Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

MŻJDD - przypadki beznadziejne, wstydliwe, a do tego metoda kradzieży "na dzbana"

96 734  
284   59  
Historia z uniwerku rozwala dziś system.

Ostatnio w poczekalni w przychodni podeszła do mnie para dzieciaczków, takich na oko pięcioletnich i chłopiec pyta się mnie: a skąd się biorą dzieci? Myślałem, że moje zmieszanie osiągnęło punkt ostateczny, ale wtedy zza załomu korytarza wyłoniła się ich matka i powiedziała z całą stanowczością

#1.

Ostatnio w poczekalni w przychodni podeszła do mnie para dzieciaczków, takich na oko pięcioletnich i chłopiec pyta się mnie: a skąd się biorą dzieci? Myślałem, że moje zmieszanie osiągnęło punkt ostateczny, ale wtedy zza załomu korytarza wyłoniła się ich matka i powiedziała z całą stanowczością

#2.

Klient chciał poznać przyczynę błędu. Poszedłem do programisty, a ten odpowiedział tylko, że przyczyna nieznana, ale po restarcie serwera błąd nie występuje. Napisałem to w mailu do Klienta. Mail ten szedł coraz wyżej (a Klient to duuuża spółka państwowa), aż trafił do dyrektora, a może nawet prezesa tejże. Klient wkurzył się na naszą firmę, że nie wiemy co się u nas dzieje, a ta na wszelki wypadek mnie zwolniła. Wszystko po to, aby pokazać, że wyciąga konsekwencje wobec pracowników. To była połowa ubiegłego 10-lecia, gdzie wszyscy pracowali na umowie zlecenie. Tak to jest, kiedy firma żyje tylko z jednego Klienta.

#3.

Kumpel bierze ślub z dziewczyną, która nim poniewiera, manipuluje, przez którą ma depresję... ale z jakiejś przyczyny nie może (czy nie chce?) od niej odejść. Nie wiem, czy jego życie jest do d..y, ale przerąbane ma na pewno. Niedługo biorą ślub i nie wiem, jak zapobiec tej tragedii, bo zwykłe mówienie i tłumaczenie nie pomaga. Jakieś pomysły...?

#4.

Miałem o 7:10 pociąg z miasta oddalonego ode mnie o 100 km. Połączenie to ja miałem doooobre... busikiem, potem Blablacarem, potem szybko Uberem, żeby na pewno się nie spóźnić. Na peron wbiegłem z językiem przy butach o 7:08. Pociąg był odwołany.

#5.

Miałam strasznie nieprzyjemną rozmowę w pracy, a właściwie kłótnię. Wyszłam po tym z firmy i na przystanku czekałam ponad godzinę na autobus przy 20-stopniowym mrozie! Wymarzłam jak jasna dupa, więc pierwsze, o czym pomyślałam w domu to gorąca herbata. No i zalałam się wrzątkiem.

#6.

Jak chodziłem jeszcze do liceum, to raz się uwaliłem jakimś smarem u ojca w garażu. W ogóle nie dało się tego zmyć, ale że młodziak ze mnie był beztroski, to zapomniałem o tym do reszty i poszedłem dzień później do szkoły. Przez wielkie drzwi wchodzę więc ja, dusza towarzystwa, w pierwszej części korytarza dobre pół szkoły stoi, gada, patrzą, kto wchodzi, no życie towarzyskie kwitnie. Zanim zdążyłem krzyknąć

#7. A ten obrazek widzieliśmy 100 odcinków temu! [klik] :)

https://img.joemonster.org/images/vad/img_40475/3318b692856b599d08b68395b82b3284.jpg

#8. Tytuł auto-dzbana roku?

Podjeżdżam sobie na parking w środku miasta taki między kamienicami. Podchodzi do mnie elegancko ubrany pan, mówi, że opłata co prawda aż 10 złotych, ale on weźmie kluczyki, on zaparkuje, on samochód odstawi. Poszedłem więc na zakupy i... tak, to był najgłupszy sposób, w jaki można było dać sobie ukraść samochód.

#9.

W moje urodziny wszyscy złożyli mi życzenia. Wszyscy, poza moim facetem. Mówię więc mu, że mam urodziny i że rozumiem, że zapomniał i że wcale się nie gniewam i że w ogóle porobimy sobie coś miłego wieczorem. Odpowiedział, że oczywiście pamiętał i w ogóle, tylko po prostu nie ma czasu na takie pierdoły.

#10.

Ostatnio w mojej kawiarni zrobili promocję

#11.

Pojechałem na uniwerek mojej dziewczyny (studiowała w innym mieście), żeby zrobić jej niespodziankę i ją odwiedzić. Zaczepiam więc kogoś na uczelni i mówię, że jestem chłopakiem Eweliny X i że jej szukam, bo niespodzianka. Ludzie tak na mnie jakoś dziwnie patrzą i mówią, że jej nie znają. No to ja dalej. W końcu ktoś mówi mi

Do następnych odcinków zbieramy
Wasze historie zaczynające się od słów:

"Raz w pracy miałem klienta..."

Możesz wysłać je do nas w wiadomości prywatnej,
na anonimowe.opowiesci@gmail.com
albo na Facebooka MŻJDD


Oglądany: 96734x | Komentarzy: 59 | Okejek: 284 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało