Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Ten kierowca to farciarz stulecia - przeżył niesamowicie groźny wypadek

42 385  
174   25  
Jedna ciężarówka zahamowała, inna nie zdążyła i najechała na tę pierwszą. Zdarza się. Jednak tutaj pomiędzy dwiema ciężarówkami było auto osobowe, którym jechał 35-letni Davi Cardoso.

11 kwietnia Davi wracał do domu z pracy w Belo Horizonte autostradą BR-040 w Brazylii, gdzie doszło do poważnego wypadku.

Oto relacja z miejsca wypadku.

Jako pierwszy na miejscu wypadku zjawił się sierżant Fabiano Silva, oficer żandarmerii wojskowej, który tak relacjonował zdarzenie:
Ciężarówka jadąca przed Fiatem Punto Daviego zmieniła pas ruchu bez sygnalizowania kierunkowskazem i zaczęła hamować. Davi jechał tuż za ciężarówką i zmuszony był również do ostrego hamowania. Samochód jadący za Davim wyhamować nie zdołał i doszło do wypadku. Samochód osobowy został zmiażdżony i wprasowany pod poprzedzającą ciężarówkę.

Świadkowie wypadku byli pewni, że osoby jadące samochodem osobowym nie żyją. Jakież było ich zdziwienie, gdy z wraku auta usłyszeli wołanie o pomoc, a z otworu, który był oknem, wychyliła się ręka kierowcy.

Nikt nie mógł uwierzyć, że kierowca przeżył katastrofę, bowiem pomiędzy ciężarówkami było ledwo 30 cm przestrzeni, którą zajmował zmiażdżony Fiat. I wtedy świadkowie usłyszeli prośbę:
Wydostańcie mnie.

Niestety nie było to łatwe, gdyż kierowca był zakleszczony, wobec czego zapewniali go, że pomoc jest już w drodze.

Fabiano Silva powiedział:
Zanim przyjechałem, Davi stracił przytomność i nie wiedzieliśmy, czy żyje, czy nie. Ale potem zaczęliśmy słyszeć dźwięki z wnętrza pojazdu. Ostrożnie zdjęliśmy przednią szybę i Dave zaczął mówić, że odczuwa ból i trudno mu oddychać. Niestety nie mogliśmy go wydostać, musieliśmy poczekać na straż pożarną dysponującą odpowiednim sprzętem potrzebnym do uwolnienia Daviego.

Thiago Mirando, kapitan straży pożarnej, powiedział:
Rozdzielenie pojazdów było bardzo trudne, bo jednocześnie musieliśmy użyć dźwigu, który podniósł kabinę ciężarówki, która najechała na auto Daviego, i poduszek pneumatycznych, którymi podnieśliśmy naczepę z samochodu będącego przed Fiatem. Cały czas monitorowaliśmy to, czy Davi żyje.

Przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego podłączył poszkodowanego do kroplówek i podawał mu tlen.

Davi przeżył, został przetransportowany do szpitala Joao XXIII. Doznał on jedynie złamania nogi i miednicy. Nie stwierdzono obrażeń narządów wewnętrznych. W tym wypadku można śmiało mówić o cudzie.

#1.

#2.

#3.

#4.

#5.

#6.

#7.

#8.

Poniżej film ze zdarzenia:

https://www.youtube.com/watch?v=bVWtqql8EXM

Oglądany: 42385x | Komentarzy: 25 | Okejek: 174 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało