przypadku świeżo upieczonego milionera. Otwarta pozostaje więc tylko kwestia tego, kto trafi na dno pierwszy – on czy jego zazdrośni sąsiedzi.

#8. Wzbogacony zaginiony

10 rzeczy, które warto wiedzieć o loteriach. Kiedy pieniądze spadają z nieba...

W przypadku zwycięzców loterii wzrasta również ryzyko zaginięcia… na własne życzenie czy też np. na użytek kochającej rodziny. W 2006 roku amerykański robotnik Abraham Lee Shakespeare wygrał na loterii 17 milionów dolarów. W 2009 roku zniknął bez śladu, co też na policji zgłosiła tęskniąca rodzina. Abrahama znaleziono już kilka miesięcy później, w ogródku sąsiadów. Szczelnie przykrytego betonową płytą. A mogli zrzucić się chociaż na marmur…

#9. Na nową drogę życia

10 rzeczy, które warto wiedzieć o loteriach. Kiedy pieniądze spadają z nieba...

Mówią, że wystarczy być dobrym człowiekiem, a szczęście prędzej czy później samo się uśmiechnie… No cóż, ironii jak zwykle losowi nie zabrakło. W 2004 roku na loterii 7 milionów funtów wygrał niejaki Iorworth Hoare. Mało tego – zwycięski los kupił w dniu wyjścia z więzienia, jako pierwszą rzecz, którą zrobił na wolności. Za co trafił za kratki? Za seryjne gwałty, co wzbudziło dodatkowe kontrowersje. Jego ofiara otrzymała zaledwie 5 tys. funtów zadośćuczynienia, kiedy więc dowiedziała się o nagłym wzbogaceniu Hoare’a, postanowiła na nowo wytoczyć mu proces.

#10. Planeta małp

10 rzeczy, które warto wiedzieć o loteriach. Kiedy pieniądze spadają z nieba...

Przesadne afiszowanie się swoim niespodziewanym bogactwem to pierwszy krok do tego, by je stracić… zanim na dobre zacznie się z niego korzystać. W Chinach już od kilku lat dość powszechny jest zwyczaj, w ramach którego zwycięzcy udają się po odbiór nagrody w przebraniu… np. małpy czy innego zwierzęcia. Chodzi o to, aby ukryć swoją tożsamość przed potencjalnymi zawistnymi, złodziejami itp. Zapewne podobny efekt można by osiągnąć na kilkanaście innych, mniej ekstrawaganckich sposobów, ale skoro działa… to dlaczego nie?

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10