Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Co nowego w technologii? W końcu zaprezentowano składany telefon, na który warto czekać

52 676  
156   34  
W dzisiejszym odcinku Microsoft w końcu rozwiąże największy dylemat każdego użytkownika komputera, poznamy świeżą wizję smartfona ze składanym wyświetlaczem i dowiemy się, jak skutecznie zepsuć dzień naszym znajomym.

#1. Anonimowy milioner zamierza urządzić „Igrzyska śmierci” w prawdziwym świecie



Kilka tygodni temu Netflix wypuścił dość głośny dokument traktujący o kontrowersyjnym festiwalu dla bogaczy. Chodzi oczywiście o Fyre i wszystkie problemy techniczne, jakie po drodze napotkał organizator. Jeśli temat jest wam mniej więcej znany, to pewnie dobrze wiecie, że sam festiwal zakończył się wielką klapą, a kłopotów było co niemiara.

Ludzie jednak nie lubią chyba uczyć się na cudzych błędach, ponieważ inicjatywa, z jaką wyszedł pewien anonimowy milioner, całkiem przypomina mi tę, z jaką wyszedł organizator festiwalu Fyre. O wszystkim można było dowiedzieć się z portalu Hush Hush, za pośrednictwem którego poszukiwane były osoby, które pomogą przy organizacji tego wszystkiego – oczywiście za grubą kasę.



Całość ma przypominać grę PUBG. Grupa śmiałków wyrzucana jest na prywatną wyspę, wszyscy zostają wyposażeni w broń do ASG (na kulki), a ich zadanie polega na przetrwaniu. Zwycięzca otrzyma nagrodę w postaci 100 000 funtów brytyjskich. Brzmi nieźle, prawda?

Wszystko ma trwać 3 dni, z czego na noc uczestnicy mają przychodzić do specjalnie przygotowanych obozów, gdzie nie będą brali udziału w grze, a będą mogli się spokojnie wyspać. Rywalizacja każdego dnia ma trwać dokładnie 12 godzin i organizator ma nadzieję, że w ciągu 3 takich dni uda się wyłonić zwycięzcę.

Czy to się może udać? Pewnie tak, jednak jestem bardzo mocno sceptycznie nastawiony, ponieważ już zbyt często byłem świadkiem, jak świetne pomysły przerastały swoich twórców i wszystko kończyło się wielką klapą.

#2. To koniec bezpiecznego usuwania sprzętu USB



Przeciętny użytkownik komputera pewnie nie zwraca na to aż tak wielkiej uwagi, jednak jeśli ktoś wyjątkowo dba o swoje dane znajdujące się na pamięci przenośnej, to za każdym razem uważa, aby zbyt pochopnie nie odpinać swojego dysku z USB komputera. Grozi to pewnymi komplikacjami, których przecież staramy się raczej unikać.

Okazuje się jednak, że już nie musimy się o to martwić. W Windowsie 10 zaimplementowana bowiem została opcja „quick removal” - pozwala ona z marszu wyciągnąć każdą przenośną pamięć masową z USB komputera tak, aby nie stała jej się żadna krzywda, a nasze dane pozostały w stanie nienaruszonym.

Funkcja ta obowiązuje domyślnie w przypadku każdego tego typu urządzenia pamięci przenośnej podpinanego do komputera. Jest przypisana do wersji 1809 Windowsa 10.

Wszystko wskazuje na to, że bezpieczne usuwanie sprzętu USB dołączy do grona memów technologicznych z cyklu: gimby nie znajo. Chociaż zaraz... przecież nie ma już gimnazjów.

#3. Istnieje strona, która za dolara zrujnuje twojemu znajomemu każdy nowy odcinek „Gry o tron”



Chyba mało który serial wywoływał w widzach tak wielkie emocje, jak „Gra o tron”. Nie powinno nas to jednak dziwić. Barwna opowieść pełna niespodziewanych zwrotów akcji, a do tego okraszona sporymi porcjami brutalnych scen. Do tego wszystkiego twórcy serialu (jak i sam autor książki, na której serial jest wzorowany) nie patyczkują się z widzami. Nie interesuje ich to, czy ktoś lubi daną postać czy nie. „Gra o tron” ma to do siebie, że zginąć może każdy w najmniej oczekiwanym momencie.

I właśnie to w tym serialu jest piękne. Włączając każdy kolejny odcinek nigdy nie wiemy, co nas czeka. To jak próbowanie fasolek wszystkich smaków: ciężko stwierdzić, czy trafimy na wymiociny, zgniłe jajo czy może na popcorn.

„Gra o tron” ruszyła już z nowym sezonem, a to daje nam nowe możliwości psucia relacji ze znajomymi. Wystarczy regularnie spoilerować im każdy kolejny epizod tak, aby nie mieli już tak wielkiej przyjemności z oglądania.



Jeśli jednak nie chcecie robić tego sami, istnieje pewna usługa, która zrobi to za was. Za jedynego dolara (za epizod) można zafundować swoim znajomym prawdziwe piekło. Co tydzień otrzymywać oni będą największe spoilery z każdego nowego odcinka serialu.

Oczywiście jest to usługa realizowana na terenie USA. Nie wiadomo, czy dotyczy to również innych krajów (w tym Polski). Jeśli jednak nie ma tego w naszym kraju, to macie gotowy pomysł na biznes.

#4. Sharp pokazuje zupełnie nowe spojrzenie na składane smartfony



Producenci, którzy prezentowali nam już swoje smartfony ze składanymi wyświetlaczami, przyzwyczaili nas do pewnego schematu. Telefon po złożeniu ma być zbliżony rozmiarem do dzisiejszych flagowców, a po rozłożeniu ma przypominać mały tablet. Co za nudy, wszyscy ciągną w tę samą stronę. Na szczęście ktoś w końcu postanowił to przerwać, a jest to... Sharp.

Tak właśnie! Firma, o której wszyscy już zdążyli zapomnieć, a której segment mobilny jest chyba całkowicie martwy albo przynajmniej umierający. Chociaż zaczekajcie. Zaraz, zaraz... czy ta koncepcja aby na pewno jest taka świeża? Nie do końca.

Coś podobnego pokazała już wcześniej Motorola wraz ze swoim telefonem Moto Razr. Nie mówmy jednak o tym głośno, dajmy Sharpowi jego 5 minut i pozwólmy się nimi nacieszyć. Telefon zapowiada się bowiem całkiem przyzwoicie.

https://youtu.be/EH0fw1XvcVQ
Wprawdzie na razie jest to tylko prototyp, jednak urządzenie po rozłożeniu ma wyświetlacz w rozmiarze 6,18 cala o rozdzielczości 1440 x 3040 pikseli. Ponoć ma wytrzymywać nawet 300 tys. złożeń i rozłożeń, podczas gdy Galaxy Fold od Samsunga ma wytrzymałość zaledwie 200 tys.

Ze względu na nieco mniejszy rozmiar składany telefon od Sharpa może pojawić się na rynku w znacznie niższej cenie, niż ma to miejsce w przypadku składaków od Huaweia czy Samsunga. Niestety firma zapowiedziała również, że nie zamierza się spieszyć ze swoim projektem. Wygląda więc na to, że na Sharpa poczekamy sobie nawet kilka lat, a szkoda.

#5. Unia Europejska publikuje własne regulacje dotyczące sztucznej inteligencji



Rozwój sztucznej inteligencji pędzi w zastraszającym tempie. To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się wyjęte żywcem z filmu SF, dzisiaj już obecne jest w laboratoriach. Jednak w tym wielkim wyścigu wielu badaczy zapomina o najważniejszym: celu rozwoju sztucznej inteligencji.

Jej podstawowe zadanie to przede wszystkim służenie nam, ludziom, w najlepszy możliwy sposób. Niestety nie jest to takie proste, ponieważ po drodze pojawia się wiele przeszkód. Niektóre z nich związane są bezpośrednio z etyką, a Komisja Europejska postanowiła pochylić się nad tym problemem i opublikowała własne wytyczne dla ośrodków badawczych.

Nie są to jednak oficjalne regulacje, a jedynie wskazówki. Przed nami jeszcze cały szereg spotkań z osobami zainteresowanymi całym tematem. W ich trakcie mają zostać przedyskutowane podstawowe zagadnienia i być może uda się dodać jeszcze małe co nieco do już opublikowanych wytycznych.

W dużym skrócie, na chwilę obecną, wygląda to mniej więcej tak:
  • Systemy sztucznej inteligencji powinny dążyć do sprawiedliwych społeczeństw, wspierając ludzkie interesy i fundamentalne prawa oraz nie zmniejszać i ograniczać ludzkiej autonomii
  • Godne zaufania AI wymaga algorytmów, które uczynią je bezpiecznym, wiarygodnym i na tyle silnym, żeby uporać się z błędami i niespójnościami w czasie całego życiowego cyklu
  • Obywatele powinni mieć pełną kontrolę nad swoimi danymi, a dane ich dotyczące nie mogą być wykorzystywane, żeby ich dyskryminować czy krzywdzić
  • Wszystkie systemy AI muszą być możliwe do zidentyfikowania
  • Systemy AI powinny brać pod uwagę cały zakres ludzkich zdolności, umiejętności i wymagania oraz zapewnić im tzw. możliwość skorzystania
  • Systemy AI powinny być wykorzystywane do wzmacniania pozytywnych zmian społecznych, odpowiedzialności ekologicznej i szanse na przetrwanie
  • Trzeba zastosować odpowiednie mechanizmy i wziąć odpowiedzialność za wszystkie systemy AI

Źródła: 1, 2, 3

Oglądany: 52676x | Komentarzy: 34 | Okejek: 156 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało