Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

MŻJDD - najgorszy okrzyk jaki można było z siebie wydać w trakcie...

77 120  
265   89  
Jak zwykle trochę pecha, trochę łóżkowych doznań i nieco życiowych niesprawiedliwości. Zapraszamy!

#1. Zaradny chłopak

Sprawdziłam właśnie wyciąg z konta i dopiero się zorientowałam, że jak mój chłopak mówił "wpadaj do mnie, zamówię pizzę, ja zapraszam", to tak naprawdę płacił moją kartą, którą miał raz w życiu w rękach.

#2. Dzielenie się jest super!

Mam swój jeden ulubiony kubek, w którym zawsze piję poranną kawę. Dziś się dowiedziałam, że mój współlokator używa go do rozmrażania martwych myszy dla swojego węża...

#3. No to poprawili!

Do pracy jeżdżę tramwajem, na który dojeżdżam rowerem. Przez dwa lata zostawiałem rower przypięty do stojaków na rowery i nie było nigdy żadnych przykrych niespodzianek. Miesiąc temu, po przyjechaniu na stację tramwajową, okazało się, że cały teren przed przystankiem jest odgrodzony i coś budują. Zmuszony więc byłem zostawić rower przypięty do pobliskiego ogrodzenia. Kiedy wróciłem wieczorem z pracy, roweru na miejscu nie zastałem. Złodziej rozciął pręt ogrodzenia i nawet nie patrzył na zapięcie. Tydzień później okazało się, że teren został odgrodzony, żeby zbudować krytą wiatę na rowery.

#4. Pewnie ekspert od chińskich bajek...

Poznałam chłopaka na jednym z polskich konwentów. Wszystko było cacy - aż do początku września. Stwierdził, że go nie podniecam, nawet moje 85E go nie podnieca, seksu nie będzie, ani żadnego dotyku. Kochać, mnie nie kocha, a jest tylko ze mną dlatego, aby miał z kimś porozmawiać. Chyba czas najwyższy się go pozbyć.

#5. Nowa, wymarzona fucha!

Przez dwa miesiące starałem się o swoją robotę i dziś, po przepracowanym dokładnie tygodniu, dzwoni do mnie mój szef i mówi, że zamykają całą placówkę. Się napracowałem...

#6. To chyba nie było przemyślane z żadnej ze stron

Chciałam jakoś wpłynąć na mojego chłopaka, żeby przestał palić, więc mówię mu "a nie wolałby całować się z ładną dziewczyną, zamiast palić?". Na co on odpowiedział "wolałbym, ale przecież byłabyś zazdrosna".

#7. A ten obrazek widzieliśmy 100 odcinków temu! [klik] :)

#8. Pytanie do was, Bojowniczki i Bojownicy!

Zacząłem ją poznawać z innej strony podczas wspólnego projektu w pracy, po poznaniu jej lata wcześniej i nijako-normalnego kontaktu - jak to między współpracownikami, ale nagle byliśmy na tyle sobą zaintrygowani, że poszło to dalej... Są minusy - mężatka, dom na kredo, ale machina ruszyła... Długie rozmowy najpierw na tematy ogólne, potem coraz bardziej prywatne, następnie doszedł cudownie spędzany czas, wspólne wypady okraszone kłamstwem, aby mogły dojść do skutku... Generalnie poziom zrozumienia i dopasowania, jakiego nigdy nie doznałem... Obustronne deklaracje uczuciowe i inne słowne braki wyobrażenia świata bez siebie, kto jak nie my, mamy siebie i mamy to coś! Dopasowanie pasji, zgranie umysłowe, czyste wow niczym wycięte z jakiegoś romansidła... Cudowne ponad pół roku w tajemnicy przed światem, podczas którego nie raz wspominała, że w jej związku jest nie tak, jak być powinno, pomimo wielu prób reanimacji dalej egoizm, brak chęci, zaangażowania i inne, jednak nie miała odwagi z tym zrobić cokolwiek, status quo... Dopiero zebrała się w sobie, aby coś zmienić, gdy zdarzyła się tragedia w jej życiu prywatnym. Kilka dni przed jej zmianą pracy, zakomunikowała mi, że nie ma siły jechać na 2 fronty i to koniec, definitywnie niczym w milionerach, cokolwiek bym nie zrobił, bo potrzebuje teraz samotności, aby ułożyć sobie w głowie

#9. Niektórzy to mają problemy...

Panicznie boję się myszy i szczurów. Mam fobię, nawet nie mogę patrzeć na zdjęcia. Kilka tygodni temu w moim domu pojawiła się mysz, była widoczna kilka dni, zastawiliśmy z mężem pułapki, ale się nie złapała, pomyśleliśmy, że znalazła drogę na zewnątrz i uciekła. Wczoraj zaczęłam się już czuć bezpiecznie, chciałam zlikwidować pułapki. Zgadnijcie, co przecisnęło się pod drzwiami łazienki i przepuściło na mnie szarżę, kiedy siedziałam wieczorem na toalecie. Miałam półgodzinny atak paniki.

#10. Chcieli dać mu coś do zrozumienia...

Zobaczyłem wczoraj moich rodziców w łóżku podczas tego, co normalnie się robi w łóżku i teraz nie mogę tego odzobaczyć. Ogólnie to ja mam 40 lat, oni po 70.

#11. Ależ fondue!

W trakcie uprawiania seksu (pierwszego) krzyknąłem "Boże, gdybyś to widział, tato!". Mój ojciec już wtedy nie żył.

Do następnych odcinków zbieramy
Wasze historie zaczynające się od słów:

"W trakcie uprawiania seksu..."

Możesz wysłać je do nas w wiadomości prywatnej,
na anonimowe.opowiesci@gmail.com
albo na Facebooka MŻJDD


Oglądany: 77120x | Komentarzy: 89 | Okejek: 265 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.02

19.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało