Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

12 anegdot z pracy polskiego adwokata II

61 237  
249   53  
Zawodowe życie prawników nie ogranicza się do nudnego przesiadywania nad przepisami czy przysypiania na salach sądowych. Dialogi i sytuacje z sądu czy spotkań z klientami mogłyby posłużyć do nakręcenia filmu. Chyba bardziej tragikomedii, ale jednak.

#1.

Na sprawie staje nowy adwokat przeciwnika.
Klient do mnie:
- No to ojcu kilka dni temu się nie wydawało, że on swojego dotychczasowego pełnomocnika ze sztachetą gonił...
A to dopiero pierwszy termin...

#2.

Przemyślenia prokuratora.
Gadają o tym całym dostępie do broni palnej, a na protokole i tak najczęściej będzie:
Nóż długości około 25 cm z czarną plastikową rączką, na ostrzu napis "Gerlach"...

#3.

Rozmowa z BOI (Biuro Obsługi Interesantów) Sądu.
- Dzień dobry, chciałbym ustalić sygnaturę apelacji.
- Proszę podać nazwisko.
- Podam pani sygnaturę rejonu, będzie szybciej.
- Ale...
- Zapewniam panią, że woli pani sygnaturę rejonu. Sygnatura to...
[klap, klap, klap]
- O Boże, faktycznie, dobrze, że zaczęliśmy od sygnatury.
Klient ma jakieś takie hinduskie nazwisko.

#4.

Minister obniżył wynagrodzenie za sprawę z urzędu za całą instancję w sprawach o świadczenie pieniężne od ZUS do 90 zł (niezależnie od ilości godzin i wkładu pracy).
Wymiana komentarzy w grupie adwokatów:
- Jak można żyć z takich spraw?
- Można. Pod warunkiem, że się biega szybciej do śmietnika niż bezdomni i psy...
- Dlaczego szczur ma 4 nogi? Żeby zdążyć przed adwokatem do śmietnika...


#5.

Karta karna oskarżonego.
Miejsce urodzenia: Warschau.
Rok urodzenia: 1975.
Chyba okupacja gdzieniegdzie trwała dłużej, niż myślałem.

#6.

Od tygodnia żebrzę o akta, bo są w uzasadnieniu.
W końcu sukces. Akta będą na dzisiaj.
Wchodzę do czytelni. Akt brak.
Po 15 minutach ustalania - akta zostały omyłkowo spakowane i wysłane do Pruszkowa.
Z ostrożności nie pytałem, czy na pewno do sądu.

#7.

Klient dnia.
Ja: Proszę pana, za taką sprawę to będzie pan musiał zapłacić X + VAT.
Klient: Napiszemy umowę na 1,5 X + VAT i ja panu zapłacę VAT, a pan mnie będzie reprezentował.
Ja: Jak to VAT? A co z resztą wynagrodzenia?
Klient: No nie zapłacę. Przecież chodzi, żeby biznes się kręcił, to uczciwa propozycja.
Kurtyna

#8.

Siedzę pod salą.
Pojawia się aplikant. Nowy dość.
Patrzy nerwowo na wokandę i pyta:
- Panie mecenasie, ja czegoś nie rozumiem. Tu jest mój klient (duża firma), ale przeciwniczka nie moja...
- Pana przeciwniczka.
- Ale ona inaczej się nazywa...
- Bo ten proces trwa tyle, że zdążyła się rozwieść.
- Ale ona ma inaczej na imię...
- Zdążyła również zmienić imię.


#9.

Dlaczego w sądzie panuje klika.
Starszy pan w czytelni.
Wrzask, że przecież sąd miał mu przesłać postanowienie.
Na pytanie o to, czy złożył wniosek, odparł:
- A po co?
Kolejny krzyk o błąd w nazwisku (wina sądu).
Zapytany o to, czy chce złożyć wniosek o sprostowanie omyłki, stwierdził:
- A po co?

#10.

Islamofobia dociera wszędzie.
"Wysoki sądzie, bo ja się zawsze podpisuję literami rzymskimi, a nie arabskimi".

#11.

Klienci bywają nerwowi.
Na salę wchodzi klient z konwojem, a konwój z piesełem.
Ja do klienta:
- Panie, co pan z psem na salę?
A klient z przestrachem:
- Panie mecenasie, jak boga kocham nie mój!

#12.

Rozprawa.
Sąd wręcza mi pismo podpisane osobiście przez przeciwnika procesowego. Pismo zaczyna się od sakramentalnego "W imieniu mojego mocodawcy, którego pełnomocnictwo załączam...", pełnomocnictwa brak.
Patrze na sąd i pytam:
- To powód ma czy nie ma pełnomocnika?
Nasze rozważania przerywa zziajany powód. Sąd go pyta, czy ma czy nie ma pełnomocnika.
- No mam.
- To czemu się pan sam pod pismem podpisał?
- Bo w sumie to nie mam...
- To czemu się pismo zaczyna od "W imieniu mojego mocodawcy..."?
- Bo widać pani mecenas uznała, że tak będzie lepiej.
Sąd z wyraźną ulgą uznał się za niewłaściwy miejscowo.
Kurtyna

W poprzednim odcinku

Oglądany: 61237x | Komentarzy: 53 | Okejek: 249 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.06

25.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało