Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Krótka opowieść o samojebkach, czyli 10 najważniejszych selfie w historii fotografii

34 276  
99   12  
Fotografia jest z nami już niemal od dwóch stuleci. Wszystko zaczęło się od Nicéphore'a Niépce'a i jego widoku z okna. Zdjęcie było naświetlane niemal 8 godzin, a miało to miejsce w 1826 roku. Od tamtej pory przebyliśmy już bardzo długą drogę.

Przełomowym momentem było wynalezienie i wprowadzenie na rynek fotografii cyfrowej, jednak jeszcze większym przełomem było zaimplementowanie aparatów fotograficznych do telefonów komórkowych.

Smartfony sprawiły, że obecnie robimy grubo ponad bilion zdjęć rocznie. Już w roku 2017 było to niemal 1,2 biliona, z czego aż 85% stanowiły zdjęcia zrobione smartfonami. Ogromną część tych zdjęć śmiało możemy zaliczyć do kategorii tzw. selfie (potocznie zwanych samojebkami). Przez niektórych uwielbiane, przez innych pogardzane. Wiele o selfie można mówić, jednak nie można im odebrać tego, że są bardzo popularne.




Wszelacy vlogerzy, instagramerzy, influencerzy i inne jednostki tego typu szczególnie upodobały sobie właśnie tę formę przekazu. Kiedy mają coś pokazać, pochwalić się gdzie są, zareklamować jakiś produkt itd., po prostu robią sobie zdjęcie z tym czymś w tle.

Są jednak tacy ludzie, którym wydaje się, że selfie to znak naszych czasów. Owszem, może samo słowo powstało dopiero stosunkowo niedawno, jednak idea jest z nami już od długiego czasu, choć kiedyś nazywane to było po prostu autoportretem. Robili to już wcześni malarze, a potem przejęli fotografowie. Dzisiaj mam dla was zbiór kilku najbardziej charakterystycznych i przełomowych samojebek w całej historii fotografii:

#1. Robert Cornelius i pierwsze selfie w historii



Wypada zacząć od samych korzeni autoportretu fotograficznego. Jako pierwszy wykonał go Robert Cornelius w 1839 roku tzw. techniką dagerotypii. Na odwrocie zdjęcia widniał napis: „the first light picture ever taken” (ang. pierwszy światłowy obraz w historii). Skupmy się może jednak nieco bardziej na osobie samego Corneliusa.

Był on synem imigrantów z Amsterdamu. Ojciec Roberta zajmował się złotnictwem, a po przyjeździe do Stanów otworzył nawet firmę produkującą lampy. Syn przejął jego zainteresowania i zaraz po szkole rozpoczął pracę w warsztacie. Bardzo dobrze znał się na polerowaniu oraz srebrzeniu przedmiotów. Jego prace były na tyle popularne, że w pewnym momencie odezwał się do niego sam Joseph Saxton (wynalazca i fotograf) i poprosił, aby Robert wykonał dla niego srebrny talerz do jego dagerotypu. Tak Cornelius zainteresował się fotografią.

Warto dodać, że Roberta fascynowała również chemia. Połączył więc te wszystkie dziedziny i udoskonalił nieco fotografię dagerotypową. W wieku 30 lat wykonał pierwsze selfie w historii, a wymagało to od niego sporo zachodu. Zdjęcie zostało zrobione przed jego sklepem w Filadelfii, a sam autor (i zarazem model) musiał siedzieć przed obiektywem około 15 minut, aby uzyskać odpowiednie naświetlenie. Złośliwi twierdzą, że mógł się chociaż uczesać do tak przełomowego zdjęcia. Wynalazcy jednak rządzą się własnymi prawami i gdzieś mają konwenanse.

#2. Hippolyte Bayard i pierwsze oszustwo w fotografii



Jeśli Roberta Corneliusa śmiało możemy uznać za ojca samojebek, to Bayarda można uznać za ojca oszustw w fotografii. Ludzie wtedy nie mieli jeszcze dostępu do narzędzi takich jak Photoshop czy Gimp, musieli więc radzić sobie na swój sposób. Hippolyte po raz pierwszy dokonał tego w 1840 roku i nazywane to było fotografią inscenizowaną.

Jego zdjęcie przedstawiało topielca, choć w rzeczywistości model miał się bardzo dobrze i wcale nie był martwy. Bayard zresztą sam pozował do swojej fotografii, dlatego też znalazł się w dzisiejszym zestawieniu. Hippolyte był znany jednak nie tylko z tego. Jako pierwszy zorganizował publiczną wystawę fotografii oraz opracował metodę robienia zdjęć i otrzymywania efektu od razu w formie pozytywu.

Niestety nie zdążył przedstawić swojego projektu odpowiednim ludziom, ponieważ został pozwany przez Françoisa Arago – kolegę Louis Daguerre'a, wynalazcę dagerotypii – i tak jego szansa na sukces przepadła.

#3. Jean-Gabriel Eynard, czyli „instagramer” swoich czasów



Gdyby Eynard urodził się w naszych czasach, na pewno rozpocząłby karierę influencera i instagramera i zarabiałby krocie na reklamowaniu produktów na swoim profilu. Szwajcar był tak bardzo zainteresowany dagerotypią, że fotografia pochłonęła go bez reszty.

W rzeczywistości był też pierwszym mieszkańcem swojego kraju, który zrobił jakiekolwiek zdjęcie. Jednak zdecydowaną część jego fotografii stanowiły autoportrety. Nie wiadomo dlaczego, ale Eynard był zafascynowany samojebkami. Wykonał ich tak wiele, jak żaden inny człowiek w jego czasach. Robił je tak naprawdę przez całe swoje życie od momentu fascynacji fotografią (1839 rok) aż do śmierci (1863 rok).

#4. Henri Evenepoel i pierwsze selfie w lustrze



Evenepoel był belgijskim artystą, który zakochał się w fowizmie. Ten kierunek w malarstwie charakteryzował się żywymi kolorami i mnogością barw. Wychodził naprzeciw obecnemu w tamtym okresie w sztuce realizmowi i jego szarości.

Henri eksperymentował jednak również z fotografią. Szczególnie interesowały go autoportrety, przez co stał się pierwszym człowiekiem na świecie, który zrobił sobie selfika w lustrze, a był to rok 1897. Jeśli więc następnym razem spojrzycie z pogardą na Karynę, która wali sobie fotkę za fotką w lustrze gdzieś w publicznej toalecie, przypomnijcie sobie, że pewien Belg robił to już grubo ponad 100 lat temu.

#5. Hannah Maynard i jeszcze więcej oszustw



Hannah Maynard to z pewnością ciekawa postać. Kobieta była pierwszym fotografem na posterunku policji w kanadyjskim mieście Victoria. Popularność zdobyła dzięki swoim ekscentrycznym fotografiom, które były jej własnymi autoportretami, jednak postać kobiety pojawiała się na nich zwykle więcej niż jeden raz.

Maynard uzyskiwała ten efekt dzięki odpowiednio długiemu czasowi naświetlania i zmianie własnej pozycji w kadrze. Trzeba przyznać, że jak na tamte czasy zdjęcia musiały robić naprawdę wielkie wrażenie.

#6. Anonimowa kobieta i jej pierwsze selfie w lustrze



Mieliśmy już ojca lusterkowych selfików, to teraz czas poznać matkę. Była nią anonimowa kobieta żyjąca w czasach edwardiańskich, a sama fotografia została wykonana w okolicach roku 1905 za pomocą aparatu Kodak Brownie No. 2 wyprodukowanego przez firmę Eastman Kodak Company.

To właśnie ten aparat przyczynił się do nagłego wzrostu popularności fotografii. Sprzęt sprzedawany był zaledwie za jednego dolara, a więc niemal każdy mógł sobie pozwolić na sprawdzenie się w tej, wciąż stosunkowo nowej, branży.

Niestety nie wiadomo, kim była kobieta ze zdjęcia. Wiadomo jedynie, jakiego aparatu używała, mniej więcej w którym roku zostało zrobione zdjęcie oraz wiadomo, że była pasjonatką fotografii. Świadczą o tym te wszystkie zdjęcie, które znajdują się z prawej strony kadru.

#7. Joseph Byron i pierwsze selfie z rąsi



Mieliśmy już oszustwa w fotografii, mieliśmy pierwsze selfie w lustrze obojga płci, jednak wciąż nie mieliśmy klasycznego selfie z rąsi. Dzisiaj możemy używać do tego niewielkich smartfonów, a nawet posiłkować się specjalnymi kijami do selfie. 100 lat temu nie znano jednak takich metod i każdy musiał radzić sobie za pomocą dostępnych środków. Tak też zrobił Joseph Byron, autor pierwszej samojebki z ręki.

Mężczyzna był również założycielem prężnie funkcjonującej firmy fotograficznej The Byron Company, która działała w Nowym Jorku. Lubił fotografować produkcje sceniczne i sporą część swojego życia spędził na Broadwayu. Znany był też z chęci do eksperymentowania, głównie z autoportretami. Rezultatem jednego z takich eksperymentów jest pierwszy autoportret fotograficzny z ręki.

#8. Stanisław Ignacy Witkiewicz, czyli cudze chwalicie, swego nie znacie



Witkacy znany był nie tylko ze swoich ekscentrycznych obrazów, które malował pod wpływem różnych substancji psychoaktywnych, lecz również z eksperymentów z fotografią. To właśnie on uważany jest za prekursora polskich selfików ze sporą liczbą sukcesów na koncie.

Jeden z okresów jego twórczości w zasadzie skupiał się tylko i wyłącznie wokół autoportretów fotograficznych. Zdjęcia te warte są dzisiaj całkiem duże pieniądze. Jedno z nich, zatytułowane „Kolaps przy lampie”, zostało sprzedane za 135 000 złotych.

#9. Wielka księżna Anastazja Nikołajewna Romanowa, czyli pierwsza nastolatka i jej selfie w lustrze



Skoro mieliśmy już ojca i matkę selfie robionych w lustrze, to może przyszła pora na ich córkę. Wprawdzie nie biologiczną, jednak na pewno łączyły ich zamiłowania. Wielka księżna Anastazja Nikołajewna Romanowa żyła i tworzyła nieco później, jednak nie da jej się odmówić ogromnej miłości do fotografii – szczególnie autoportretów w lustrze.

Anastazja była córką Mikołaja II Aleksandrowicza Romanowa, cesarza Wszechrusi. Wszyscy zapewne znacie los, jaki spotkał byłego cesarza i całą jego rodzinę. Teraz jednak nie będziemy skupiać się na tej tragedii, a przyjrzymy się nieco lepiej jego córce.

Dziewczyna do robienia swoich zdjęć używała aparatu Kodak Brownie. Pozowała wielokrotnie ze swoją siostrą i wiele razy na jej fotografiach pojawiał się motyw lustra. Księżna umieszczała wszystkie swoje zdjęcia w specjalnym albumie, dzięki któremu poznaliśmy ogromną część historii rodziny Romanowów.

#10. Anonimowy pilot i pierwsze selfie w samolocie



Dzisiaj każdy lubi zrobić sobie fotkę na lotnisku lub w samolocie, aby pochwalić się wszystkim dookoła, że leci gdzieś na wakacje. Kiedyś niestety nie było to takie łatwe. Wymagało to od samego fotografa wiele zachodu i kombinowania. Nikt jednak nie powiedział, że było to niewykonalne.

Udowodnił to zresztą pewien anonimowy pilot niemieckiego, dwupłatowego samolotu rozpoznawczego DFW C.V. Niestety nie wiadomo nawet, kiedy zdjęcie zostało zrobione. Wiadomo natomiast, że aparat był przyczepiony do jednego ze skrzydeł maszyny, dzięki czemu udało się uzyskać taki efekt. Trzeba przyznać, że robi wrażenie nawet w dzisiejszych czasach, kiedy przecież niemal wszystko jest już możliwe.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5

Oglądany: 34276x | Komentarzy: 12 | Okejek: 99 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało