Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Dziewczynka ze zdjęcia ze Stalinem - szczęśliwe dzieciństwo Engelsiny Markizowej

29 078  
181   13  
Oto Gela (Engelsina) Markizowa, dziewczynka w marynarskim ubranku na zdjęciu ze Stalinem. Oczywiste jest, na czyją cześć otrzymali imiona ona i jej brat, Władlen. 27 stycznia 1936 roku Gela miała wręczyć dwa bukiety piwonii - jeden Stalinowi, a drugi Mołotowowi. Stalin wziął oba bukiety.

Kliknij i zobacz więcej!
Dziewczynka zdołała powiedzieć: „To dla ciebie, pozdrowienia od dzieci Buriat-Mongolii”. Spełniając prośby gości oglądających tę scenę i wykrzykujących „pocałuj go, pocałuj”, pocałowała Stalina, za co została nagrodzona gromkimi brawami.

Engelsina wspomniała, że „powrót do Ułan Ude był triumfalny - przywitano mnie, jak później witano kosmonautów. Zapraszano na różne spotkania. Byłam bardzo popularna przez półtora roku”.

Gela stała się idolką radzieckich uczniów. Sprzedaż figurek marynarzy gwałtownie wzrosła, a fryzura „na Gelę” stała się popularna wśród sowieckich dzieci.

Kliknij i zobacz więcej!

Rok później ojciec Geli został aresztowany pod zarzutem udziału w kontrrewolucyjnej panmongolskiej organizacji i prowadzenia kontrrewolucyjnych działań szpiegowskich i sabotażowych. W telegramie zaadresowanym do Jeżowa informowano, że w Buriacji „rozpoczęła działanie kontrrewolucyjna podziemna szpiegowska mongolska organizacja rebeliantów”. Aresztowano 142 osoby, w tym: „5 komisarzy, 7 sekretarzy okręgowych, 5 regionalnych przewodniczących komitetów wykonawczych, 3 oficerów NKWD, 54 członków republikańskiej organizacji, 68 kułaków i lamów. Wielu uczestników organizacji było związanych z japońskim wywiadem. Aresztowania kontynuujemy”.

Kliknij i zobacz więcej!
Ojciec Engelsiny, Ardan Markizow

Gela pod dyktando matki napisała list do Stalina. W liście, do którego dołączyła fotografię z pamiątkowego spotkania, dziewczynka napisała, że jej ojciec był „gorącym bolszewikiem, oddanym partii i osobiście towarzyszowi Stalinowi, walczył w wojnie domowej i pomagał organizować Buriacko-Mongolską Republikę”. Odpowiedzi nie było. Ojciec został rozstrzelany. Matka Geli została wkrótce aresztowana, uwięziona, a rok później została wygnana na zesłanie z córką i synem. Dwa lata później matka została znaleziona z podciętym gardłem.

Portrety Geli ze Stalinem pojawiały się na przyjęciach dla dzieci, wisiały w obozach pionierskich, szkołach, domach dziecka, przedszkolach i pałacach pionierów. Zdjęcie stało się bazą plakatów, pocztówek, a także zostało użyte przy projektowaniu pudełek czekoladek fabryki cukierniczej „Czerwony Październik”. W 1936 r. rzeźbiarz Georgij Ławrow stworzył pięciometrową rzeźbę: „Dziękujemy towarzyszowi Stalinowi za nasze szczęśliwe dzieciństwo!”. Rzeźbę Stalina i Geli zainstalowano w moskiewskim metrze na stacji Stalinskaja. Artysta Nikołaj Żukow stworzył plakat „Otoczymy sieroty macierzyńską troską i miłością!”, w którym wykorzystano zdjęcie Geli i Stalina.

Kliknij i zobacz więcej!

Po straceniu ojca Geli sytuacja stała się niezręczna - córka wroga ludu w objęciach uśmiechniętego wodza narodu - obraz ten został powielony w milionach egzemplarzy plakatów, rzeźb czy pocztówek. Wyjściem z sytuacji była podmiana tożsamości dziewczynki. Znaleziono zastępczynię - Mamlakat Nachangową, przodownicę pracy z Tadżykistanu, która wsławiła się zbierając bawełnę oburącz. Ona również została zaszczycona spotkaniem ze Stalinem i otrzymała Order Lenina. Mamlakat była starsza od Geli, innej budowy i inaczej ubrana, ale oficjalnie od teraz na zdjęciu to ona, a nie Gela wręcza piwonie Stalinowi.

Na marmurowej rzeźbie Ławrowa wymieniono podpis. Zamiast „Stalin i Gela” napisano „Stalin i Mamlakat”, a samego Ławrowa zesłano do obozu pracy na 17 lat. Artysta cudem przeżył.

Po tajemniczej śmierci matki Gelą zaopiekowała się ciotka z Moskwy. Tam dziewczynka (wg niektórych źródeł, pod zmienionym nazwiskiem) chodziła do szkoły, skończyła orientalistykę ze specjalizacją Indie i Chiny, a następnie wyjechała do Indii. Markizowa dwukrotnie wychodziła za mąż, miała 3 dzieci i zmarła w Turcji w 2004 r. w wieku 75 lat.

Kliknij i zobacz więcej!
Engelsina Markizowa w 1989 roku.
Napis nad rzeźbą Stalina i Geli: przyjaciel dzieci, morderca ich rodziców.

Oglądany: 29078x | Komentarzy: 13 | Okejek: 181 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało