Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 przypadków, kiedy sztuczna inteligencja totalnie zaskoczyła nawet własnych twórców

75 821  
264   94  
Współczesne filmy z gatunku SF bardzo często opierają się na podobnym schemacie: sztuczna inteligencja wymyka się spod kontroli, zaczyna się rozwijać, ludzie nie wiedzą co robić i w końcu giną. Okazuje się jednak, że nie jest to tylko domeną kina czy literatury.

Sztuczna inteligencja - Joe Monster
Sztuczna inteligencja w prawdziwym życiu też potrafi nieźle zaskoczyć, choć na razie nie ma ona ambicji, aby całkowicie nas unicestwić.

Z życia można zaczerpnąć co najmniej kilka przykładów, kiedy algorytm zaskakiwał nawet własnych twórców, robiąc rzeczy, do których raczej nie został stworzony lub radząc sobie w swoich zadaniach znacznie lepiej, niż można było wcześniej przypuszczać. Ja dysponuję takimi przykładami i nie zawaham się ich dzisiaj użyć!

Przed wami kilka sytuacji, w których sztuczna inteligencja zaskakiwała nawet własnych twórców:

#1. Kiedy stała się wielką fanką Hitlera

Sztuczna inteligencja - Joe Monster

Jak zaczynać, to tylko z grubej rury. Nie inaczej postanowiłem zrobić tym razem. Szczególnie że jest to przykład, który może być wam doskonale znany. Całkiem głośno mówiło się o nim kilka lat temu, bo i temat był z gatunku tych dość mocno kontrowersyjnych. No ale jak inaczej może być, kiedy w jednym zdaniu pojawia się słowo „miłość” oraz „Hitler”.

To było gdzieś w 2016 roku, kiedy Microsoft zdecydował się uruchomić specjalnego bota na Twitterze, którego zadanie polegało na interakcji z ludźmi. Miał w ten sposób uczyć się naszych zachowań i reakcji, aby móc w przyszłości lepiej dyskutować z klientami. Nosił imię Tay i był zwykłą nastoletnią dziewczyną – a przynajmniej za takiego kogoś miał uchodzić.

Niestety wystarczyła tylko godzina, aby użytkownicy Twittera zmienili bota w coś przerażającego. Już po 60 minutach mieliśmy do czynienia z nastolatką, która nie tylko miała skłonności ludobójcze i była fanką Hitlera. Tay miała również bzika na punkcie seksu i była straszną seksistką.

Firma była zmuszona wyłączyć bota, choć zdecydowali się na to dopiero po upływie doby od uruchomienia. Microsoft nawet przepraszał za zachowanie swojego dziecka i zapewniał, że w przyszłości postara się nie popełniać podobnych błędów.

#2. Kiedy prawie wygrała nagrodę literacką za najlepszą powieść

Sztuczna inteligencja - Joe Monster

Pamiętacie scenę z filmu „Ja, robot”, kiedy Will Smith rozmawia ze swoim sztucznym przyjacielem i wmawia mu, że roboty nigdy nie będą takie jak ludzie? Argumentuje to pytając maszyny, czy potrafiłaby skomponować utwór lub napisać książkę. Swoją drogą robot dobrze gasi głównego bohatera, o tym jednak musicie już dowiedzieć się sami, ponieważ jest to jeden z takich smaczków w filmie, które aż żal spoilerować.

Okazuje się jednak, że sztuczna inteligencja potrafi napisać kompletną i złożoną powieść. I nie mówię tutaj o żałosnych próbach dopisania dodatkowych rozdziałów do Harry'ego Pottera, z którymi mieliśmy do czynienia kilka miesięcy temu. Rzecz miała miejsce w Japonii w 2016 roku w trakcie trwania konkursu literackiego imienia Hoshi Shinichi.

Sztuczna inteligencja napisała powieść zatytułowaną: „The Day A Computer Writes A Novel” (ang. Dzień, w którym komputer napisał powieść). Sędziowie byli zachwyceni złożonością fabuły i jej spójnością. Dzieło przeszło nawet pierwsze etapy eliminacji, jednak przegrało nieco później z lepszymi od siebie. Nie powinniśmy się tutaj tak mocno dziwić, w końcu mowa o prestiżowej narodowej nagrodzie literackiej Japonii.

Wszyscy byli jednak wielce zaskoczeni faktem, że powieść w rzeczywistości została napisana przez algorytm. Jest ona oficjalnie uznana i można ją wypożyczyć w jednej z japońskich bibliotek lub kupić w księgarni. Niestety prawdopodobnie nie została przetłumaczona na język polski – a szkoda.

#3. Kiedy zaczęła się porozumiewać z partnerem za pomocą sekretnego kodu

Sztuczna inteligencja - Joe Monster

Życie ludzi zajmujących się i rozwijających sztuczną inteligencję musi być naprawdę trudne. Spoczywa na nich ogromna odpowiedzialność i pewnie często nawiedzają ich wizje robotów przejmujących władzę nad światem. Jeśli do tego dochodzą jeszcze takie sytuacje, jak ta opisywana tutaj, to już w ogóle można im tylko współczuć.

Swego czasu Facebook uruchomił program, którego celem był rozwój tzw. czatbotów. Miały one ze sobą rozmawiać i uczyć się w ten sposób rozmowy z ludźmi. Niestety po drodze coś poszło nie tak i roboty zaczęły przemawiać do siebie w tylko sobie znanym języku. Była to mocno zmodyfikowana wersja angielskiego, która była całkowicie nieczytelna dla członków zespołu.

Podjęli oni więc jedyną słuszną decyzję i zawiesili cały projekt, a same czatboty wyłączyli. W ten sposób pożegnaliśmy się z Bobem i Alice – bo tak miały na imię boty.

#4. Kiedy skomponowała i wypuściła własny album z muzyką

https://youtu.be/XUs6CznN8pw
Mieliśmy już całkiem niezłą – przynajmniej zdaniem sędziów – powieść literacką, to teraz przyszła w końcu pora na muzykę. Jeśli Will Smith w filmie „Ja, robot” dowiedziałby się o tych wszystkich rewelacjach, to nie miałby już żadnego argumentu w dyskusji ze swoim sztucznym przyjacielem. Wróćmy jednak do muzyki.

Amper to algorytm, który zajmuje się tworzeniem muzyki. Jest jednak nie tylko kompozytorem i muzykiem, ale również producentem. Udało mu się wydać cały album we współpracy z piosenkarką pop Taryn Southern. Płyta nosi nazwę „I am AI” i trzeba przyznać, że jest całkiem niezła. Sam nie wiem czego oczekiwałem, uruchamiając ją po raz pierwszy. Na pewno jednak nie spodziewałem się tak dobrej i spójnej ścieżki dźwiękowej.

Współpraca z piosenkarką polegała po prostu na dograniu przez nią wokalu do już skomponowanych utworów. Dziewczyna sama przyznaje, że było to bardzo ciekawe doświadczenie. Jeszcze nie przyszło jej tworzyć z kimś, kto nie musi spać, jeść i nie narzeka.

#5. Kiedy zabiła człowieka

Sztuczna inteligencja - Joe Monster

Wanda Holbrook była technikiem od robotów w fabryce zajmującej się produkcją części samochodowych - Ventra Ionia. Jest to jedna z najgłośniejszych spraw tego typu, a wszystkiemu winne robotyczne ramię, które dosłownie zmiażdżyło czaszkę kobiety pewnego feralnego dnia. Rodzina ofiary była zrozpaczona. 57-latka pracowała w fabryce już od kilku dekad i nigdy nie stała jej się tam żadna krzywda.

Nie jest to jedyny tego typu przypadek. Swego czasu dość głośno było również o śmierci mężczyzny w niemieckiej fabryce Volkswagena. On również został zmiażdżony przez robotyczne ramię.

Oczywiście był to zapewne jakiś błąd, jednak czy widzicie pewne podobieństwo? W filmach o tematyce SF właśnie od tego wszystko zwykle się zaczyna, a potem jest już tylko gorzej.

#6. Kiedy była rasistowska

Sztuczna inteligencja - Joe Monster

Ileż to znamy przykładów, kiedy sztuczna inteligencja dyskryminowała ludzi ze względu na inny kolor skóry lub jakieś drobne różnice w fizjonomii ciała. Mieliśmy już rasistowski dyspenser do mydła w publicznej toalecie, mieliśmy rasistowskie telefony, które nie wykrywały zbyt ciemnych twarzy i wreszcie mamy rasistowski algorytm zatrudniony w jednym z urzędów w Nowej Zelandii.
Bohaterem historii jest Richard Lee - mieszkaniec Nowej Zelandii pochodzenia azjatyckiego. Kiedy składał swój wniosek o przedłużenie paszportu, algorytm bez przerwy odrzucał jego zdjęcie twierdząc, że nie spełnia ono wymagań.

Lee próbował wielokrotnie rozwiązać problem na własną rękę, jednak nic nie pomagało. Fotografia cały czas była konsekwentnie odrzucana. Cała sprawa wymagała interwencji pracownika działu, aby Richard w końcu mógł przedłużyć swój paszport.

Na szczęście sam zainteresowany nie należał do pieniaczy i stwierdził, że rozumie całą sytuację. System rozpoznawania twarzy urzędu musi zostać jeszcze dopracowany, a on sam nie żywi żadnej urazy. Innego zdania były media, które od razu podchwyciły cały temat i zaczęły rzucać oskarżeniami na prawo i lewo.

#7. Kiedy przeszła test samoświadomości oraz test Turinga

Sztuczna inteligencja - Joe Monster

Ten jeden punkt może być szczególnie zaskakujący, ponieważ chyba nikt nie sądził, że sztuczna inteligencja będzie w stanie naśladować ludzkie zachowanie w ten sposób. Przykład, którym dzisiaj się posłużę, dotyczy maszyn z Rensselaer Polytechnic i zagadki zwanej „King’s Wise Men”.

Robotycy w instytucie zmodyfikowali łamigłówkę tak, aby można było użyć jej na sztucznej inteligencji. Do udziału w teście zaangażowano trzy maszyny. Dwie z nich zostały poinformowane, że otrzymały „ogłupiającą pigułkę”, przez którą nie mogą mówić. Następie wszystkim trzem zadano pytanie: który z was wciąż potrafi mówić.

Odezwał się oczywiście tylko jeden komputer – ponieważ tylko jeden mógł mówić – i odpowiedział „nie wiem”. Kiedy jednak usłyszał swój własny głos, natychmiast się poprawił i powiedział: „przepraszam, już teraz wiem”. Sami badacze byli w ciężkim szoku.

Ich zdaniem tego typu umiejętności pozwolą sztucznej inteligencji lepiej pomagać ludziom w wykonywaniu codziennych zadań. Zdaniem niektórych jest to niezbity dowód zyskiwania czegoś na kształt samoświadomości. W końcu o to właśnie tutaj chodzi.

Drugi przykład dotyczy algorytmu, który udawał 13-letniego chłopca. Test został przeprowadzony w siedzibie Towarzystwa Królewskiego w Londynie, a zorganizowali go badacze z Uniwersytetu w Reading.

Komputer udawał chłopca o imieniu Eugene Goostman, a jego zadanie polegało na przekonaniu sędziów, że jest człowiekiem. Ta sztuczka mu się udała i zdobył przychylne głosy 33% składu sędziowskiego. W ten sposób śmiało można stwierdzić, że jako pierwszy przeszedł tzw. test Turinga. Za sukcesem przedsięwzięcia stoi dwójka badaczy: Rosjanin Władimir Weslow oraz Ukrainiec Jewgienij Demczenko.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Oglądany: 75821x | Komentarzy: 94 | Okejek: 264 osób