Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

MŻJDD - "myślałem, że przeżywam prawdziwe problemy, a potem przyszło życie..."

70 607  
212   46  
W dzisiejszym odcinku trochę wątków miłosnych, niewyspany ziomek w busie, nieszczęsne oddawanie krwi i więcej!

#1. I cyk na balkon

Poranny papierosek i kawa na balkonie. Elegancko, fajnie. No może, gdyby nie fakt, że strasznie zimno. Pierwszym problemem było jednak to, że moja współlokatorka w porannym rozgardiaszu zamknęła mnie na balkonie i wyszła do pracy, wcześniej mi nie otwierając. Parę godzin na mrozie, niby źle, ale... wiecie, jaka jest reakcja dupy na porannego papierosa z kawą. Tak więc, jeśli widzieliście ostatnio dziewczynę srającą na balkonie do siatki z Tesco, to pozdrawiam sąsiadów.

#2. Telefon do przyjaciela

Wzięłam telefon koleżanki, żeby zadzwonić do swojego chłopaka. Co ciekawe, miała już jego numer w kontaktach. Był zapisany jako  misiaczek

#3. Wpis z komentarzy pod jednym z poprzednich odcinków

Ostatnio jadąc na lotnisko, miałem taki plan: Pomyślałem, że usiądę w autobusie z tyłu i jak będzie mało osób, to zwyczajnie się tam położę. Na drugim przystanku przysiadła się 3-osobowa rodzina zajmująca 4 miejsca. Gdy dalej autobus się zapełnił, wsiadł jakiś chłopak. Baba, która obok mnie siedziała, krzyczy do niego przez całego busa

#4. Kawaler alone

Przygotowałem wieczór kawalerski dla mojego najlepszego kumpla i naszych znajomych. Jak wysłałem im zaproszenia, to się dowiedziałem, że się umówili, że ktoś inny zrobi kawalerski niespodziankę. Był wczoraj i nawet nikt mnie nie zaprosił.

#5. Yyy...

W głębokiej depresji nażarłem się piguł i jakimś cudem uwiodłem śliczną kobietę. Niestety byłem trak naćpany, że nie mogłem stanąć na wysokości zadania. Mimo to bardzo się napaliłem i zacząłem tak maniakalnie się masturbować, że kobieta, z którą byłem, nie wiedziała, jak się zachować. Poczekała, aż skończę i poszła w dal. Nigdy więcej nie wziąłem piguły.

#6. Zamienił stryjek

Tydzień temu rzuciłem moją gównianą pracę, w której miałem fajnych kumpli, bo dostałem stanowisko w mojej wymarzonej robocie, w której jak się okazało, pracują same szuje i mendy pełne jadu, zawiści i wkurwienia na cały świat. Chętnie bym wrócił, ale nie mam już jak.

#7. A to mogliśmy zobaczyć 100 odcinków temu - klik

#8. Powodzenia!

Poznałem pannę, którą rzucił narzeczony. Pech chciał, że po miesiącu naszej znajomości postanowili do siebie wrócić. Zrozumiałem to i puściłem wolno, życząc powodzenia, bo zależało mi na jej szczęściu, chociaż mówiłem, że gówno z tego wyjdzie. Po powrocie okazało się (tak jak przewidywałem), że jednak coś nie zgrzyta i to z dnia na dzień coraz bardziej. Wyczułem kolejną okazję, bo to była właśnie ta kobieta, której zawsze szukałem i wiedziałem, że jeśli mogę, to muszę zrobić wszystko, żeby ją zdobyć. Po prawie roku starań zostawiła go, żeby być ze mną, a po kilku tygodniach okazało się, że mnie oszukuje. Jednego dnia gotowała mi obiadek po pracy, a 2 dni później znalazłem na jego Facebooku ich wesołe zdjęcie razem. Poświęciłem dla niej wszystko łącznie ze studiami, z których mogę wylecieć po 4. roku, bo tyle sobie narobiłem zaległości z jej powodu, a ona potraktowała mnie jak śmiecia dla kogoś, kto jak śmiecia traktował ją, dopóki nie dowiedział się, że jest zagrożony. Najlepsze jest to, że mam na nią takie haki, że mógłbym sprawić, że wszyscy by się od niej odwrócili łącznie z nim, rodziną, znajomymi oraz zakończyłaby swoją karierę na uczelni, a ja przez swoją dobroć powiedziałem jej jedynie: powodzenia...

#9. Problemy pierwszego świata?

Miałem 16, może 15 lat. Paliłem wtedy efajki i dobrze się z tym kryłem. Tego dnia byłem akurat w galerii. Bardzo dużej galerii w centrum miasta. Otacza ona taki spory plac, gdzie można usiąść na zewnątrz i na przykład zapalić. Postanowiłem, że przysiądę na jednej z 30 ławek, bo akurat miałem telefon do wykonania. Wyciągnąłem wtedy efajkę dosłownie, żeby wziąć jednego buszka, a 3 minuty później dostałem SMS-a od mojego taty. Było w nim zdjęcie zrobione ze środka, z 2 piętra, a na nim ja jak palę. Miałem strasznie przewalone.

#10. Taka nagroda

Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że mam anemię i poszłam cała ucieszona oddać swoją pierwszą jednostkę krwi. Zemdlałam w połowie drogi do domu, a jak się ocknęłam, to stało nade mną z 5 osób i po prostu się na mnie patrzyli. Szósta, stara baba, przekonywała ich wszystkich, że jestem narkomanką i to dlatego leżę nieprzytomna na chodniku.

#11. Wiemy, wiemy...

Wiecie, jak to za młodu człowiek imprezował. Mało co wiedział na temat alkoholu, poza tym, żeby wlać w siebie, ile się da. Jako że

Do następnych odcinków zbieramy
Wasze historie zaczynające się od słów:

"Raz na imprezie..."

Możesz wysłać je do nas w wiadomości prywatnej,
na anonimowe.opowiesci@gmail.com
albo na Facebooka MŻJDD


Oglądany: 70607x | Komentarzy: 46 | Okejek: 212 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.02

15.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało