Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Tupac żyje, Stevie Wonder widzi, a Taylor Swift nie ma pępka - oto najbardziej absurdalne, celebryckie teorie spiskowe!

52 404  
130   29  
Zazwyczaj teorie spiskowe dotyczą rzeczy poważnych. Takich jak na przykład płaskość naszej planety, tajemnicze, pejsate jaszczury zasiadające na przywódczych stołkach oraz rządowe samoloty zraszające Bogu ducha winnych ludzi śmiercionośną mieszanką amelinium i gumoleum. Tymczasem okazuje się, że przez ostatnie dekady zebrało się sporo absurdalnych teorii związanych ze znacznie bardziej przyziemnym światem celebrytów i wielkich gwiazd show-biznesu.

Jesse James żyje!

Cóż, żaden to celebryta, ani gwiazdor, tylko legenda Dzikiego Zachodu. James był rabusiem i hersztem bandy ogorzałych bandytów, z którymi obrabował ponad ćwierć setki dyliżansów, banków i pociągów. Facet przez długie lata był nieuchwytny, mimo że bankierzy wyznaczyli za jego łeb niemałą nagrodę. To nie jednak łowcy głów dopadli niesławnego bandziora, ale jeden z jego najbardziej zaufanych ludzi – Robert Ford, który to połasiwszy się na gruby hajs, wszedł w konszachty z gubernatorem Missouri i został jego wtyką w gangu. Przy nadarzającej się okazji Ford wpakował Jamesowi kulkę w czachę.



Szybko pojawiły się pogłoski o tym, że James żyje, a w jego trumnie spoczywa jakiś inny umarlak. Tak w każdym razie twierdziła niejaka Calamity Jane – kobieta-rewolwerowiec, która to miała spotkać Jessego siedem lat po jego pogrzebie. Niewiasta twierdziła, że bandyta ukrywa się pod nazwiskiem Dalton. Temat rzekomo sfingowanego pochówku odżył wiele lat później, kiedy w 1948 roku liczący sobie sto wiosen J. Frank Dalton stwierdził, że to on jest słynnym przestępcą. Historia ta poruszała wyobraźnię wielu maniaków takich spiskowych teorii przez prawie cztery dekady. W 1995 roku szczątki z grobu Jamesa zostały odkopane i poddane badaniom DNA. Nieboszczykiem był Jesse. I całą ekscytację szlag trafił…

Stevie Wonder widzi!

Po kiego grzyba nieszczęsny Stevie przez ostatnich sześć dekad miałby symulować ślepotę? Tego nie wiemy, ale dość znaną w pewnych kręgach teorią jest to, że słynny, czarnoskóry muzyk ma sokoli wzrok, z którym mógłby robić karierę jako zawodowy snajper. Dowody? Ano na przykład po cholerę ślepy Wonder przyłazi na mecze koszykówki? Żeby posłuchać komentatorów?



Ponadto jednym z zainteresowań artysty jest… fotografia. Parę razy widziano go nawet robiącego zdjęcie.



No i oczywiście nie zapominajmy o dowodzie ostatecznym. Kiedyś, podczas występu z Paulem McCartneyem, były członek The Beatles przypadkiem potrącił statyw z mikrofonem. Na ratunek przyszedł Stevie, który wykazał się refleksem i w porę go złapał.



Stevie w dalszym ciągu żyje, więc nie zdziwcie się jak ktoś kiedyś, na łamach poczytnego brukowca będzie zaklinał się, że widział pana Wondera ścigającego się na torze gokartowym, albo oszukującego podczas zabawy w piniatę…

2Pac przeprowadził się na Kubę do Malezji gdzieś tam

7 września 1996 roku Tupac wracał z gali bokserskiej w Las Vegas. Raper siedział w czarnym BMW koło kierowcy – swojego przyjaciela, współzałożyciela wytwórni Death Row Records, Mariona „Suge” Knighta. Podczas postoju na światłach z prawej strony auta podjechał biały cadillac, z którego nieznani napastnicy oddali 12 strzałów. Koszmarnie podziurawiony muzyk przeżył ten atak i trafił do szpitala, gdzie walczył o życie przez sześć dni. Walkę przegrał. Czy aby jednak na pewno?



Od czasów śmierci artysty dziesiątki już razy pojawiały się doniesienia o tym, że ktoś go gdzieś widział. Ba, nieboszczyk pojawić się miał nawet, całkiem żywy, w nagranym parę lat po pogrzebie, teledysku jego rodzimej grupy Outlawz.

W 2004 roku do sieci wyciekło nagranie z Kuby, gdzie widać faceta bliźniaczo podobnego do Tupaca. To by się nawet pokrywało z zeznaniami niejakiego Michaela Nice’a, który to twierdzi, że osobiście pomagał w „przemyceniu” rapera do Barbados, skąd później przetransportowano go na Kubę. W akcji mieli brać udział członkowie Czarnych Panter, którzy wynajęli prywatny samolot.



Tymczasem całkiem niedawno głos w sprawie „nieumarłego” Tupaca zabrał Surge J. Knight – syn wspomnianego kierowcy samochodu, w którym raper został raniony. Młody Surge zbombardował Instagram nowymi „dowodami”, z których to wynika, że muzyk żyje sobie niczym pączek w maśle w jakiejś malezyjskiej wiosce. Czasem spotka się tylko z kilkoma wtajemniczonymi znajomymi, m.in. z 50-centem, Elvisem Presleyem, Beyonce czy Kanye Westem.



Taylor Swift nie ma pępka!

Serio! Niektórzy doszukują się spisku w pępku jakiejś piosenkarki pop. Ktoś kiedyś zauważył, że Taylor Swift zawsze nosi ubrania, które zasłaniają część brzucha, na której powinna znajdować się pamiątka po pępowinie. Wysnuto więc teorię jakoby artystka była pozbawiona tego charakterystycznego punktu na ciele. Sama zainteresowana tłumaczyła w wywiadach: „Po prostu nie lubię pokazywać mojego pępka”. To nie przekonało miłośników teorii spiskowych, którzy pewnie już gotowi byli uznać, że blondwłosa gwiazdka jest wyhodowaną w słoiku hybrydą człowieka i bezpępkowego kosmity z gwiazdozbioru Centaura. Zabawę popsuła sama Taylor Swift, która bezczelnie pochwaliła się swoim pępkiem przed paparazzi. Smuteczek…



Paul McCartney nie żyje (podobnie jak Miley Cyrus)

To jedna z tych teorii, które ciągną się od dekad niczym nudna telenowela. A zatem jeszcze raz: Paul McCartney nie żyje, a dowodów na to jest bardzo dużo. Plotka ta pojawiła się w 1969 roku dzięki pewnemu radiowemu dziennikarzowi. Temat podchwycony został przez pismaków, którzy dorabiali do tej teorii kolejne klocki i doszukiwali się coraz to nowych dowodów na potwierdzenie swej tezy. Paul miał zginąć na skutek ran odniesionych w wypadku samochodowym. Członkowie The Beatles uznali, że należy szybko podstawić na jego miejsce „podrabianego” McCartneya. Zorganizowali więc casting, który to wygrał niejaki William Campbell. Aby upodobnić się do zmarłego muzyka, facet musiał przejść przez szereg operacji plastycznych. A mimo to obaj mężczyźni mieli się znacząco od siebie różnić.



Według tej teorii, na kolejnych płytach The Beatles muzycy zostawiali wskazówki sugerujące, że prawdziwy Paul wącha kwiatki od spodu. Zebrało się setki takich „podpowiedzi”, z których większość, prawdę mówiąc, brzmi niczym bełkot nawiedzonego schizofrenika…

Martwa ma być też Miley Cyrus. Tak przynajmniej twierdzą niektórzy jej fani. Gwiazdka miała umrzeć gdzieś w okolicach 2010 roku, a jej miejsce zastąpiła sobowtórka. Ta podmiana ma tłumaczyć tak drastyczne zmiany w zachowaniu piosenkarki, która przez lata była grzeczną, niewinną dziewczynką przygarniętą przez wytwórnię Walta Disneya, a nagle zamieniła się w wyuzdaną prowokatorkę o fantazji uzależnionej od cracku striptizerki.



Źródła: 1, 2, 3, 4

Oglądany: 52404x | Komentarzy: 29 | Okejek: 130 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.03

20.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało