Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

O nieprawdopodobnej karierze tego szwedzkiego duetu w dużej części zadecydował przypadek! Czy pamiętacie jeszcze Roxette?

36 741  
212   46  
To musiał być rok 1993. Korzystając z nieuwagi rodzicielskiego oka udało mi się zobaczyć fragment nocnej ramówki kanału Polonia 1. Jakaś niezbyt urodziwa pani z blond-ondulacją na głowie demonstrowała widzom swój nadmuchany silikonem cycek wykonując niezbyt popisowy taniec na rurze. Moją małoletnią uwagę nie przykuła wtedy jednak samicza golizna, ale kawałek, który leciał w tle. „And I go la la la la la she's got the look!” - ta radosna melodyjka do dziś wywołuje u mnie żwawy przytup


Nie powiem, żebym był jakimś wielkim fanem tego szwedzkiego duetu, jednakże duża część mojego dzieciństwa skąpana była w kolejnych, wielkich hitach Roxette. Mając więc podpisaną umowę z moim nostalgicznym „ja”, zobowiązałem się stać na straży dobrego imienia tego zespołu. W sumie to całkiem niepotrzebnie, bo muzyka grana przez Marie Fredriksson i Pera Gessle’a w dalszym ciągu świetnie się broni. Szczególnie na tle przaśnego popu przełomu lat 80. i 90.

Zanim powstało Roxette, Per Gessle był już gwiazdą

W 1977 roku liczący sobie osiemnaście lat Gessle założył z kumplem zespół Grape Rock. Gdy rok później do młodych muzyków dołączyli inni, zaprzyjaźnieni artyści grupa przemianowała się na Gyllene Tider. Już pierwsza płyta tej kapeli odniosła olbrzymi sukces w Szwecji, a każde kolejne wydawnictwo rozchodziło się jak świeże bułeczki. Grający na gitarze, młodziutki wokalista szybko stał się gwiazdą w swoim ojczystym kraju, a do współpracy zapraszali go najwięksi wyjadacze szwedzkiej sceny, wliczając w to Fridę – byłą członkinię ABBY. Tfu!



W 1982 roku muzyk zaproponował swojej znajomej, z którą wcześniej przez bardzo krótki czas grał w punkowej grupie Strul, o to, by wspomogła jego zespół chórkami.


Zespół Strul

Odtąd drogi Marie Fredriksson i Pera Gessle’a krzyżowały się już znacznie częściej. Kiedy w 1984 roku artystka udzieliła się na anglojęzycznym albumie Gyllene Tider, szwedzką formacją zainteresowała się należąca do EMI amerykańska wytwórnia Capitol Records. Przynajmniej sześć kompozycji z albumu „Heartland” trafiło do rozgłośni radiowych i spotkało się z ciepłym przyjęciem. Jeśli jednak Gyllene Tider miało robić karierę za oceanem, trzeba było czym prędzej zmienić nazwę grupy. Wybór padł na utwór legendarnej, brytyjskiej grupy Dr. Feelgood pt. „Roxette”.

https://www.youtube.com/watch?v=Yp2DvPKh118
Zespół Roxette rozpadł się już w 1984 roku!

Mimo dużych nadziei pokładanych w tym projekcie, Roxette zaliczyło klęskę na amerykańskim rynku. Wprawdzie numer „Teaser Japanese” grany był na antenie MTV, ale nie pomogło to w rozruszaniu sprzedaży płyty.

https://www.youtube.com/watch?v=yGTFkXPP2oE
Muzycy postanowili więc rozwiązać zespół i pójść osobnymi ścieżkami. Gessle skupił się na karierze solowej. Wkrótce po raz kolejny spotkał się z Marie Fredriksson, która zgodziła się wystąpić gościnnie na jego płycie. Na pomysł, aby Per i Marie założyli formację i już zawsze występowali razem wpadł dyrektor szwedzkiego oddziału EMI - Rolf Nygren.



Co szkodziło spróbować? Per przetłumaczył na język angielski jeden z kawałków, nad którymi niedawno pracował - „Svarta glas”, Marie zaśpiewała swoje partie wokalne i powstała kompozycja „Neverending Love”. Występująca pod nazwą Roxette para artystów zawojowała tym numerem szwedzkie listy przebojów.

https://www.youtube.com/watch?v=6F1VtKn15kE
Trzeba było kuć żelazo, póki ciepłe. Nie było czasu na nagrywanie nowych kompozycji, więc Gessle szybko przetłumaczył na język Szekspira kilka innych numerów swego autorstwa. W 1986 roku gotowy był już album „Pearls of Passion”, który zachwycił Szwedów, podobnie jak wydany rok później bożonarodzeniowy singiel z utrzymanym w świątecznym klimacie kawałkiem, który dopiero za kilka lat, w zmienionej formie zrobił z Roxette międzynarodowe gwiazdy.

Pewien student pomógł zespołowi zrobić karierę w USA

Zanim duet przystąpił do pracy nad drugim swoim albumem, Per spotkał się z szefami EMI i zaproponował, aby wysunąć na przód wokal Marie. Pomysł spodobał się nie tylko im, ale także i fanom wcześniejszych dokonań dwójki artystów, którzy teraz dostali w swe ręce płytę „Look Sharp!”. To na tym wydawnictwie znalazły się takie przeboje jak „The Look” czy „Listen to Your Heart”. Szwedzi byli zachwyceni, a reszta świata dopiero miała się o Roxette dowiedzieć. Gessler nagrywając ten album pragnął wejść ze swoją muzyką na rynek europejski, a przede wszystkim – do Niemiec. Takie zadanie wcale nie jest łatwe, gdy brak dobrego managera i kogoś, kto pomógłby promować zespół za granicą.

https://www.youtube.com/watch?v=LlVI7ZNiFlI
Nieoczekiwanie przebój „The Look” zaczął dość często rozbrzmiewać na antenie pewnego radia w Minneapolis! Bliżej nikomu nieznany, szwedzki student z wymiany, zabrał ze sobą album zespołu do USA. Jakimś cudem płyta musiała trafić do rąk radiowego prezentera, który docenił muzykę duetu.



Wytwórnia EMI, która wcześniej nie chciała po raz kolejny współpracować z Roxette, widząc zainteresowanie szwedzką grupą, postanowiła wydać płytę „Look Sharp!” w Stanach Zjednoczonych. Przy okazji też przebojowy singiel „The Look” zaczął być grany w wielu rozgłośniach radiowych.
Szefowie wytwórni szybko zorientowali się, że ta kura znosi złote jajka. Wkrótce o Roxette usłyszeli też mieszkańcy Niemiec, Australii i wielu innych krajów.

Boże Narodzenie złamanych serc i 3000 dolarów

W 1989 roku, czyli w momencie, gdy Roxette robiło gigantyczną karierę w USA z Perem i Marie spotkali się przedstawiciele firmy Touchstone Pictures. Filmowcy pragnęli, aby duet nagrał utwór, który mógłby rozbrzmieć na ścieżce dźwiękowej do filmu „3000 dolarów”. Miała to być romantyczna historia pewnego przystojnego i szalenie bogatego biznesmena oraz sympatycznej, nieco nieobytej, prostytutki…



Muzycy chcieli wziąć udział w tym projekcie, ale niestety nie mogli. Byli przygnieceni nawałem roboty – koncerty i promowanie kolejnego singla („Listen to Your Heart”) zabierały im większość czasu. Zaproponowali więc reżyserowi tego filmu, aby wziął sobie nagrany ponad dwa lata wcześniej i wydany w Szwecji jako singiel, bożonarodzeniowy numer „It Must Have Been Love (Christmas for the Broken Hearted)”. Kawałek ten był bardzo popularny w ojczyźnie artystów, ale nikt go jeszcze za bardzo nie znał w USA. Pozbawiona motywów świątecznych i delikatnie zmieniona wersja tego przeboju trafiła więc na ścieżkę dźwiękową produkcji, która w swojej ostatecznej formie nosiła tytuł „Pretty Woman”. Romantyczna historyjka z Julią Roberts stała się olbrzymim przebojem na całym świecie, co tylko dodało impetu z jakim Roxette podbijał kolejne, światowe rynki.

https://www.youtube.com/watch?v=k2C5TjS2sh4
Zespół nagrywał też w języku hiszpańskim

Zawrotna kariera Roxette trwała aż do 1994 roku, kiedy to duet postanowił postawić na nieco mocniejsze, gitarowe brzmienie. Album „Crash! Boom! Bang!”, mimo że został dobrze przyjęty przez krytyków, nie sprzedał się już tak dobrze, jak wcześniejsze wydawnictwa grupy. Roxette nieco zwolniło tempa. Zespół niedługo potem wydał jeszcze jeden album z największymi hitami, a także płytę ze swoimi najbardziej znanymi balladami, które nagrano ponownie, w odrobinę zmienionej aranżacji oraz w… hiszpańskiej wersji językowej!

https://www.youtube.com/watch?v=MB7ZmnG3q3w
Po kilkuletnie przerwie, szwedzki duet wrócił do nagrywania i wydał dwie płyty, które osiągnęły względny sukces. Marie i Per nie zamierzali jednak odwiesić mikrofonów na kołek, Kolejne albumy kompilacyjne i trasy koncertowe sprawiały, że nikt o tym zespole zapomnieć nie mógł. Szaleńcze tempo życia szwedzkiej formacji zwolniło dopiero w 2002 roku, kiedy to Marie po rutynowym joggingu zemdlała w swoim domu i trafiła do szpitala, w którym postawiono jej najgorszą z możliwych diagnoz.

To twoje ostatnie miesiące życia!

Guz na mózgu! I to złośliwy. Lekarze nie mieli wątpliwości, że dni artystki są policzone i że w najlepszym wypadku, o ile jej organizm dobrze zareaguje na leczenie, uda się jej zagwarantować jeszcze kilka, względnie komfortowych, miesięcy życia. Wszystkie zaplanowane koncerty zostały odwołane, a wkrótce Marie trafiła na operacyjny stół. Udało się wyciąć guza, ale jednocześnie uszkodzono znaczną część mózgu wokalistki. Krótko po zabiegu Marie skierowana została na chemioterapię i serię naświetlań. W wyniku zabiegu chirurgicznego, Marie straciła możliwość czytania i pisania, część jej ciała została sparaliżowana. Artystka prawie całkowicie straciła też wzrok w prawym oku. Nie zamierzała jednak akceptować pesymistycznych wizji lekarzy. Już parę miesięcy po operacji, razem ze swoim przyjacielem z zespołu odebrała z rąk króla Szwecji - Gustawa XVI, medal. Był to pierwsze jej publiczne pojawienie się od czasu, kiedy trafiła do szpitala.



Życie po raku

Mimo że uszkodzenie mózgu odebrało jej możliwość pisania, Marie w ramach terapii rysowała węglem. Zaczęła też razem ze swoim mężem pracować nad solową płytą, która światło dzienne ujrzała już w 2005 roku. W międzyczasie artystka zorganizowała też pokaz swoich malunków. Wszystkie z prac wystawionych na sprzedaż momentalnie znalazły swoich nowych właścicieli.
Marie wróciła także do występów na scenie. Gościnnie pojawiała się u boku różnych artystów, a w 2009 roku nieoczekiwanie dołączyła do wykonującego akustyczne wersje przebojów Roxette Pera Gessle’a podczas jego koncertu w Amsterdamie.



Niedługo potem duet zaczął oficjalnie koncertować, a nawet i nagrywać materiał na nowy album! Do 2016 roku wydano jeszcze dwa kolejne…
W 2014 roku Roxette zagrał sporo koncertów w ramach trasy z okazji 30. rocznicy istnienia grupy. Niestety część z tych występów trzeba było odwołać, gdy lekarze oznajmili wokalistce, że zbyt duże tempo może bardzo źle odbić się na jej, i tak już słabym, zdrowiu. Podczas ostatnich koncertów Marie śpiewała na siedząco.



„The joyride on the road is over now.” - rzekł Per Gessle i pożegnał się z fanami. Dla Roxette skończyła się epoka występów na żywo. Lider i gitarzysta grupy wrócił do współpracy z Gyllene Tider. Zebrał też kilku niezłych muzyków (w tym i nową wokalistkę), z którymi grywa koncerty jako Per Gessle’s Roxette.



Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
3

Oglądany: 36741x | Komentarzy: 46 | Okejek: 212 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.10

15.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało