Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Oto najbardziej zaszufladkowani aktorzy w branży

81 381  
262   104  
Są aktorzy wybitni, których wszechstronny talent sprawia, że z równą łatwością gwiazdy te dźwigają wymagające, dramatyczne kreacje, jak i świetnie odnajdują się w kinie lżejszego kalibru. Są też artyści, którzy mimo swoich wielkich ambicji gdzieś tam wiele lat temu utknęli w jednej roli i do dziś mają wielkie problemy, aby z niej wyjść.

Michelle Rodriguez

Ta córka Dominikanki i Portorykańczyka przyszła na świat z karabinem w dłoni oraz z bojowym wrzaskiem na ustach. Aż trudno uwierzyć, że ta drapieżna Latynoska nie jest spokrewniona z Dannym Trejo, który również od niepamiętnych lat kopiuje swój wizerunek nieokrzesanego twardziela. W przeciwieństwie do tego meksykańskiego zakapiora, Michelle jest jednak całkiem ładna, a z jakiegoś powodu połączenie egzotycznej urody z giwerami i smrodem wysokooktanowego paliwa jest na tyle wdzięczne, że zobaczenie pani Rodriguez w roli innej niż kobiety z wielkimi cojones graniczy z cudem.


Christoph Waltz

Waltz to facet, który z miejsca budzi zaufanie. Nawet jak wciela się w postać skończonego sukinsyna, nazistowskiego zbrodniarza czy obłąkanego, megalomańskiego szaleńca, to jest na tyle uroczy, że nie jesteśmy w stanie oprzeć się jego rozbrajającemu uśmiechowi. Kazał rozstrzelać dzieci? Najechał afrykańską wioskę, zabił jej wodza i wziął sobie niewolników? Stanął na czele organizacji dążącej do przejęcia władzy nad światem? Oj tam, oj tam. Niech sobie będzie nawet najpodlejszym platfusem – tego gościa po prostu nie da się nie lubić.


Adam Sandler

Widziałeś jeden film z Adamem Sandlerem? To możesz mieć pewność, że w każdej innej produkcji z tym aktorem będziesz miał do czynienia z dokładnie tym samym facetem w dokładnie tej samej kreacji. A jest to zazwyczaj rola sympatycznego, lekko nieogarniętego, dziecinnego błazna. Sandler zazwyczaj pojawia się w głupiutkich jak dowcipy o Jasiu lekkostrawnych komedyjkach lub w sztampowych do bólu kom-romach. Najczęściej już po godzinie od seansu zapomnisz o tym filmie, a jedyne co zapadnie ci w pamięć, to Adam Sandler po raz setny grający tego samego przygłupa.


Trochę szkoda, bo w gruncie rzeczy aktor ten ma talent i spokojnie mógłby częściej pojawiać się w nieco poważniejszych rolach. Ostatnio zebrał przecież sporo nagród i pochwał od krytyków za swój mocno stonowany występ w „Opowieściach o rodzinie Meyerowitz”, gdzie zagrał u boku samego Dustina Hoffmana i Emmy Thompson.

Seth Rogen

Kiedy poszukiwany jest aktor, który mógłby zagrać postać zabawnego, sympatycznego normika jarającego blanty i podchodzącego do życia w sposób mocno niefrasobliwy, to wiadomo, że Seth Rogen będzie tu najlepszym kandydatem. I nawet jeśli zdarzy mu się sięgnąć po trochę poważniejszy repertuar (jak np. rola Steve’a Wozniaka w ostatniej, filmowej biografii Steve’a Jobsa), to trudno nie odnieść wrażenia, że także i wtedy Seth sięgnie po skręta i rozwali się na kanapie.


Christopher Mintz-Plasse

Nazwisko nic wam pewnie nie mówi, ale wystarczy na tego młodego artystę spojrzeć, aby skojarzyć go z rolami nerdów, kujonów, fanów gier RPG i dzieciaków, którym starsi uczniowie zabierają drugie śniadanie. Doprawdy, trudno go sobie wyobrazić w innej kreacji. A chyba trzeba będzie, bo aktor ten ma już prawie 30 lat...


Vin Diesel

Dużo mięśni, niski głos i absolutnie zero emocji. Widzieliście kiedyś na twarzy tego gościa grymas smutku, przerażenia, czy choćby malutką łzę płynącą po jego policzku? Jeśli kiedykolwiek taki dzień nastąpi, to prawdopodobnie zarówno postać Vina, jak i jego łez, zostaną wygenerowane komputerowo. Póki co jednak aktor ten przyzwyczaił nas do twardych, pozbawionych głębszych uczuć zabijaków. Spluwy, bójki, no i oczywiście szybkie i wściekłe bryki. Najlepiej w dieslu… z V8.


Johnny Depp

Trochę szkoda tego aktora. Depp zawsze grał ekscentrycznych neurotyków, zagubionych dziwaków, nieco zdziczałych samotników i nierozumianych przez świat smutasów. I był w tym cholernie dobry, a każda jego kreacja różniła się od innych. Niestety, w ostatnich latach gość, który stworzył niezapomniane postaci w „Arizona Dream”, „Edwardzie Nożycorękim” czy „Edzie Woodzie” coraz bardziej popada w mocno autoparodystyczny, przewidywalny styl, błaznując, robiąc miny i do znudzenia kopiując swoją manierę wypracowaną szesnaście lat temu na potrzeby „Piratów z Karaibów”.


Morgan Freeman

Mądry, stary Murzyn. Nawet gdy nie pojawia się na ekranie, a jedynie jest narratorem, to zawsze jest mądrym, starym Murzynem.


Liam Neeson

Był szpetnie okaleczonym superbohaterem w „Darkmanie” Sama Raimiego, stał się Oskarem Schindlerem w niezapomnianym dziele Stevena Spielberga, a za tytułową rolę w „Michaelu Collinsie” dostał Złoty Glob. Obecnie posiada specyficzne umiejętności, które nabył po latach treningu. Umiejętności, które czynią go koszmarem dla wszystkich tych, którzy uprowadzą mu żonę, uprowadzą córkę, znowu uprowadzą żonę… i córkę też.


Mimo 66 lat na karku Neeson w ciągu ostatnich lat urósł do rangi gwiazdy kina akcji. Zazwyczaj gra doświadczonych, emerytowanych specjalistów od robienia kuku, których okoliczności zmuszają do odświeżenia sobie swojej wiedzy w zakresie łamania karków i celnego strzelania. Na szczęście gdzieś pomiędzy tuzinami bardzo podobnych do siebie akcyjniaków, Neeson pojawia się jeszcze czasem w ambitnych produkcjach (np. w „Milczeniu” Martina Scorsese, czy w „Balladzie o Busterze Scruggsie” braci Coen).

Oglądany: 81381x | Komentarzy: 104 | Okejek: 262 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało