Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Historia najbardziej charakterystycznych znaków firmowych wielkich wytwórni filmowych II

46 398  
198   15  
Te znaki znamy wszyscy. To bowiem one otwierają seanse naszych ulubionych filmów. Jesteśmy do nich tak bardzo przyzwyczajeni, że nawet nie zdajemy sobie sprawy, że ewoluują one na naszych oczach. Przed wami kolejna porcja historii słynnych filmowych znaków firmowych.


DreamWorks

W 1994 roku doszło do biznesowego spotkania się wielkiej trójcy amerykańskiego kina: słynnego reżysera Stevena Spielberga, prezesa The Walt Disney Company Jeffreya Katzenberga oraz Davida Geffena - producenta filmowego i znanego filantropa. Panowie założyli wytwórnię filmową, która to wkrótce odniosła potężny sukces.



Spielberg, który był pomysłodawcą znaku firmowego, chciał, aby graficzną wizytówką DreamWorks był wygenerowany komputerowo obrazek mężczyzny z wędką siedzącego na Księżycu. Kierownik działu efektów wizualnych, któremu zlecono przygotowanie projektu, uznał, że lepszy efekt będzie, jeśli logo zostanie namalowane ręcznie. Za zgodą reżysera zwrócił się więc do zaprzyjaźnionego malarza – Roberta Hunta. Ten wywiązał się z umowy, a nawet stworzył alternatywną wersję obrazu, gdzie zamiast dorosłego mężczyzny na Księżycu siedzi chłopiec. Konkretnie – syn Hunta, William. I to właśnie ten znak firmowy najbardziej spodobał się Spielbergowi.



20th Century Fox

Początki istnienia tej wytwórni miały miejsce w 1930 roku, kiedy to współpracę nawiązali ze sobą reżyser Darryl F. Zanuck oraz producent Joseph Schenck. Ich firma ochrzczona została mianem 20th Century Pictures. Pierwsze logo namalował utalentowany malarz wyspecjalizowany w pejzażach – Emil Kosa Jr.



Dwa lata później, gdy przedsiębiorstwo połączyło swe siły z Williamem Foxem, biznesmenem zajmującym się dystrybucją filmów, ten sam malarz został poproszony o wprowadzenie zmiany w stworzonym przez siebie obrazie.



Ciekawostka - Kosa najbardziej znany jest ze swoich późniejszych prac jako zatrudniany przez największych hollywoodzkich twórców specjalista od tak zwanego matte-paintingu, czyli techniki precyzyjnego malowania krajobrazów i teł, które później nanoszono na film. To właśnie Kosie zawdzięczamy realistyczny malunek sterczących z ziemi szczątków Statui Wolności w „Planecie małp”.



Pixar

W 1986 roku wyrzucony z Apple’a Steve Jobs kupił od George’a Lucasa odpowiedzialny za tworzenie animacji komputerowej dział wytwórni LucasFilm - Graphics Group. Niedługo potem przemianowana na Pixar firma nawiązała współpracę z Walt Disney Pictures, a owocem tego mariażu był film „Toy Story” - pierwszy w historii pełnometrażowy film stworzony tylko i wyłącznie przy użyciu animacji komputerowej. To właśnie przed seansem tej produkcji widzowie mogli zapoznać się z charakterystycznym logiem firmy. Zanim jednak do tego doszło, wytwórnia już w 1986 roku nominowana była do Oscara za krótkometrażową produkcję o dwóch grających w piłkę lampach.



Twórca tego sympatycznego klipu, John Lasseter, zainspirował się własną lampą (popularną szczególnie w Norwegii - Luxo-N1), która to stała na jego biurku. Jako że króciutki film był w tamtym czasie dziełem przełomowym, a Pixar potrzebował maskotki, naturalnym krokiem było uczynienie z niej wspomnianej lampki…



Tristar Pictures

Firma działa od 1982 roku i jak sama nazwa wskazuje, jest to porozumienie trzech „gwiazd”. Konkretnie - zależną wówczas od korporacji Coca-Cola Columbia Pictures, amerykańską stacją HBO oraz CBS - głównym kanałem telewizyjnym w USA. Prezesem firmy mianowano Victora Kaufmana, który to wychowany został w rodzinie wielkich miłośników koni i jeździectwa. Logiczne więc jest, że facet chciał złożyć hołd temu zwierzęciu i za znak firmowy wybrał wizerunek majestatycznego pegaza. Przyjaciel Kaufmana, słynny reżyser Sydney Pollack, bez wahania pozwolił mu wykorzystać fragment swojego filmu pt. „Elektryczny jeździec”.



Dzięki specjalistom od efektów wizualnych zmieniono maść konia z czarnej na białą i dodano mu skrzydła. Piękny pegaz zapowiadał seanse filmów Tristar od 1984 roku.



Na nowy, w pełni autorski już znak firmy trzeba było czekać aż do 1992 roku. Z okazji dziesiątej rocznicy istnienia wytwórni logo zostało dopieszczone do granic możliwości. Sięgnięto wówczas po efekty komputerowe, elementy ręcznie malowane, nagranie chmur z Hawajów (!) i oczywiście zaktualizowany wizerunek samego pegaza. Galopujący koń uwieczniony został na filmie gdzieś w hangarze na lotnisku w Santa Monica, a do wygenerowanych cyfrowo skrzydeł dodano detaliczne zdjęcia prawdziwych piór.



Walt Disney Pictures

Trudno wyobrazić sobie film Disneya bez początkowej animacji bajecznego zamku i przygrywającego w tle fragmentu utworu „When You Wish Upon a Sky”. A jednak przed 1985 rokiem widzowie musieli zadowolić się dość ascetycznym napisem „Walt Disney presents”.
W 1984 roku, kiedy prezesem firmy został Michael Eischner, a w wytwórni wprowadzono wiele personalnych zmian, pojawił się pomysł na stworzenie efektownego znaku firmowego.



Jako że w tamtym okresie głównym źródłem dochodu firmy Walta Disneya była sprzedaż biletów do jego słynnych parków rozrywki, uznano, że najbardziej reprezentatywnym elementem takiego znaku powinna być jedna najbardziej obleganych atrakcji Disneylandu, czyli zamek Kopciuszka. Przez kolejne lata znak firmowy ulegał dość drastycznym zmianom, jednak już na zawsze centralnym jego punktem pozostał majestatyczny budynek.

Część I


Oglądany: 46398x | Komentarzy: 15 | Okejek: 198 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało