Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Internetowe p0rno ciągle ewoluuje! - oto kilka nowych trendów w rozrywce dla dorosłych

75 738  
216   18  
Jeśli uważasz, że na temat pornografii powiedzieliśmy już wszystko, co było do powiedzenia, to jesteś błędzie. Branża filmów dla dorosłych rozwija się na naszych oczach (sic!), a ilość nowych trendów zalewających popularne serwisy spod znaku trzech iksów jest tak duża, że sami za tym przestajemy już nadążać.

Pornograficzny efekt motyla

Jak wynika ze statystyk prowadzonych przez Pornhub, za ruch na tej stronie oraz popularność wyszukiwanych haseł odpowiada bardzo wiele, zupełnie niezwiązanych z czynnościami kopulacyjnymi, czynników. Na przykład awaria serwera popularnej gry sieciowej. Kiedy w kwietniu 2018 roku dziesiątki tysięcy miłośników gry „Fortnite” zostało zmuszonych do czekania na naprawę usterki, ci zamiast wyjść ze swych jaskiń na świeże powietrze, postanowili sprawdzić, czy na Pornhubie nie ma przypadkiem jakichś świńskich produkcji związanych z ich ulubioną grą. Zapytanie o „Fortnite” wzrosło wówczas o 60%. I tak, owszem – istnieją produkcje inspirowane tą grą…


Podobnie jest też z premierami pornograficznych interpretacji wielkich, filmowych hitów – te najczęściej mają miejsce w tym samym czasie co ich kinowe odpowiedniki. Podobno (kolega mówił) rozpustna wersja ostatniej, żeńskiej odsłony serii „Ghostbusters” bije na głowę oryginał, co w zasadzie, w tym konkretnym przypadku, wcale nie musiało być dla pornograficznych filmowców specjalnie dużym wyzwaniem.
Producenci „seksparodii” doskonale radzą sobie w lawirowaniu między trendami – w momencie premiery gwiezdnowojennego „Przebudzenia mocy” przebudzili się też fani walki na świetlne dildo, a ilość wpisanych w wyszukiwarkę haseł „Star wars” wzrosła o 1854%!


Podobny efekt pojawia się przy okazji świąt, gdzie drastycznie zwiększa się wyszukiwanie związanych z nimi treści. Szczególnie widać to podczas irlandzkiego święta narodowego, czyli Dnia Świętego Patryka (17 marca), gdzie co roku ilość zapytań o filmy z rudowłosymi, bladolicymi „skrzatkami” wzrasta o ok. 10 000%. Nie inaczej dzieje się też np. w Dzień Matki, kiedy to tysiące osób na całym świecie wykazuje nagłe zainteresowanie MILF-ami.

Porno-gogle mają się coraz lepiej

W ciągu ostatniego roku większość potentatów świata nagiej rozrywki, biorąc pod uwagę popularność gogli VR, postawiła na rozwój „wirtualnej rzeczywistości”. Już teraz najbardziej znane w tej branży serwisy mają do zaoferowania całkiem pokaźną bibliotekę filmów typu POV (point of view, czyli z „punktu widzenia bohatera”) kręconych z myślą o obsłudze smartfonów z żyroskopem.


Nie mówimy tu jedynie o filmach, w których możesz rozglądać się na boki i cieszyć się, dajmy na to, intrygującą fakturą żyrandola, ale także o w pełni interaktywnych programach. Tutaj prawdziwą rewolucję wprowadzić ma firma CamasutraVR, która to zajmuje się produkcją erotycznych gier z prawdziwymi aktorkami porno. Te ostatnie nie występują jednak „na żywo”, a jedynie służą za modelki dla renderowanych postaci. Swoje role odgrywają w specjalnych „kopułach”, na których to zamontowano 142 kamery, które śledzą ich ruchy z każdej możliwej perspektywy.


Póki co prace nad pierwszą pełną wersją programu ciągle trwają, ale jeśli tak ma wyglądać przyszłość pornografii, to jesteśmy trochę zaniepokojeni. Gdzie te czasy, gdy po seksualne spełnienie szło się do salonu odnowy biologicznej „Wilgotna Andżela”?

W oczekiwaniu na pierwszy seks w kosmosie dostaliśmy pierwszego pornosa w Tesli


To było tylko kwestią czasu. W zaprezentowanym na łamach Pornhuba nagraniu jakiś szczęśliwy posiadacz Tesli zabiera na randkę poznaną za pośrednictwem Tindera niewiastę. Ta okazuje się być znaną aktorką porno – Taylor Jackson, więc dalszy obrót spraw jest dość łatwy do przewidzenia. W toku akcji gość włącza autopilota, aby w pełni skupić się na swej partnerce. Auto sunie, on ją sunie, a widzowie mają radochę i proszą o więcej.


Tymczasem nie wiadomo, czy ci ostatni doczekają się wysypu kolejnych tego typu produkcji, bo po fali ogólnej ekscytacji tym nagraniem odezwały się też głosy krytyki. Autopilot zainstalowany w autach firmy Elona Muska nie czyni z tego pojazdu jednostki w pełni autonomicznej, co oznacza, że taki samochód wymaga ciągłego nadzoru kierowcy. Ręce więc należy trzymać na kierownicy, a nie na cyckach.

#FuckAFan”, czyli seks z fanem w imię dobrego PR-u

Wraz z rozwojem mediów społecznościowych zmniejszył się dystans pomiędzy miłośnikami filmów pornograficznych a aktorkami w nich występującymi. Wśród tych ostatnich pojawiła się ostatnio nowa moda będąca niczym innym, jak zabiegiem czysto marketingowym. Trend rozpoczęła aktorka Gabby Quinteros, która na swoim Twitterze poinformowała fanów o organizowanym przez siebie konkursie. Jego zwycięzca mógł odbyć stosunek ze swoją idolką. Mimo że póki co na takie przedsięwzięcie zdecydowało się dosłownie kilka znanych z branży porno pań, to jego efekt jest dla nich zdecydowanie pozytywny – rozgłos towarzyszący tej akcji dobrze odbił się na ich karierze.


DeepFake ma się całkiem nieźle!

Jeszcze niedawno wielkie serwisy pornograficzne zgodnie zadeklarowały, że nie będą tolerowały zjawiska znanego jako DeepFake, czyli cyfrowego nanoszenia wizerunku celebrytek na twarze aktorek porno. Tym bardziej że efekty tych zabiegów wyglądają dość realistycznie i niejeden naiwny internauta dałby sobie rękę uciąć, że ma do czynienia z prawdziwą „sekstaśmą” Beaty Kozidrak.


Jak można było przypuszczać, problem wcale nie zniknął, podobnie zresztą jak i zapotrzebowanie na tego typu materiały. Tymczasem technologia poszła naprzód i pomimo braku wsparcia pornograficznych gigantów, krążące po sieci filmy są już tak bardzo realistyczne, że nawet i najbardziej sceptyczny widz uwierzyłby, że to faktycznie pani Beata… Równocześnie rośnie też społeczność osób, którzy wyspecjalizowały się w tworzeniu „oszukanych” ślizgaczy ze znanymi twarzami. Materiały te rozprzestrzeniają się głównie za pośrednictwem Twittera (mimo zakazu!) oraz Reddita i raczej nic nie wskazuje na to, aby ten trend miał z sieci zniknąć.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
20

Oglądany: 75738x | Komentarzy: 18 | Okejek: 216 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

14.10

13.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało