Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Mroczna strona e-sportu, czyli nie takie kolorowe życie profesjonalnego gracza

72 648  
175   69  
Wielu młodych ludzi sądzi, że zostanie pro-graczem i rządzenie na scenie ulubionej gry to droga do zarobienia milionów. Oczywiście, ten scenariusz może się spełnić, ale nie jest to takie proste...

0
Podobnie jak w przypadku sportów tradycyjnych, trzeba tylko wcześnie zacząć, dużo trenować, wiele poświęcić i dać z siebie wszystko. Potem, przy odrobinie szczęścia, trafisz do odpowiedniego zespołu, i grając w odpowiednią grę możesz już zostać celebrytą wśród entuzjastów e-sportu. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że zatracisz się w ciemniejszej stronie profesjonalnego grania.

Okazuje się bowiem, że istnieje sporo przeszkód. Począwszy od problemów zdrowotnych (zarówno natury psychicznej, jak i fizycznej), poprzez podejrzane kontrakty, aż po niezrozumienie w oczach innych ludzi doprawione wszechobecnym w sieci hejtem. Prawda jest taka, że nie jest to taka prosta robota, jak mogłoby się wydawać.

#1. Większość profesjonalnych graczy dorabia sobie streamowaniem

1

Jeśli wydaje ci się, że życie profesjonalnego gracza polega na graniu na komputerze/konsoli, wygrywaniu turniejów na całym świecie i podchodzeniu do tego jak do wiecznej zabawy, jesteś w błędzie. Większość graczy przestrzega wyczerpujących planów treningowych, często podróżuje, a po tym wszystkim musi usiąść przed komputerem, odpalić Twitcha i do późnego wieczora zabawiać swoją widownię. Robią to dla dodatkowego zarobku, a często wymagają tego kontrakty. Dla wielu zawodników stanowi to główne źródło utrzymania.

#2. Pro-gamerzy ryzykują całą masą chorób

2

Choć mit spoconego, pryszczatego gracza z nadwagą, który nie wychodzi ze swojej piwnicy przechodzi już do lamusa, nie można powiedzieć, że każdy profesjonalny zawodnik to okaz zdrowia. Pro-gracze szczególnie narażeni są na tzw. łokieć tenisisty. Czasami konieczna może być operacja wymagająca długich tygodni rehabilitacji, wpływając też negatywnie na, kluczowy w tym zawodzie, czas reakcji. Do listy chorób dodać można zespół cieśni kanału nadgarstka, cały szereg różnych bóli, a także problemy z kręgosłupem i wzrokiem. Wielogodzinne przygotowania do turniejów oznaczają też zaniedbania w diecie czy niedobór snu.

Właśnie dlatego nad najsłynniejszymi graczami reprezentującymi barwy najbardziej profesjonalnych i utytułowanych organizacji e-sportowych czuwa sztab dietetyków, trenerów i psychologów.

#3. Kontrakty dla zawodników często posiadają podejrzane klauzule

3

E-sport to relatywnie młody rynek, w którym w grę wchodzą ogromne pieniądze. Brak regulacji otwiera też furtkę dla osób, które chcą na tym skorzystać. Osoby, które chcą wejść w świat profesjonalnego grania to nastolatkowie lub młodzi dorośli, którzy do tej pory nie pracowali i/lub nie zarządzali jakimkolwiek budżetem domowym. Wielu z nich cieszy się, gdy ktoś oferuje im wynagrodzenie za "granie w grę", jednak to, co zarabiają, poświęcając na swoją pracę kilkanaście godzin dziennie, wcale nie oznacza, że zarabiają więcej od przeciętnego korpo-pracownika niskiego szczebla.

Zakończenie współpracy z drużyną oznacza również, że zawodnik pozbawiony zostaje możliwości trenowania z dotychczasową drużyną przy jednoczesnym braku możliwości swobodnego przejścia do drugiej. Takie przypadki mieliśmy nawet na polskiej scenie.

#4. Zdrowie psychiczne to spore zmartwienie pro-gamera

4

Presja płynąca z każdej strony sprawiła, że niejeden gracz się załamał. Podobnie jest zresztą w każdym innym sporcie. Presja ze strony widzów, rygorystyczne treningi, konieczność rozwoju indywidualnego i tysiące oczu wpatrzonych w ciebie podczas turnieju to tylko kilka problemów, z którymi nie każdy jest w stanie sobie poradzić. To wszystko może być niezwykle przytłaczające.

Nawet gracze wyglądający na szczególnie wyluzowanych miewają czasami ataki paniki. Często widać, jak zawodnicy załamują się po przegranej, a nierzadko potrzebują pomocy specjalistów. Kibice się cieszą, bo e-sport to emocje. Organizatorzy turniejów zacierają rączki, bo emocje to więcej widzów, a większy zasięg oznacza większe zainteresowanie sponsorów...

#5. W tym świecie dominują mężczyźni



Szacuje się, że aż 30 procent wszystkich widzów wydarzeń e-sportowych stanowią kobiety. Niewiele jest jednak przedstawicielek płci przeciwnej, które zajmują się zawodowym graniem. Nieustannie spotykają się z dokuczaniem, wyśmiewaniem ze strony męskiej części graczy czy trolli internetowych.

Nie trzeba daleko szukać - incydent dyskryminacji i szydzenia z kobiecej drużyny miał miejsce nawet podczas tegorocznego turnieju IEM w Katowicach.

#6. E-sportowcy przechodzą na emeryturę przed trzydziestką

6

Granie na najwyższym poziomie to zabawa dla młodych - wymaga doskonałego refleksu i spostrzegawczości. Choć ogromną rolę odgrywa ciężka praca i sumienne treningu, to talent i młodzieńcze predyspozycje wynoszą wszystko na najwyższy poziom. Biorąc pod uwagę, że refleks zaczyna obniżać się u dwudziestoparolatków, 30-letni gracze są detronizowani przez młodzików, którzy potrafią robić to samo co oni, ale kilka razy lepiej...

#7. Dołączenie do organizacji e-sportowej nie zawsze oznacza sukces

7

Dołączając do organizacji, będącej swego rodzaju odpowiednikiem klubu sportowego, otrzymujemy stałą wypłatę, zaplecze do treningu, a także możliwość wyjazdów i brania udziału w turniejach na całym świecie. Przynajmniej w teorii. Historia pokazała bowiem wiele przypadków, w których gracze nie otrzymali wynagrodzenia, byli źle traktowani lub nie otrzymali swojej części wygranej w danym turnieju. Warto podkreślić, że często kwoty te liczy się w setkach tysięcy dolarów.

#8. Chcesz być pro? Podporządkuj temu resztę swojego życia!

8

Trudno nie spodziewać się, że droga do sukcesu wiedzie przez ciężką pracę. Wielu ludzi nie wie jednak, że trzeba poświęcić praktycznie wszystko! Gracze nierzadko rezygnują ze szkoły i pracy na etat, by mieć czas na treningi. Co się dzieje z taką osobą, gdy nie osiągnie sukcesu i nie dołączy do wąskiego grona tych najlepszych i najbogatszych?

Emerytura w wieku 28 lat bez wykształcenia i doświadczenia zawodowego to nie taka świetna perspektywa...

#9. Gracze chwytają się zakazanych substancji

9

Choć brzmi to jak sprawa oczywista, wielu graczy wkraczających na scenę e-sportową nie zdaje sobie sprawy z tego, że nieładnie jest oszukiwać. Właśnie dlatego Electronic Sports League wprowadziło kontrole antydopingowe, by upewnić się, że nie biorą oni środków polepszających ich skupienie i refleks.

Swego czasu popularny był adderall i inne leki na receptę, lecz kontrole wykryły też graczy stosujących substancje zakazane, takie jak kokaina, amfetamina czy kwas.

#10. Obstawianie, łapówki i ustawianie meczów to nie tylko domena sportów tradycyjnych

10

Jeśli można na tym zarobić, z pewnością przyciągnie się typów spod ciemnej gwiazdy. Wielu graczy zagadywanych jest przez podejrzanych ludzi, oferujących stosowne wynagrodzenie za przegranie meczu lub wygranie w określony sposób, zależnie od opcji u bukmacherów.

Jest to oczywiście zabronione, a wielu graczy przekreśliło w ten sposób swoje kariery.

#11. Gusta się zmieniają, a konkretne tytuły wychodzą z mody

14

Kolejną rzeczą, jaką muszą martwić się profesjonalni zawodnicy, są trendy panujące na rynku. Konkretne gry cechują się wahaniami popularności, co oznacza, że jeśli grasz tylko w jedną, twoja kariera może skończyć się wraz ze spadkiem zainteresowania grą, której poświęciłeś kilka lat.

Aby zapewnić sobie długą karierę, warto być dobrym w to, co akurat zyskuje na popularności, a przy okazji być na bieżąco z tym, co może być modne za kilka miesięcy.
34

Oglądany: 72648x | Komentarzy: 69 | Okejek: 175 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

13.11

12.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało