Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

15 najdzikszych newsów tygodnia - skandaliczna porada dla zgwałconej kobiety

106 397  
307   110  
To będzie jeden z najmocniejszych odcinków w historii tej serii. Udowodnij, że nie.

#1. Na wybiegu zaprezentowano hitową torebkę mogącą pomieścić nawet kilka monet

l_175046333e877971.jpg
Bagaż doświadczeń życiowych może jednych przytłoczyć, a innych motywować do tego stopnia, by nieustannie przeć do przodu, bez oglądania się wstecz. Nie do końca wiemy, do której grupy należy projektant Jacquemus, ale to właśnie odróżnia modowych wizjonerów od zwykłych krawców. Mini Le Chiquito to w zależności od potrzeb albo portmonetka na monety, albo futerał na jedną słuchawkę bezprzewodową, albo niewielki nośnik USB, albo paznokieć akrylowy. Mierzące 5,2 cm długości akcesorium zaprezentowano podczas tygodnia mody w Paryżu i nietrudno dziwić się redakcjom pism modowych, które oszalały na punkcie młodszej siostry Le Chiquito – 12-centymetrowej torebki za 500 dolarów. Póki co nie wiadomo jednak, ile będzie kosztować mała Le Chiquito, ale na pewno będzie warta każdych pieniędzy.

#2. Floryda chce zakazać zakazywania używania plastiku

l_1750464179c35332.jpg

Podczas gdy wiele krajów świata Zachodu ogranicza używanie plastiku lub wręcz go zakazuje, Floryda chce iść pod prąd. Władze amerykańskiego stanu chcą karać leżące na Florydzie hrabstwa, które wprowadzą zakaz używania plastiku lub kremów z filtrem szkodzących rafie koralowej. Jeden z senatorów Florydy, Travis Hutson, nazywa zakazywanie używania plastiku „nadgorliwością władz” i nawiązuje do badań, na których wynik czekają władze Florydy. Badania zostały zlecone przez departament środowiska Florydy i mają wykazać wpływ plastiku na lokalne środowisko. Tymczasem organizacje ekologiczne wskazują, że komu jak komu, ale stanowi z pięknymi plażami zaśmieconymi plastikiem powinno zależeć na zatrzymaniu plastikowej fali.

#3. Badania naukowe dowodzą, że wysadzenie asteroidy w kosmosie nie uchroniłoby Ziemi przed uderzeniem

l_17504650c7136943.jpg

Sorry, fani Bruce’a Willisa czy tam Bena Afflecka – wbrew temu co pokazywali w „Armagedonie” nie da się rozpieprzyć asteroidy za pomocą bomby atomowej. Naukowcy z prestiżowego John Hopkins University w USA stworzyli model komputerowy, by zbadać rozpad kosmicznych skał po kolizji w kosmosie. Wyniki nie napawają optymizmem: do zniszczenia asteroidy potrzeba by było znacznie większej siły niż wytworzona przez bombę atomową. Nawet jeśli udałoby się jakimś cudem namówić Bruce’a Willisa na kolejną samobójczą misję, to i tak nic by to nie dało, bo zgodnie z symulacją przeprowadzoną przez badaczy nawet po atomowym rozłupaniu asteroida i tak złożyłaby się z powrotem w całość dzięki sile własnego pola grawitacyjnego. Pozostaje mieć nadzieję, że do czasu prawdziwej próby uda się wymyślić jeszcze lepszą bombę. Trzymajmy kciuki za Iran i Najlepszą Koreę.

#4. Izraelska prasa prosi Marie Kondo o zrobienie porządku z konfliktem izraelsko-palestyńskim

l_1750466286b27314.jpg
„Nazywam się Marie Kondo, a to jest Jackass”

Wygląda na to, że konflikt izraelsko-palestyński utknął w martwym punkcie i nie zanosi się na zmianę. A że przyparty do muru człowiek będzie gotów na wszystko, to dlaczego by nie spróbować rozwiązań nieszablonowych. Dlaczego by nie wyjść z pudełka, szczególnie że pasuje ono do kontekstu, jak nic innego. Izraelski dziennik Haaretz proponuje, by do rozwiązania trwającego od dziesięcioleci konfliktu zaangażować znaną japońską sprzątaczkę. Marie Kondo stworzyła autorską metodę sprzątania, czym zapewniła sobie międzynarodową popularność. Jeden z autorów Haaretza proponuje przenieść filozofię wg Kondo na grunt dyplomatyczny. Według tej filozofii Kondo miałaby na przykład podzielić Jerozolimę na różne obszary przypisane właściwym grupom, tak jak grupuje się przedmioty w domu zgodnie z ich przeznaczeniem. Rolę przedmiotów zaś pełniłyby zwaśnione strony, czyli Żydzi i Arabowie. Kwestię Zachodniego Brzegu Jordanu Kondo mogłaby rozwiązać przenosząc niektóre obozy, zaś pustą przestrzeń w Strefie Gazy można by było twórczo zagospodarować. Potencjał, jak widać, jest olbrzymi, więc Netflixie, na co czekasz?

#5. Google dyskryminowało niektórych mężczyzn

l_175046752a4ceca5.jpg

Czy to już moment przełożenia wajchy? Moment, w którym krzyki jednej ze stron przechyliły szalę i po rozwiązaniu problemów tej strony trzeba będzie przyjrzeć się tym samym problemom, ale po drugiej stronie? Na szczęście to nie nasza sprawa, tylko sprawa Google. Internetowy gigant musiał wypłacić w 2018 roku prawie 10 milionów dolarów wyrównania z tytułu różnic w zarobkach pomiędzy mężczyznami i kobietami. W opublikowanym przez siebie raporcie Google wspomina, że połowa tej kwoty poszła na wyrównania dla nowych pracowników, ale nie wiadomo, jak rozłożyły się proporcje pomiędzy kobiety i mężczyzn. Jednak wśród programistów poziomu czwartego doszło do znaczącego rozjazdu, jeśli chodzi o fundusze uznaniowe, których mężczyźni otrzymali mniej niż kobiety. Nie zazdrościmy, ciągłe balansowanie na linie, z miliardami gapiów, musi być szalenie stresujące.

#6. Dzieciak siedział na kiblu tak długo, że się zaklinował

l_1750468e149b67d6.jpg

Czasy nadeszły takie, że podobne zdarzenia będą następować częściej, ale nasze szczęście polega na tym, że możemy wyciągać wnioski z cudzych historii i unikać ryzykownych sytuacji i skutkującego nimi zażenowania. Dzieciak z chińskiego miasta Wuhan będzie miał jeszcze sporo czasu, by zapomnieć o tym, co spotkało go podczas posiedzenia. 6-latek zaklinował się na sedesie i nie mógł zejść. Młodzian zbyt długo grał na smartfonie i nawet nie zorientował się, gdy jego ciało najprawdopodobniej zapadło się w desce sedesowej. Chłopak wezwał rodzinę na pomoc, ale nawet oni nie dali rady go wydostać. Należało zadzwonić po straż pożarną, która również miała problem z uwolnieniem chłopaka i dopiero po godzinie zmagań rozcięła deskę sedesową, wyswobadzając 6-latka.

#7. Łabędzie, które uzależniły się od fast foodów, pokonują kawał drogi, żeby dostać ulubioną przekąskę

l_17504693e44ac177.jpg

Jakiś czas temu za pośrednictwem badań naukowych udowodniono, że tłuste, niezdrowe jedzenie potrafi do pewnego stopnia uzależniać tak samo jak używki. Naukowcy nie spodziewali się jednak, że wyniki ich badań potwierdzą łabędzie. Ptaki znad jeziora Windermere w północnej Anglii potrafią pokonać 2–3 kilometry do pobliskiego miasteczka Bowness-on-Windermere, by szukać słonych i tłustych przekąsek. Zwierzęta plądrują śmietniki i nagabują mieszkańców, żeby zdobyć jakiegoś hambugsa w maślanej albo fryty na smalcu. Miejscowe służby tłumaczą, że to ludzie przyzwyczaili łabędzie do śmieciowego jedzenia, karmiąc nim ptaki, i teraz trudno będzie zmienić nawyki żywieniowe łabędzi.

#8. Zniknęły pieniądze, do których dostęp miał tylko zmarły prezes

l_1750470e90a440a8.jpg

Tę sprawę opisywaliśmy kilka tygodni temu. Twórca platformy QuadrigaCX pośredniczącej w handlu kryptowalutami zmarł, ale nie upoważnił wcześniej nikogo do zarządzania platformą, więc dostęp do niej i ogromnych pieniędzy jej klientów miał zabrać ze sobą do grobu. Jednak jakimś cudem 137 milionów dolarów zgromadzonych na kontach klientów również zginęło, o czym poinformował zespół powołanych przez sąd ekspertów, którym udało się złamać zabezpieczenia i dostać się na serwery QuadrigaCX. Co więcej, pieniądze zniknęły w kwietniu 2018 roku, czyli kilka miesięcy przed domniemaną śmiercią Geralda Cottena. Śledztwo wykazało też między innymi, że firma nigdy nie zgłaszała swoich rozliczeń finansowych oraz że wewnątrz struktur firmy utworzono na Quadridze 14 kont, za pośrednictwem których wyprowadzono środki na zewnątrz.

#9. Mężczyzna został zagryziony przez lwa, którego trzymał w ogródku

l_17504718228b4269.jpg
- Pachniesz tak, że mógłbym cię schrupać.
- Wojtek, weź nie żartuj.

I nie chodzi bynajmniej o jakiś kurnik w Botswanie, a wschodnie Czechy, gdzie 33-letni Michal Prasek hodował lwa i lwicę. 33-latek igrał z ogniem, bo zwierzęta trzymał w klatkach w zaimprowizowanej zagrodzie. I się doigrał, bo znaleziono go martwego w jednej z klatek. Mężczyzna starał się wcześniej o pozwolenie na hodowlę, ale z jakiegoś tajemniczego powodu miejscowe władze takiego pozwolenia wydać nie chciały i regularnie karały mężczyznę grzywnami. Konflikt narastał, bo lokalni mieszkańcy średnio widzieli siebie i swoje domy w sąsiedztwie dzikich kotów z Afryki. Już wcześniej o mało nie doszło do tragedii, gdy rowerzysta zderzył się z lwicą, którą Prasek wyprowadzał na spacer. Wygląda jednak na to, że mieszkańcy odetchną z ulgą, bo z braku właściciela i lepszych opcji zwierzęta zastrzelono.

#10. Złodziej próbował ukraść samochód – zrezygnował, gdy okazało się, że w aucie znajduje się manualna skrzynia biegów

l_1750472ec763b8c10.jpg

Ułatwienia mają to do siebie, że usypiają naszą czujność i czynią nas bezbronnymi, gdy przychodzi pora prawdziwej próby. Owszem, automatyczna skrzynia biegów ułatwia poruszanie się autem – szczególnie w mieście – ale jeśli swoje złodziejskie rzemiosło rozwijało się w oparciu o kradzieże samochodów z automatem, to można przeżyć niemiłą niespodziankę – tak jak to się stało w przypadku niedoszłego złodzieja w amerykańskim mieście West Valley City. Mężczyzna najpierw podszedł do feralnego auta i zagroził znajdującemu się wewnątrz kierowcy bronią, a gdy ten wysiadł, złodziej wsiadł do środka i chciał odjechać, ale wysiadł i uciekł, gdy tylko zorientował się, że auto wyposażono w manualną skrzynię biegów, której nie potrafił obsłużyć.

#11. Mężczyzna zaczął dusić drugiego, bo ten nie chciał przestać śpiewać kolęd

l_17504738edf30fe11.jpg

Policja w hrabstwie Allegheny niedaleko Pittsburgha w amerykańskim stanie Pensylwania odebrała zgłoszenie o incydencie, do którego doszło na drodze nr 28. Policjant, który przybył na miejsce, zobaczył zaparkowane auto i dwóch szarpiących się ze sobą mężczyzn. Jednym z nich okazał się 25-letni Clayton Lucas, który zgodnie z zeznaniami drugiego mężczyzn rzucił się na niego, bo ten nie chciał przestać śpiewać kolęd, gdy wspólnie jechali autem. Lucas został aresztowany, ale kierowca sam może mieć do siebie pretensje, bo napastnik uczciwie ostrzegał go, że jak nie przestanie, to go udusi. Zresztą, kto normalny śpiewa kolędy w marcu.

#12. Mężczyzna chciał pozwać portal technologiczny, bo portal technologiczny miał wykorzystać jego zdjęcie w swoim artykule o tym, dlaczego wszyscy hipsterzy wyglądają tak samo – okazało się, że to nie ten sam mężczyzna

l_17504746751004e12.jpg

Opisywana w tym miejscu historia jest zbyt mocna nawet jak na standardy tej serii. Prestiżowy MIT Technology Review opublikował artykuł opisujący tzw. efekt hipstera, czyli zjawisko, które polega na tym, że grono osób sprzeciwiających się kulturze masowej zaczyna upodabniać się do siebie. Artykuł opatrzono zdjęciem noszącego czapkę i flanelową koszulę młodego mężczyzny z brodą. Ilustracja nie spodobała się jednemu z czytelników, który napisał do portalu zarzucając mu nielegalne wykorzystanie swojego wizerunku. Zarzuty wydawały się absurdalne, ale dyrektor kreatywny MIT TR napisał dla pewności do Getty Images, banku zdjęć, z którego kupiono fotografię do artykułu, i poprosił o wyjaśnienie sprawy. Dział prawny GI sprawdził szczegóły po swojej stronie i poinformował portal, że mężczyzna ze zdjęcia nazywa się inaczej niż mężczyzna zgłaszający swoje roszczenia. Mężczyzna, który wysunął oskarżenia, przyznał Getty Images rację. Wszyscy tylko spojrzeli po sobie z niedowierzaniem, ale przeprosin od mężczyzny nie usłyszeli.

#13. Strona pośrednicząca w wynajmie wakacyjnych obiektów poleciła kobiecie zgwałconej w jednym z takich obiektów wystawić mu negatywną opinię

l_175047569f4497113.jpg
„Damy też pani 15% rabatu na kolejną podróż”.

Trip Advisor to jeden z największych internetowych serwisów umożliwiających rezerwację miejsc noclegowych na całym świecie. W ciągu kilkunastu lat działalności serwis zgromadził rzesze wiernych użytkowników, którzy wystawiają swoje opinie i recenzują dostępne w serwisie obiekty. Osoby zarządzające Trip Advisorem zdają się uważać, że wystawiane opinie mogą boleć mocniej niż rana postrzałowa, ponieważ doradziły zgwałconej kobiecie wystawienie negatywa obiektowi, w którym ją zgwałcono. Kobieta twierdzi, że została zgwałcona przez przewodnika w obiekcie, który zarezerwowała przez Trip Advisora i zgłosiła sprawę serwisowi, by serwis mógł przestrzec inne potencjalne ofiary. Trip Advisor tłumaczy, że polityka serwisu nie przewiduje zdejmowania obiektów ze strony nawet na czas wyjaśnienia sprawy. Serwis okazał za to uprzejmość i przesłał kobiecie przykładowe opinie dotyczące gwałtu w innych hotelach, by mogła się na nich wzorować, pisząc swój komentarz.

#14. Weganie przyczynili się do śmierci prosiąt, które przyszli ratować

l_17504765a5eb9f014.jpg

Tak przynajmniej twierdzą właściciele farmy Sandilands Farm w brytyjskiej miejscowości Maugherton. Jak tłumaczy pracująca na farmie Sylvia Hook, weganie zlecieli się do jej gospodarstwa, żeby zaprotestować przeciwko ubojowi świń. Dwieście nietrawiących mięsa osób szturmem wdarło się do chlewni, żeby ratować zwierzęta przed niechybną śmiercią. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, że sami przyśpieszą los niektórych zwierząt. Jak tłumaczy jedna z pracownic gospodarstwa, weganie wyciągali prosięta, żeby je przytulić, a później odkładali zestresowane maluchy do nie swoich zagród. Zdezorientowane maciory rzucały się po zagrodach i raniły swoje i nie swoje młode, kilka z nich tratując na śmierć. Weganie z grupy Meat the Victims, którzy zorganizowali całą akcję, odpierają zarzuty i twierdzą, że mieli prawo najechać „fabrykę śmierci”.

#15. Swój żywot zakończył kultowy „Twój Weekend”

1750477fd57d38a15.jpg

Śmierć tradycyjnej prasy, którą wieszczy się od dobrych kilku lat, dopadła jeden z najstarszych polskich magazynów o tematyce szarpanej, dzięki któremu anatomię ludzkiego ciała poznawaliśmy w szczegółach jeszcze przed pierwszymi lekcjami biologii. Koniec „Twojego Weekendu” okazał się jednak bardziej niespodziewany niż pokazują branżowe standardy. Zamiast odejść na zawsze po lekkim wzruszeniu ramionami, „Twój Weekend” został na chwilę przed śmiercią przebrany. W ostatnim wydaniu magazynu znalazły się „materiały o sile, mądrości i pięknie” stworzone przez „utalentowane redaktorki, autorki i fotografki oraz równie zdolnych redaktorów i autorów”, by zwrócić uwagę na kwestię równości płci. Wystawiony w grudniu 2018 roku na licytacji tytuł kupiła grupa reklamowa VMLY&R, która przygotowała ostatni numer z Gazetą.pl.

>>>I nie zapomnij zobaczyć, jak kobieta zawstydziła trochę grupę wysportowanych mężczyzn<<<.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14

Oglądany: 106397x | Komentarzy: 110 | Okejek: 307 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało