Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

150 530  
261   166  
W dzisiejszym odcinku o p0rno przygodzie w pociągu TLK. Będzie też o aktorze "Gry o tron", który przyznał, że był molestowany przez starsze kobiety. Na koniec o 20-latce, którą użytkownik Tindera skrytykował za zdjęcie z tą sukienką. Faktycznie wygląda tak źle?

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

#1. Nauczyciele zawieszają strajk, a uczniowie nie dostają świadectw. "Tym gestem nauczymy Was, że trzeba być konsekwentnym"

25 kwietnia miało się odbyć zakończenie roku w II Liceum Ogólnokształcącym w Lublinie, jednak ze względu na strajk nauczycieli uroczystość przesunięto. Uczniowie nie otrzymali świadectw, co bardzo im się nie spodobało. Poniżej treść listu jednego z uczniów "Zamoya" przesłany redakcji Spotted Lublin:
Nauczyciele naszej szkoły postanowili wysłać „list” przez dziennik elektroniczny do nas oraz naszych rodziców tłumaczący całą sprawę. Znajduje się w nim bardzo skandaliczny fragment, który jest nie na miejscu: „Być może trudna była do przyjęcia nasza decyzja o nieklasyfikowaniu przez radę pedagogiczną, ale mieliśmy świadomość, że tym gestem nauczymy Was, że trzeba być konsekwentnym, wiernym własnym ideom i wartościom i że będzie to lekcja obywatelskiej postawy. Wiemy, że przesunięcie terminu odbioru świadectw mogło w Was wzbudzić poczucie niepokoju i niezadowolenia, ale wiedzieliśmy, że nie odbierzemy Wam możliwości przystąpienia do matury” – pisze jeden z uczniów klasy.
„Nauczyciele chcieli nas uczyć obywatelskiej postawy oraz bycia konsekwentnym naszym kosztem poprzez traktowanie nas jako swoich własnych zakładników, podczas gdy my cały czas martwiliśmy się o to, czy będziemy mogli w tym roku przystąpić do egzaminu maturalnego. Nie mają prawa „uczyć” nas w taki sposób!”

Treść listu nauczycieli II LO do uczniów:
Szanowni Państwo.
Na Naszych oczach dynamicznie rozgrywa się historia. My nauczyciele i Wy uczniowie jesteśmy jej uczestnikami.
Pragniemy powiedzieć Wam kilka słów o strajku. Podjęliśmy tę decyzję, choć nie była ona łatwa. Jednym z głównych i najbardziej nagłośnionych postulatów strajkowych była poprawa warunków wynagrodzenia nauczycieli i pracowników sektora oświaty, ale nie był to jedyny powód akcji protestacyjnej. Zależy nam na tym, żebyście mieli tego świadomość. Nam chodzi o taką reformę oświaty, która uwzględni potrzeby odnajdowania się młodego człowieka we współczesnym świecie. Wykazujemy tym samym troskę o przyszłość edukacji i przyszły kształt szkoły. Historia pokazuje, że państwo dobrze funkcjonuje wtedy, gdy w dobrej kondycji jest edukacja i wychowanie. A to właśnie nie jest możliwe bez dobrej, właściwej pozycji nauczyciela w społeczeństwie. Mamy poczucie, że nasz zawód jest deprecjonowany, negatywnie oceniany i nie jest doceniany nasz wysiłek oraz zaangażowanie w pracę. Z szacunku dla samych siebie i w poczuciu konieczności bronienia naszej godności podjęliśmy i kontynuowaliśmy akcję protestacyjną. Pracujemy najlepiej jak potrafimy, z pasją i zaangażowaniem, jesteśmy nauczycielami bo chcieliśmy i chcemy nimi być. Zamoy ma taką historię walki o wartości, które zobowiązują nas do bycia ludźmi kompetentnymi i konsekwentnymi, świadomymi swoich decyzji.
Dziękujemy za zrozumienie i wsparcie, które otrzymaliśmy od wielu uczniów i rodziców, emerytowanych nauczycieli i absolwentów. Wszyscy jesteśmy członkami tej samej społeczności i wszystkim nam zależy na dobru naszej szkoły, ZAMOYA.
Życzymy Państwu powodzenia na egzaminach maturalnych.
Wasze dobro zawsze leży nam na sercu.
Nauczyciele Zamoya

27 kwietnia nauczyciele z całej Polski zawiesili strajk. Jak wyjaśnił prezes ZNP Sławomir Broniarz:
Prawda jest taka, że strajk trwałby w czasie matur. I nie zdołalibyście, panie premierze Morawiecki, rozwiązać tego problemu. Nie bylibyście w stanie zastąpić nauczycieli, zaryzykowalibyście dobro uczniów, skazalibyście ich na ten stres. Nie wzięliście za nich odpowiedzialności – dlatego bierzemy ją my.

Internauci nie kryją oburzenia postawą pedagogów:
Większego świństwa nauczyciele nie mogli zrobić swoim uczniom. W imię czego? Kasy?
Nauczyciel to jednak w Polsce kolejne rozpoznanie choroby. Totalny brak odpowiedzialności i zapatrzenie w siebie.

Są też tacy, którzy widzą drugą stronę medalu:
To rząd ponosi całkowitą odpowiedzialność za to, co się dzieje w oświacie.

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

#2. Starsza pani słuchała na głos w pociągu Radio Maryja. Pasażerowie postanowili jej się odpłacić w dwójnasób

Zabawną historią podzielił się na Facebooku Maciej. Publikujemy całość:
Kufa. Ja to mam szczęście w sznelcugach. Dziś znów musiałem skorzystać z oferty kolejowej. Krótko. Ale z przygodami.
Wagon stary 2 klasy. Miejscówki. 8 osób w przedziale. 6 z nich spora więc ciasno. Ja przy drzwiach, obok kobita w moim wieku, za nią słusznej postury chłopak i pod oknem przeciętny polski emeryt. Chłopak grzecznie poprosił kobitę by podniosła podłokietnik bo ciasno. Baba na niego od razu z pyskiem i agresją "że ona nie po to 22 złote wydała żeby nie siedzieć na swoim miejscu". Że mnie do szyby przyciska jakoś jej nie wadzi.

Już wiedziałem że podróż będzie wesoła. I jest. ;-)

Pociąg ruszył a baba wyciągnęła telefon i słuchawki. Choć w działaniu to raczej głośniki bo zagłusza inne odgłosy pociągu.Odpaliła Radio Maryja i zaczęła na głos mszę zasuwać. Na tyle głośno że już wiem że to na żywo z kaplicy w Watykanie. Nie wytrzymałem ja choć widać było że wkurzeni są wszyscy. Poprosiłem ją spokojnie żeby ściszyła radio do poziomu który innym nie przeszkadza i przestała śpiewać. Tu mi baba wyjechała z ryjem że jest wolność, że Polska to kraj katolicki i że ona mszę musi wysłuchać i że jak mi się nie pasuje to mogę do Niemiec się wynosić!

Nosz kufa... Wnerwienie level 10 i rośnie. Ale co się ma z babą kłócić? Trza sposobem. Wyciągłem tableta, słuchawki i odpaliłem PornHuba-a. Kolo po jej drugiej stronie jak zobaczył co mam bez słowa zrobił to samo. Zapytałem go czy chce darmowy net. Baba siedzi między nami tak że musi oba ekrany widzieć. ;-)

Tu już baba nie wytrzymała i zaczęła wrzeszczeć żeby te bezeceństwa powyłączać! No to jej powiedziałem że Polska to wolny kraj i ja muszę jak co rano pornola obejrzeć. Albo i dwa bo dziś śwęto. ;-)

Babę zatkało. Zerwała się i poleciała po kierpocia. Jak wrócili to zażądała żeby zakazał nam oglądać pornole i wezwał policję bo ona jest molestowana. Mina kierpocia bezcenna. :-) Powiedział że każdy może oglądać i słuchać co chce o ile nie przeszkadza współpasażerom. Babę zatkało. Kierpoc by rozwiązać problem zaproponował żeby przeniosła się do przedziału służbowego. Przeniosła się. W efekcie w przedziale jakby luźniej, milej, gadamy swobodnie o pierdołach.

Edit: Przyszedł kierpoc. Bilety sprawdził. Skomentował ze śmiechem że babę bez pudła zgasiliśmy. I że metody "na pornola" nie znał. Wziął adres strony. ;-)

Zaraz Siedlce. Pozdrowienia z IC Inka na trasie DC-LLU. ;-)
(c) Babcia, DC-LLU 02.05.2019

Internauci nie kryją rozbawienia, choć podważają autentyczność strony. Dlaczego?
We wszystko uwierzę, ale że typ nie znał pornhuba to śmierdzi fejkiem xD

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

#3. Przez lata kościół wykorzystywał go do prac przy kieleckiej katedrze. Teraz wyrzucili go na ulicę. "Mój pies śpi w lepszych warunkach niż te, w których przebywał pan Janek"

Historia pana Janka poruszyła internautów, którzy szumnie krytykują hipokryzję duchownych. Poniżej treść wpisu z profilu Przyjazne Kielce:
Całe Kielce żyją sprawą Pana Janka - człowieka, który od wielu lat był wykorzystywany do prac fizycznych przy kieleckiej katedrze przez rezydujących tam księży.

Dziś - został on wyrzucony stamtąd przez proboszcza, zapewne w zemście za ujawnienie skandalicznych warunków w jakich mieszkał.
Kazano mu natychmiast opuścić miejsce w ...toalecie, które udawało pokoik, w którym przebywał od dawna.

Cała sprawa zaczęła się od wpisu na jednej z kieleckich grup, gdzie opisano skandaliczne warunki w jakich mieszka pan Jan.

Nazywany kościelnym - choć formalnie tej funkcji nie pełni przy kieleckiej katedrze, od wielu już lat pomagał we wszystkich pracach fizycznych na jej terenie, także w innych parafiach.

W zamian za to pozwalano mu mieszkać w kilkumetrowej klitce będącej częścią przykościelnej toalety, bez lodówki, łóżka czy szafy, nie płacąc mu, czasem tylko dając jakieś drobne z tacy na jedzenie...

Nie chcieliśmy o tym pisać, by nie zarzucono nam antyklerykalizmu (a takie zarzuty pojawiały się już przy sprawie szkoły użyczonej nieodpłatnie dla Nazaretanek), ale... są takie chwile, kiedy milczeć nie wolno. Bo wolę mieć opinię przyzwoitego antyklerykała niż... no właśnie, kogo?

Powiem tak - mój pies śpi w lepszych warunkach niż te, w których przebywał Pan Janek.

Jak można tak traktować człowieka?

Jak można - jako ksiądz, kuria, Kościół, mieć usta pełne frazesów o miłosierdziu, nauczyć o dobroci i dobrym traktowaniu drugiego człowieka, a po wyjściu z mszy - traktować drugiego człowieka jak... no właśnie, tak jak na załączonych zdjęciach?

On tam przepracował tyle lat, za miskę zupy i przykościelną norę (bo mieszkaniem tego nazwać nie można), a gdy sprawa wyszła na jaw - przez przypadek, gdy ktoś chciał mu pomóc i zorganizował zbiórkę, wyrzucić człowieka następnego dnia na bruk?

W tej samej katedrze będą za kilka godzin odprawiać mszę. Przekazywać znak pokoju, mówić o miłości, o dobrze, o dzieleniu się nim z innym człowiekiem.

Wstyd i hańba. Potem Kościół się dziwi, że ludzie do kościołów przestają chodzić.

Jak poprzedni proboszcz katedry miał dzieci z katechetką, nikogo z biskupstwa to nie oburzało. Ale jak ukazano nędzę w jakiej żyje starszy, niepełnosprawny człowiek, od lat wiernie służący kościołowi - to za to go wyrzucono na bruk?

Przyjdzie w końcu dzień, gdy to się skończy, i to bardzo źle dla Kościoła katolickiego w Polsce. Oj, przyjdzie, i to chyba szybciej niż wielu myśli.

Tekst pisałem ja, Arkadiusz Stawicki. Stanowi moją osobistą opinię i proszę jej nie utożsamiać ze stanowiskiem Przyjaznych Kielc.

Jak będzie trzeba - znajdę mu miejsce u siebie. Tak nie można traktować człowieka.

Poniżej zdjęcia:

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

Wpis udostępniono blisko 20 tys. razy. Internauci szybko stworzyli zbiórkę pieniędzy dla pana Janka. Do tej pory zebrano ponad 40 tys. zł. Pieniądze można wpłacać tutaj.

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę


Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

#4. Sąd uniewinnił pirata drogowego, który zabił 11-latka. "Mój syn leży w grobie, a on śmieje mi się w twarz!"

W 2015 roku 21-letni Stanisław G. prowadził auto pod wpływem alkoholu. Na terenie zabudowanym potrącił ze skutkiem śmiertelnym jadącego rowerem chłopca. Teraz sąd uwierzył mężczyźnie, który przekonywał, że nie widział dziecka na rowerze. Fakt, ciężko go było dostrzec, gdy jechało się po wsi z prędkością blisko 70 km/h.
Uwierzyli słowom recydywisty, który rok wcześniej został skazany przez sąd na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz zakaz prowadzenia pojazdów za jazdę po pijanemu. Jak syn mógł jechać szybko, skoro jedną ręką trzymał piłkę, co stwierdził sam sąd
- mówi w rozmowie z Faktem zrozpaczony ojciec Kacperka.

W listopadzie ubiegłego roku pirat drogowy został uniewinniony! Sprawa trafiła do sądu apelacyjnego. Ojciec chłopca nie zamierza składać broni:
Śmieje się mi teraz w twarz! Kacperek był grzecznym chłopcem. Bardzo za nim tęsknię. Miał kartę rowerową i znał przepisy. Ten, który go zabił samochodem, potrafił po uniewinnieniu przejechać pod moim domem i krzyczeć, że nic mu zrobię.

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

#5. Wszyscy rozpaczają nad Katedrą Notre Dame, a nikt nie przejmuje się spalonymi zabytkami w Polsce. "Jedna z pereł na małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej już nie istnieje"

Smutną historię zabytkowego kościoła w Libuszy opisała na profilu Rekonstrukcje i odbudowy pani Marta:
To już pewne, nasz zabytkowy kościół w Libuszy nigdy nie będzie odbudowany.

Dawno temat odbudowy jednego zabytku nie przykuł uwagi tylu mediów co w przypadku katedry Notre Dame. W Polsce też mamy jednak obiekty historyczne, zabytki architektury tradycyjnej, które padły ofiarą ognia. Czasami udaje się je odbudować. Czasami kończą niestety tak jak kościół w Libuszy:

''W lutym 2016 roku strażacy walczyli z żywiołem, próbując uratować przed ogniem drewnianą świątynię. W sobotę 16 marca 2019 przyszło im wykonać jedno z najtrudniejszych zadań w życiu – rozebrać kościół, którego pożar gasili trzy lata temu, a na odbudowę którego nie znaleziono środków''.

''Jedna z pereł na małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej już nie istnieje. Drewniany kościół w Libuszy został wykreślony z rejestru zabytków''.

''Ponad 500 lat historii znalazło się pod naszymi stopami... Co z nich zostało? Kilkadziesiąt metrów sześciennych drewna, kilogramy gwoździ – mówią druhowie''.

''Po pożarze było wiele głosów, by odbudować świątynię, która tak silnie wpisana była w uczucia mieszkańców Libuszy. Na drodze stanęły prozaiczne przyczyny - pieniądze''.

''Niestety, mimo starań, gminie Biecz nie udało się uzyskać środków na rekonstrukcję drewnianego kościoła. Koszt odbudowy po pożarze z 2016 roku wyceniono na około 3,4 mln zł. Takich środków nie ma ani parafia w Libuszy, ani gmina Biecz''.

''W miejscu spalonego trzy lata temu zabytkowego kościoła, w Libuszy zostanie tylko pusty plac''.

''Myślę, że obecne pokolenie, to dojrzałe, ma już taką smutną w sumie refleksję, że niestety ta część historii poszła z dymem - mówi sekretarz gminy Biecz Jan Szkaradek. Wydaje się też jednak nieuniknione, że następne pokolenia mogą zapytać, czy ten koszt, niespełna 4 milionów złotych, a tyle kosztują dwa autobusy, nie powinien zostać poniesiony. Przecież ten kościółek to 500 lat historii. Warto się może zastanowić - dodaje sekretarz''.

Kościół w Libuszy wybudowano przed rokiem 1513 w miejscu dwóch poprzednich kościołów z lat 1321 i 1431. Spalony w wyniku podpalenia w roku 1986 odbudowany już raz wg oryginalnego projektu i zachowując tradycyjne techniki w 1996. Przygotowywana była rekonstrukcja jego wnętrza z udziałem studentów. Malowidła na ścianach nawy i prezbiterium wg wzoru z 1601 roku mieli ponownie namalować studenci krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych...

Pożar zabytkowego kościoła nie był na tyle interesującym wydarzeniem dla ogólnopolskich mediów, by o tym informować. Wzmianki znajdziemy przeważnie na lokalnych portalach. Miejmy nadzieję, że dzięki wzmiance w dzisiejszym odcinku znajdą się osoby, które zechcą wspomóc proces odbudowy pięknego budynku. Skoro kościół nie kwapi się, by to zrobić, zróbmy to my dla dobra kultury i sztuki.

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

#6. Aktor "Gry o tron" przyznaje, że był molestowany przez fanki. "To zdecydowanie nie było miłe"

Daniel Portman, który w hitowym serialu HBO wciela się w Podricka, wyjawił, że doświadczył przekroczenia granic dobrego zachowania przez swoje rozhisteryzowane fanki:
Tyle razy byłem chwytany za krocze… przez tak wiele starszych kobiet, które były… (nie dokończył - przyp. red.). Co możesz zrobić w takiej chwili? Oczywiście powiedzieć, żeby tego nie robiły. To działo się jakiś czas. W tych czasach wydaje ci się, że ludzie potrafią oddzielić rzeczywistość od fikcji. To zdecydowanie nie jest fajne.

Najnowszy sezon "Gry o tron" cieszy się rekordowym zainteresowaniem widzów. Ostatni sezon oglądało blisko 18 mln osób.

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

#7. Wiceminister sprawiedliwości porównał nauczycieli do... żołnierzy Wehrmachtu. "Ja się z tego wycofuję"

Pod koniec kwietnia Patryk Jaki udzielił niefortunnego wywiadu Radiu Zet. Wypowiedział się w nim na temat nauczycieli protestujących 10 kwietnia:
Problem z nauczycielami jest jeszcze jeden, mianowicie, że oni walczą o godność, a sami łamią godność nauczycieli, którzy chcą, jednak, mimo tego, że każdy chciałby więcej zarabiać, ale chcą zostać z uczniami. To, co zrobili nauczyciele np. w Sosnowcu, to powiem pani, czyli ustawili szpaler, tak jak ustawiał Wehrmacht w wielu miastach, to powiem pani (...). To jest upokarzanie ludzi, ostracyzm po prostu, który dla mnie osobiście, to jest moje zdanie, jest nie do zaakceptowania. Osoby, które zrobiły ten szpaler, nigdy nie powinny być nauczycielami. Nigdy.

W kolejnym wywiadzie, tym razem dla Radia Plus, wiceminister odwołał swoje oburzające słowa:
Przepraszam, zgoda, to było słowo za dużo. Jeżeli chodzi o samą istotę rzeczy, to się nie wycofuję, nie wolno upokarzać nauczycieli.

Na to już chyba za późno.

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

#8. Ostre słowa biskupa: "Wstydźcie się, Warszawiacy! Jak się spodliłaś, Warszawko!"

Biskup Józef Zawitkowski, który jest honorowym obywatelem Warszawy, skrytykował swoje miasto na łamach długiego wiersza opublikowanego w "Naszym Dzienniku":
Warszawo, Ty moja, Warszawo! Nie poznaję Cię, Warszawo, nieujarzmiona, wierna i krwawa. O miasto moje, moje święte Jeruzalem, świńskie ryje rzucają na Twe święte kamienie. Owoce święte płaczą, bo rzucone są na zgnojenie (...). Diamentem byliście Narodu, skarbem Świętego Kościoła. Dlaczego przystaliście do bezbożnych?

Odniósł się też do zakończonego niepowodzeniem strajku nauczycieli:
Były w historii różne strajki szkolne: o język, o historię, o krzyż. Teraz w historii pokażą organizatora i najgłupszy strajk szkolny o 1000 zł na rękę. O biedna szkoło moja!

Dalej 80-latek krytykował środowiska LGBT:
Chryste królujący krzyżem nad Warszawą z Zygmuntowej kolumny. Królu z mieczem, co broni Warszawy i dobro od zła oddziela, komuś Ty dał władzę nad Warszawą? Roztrzaskaj glinianych idoli LGBT, co po ludzku grzeszyć nie potrafią. Nie wstydzisz się, Warszawko? Nie! To Ty już wstydu nie masz!

O dziwo, gejom poświęcił najwięcej miejsca:
Święte Sakramentki pod gruzami kościoła, jak święte Hostie za Warszawę ofiarowane, zaśpiewajcie: Przed tak Wielkim Sakramentem niech uklęknie Warszawa, ku nawróceniu. Matko Wincento Jaroszewska, coś powiedziała prostytutkom: Nie wstanę z kolan, póki nie stanie się tu spokój! Powiedz to lesbijkom i gejom: Na kolana! I do spowiedzi!

I jeszcze więcej:
Jak mi Cię żal, Warszawo! Ty moja dumna Pani, dziś zachowujesz się jak głupia panna, której brakło oleju. Wiosenne LGBT! Wy nawet grzeszyć normalnie nie potraficie, pachniecie tylko bezwstydem!

Obsesja Zawitkowskiego na punkcie homoseksualistów w pewnym momencie musiała ustąpić miejsca kwestiom politycznym. Czytelnicy dowiedzieli się, że:
Warszawa nie jest ani PiS-owa ani Platformowa. Warszawa jest Chrystusowa!!! Warszawa, Alejami Jerozolimskimi do placu Trzech Krzyży prowadzi, a stąd już widać Nowy Świat. Bóg dał Warszawie proroka, który w akademickim kościele wołał: Non possumus! Dalej nie możemy!

Całą tyradę szanowanego (?) duchownego można przeczytać tutaj.

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

#9. Skandal po premierze ostatniego odcinka "Gry o tron". Widzowie nic nie widzieli. Operator: "to wasza wina"

Długo wyczekiwany 3. odcinek ósmego sezonu "Gry o tron" wywołał oburzenie widzów, którzy nie byli w stanie niczego dostrzec na ciemnym ekranie swoich urządzeń. Tysiące osób żaliło się w mediach społecznościowych, że widzą jedynie ciemność i nie pomaga nawet rozjaśnianie ekranu czy zasłanianie żaluzji w pomieszczeniach. W obronie odcinka stanął kamerzysta Fabian Wagner, który pracuje przy serialu:
Wiem, że nie jest za ciemny, bo sam to kręciłem (...). Duża część tego problemu polega na tym, że wiele osób nie wie, jak odpowiednio ustawić telewizor. Wiele osób też ogląda to na małych iPadach, co w żaden sposób nie może oddać sprawiedliwości takiemu serialowi. "Gra o tron" to serial kinowy, więc musicie go oglądać tak, jakbyście byli w kinie: w ciemnym pomieszczeniu. Jeśli oglądacie nocną scenę w jasno oświetlonym pokoju, to nie pomoże wam w zobaczeniu obrazu w prawidłowy sposób

Wagner przekonuje, że twórcy serialu celowo uczynili odcinek ciemnym i dezorientującym, gdyż chcieli, by widzowie poczuli to samo, co podczas bitwy z armią umarlaków czuli bohaterowie serialu:
Showrunnerzy zdecydowali, że to musi być ciemny odcinek. Inny wygląd nie byłby właściwy. Wszystko, co ludzie chcą zobaczyć, tam jest. Ja osobiście nie zawsze muszę dokładnie widzieć, co się dzieje, bo tu bardziej chodzi o uderzenie emocjonalne.

Odcinek mimo wszystko obejrzała rekordowa liczba 17,8 mln osób.

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

#10. Poderwał dziewczynę na Tinderze tylko po to, by skrytykować jej strój. "Ta sukienka jest obrzydliwa!"

Thea jest singielką i zapaloną użytkowniczką Tindera. Gdy kobietę zaczepił niejaki George, nic nie zapowiadało dramatu. Zaczęło się od typowego: "Cześć, jak się masz?", po czym mężczyzna przystąpił do bezpardonowego ataku na sukienkę Thei, którą nosiła na jednym ze zdjęć:
Nie będę cię oszukiwał, że jesteś trochę żartem, ale ta sukienka na zdjęciu wcale ci nie pomaga (...). Musiałem ci to powiedzieć. Jest obrzydliwa, nie sądzisz? Dorośnij! I kup sobie coś przyzwoitego.

Poszło o tę sukienkę, którą Thea kupiła za 75 funtów:

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę

Internauci stanęli w obronie kobiety, nazywając George'a prostakiem i chamem:
Wyglądasz pięknie! Nie przejmuj się nim.

Do dyskusji włączyły się też inne użytkowniczki Twittera, które przyznały, że same też padły ofiarą zakompleksionych mężczyzn:
Jeden kiedyś napisał do mnie tylko po to, by skrytykować moje brwi.

Thea wciąż szuka swojego księcia z bajki (który nie będzie znał się na modzie).

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - 20-latka z Tindera zmieszana z błotem za tę sukienkę


>>> Ostatnio pisaliśmy o 25-letniej Victorii, która założyła biznes marzeń



Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
46

Oglądany: 150530x | Komentarzy: 166 | Okejek: 261 osób