Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Komputerowe usterki popularne, cykliczne i całkiem normalne - "pan od komputerów" II

48 231  
200   45  
Co prędzej czy później stanie się z Twoim komputerem? Co zepsuje się samo, co trzeba popsuć samemu?


Matryce

Matryca oraz dysk HDD to najwrażliwsze na uderzenia podzespoły każdego laptopa. Wystarczy - czasem niezbyt mocne - uderzenie, aby na naszym ekranie pojawił się soczysty pajączek ze zbitego szkła, połączony z czarnym tłem. Zdarza się też, że padnie sama z siebie - wtedy ekran może migać, pokazywać dziwne pasy, przekłamywać kolory lub najzwyczajniej w świecie nie działać. Jedyną naprawą jest jej wymiana, która może trwać parę minut w przypadku laptopów, gdzie są tylko zatrzaski i 4 śrubki, albo parę godzin w przypadkach, gdzie trzeba zdemontować całe skrzydło matrycy i poprzeklinać inżynierów, którzy wspaniałomyślnie zaprojektowali tak laptopa.



Zalania

Najczęstszy czynnik przypadkowo-poimprezowy, czyli zalany laptop. W zależności od ilości i rodzaju cieczy, sprzęt czasem jest do odratowania akceptowalnymi kosztami - mała ilość cieczy wylana na klawiaturę w 99% skutkuje tylko klawiaturą do wymiany, a czasem nasz laptop może nadawać się tylko na złom - zalana płyta główna, uszkodzone układy zasilania, zalany dysk, po przekalkulowaniu kosztów no po prostu się nie opłaca. Jedyna bezpieczna dla elektroniki ciecz to alkohol izopropylowy, którym właśnie takie zalane płyty można czyścić. Nawet jeśli zalany laptop działa, to po czasie zalane elementy zaczną korodować, uniemożliwiając naprawę lub drastycznie zwiększając jej koszta.



Uszkodzone obudowy

Plastik ma to do siebie, że potrafi się połamać. Można mu w tym pomóc - rzucając komputerem na prawo i lewo, a w przypadku tanich marketowych laptopów wystarczy poczekać, aż obudowa wykonana zapewne z "gównolitu" rozpadnie się pod ciężarem wzroku, najczęściej parę dni po zakończeniu gwarancji. Najbardziej narażonymi miejscami są okolice zawiasów - w obudowie dolnej, jak i klapie matrycy, mocowania złącz zasilania umiejscowione w obudowie laptopa, a także okolice układu chłodzenia - nagrzewający i ochładzający się plastik po czasie traci swoje właściwości i może zacząć się kruszyć sam z siebie.





W niektórych laptopach chińskiego producenta sprzętu na literę "L" zawiasy szybko zacierają się, powodując wyłamywanie się ich mocowań z obudowy. Jeśli jedno na trzy mocowania jest uszkodzone, można próbować je naprawić, jeśli wszystkie z obudowy dolnej (kadłubka) oraz górnej (palmrestu), wtedy szybciej i lepiej kupić nową obudowę (kilkadziesiąt-kilkaset złociszy) w komplecie z zawiasami, gdyż nie każde można nasmarować, a ich koszt rzadko kiedy przekracza kilkadziesiąt złotych.



Dyski, systemy, szmery i bajery

Czasem zdarza się, że format nie wystarcza, komputer dalej zamula tak jak przed reinstalacją systemu (albo i gorzej), zacina się, sypie blue screenami i denerwuje nas jeszcze bardziej. W 95% takich przypadków szlag trafił dysk twardy. Można próbować go naprawić - jeśli pojawiające się na nim tzw. bad sectory są spowodowane złym nadpisaniem plików. Jeśli uszkodzenia są jednak fizyczne - elektronika, zespół głowic, sam talerz - dysk nadaje się tylko do wymiany i można próbować instalować na nim każdy dostępny system, ale i tak nie będzie to działać.



Zawirusowany system można odwirusować i wyczyścić, lecz jeśli jesteś pasjonatem filmów, gdzie występują jednocześnie ładne panie, konie i karły, i Twój komputer jest mocno zainfekowany, nie ma na nim ważnych danych, programów i filmów, o które pytał kolega, to najskuteczniejszą, najszybszą, najtańszą i najlepsza metodą jest popularny format.

Mój komputer jest grzejnikiem!

Układ chłodzenia warto wyczyścić raz na rok. Dlaczego? Z dwóch powodów:
1. Kurz skutecznie osiada na radiatorach, które nie oddają wtedy tyle ciepła, ile powinny.
2. Pasta termoprzewodząca oraz termopady po czasie tracą swoje właściwości i trzeba je po prostu wymienić.

Przegrzewający się sprzęt będzie poddawał się zjawisku tzw. throttlingu - nagrzewające się podzespoły w obawie przed przegrzaniem będą obniżać swoją wydajność, co w rezultacie spowoduje wolniejszą pracę komputera.



O laptopy "gamingowe" trzeba zadbać bardziej niż o biurowe, w nich polecam samemu monitorować temperatury i w razie ich zwiększania się bez zbędnego zwlekania wyczyścić układ chłodzenia - wszak nie chcemy, żeby komputer za parę ciężkich tysięcy szybko wyzionął ducha.



Czasem po otwarciu takiego komputera zastanawiam się, czy cały ten syf w nich wynalazł już koło, demokrację i igrzyska olimpijskie, następnie czy mnie nie zaatakuje, a na końcu myślę jak można tak zapuścić sprzęt jakim prawem to jeszcze działało, nie paląc się.



Wyrwane i wyłamane złącza, porty, gniazda i wtyczki

Przypadkowe przywalenie łokciem w wystający pendrive czy wyrwanie nogą kabla od zasilacza to także popularne usterki. Uszkodzone gniazda w laptopie nadają się tylko do wymiany, w najgorszym wypadku mogą powodować zwarcia na innych podzespołach. Uszkodzone końcówki zasilacza można wymienić lub polutować kable, dobrze przeprowadzona naprawa będzie służyć lepiej niż najtańszy zamiennik zasilacza, których lepiej się wystrzegać, jeśli nie chcemy małego pokazu fajerwerków.

Następnym razem: naprawy w stylu WTF, dziwne prośby oraz rzeczy, o których chce się zapomnieć i je odzobaczyć.

<<< W poprzednim odcinku: Co "denerwuje" podczas naprawy komputera w serwisie