Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Dlaczego Steve Jobs chciał zniszczyć Androida za wszelką cenę - czyli o co w ogóle poszło?

54 516  
209   57  
Wzajemne relacje między Google i Apple były bardzo dobre. Obydwie firmy miały wspólne cele, wspólną pasję, a nawet pracowały w nich te same osoby. Jednak po premierze pierwszego iPhone'a coś się zmieniło. Ich stosunki nagle się pogorszyły, a sam Jobs powiedział nawet, że poświęci wszystko, aby zniszczyć ukochane dziecko Google. O co poszło?

Dlaczego Steve Jobs chciał zniszczyć Androida za wszelką cenę - czyli o co w ogóle poszło?
Zacznijmy może od samego początku.

2001 rok

Jak zapewne dobrze wiecie, Apple jest znacznie starszą firmą niż Google. W rzeczywistości Steve Jobs miał spory wkład w rozwój swojej przyszłej konkurencji. Założyciele Google – Larry Page i Sergey Brin – pojawili się nawet w siedzibie Apple z propozycją dla samego Steve'a. Chcieli, aby objął on kierownictwo powstającej właśnie firmy. Jobs grzecznie odmówił, jednak zapewnił Page'a i Brina, że zostanie ich mentorem i mogą na niego liczyć. To był początek wspaniałej współpracy. Jobs nie dostrzegał w Google potencjalnej konkurencji, jednak wierzył w sam projekt i widział możliwość długotrwałej i owocnej kolaboracji.

Dlaczego Steve Jobs chciał zniszczyć Androida za wszelką cenę - czyli o co w ogóle poszło?

2004 rok

Rozwój Google trwał, Apple pracowało nad własnymi projektami, a wzajemne stosunki były w najlepszym porządku. W tym właśnie roku Jobs i spółka zaczęli tworzyć pierwszego iPhone'a. Był on w tak wczesnej fazie rozwoju, że nie wiedziało o nim wiele osób. Krąg wtajemniczonych był bardzo ograniczony, więc nikt z Google nie miał jeszcze dostępu do tych informacji.

2005 rok

Szefostwo Google musiało jednak coś przeczuwać, ponieważ powoli zaczęli się przygotowywać na wielką batalię. Ciężko stwierdzić, czy to wszystko od początku miało tak wyglądać i czy Google stawiało wszystkie swoje kroki z premedytacją, jednak jedno jest pewne – w 2005 roku Larry Page i jego koledzy zakupili Androida.
Dlaczego Steve Jobs chciał zniszczyć Androida za wszelką cenę - czyli o co w ogóle poszło?

Nikt z zewnątrz (w tym Steve Jobs) do końca nie wiedział, czym tak naprawdę jest Android. Wiadomo było, że jest to firma zajmująca się tworzeniem oprogramowania dla urządzeń mobilnych. Całą resztę spowijała mgła tajemnicy.

2006 rok

Stosunki firm nadal były w najlepszym porządku. Współpraca nawet nieco się zacieśniła, bowiem obydwa zespoły wspólnie pracowały nad rozwojem i wdrożeniem Google Maps na pierwszego iPhone'a, którego premiera zbliżała się wielkimi krokami.

Siłą rzeczy Apple musiało zdradzić swoje plany odnośnie projektu pod nazwą iPhone, ponieważ w innym wypadku Google nie byłoby w stanie wykonać swojej pracy, którą im zlecono. Dzięki temu można było z całą pewnością stwierdzić, że sielanka wciąż trwała.

Dlaczego Steve Jobs chciał zniszczyć Androida za wszelką cenę - czyli o co w ogóle poszło?

Należy również dodać, że w tym samym roku Eric Schmidt dołączył do zarządu Apple, podczas gdy od 2001 roku piastował urząd dyrektora generalnego Google.

2007 rok

Jest to rok prezentacji pierwszego iPhone'a. Google pracuje nad swoim własnym urządzeniem z Androidem, jednak nie mają oni pojęcia, na czym ma w ogóle opierać się zasada działania nowego dziecka Apple. Nic więc dziwnego, że pierwszy projekt Page'a i spółki, pracujący na Androidzie, wygląda właśnie tak:

Dlaczego Steve Jobs chciał zniszczyć Androida za wszelką cenę - czyli o co w ogóle poszło?

Potem przychodzi 9 stycznia, Jobs prezentuje pierwszego iPhone'a, a cały świat dostaje prawdziwego szału. Ludzie są zachwyceni i wielu z nich uświadamia sobie, że czegoś takiego właśnie szukali całe swoje życie.

W tym momencie Google przestaje się ukrywać, zdejmuje maskę i pokazuje swoją prawdziwą twarz. Całkowicie poświęcają się branży mobilnej, a ich projektanci rzucają się w wir pracy i tworzą własne urządzenie, które opierać się ma na w pełni dotykowej obsłudze wyświetlacza.

2008 rok

Do tego momentu Steve Jobs był przekonany, że Android jest dla Google tylko nic nieznaczącym projektem – swego rodzaju hobby, któremu firma oddaje się w wolnym czasie. Prawda okazuje się być jednak nieco inna.

Doszło nawet do szczególnie gorącego spotkania w kampusie Google, na którym Jobs zapowiedział, że jeśli na rynku pojawi się urządzenie z multi-touchem pracujące na systemie operacyjnym Android, to Google może spodziewać się pozwu.

Dlaczego Steve Jobs chciał zniszczyć Androida za wszelką cenę - czyli o co w ogóle poszło?

Niestety wszyscy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że projekt Android jest już w zbyt zaawansowanej fazie i wpompowano w niego zbyt duże pieniądze, aby można było się wycofać. Segment mobilny rozwijał się w tak zastraszającym tempie, że grzechem byłoby nie łapać szansy za nogi i nie trzymać się jej kurczowo.

Podobno miały również miejsce próby przebłagania Steve'a Jobsa przez prezesów Google. Oferowali mu duże pieniądze, aby ten dał spokój i pozwolił im robić swoje. Też chcieli dla siebie kawałek tego wielkiego tortu. Jednak prezes Apple miał to gdzieś. Całe spotkanie podsumował krótkim zdaniem:

Nie chcę waszych pieniędzy. Nawet jeżeli zaoferujecie mi 5 miliardów dolarów. Nie chcę ich, mam ich mnóstwo. Chcę, abyście przestali wykorzystywać nasze pomysły w Androidzie.

No właśnie, ponieważ Jobs był przekonany, że Google to złodzieje, a wszystkie pomysły są kradzione. Użył nawet nieco ostrzejszych słów:

Zniszczę system Android, bo to kradziony produkt. Jestem gotów rozpętać wojnę termojądrową, aby to zrobić. Aż do mojej śmierci, poświęcę swoje ostatnie tchnienie i ostatniego centa z 40-miliardowego majątku Apple.

Dlaczego Steve Jobs chciał zniszczyć Androida za wszelką cenę - czyli o co w ogóle poszło?

2009 – 2010 rok

Zarząd Google wciąż próbował łagodzić konflikt z Apple. Niestety wszystko to nie przynosiło żadnego rezultatu. Page i spółka wciąż powtarzali „nie bądź taki, Steve” - Jobs jednak nie chciał słuchać i tylko szydził z ich daremnych prób przekonania go.

No cóż, skoro Jobs nie chce się godzić, to nie pozostało już nic innego, jak pójść po swoje z pełną gębą. W tych latach wysłali oni do HTC łatkę obsługi multi-dotyku – przekroczyli więc linię, której mieli nie przekraczać, a o której kilka lat wcześniej wspominał Jobs grożąc pozwami. Nexus One otrzymał więc swój multi-touch, a Google otrzymało pozwy patentowe. No i się zaczęło...

Dlaczego Steve Jobs chciał zniszczyć Androida za wszelką cenę - czyli o co w ogóle poszło?

Rozpoczęła się wielka batalia, która ciągnęła się przez całe lata. Jeden pozew za drugim. Firmy próbowały się wzajemnie wykończyć z lepszym lub gorszym skutkiem. Nie było wyraźnego faworyta, każdy ponosił podobne straty. Żaden jednak nie chciał odpuścić.

Wszyscy jednak radzili sobie całkiem nieźle na rynku mobilnym. Na świat wychodziły kolejne iPhone'y, a coraz więcej producentów decydowało się na podjęcie współpracy z Google, witając na pokładzie swoich urządzeń Androida.

Sytuacja nie zmieniała się aż do śmierci Jobsa. Dopiero Tim Cook zauważył, że cała ta wojna nie ma najmniejszego sensu i należy dojść do porozumienia. Ustalono więc pewne warunki, które obowiązują do dzisiaj. I mimo wciąż istniejącej różnicy zdań, Google i Apple współistnieją w pięknej harmonii, nie robiąc sobie nawzajem większej krzywdy.


Źródła: 1, 2, 3, 4

Oglądany: 54516x | Komentarzy: 57 | Okejek: 209 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało