Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Kancelaria premiera swoją wpadką dostarczyła rozrywki internautom - ich komentarze są bezcenne

118 925  
518   49  
Tegoroczna wpadka kancelarii premiera to chyba najbardziej rodzinna i świąteczna "afera", jaką dało się wywołać.

W polityce chodzi o to, żeby wygrywać wybory, a żeby je wygrywać, trzeba jednać sobie serca swoich obecnych wyborców i potencjalnych wyborców. Dlatego właśnie nad wizerunkiem czołowych twarzy w polityce naszego kraju czuwają sztaby specjalistów do spraw wizerunku.

Różne bywają strategie tych specjalistów, jednak w naszym pięknym kraju utarło się, że politycy mają wychodzić na ludzi. Nie na rekinów biznesu, nie na rekinów intelektu, a na miłych, serdecznych, na takich ludzkich ludzi, którzy są nam przez to bliscy. Na takich zwykłych jak my, ale trochę lepszych.

Ich image miał oddawać przekrój społeczeństwa, które miało na nich głosować. Olek słuchał disco polo, Donald nie umiał powstrzymać syna przed złymi decyzjami, Bronek palił śmieci na działce, a szeregowy poseł nie umiał nawet do dziewczyny zagadać. Jak można ich było nie kochać, skoro są nam tak bliscy?

Zdając sobie sprawę z wielu wpadek poprzedników, PR-owcy obecnego premiera postawili na jeszcze więcej serdeczności, co miało zapobiec błędom z przeszłości. Tym sposobem ktoś wpadł na genialny pomysł.

Niech puści zdjęcie do internetu, ale żeby takie miłe było. Ze świąt najlepiej, z rodziną, z choinką, ale nie takie sztywne i oficjalne, jak Adrian zawsze daje, tylko takie miłe, serdeczne takie, naturalne, prywatne. Niech choinka nie będzie taka za ładna, tylko taka zwyczajna. Nie za gęsta, że jakaś droga jodła kaukaska, jak burżuj, tylko taki wiecheć bardziej, może sosna jakaś. I nawalone bombek każda w innym kolorze, jak w normalnym polskim domu, a nie, że jakaś elegancka jednokolorowa, jak na reklamach. W każdym polskim domu bombki muszą być różne, bo przecież zbierało się je przez lata, to i każda z innej epoki, wiadomo. No i niech coś takiego serdecznego będzie, no nie wiem, dzieci wesołe dajcie, jak się bawią pod choinką. A najlepiej to niech trzymają te dzieci na rękach, że tak serdecznie, że taka miłość w tym domu, że odpowiedzialność rodzicielska i ogólnie jak z amerykańskich filmów o świętach.

Dzieci na rękach, to będzie to... mówię wam!

Specjaliści nie przewidzieli jednak jednego. Dzieci premiera są już dość... duże.


Dzieci premiera nie są już bobasami, a całkiem dużymi dziećmi, których to za cholerę w żaden naturalnie wyglądający sposób nie dałoby się trzymać na rękach. Sam premier z małżonką najwyraźniej też nie zauważyli, że jest w tym coś naprawdę dziwnego. Zauważyli natomiast internauci, którzy z marszu przeszli do śmieszkowania na temat tej wpadki.

On ma chyba z metr siedemdziesiąt!
- wzrost syna premiera komentowała jedna z internautek
Z miejsca znalazł się ktoś, kto wykopał z czeluści internetu zdjęcie byłego premiera, które pasuje tu jak ulał w formie komentarza do sytuacji.


Kolejni internauci postanowili przyłączyć się do trendu i nowej świeckiej tradycji zapoczątkowanej przez PR-owców premiera.


"Wspólne ubieranie choinki to chyba najprzyjemniejszy z przedświątecznych obowiązków i jedna z najpiękniejszych polskich tradycji. W końcu Święty Mikołaj musi mieć gdzie zostawić prezenty. Po cichu liczę, że ja także coś znajdę pod drzewkiem..."
Brzmiał dopisek pod zdjęciem premiera. Część internautów zapewniała, że ciche prośby premiera zostaną wysłuchane i pod choinką znajdzie... dymisję.






Niektórzy poszli jednak o krok dalej.





Sytuacja okazała się też dobrym momentem na zwrócenie uwagi na sprawy naprawdę ważne (tu już serio bez śmieszków). Co bardziej kąśliwi internauci twierdzą, że premierowi nie szkoda na dźwiganie dzieci kręgosłupa, bo kręgosłup nie boli, jak się go nie ma.


Siła internetu jest oczywiście wielka i nikt nie spodziewał się, że internauci dostaną się do zdjęć w wersji jeszcze przed obróbką w Photoshopie. Oto one:



A nam nie pozostaje nic innego, jak życzyć wszystkim politykom, żeby wywoływali "afery" jedynie o takim luźnym, śmieszkowym i przyjaznym zabarwieniu.


Oglądany: 118925x | Komentarzy: 49 | Okejek: 518 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

23.03

22.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało