Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Dzieła sztuki zaginione podczas drugiej wojny światowej, które do dziś pozostają zaginione

36 775  
130   19  
Oprócz bestialskich mordów i gwałtów, brunatne i czerwone fale, które przetoczyły się przez Europę podczas II wojny światowej, zasłynęły kradzieżami na ogromną skalę. "Znikały" wszystko lepiej niż najlepsi iluzjoniści. Od złotych zębów wybijanych martwym, kur i rowerów, przez płyty chodnikowe, aż do najcenniejszych zabytków kultury. Oto kilka z najcenniejszych dzieł sztuki, których do dziś nie udało się odnaleźć.


#1. Camille Pissarro - Bulwar Montmartre o zmierzchu



Pan Pissarro żył i malował na przełomie XIX i XX wieku. Jednym z miejsc, które szczególnie sobie upodobał, był paryski bulwar Montmartre, który na jego pracach pojawia się o różnych porach dnia i roku. Los jednego z takich obrazów pozostaje nieznany. Wiadomo tyle, że z łap nazistów trafił do szwajcarskiego handlarza sztuką w 1941 roku. Później obraz miał kilkukrotnie gdzieś "wypływać", ale nigdy tych informacji nie udało się potwierdzić.

#2. Vincent Van Gogh - Malarz na drodze od Terascon/Malarz w drodze do pracy



Niestety w tym przypadku wszystkie gwiazdy na niebie i na pudelku wskazują, że praca Van Gogha uległa zniszczeniu. Obraz znajdował się w kolekcji muzeum Kaiser-Friedrich w Magdeburgu, część dzieł z muzeum została ukryta w kopalniach soli Stassfurt (razem z ok. 1000 ton rudy uranu). Niestety i dzieła pozostawione w muzeum, i te zgromadzone w kopalniach zostały strawione przez ogień podczas ofensywy aliantów. Jest jednak nadzieja, kilka z obrazów, które również uważano za zniszczone, odnalazło się po wojnie. Najprawdopodobniej kilku ludzi, którzy zajmowali się ich transportem, postanowiło zadbać o swoją przyszłość po upadku (prawie) Tysiącletniej Rzeszy. Jest więc mała szansa, że dzieło wisi sobie spokojnie w jakimś niemieckim domu pomiędzy portretem Adolfa a plakatem Modern Talking.

#3. Andreas Shluter - Bursztynowa Komnata



Dzieło, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Komnata powstała na początku XVIII wieku, w jego połowie pruski król podarował ją carowi Rosji, a w 1941 roku Niemiaszki podprowadziły ją z Petersburga. Komnata w skrzyniach trafiła do Königsberga (dziś Kaliningrad), tam trop po 6 tonach bursztynu się urywa. Komnata obrosła legendą, jest Świętym Graalem poszukiwaczy skarbów, więc większość teorii na jej temat bardziej przypomina bajki niż poważne poszukiwania. Są dwie prawdopodobne wersje. W pierwszej komnata spłonęła podczas pożaru zamku w Królewcu. Ciężko jednak o jakiekolwiek ślady, zamek został zbombardowany przez aliantów, dalszych zniszczeń dokonała sowiecka ofensywa. Pozostałości zamku zostały wysadzone w powietrze w 1968 roku na rozkaz Breżniewa, na jego miejscu postawiono Dom Sowietów.

Druga teoria zakłada, że komnata została załadowana na pokład statku MS Wilhelm Gustloff. Statek został zatopiony 30 stycznia 1945 roku, jego wrak został uznany za mogiłę wojenną i nie tylko jakiekolwiek jego badanie jest zabronione, ale nawet nurkowanie w jego pobliżu.

#4. Hans Memling - Portret młodego mężczyzny



Obraz powstał w XV wieku, olej na desce, mierzący ok. 30 na 20 cm. W przeciwieństwie do większości portretów Memlinga, na których w tle był pejzaż, tło jest jednolite. Do sierpnia 1944 roku obraz znajdował się w kolekcji florenckiej galerii Uffizi. Niemcy załadowali go, wraz z innymi dziełami, na ciężarówkę i odjechali. Ciężarówka ostatni raz była widziana w miejscowości Forli 31.08.1944 roku, skąd odjechała na północ, tam ślad się urywa. Nadzieję na istnienie obrazu budzi odkrycie z 1963 roku. W Kalifornii odnaleziono dwa obrazy autorstwa Antonio del Pollaiolo, które zniknęły z Uffizi w tym samym czasie. Stosunkowo małe rozmiary obrazu czyniły go łakomym kąskiem dla kogoś, kto chciał zabezpieczyć swoje finanse po wojnie.

#5. Edgar Degas - Pięć tańczących kobiet



Piękny pastel Degasa przedstawia tańczące kobiety, czyli to, z czego mistrz najbardziej był znany. Powstał pod koniec XIX wieku. To wtedy Degas, w związku z utratą wzroku, skłonił się ku pastelom i rzeźbie. Obraz znajdował się we wspaniałej, liczącej ponad 2500 dzieł kolekcji, której właścicielem był węgierski Żyd baron Mor Lipot Herzog. Właściciel zmarł w 1934 roku, jego żona w 1940, wtedy cała kolekcja trafiła do ich dzieci Andreasa, Istevana i Erzsebet. W 1944 roku Węgrzy nakazali Żydom rejestrować posiadane przez siebie dzieła sztuki i zaczęli eksmitować ich do obozów koncentracyjnych. Herzogowie ukryli kolekcję w piwnicy jednej ze swoich fabryk, została ona jednak odkryta i przejęta, a Andreas trafił do obozu pracy, gdzie niestety zmarł. Duża część kolekcji znajduje się do dziś w węgierskich muzeach, a rodzina Herzogów walczy o odzyskanie swojej własności. To dzieło jednak zaginęło i nikt nie ma pojęcia, co mogło się z nim stać.

#6. Gustav Klimt - Portret Trude Steiner



Obraz powstał na zlecenie matki modelki, Jenny Steiner, wiedeńskiej kolekcjonerki sztuki w 1898 roku, czyli przed tym, kiedy powstały najsłynniejsze dzieła Klimta. Kiedy w 1938 roku Niemcy przeprowadziły anschluss Austrii, Jenny wraz z rodziną uciekła z kraju. Niemcy przejęli obrazy pod pretekstem niespłaconych podatków. Wiadomo tyle, że obraz trafił na aukcję w kwietniu 1941 roku i tu ślad po nim się urywa.

#7. Rembrandt van Rijn - Anioł z cechami Tytusa



O tym obrazie wiadomo niewiele. Uważa się, że był jednym z późniejszych obrazów Rembrandta, który w późniejszej twórczości częściej inspirował się motywami biblijnymi. Anioł przypomina Tytusa, syna mistrza, który kilkukrotnie pojawia się na jego obrazach. Tytus zmarł w 1663 roku (Rembrandt w 1669), więc być może obraz powstał już po jego śmierci. W 1943 roku Niemcy ukradli obraz z jednego z francuskich zamków i przetransportowali do Paryża. Prawdopodobnie trafił do prywatnej kolekcji Hitlera, która liczyła około 300 dzieł sztuki, z których udało się odnaleźć tylko 162.

#8. Jan van Huysum - Waza z kwiatami



Malowanie kwiatów w wazonach/urnach/wazach to było to, co Huysumowi wychodziło najlepiej. Kiedy próbował malować co innego, chociaż nie było złe, raczej nie spotykało się to z dobrym przyjęciem. Dlatego większość z jego dzieł nosi tak oryginalne tytuły, jak "Bukiet kwiatów w wazonie", "Kwiaty w wazonie" czy "Wazon z kwiatami". Ten konkretny obraz Niemcy podprowadzili z florenckiej galerii Palatine. Później był przechowywany w rezydencji we włoskiej miejscowości Montagnana, skąd - najprawdopodobniej - trafił do prywatnej kolekcji.

#9. Michelangelo Merisi da Caravaggio - Portret młodej kobiety



Obraz znajdował się w kolekcji muzeum Kaiser-Friedrich w Berlinie. Wraz z innymi arcydziełami został przeniesiony do jednej z wież przeciwlotniczych. Potężna, żelbetowa wieża stanowiła świetną ochronę przed nalotami, ale nie stanowiła żadnej ochrony przed dżentelmenami z Armii Czerwonej, którzy ją przejęli. Nie wiadomo ile i co dokładnie z niej wynieśli, zanim podpalili resztę.

#10. Giovanni Antonio Canal (Canaletto) - Plac Świętej Małgorzaty



Ten Canaletto, którego znamy z prac tworzonych w Polsce, nazywał się Bernardo Belotto. Giovanni był jego wujem i nauczycielem. Oprócz nauk i zamiłowania do wedut, Bernardo odziedziczył po wuju pseudonim i właściwie powinien być zwany Canalettem młodszym. Ten obraz należał do kolekcji żydowskiego handlarza Jacquesa Goudstikkera, który skręcił kark w 1940 roku, próbując uciec przed Niemcami. Niestety jego kolekcja wpadła w ich łapy. Nie wiadomo nawet ile dzieł dokładnie liczyła. Było ich przynajmniej 1100. Kolekcja została rozgrabiona i rozproszona. Rodzinie Goudstikkera udało się odzyskać kilka dzieł, za kilka innych dostali odszkodowania. Ta praca jednak do tej pory się nie odnalazła.

#11. Raffaello Sanzio - Portret młodego mężczyzny



Najcenniejsze z tysięcy dzieł sztuki, które Niemcy ukradli w Polsce. Rafael namalował obraz w okolicach roku 1513. Tożsamość młodego mężczyzny nie jest znana, jednak wielu ekspertów uważa, że jest to autoportret mistrza. Obraz znajdował się w muzeum Czartoryskich, wraz z innymi dziełami został ukryty przez księcia Augustyna Józefa Czartoryskiego w domu w Sieniawie, gdzie został odkryty przez gestapowców działających na zlecenie Hansa Franka. Obraz trafił do Krakowa, skąd zabrano go do prywatnego muzeum Hitlera. W styczniu 1945 roku znów trafił do Krakowa i miał zawisnąć na Wawelu. Potem uciekający przed ruskimi Hans miał go zabrać do swojej willi w Neuhaus am Schliersee, jednak nie znaleziono go wśród obrazów, które tam zabezpieczono. Zanim Hans sam zawisnął, nie zdradził co stało się z obrazem. Jeśli obraz jeszcze istnieje, wart jest jakieś 100 000 000 dolarów.

Oglądany: 36775x | Komentarzy: 19 | Okejek: 130 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało